Reklama

Ludzie mówią

Niedziela Ogólnopolska 50/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera


Ludzie mówią, że coś jest po chrześcijańsku albo nie jest... Czyli - mówiąc prościej - coś jest lub nie w stylu Jezusa. I dobrze byłoby ten styl naśladować, bo jest on - jak mawiają dzisiaj młodzi - cool... Czyli na czasie lub ponadczasowy... Styl to coś nieuchwytnego, coś, co stanowi mieszankę osoby, aury, którą roztacza, z dodatkiem odrobiny czegoś tajemniczego, czegoś nieopisanego, czegoś, co czasem nazywane jest „iskrą Bożą”.
Ta kobiecina zdawała się nie posiadać ani owej iskry, ani aury, ani stylu. Stała sobie taka zwyczajna i jednowymiarowa na rogu ulicy. Nieporadna i dziecinna w wełnianej kamizelce i filcowych kapciach. Wiał silny, północny wiatr. I ten wiatr robił coś zabawnego z jej włosami - stawiał na sztorc, wbrew prawom fizyki, jakby bawił się tymi kilkoma siwymi pasemkami babcinych loków. Wyczekiwała. Ludzie stojący na rogach ulic, rozdrożach dróg, skrzyżowaniach tras szybkiego ruchu zawsze mają w sobie ten niepokój, niepewność, jakąś z trudem skrywaną nerwowość. Czy przyjdzie ten ktoś... Ten, na kogo z taką nadzieją czekamy? Czy pozostaniemy wstydliwie i samotnie trochę odrzuceni, trochę zapomniani, na jakimś skrzyżowaniu czy rozstaju?
Kobieta dreptała w miejscu, spoglądając to w górę, to w dół stromej ulicy. W niedzielny poranek, tak różny od poranków poniedziałkowych czy wtorkowych, panował tu jednak dostojny świąteczny bezruch, rozleniwienie zwiastujące rozkosznie powolny i pełen wolnego czasu dzień. Nikogusieńko.
Wreszcie u wylotu ulicy pojawił się młody człowiek. Kroczył energicznie, jak czynią to osoby pewne swojej urody lub stanu konta, a najlepiej jednego i drugiego. Stąpał, nie patrząc na boki, dumny, jasnowłosy, z władczo wysuniętą ku przodowi szczęką. Kobieta przesunęła stopy w filcowych kapciach ku niemu i, wyczekawszy odpowiedni moment, zagaiła:
- Przepraszam, mógłby mi pan pomóc? Zatrzasnęłam sobie drzwi do domu i nie mogę... - nie dokończyła.
- Spieszę się do kościoła - powiedział zdecydowanie młody człowiek, nawet nie zwalniając kroku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

307. rocznica cudownego ocalenia Lublina. Ekspert KUL: w tej historii jest jeszcze wiele do odkrycia

2026-06-02 10:08

[ TEMATY ]

Lublin

ocalenie

Adobe Stock

- Ta historia nie jest tak oczywista jak się mogło wydawać. Jest w niej jeszcze wiele do odkrycia - wskazuje prof. Jacek Chachaj, historyk KUL specjalizujący się w dziejach Lublina. 2 czerwca 1719 r. w Lublinie miał miejsce rozległy pożar, w wyniku którego żywioł spustoszył dużą część miasta.

Według podań historycznych pożar wybuchł na Podzamczu wówczas znajdującym się poza murami miasta, w żydowskiej dzielnicy, skąd przeniósł się do centrum ówczesnego Lublina niszcząc wszystko po drodze.
CZYTAJ DALEJ

Lublin: pikieta przed szpitalem po informacji o żywym urodzeniu dziecka po aborcji

2026-06-02 14:31

[ TEMATY ]

Lublin

Adobe Stock

Ponad 100 osób zebrało się 1 czerwca przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie. Uczestnicy pikiety pytali o los dziecka, które według Fundacji Życie i Rodzina, miało urodzić się żywe po aborcji, a następnie zmarło. Szpital wydał w tej sprawie oświadczenie.

Pikieta odbyła się w Dzień Dziecka, przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Jej hasłem było: „Co zrobiliście z tym dzieckiem?”. Uczestnicy domagali się wyjaśnień dotyczących losu dziecka oraz modlili się o zatrzymanie aborcji.
CZYTAJ DALEJ

Lublin: pikieta przed szpitalem po informacji o żywym urodzeniu dziecka po aborcji

2026-06-02 14:31

[ TEMATY ]

Lublin

Adobe Stock

Ponad 100 osób zebrało się 1 czerwca przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie. Uczestnicy pikiety pytali o los dziecka, które według Fundacji Życie i Rodzina, miało urodzić się żywe po aborcji, a następnie zmarło. Szpital wydał w tej sprawie oświadczenie.

Pikieta odbyła się w Dzień Dziecka, przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Jej hasłem było: „Co zrobiliście z tym dzieckiem?”. Uczestnicy domagali się wyjaśnień dotyczących losu dziecka oraz modlili się o zatrzymanie aborcji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję