1. Służba
„Służba w Kościele jest darem, a nie umową o pracę” – powiedział papież Franciszek. To słowa są do każdego z nas. Podkreślają, że możliwość bycia sługą dla bliźnich nie jest przymusem, ale darem, za który trzeba Bogu dziękować.
2. Keywords
Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami.
Chrystus nie neguje potrzeby istnienia władzy, stanowisk i urzędów. Podkreśla, że chrześcijanin, który sprawuje jakiś urząd, powinien to czynić z miłości, pamiętając, że jego władza jest darem od Boga.
Kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich.
Jezus podał Apostołom jasną wskazówkę, jak powinno wyglądać ich przewodzenie Kościołowi. To jest ważne dla nas wszystkich. Człowiek jest prawdziwie wielki, gdy służy Bogu i bliźnim. „Nigdy człowiek nie jest tak wielki jak wtedy, gdy klęczy przed Bogiem” – podkreślał św. Jan XXIII.
Można być człowiekiem wysoko postawionym i pokornym, ale można też być człowiekiem prostym, ale pysznym. Człowiek pyszny staje się niewolnikiem grzechu.
Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu.
Sam Jezus był zapowiadanym u Izajasza Sługą Jahwe; dał przykład doskonałej służby, m.in.. umywając nogi uczniom w Wieczerniku. Jego wielkość polega na tym, że stał się Sługą. Każdego dnia pokornie czeka na nas w tabernakulum i na ołtarzach całego świata.
Matka Boża sama określiła siebie jako Służebnica Pańska i uczy nas służby Bogu i człowiekowi, m.in. poprzez konkretną pomoc okazaną Elżbiecie.
3. Dziś
A w czym ja upatruję moją wielkość? W opinii innych, w liczbie lajków na Facebooku, udostępnień na Twitterze czy w możliwości służenia Bogu i innym?
Rada dobrowolnego ubóstwa
Słowa Ewangelii według św. Marka Mk 10, 17-30 (wersja krótsza: Mk 10, 17-27)
Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien
człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął
Go pytać: „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby
osiągnąć życie wieczne?”.
Jezus mu rzekł: „Czemu nazywasz Mnie dobrym?
Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania:
Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj
fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę”.
On Mu odpowiedział: „Nauczycielu, wszystkiego
tego przestrzegałem od mojej młodości”.
Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł
mu: „Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko,
co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb
w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną”. Lecz
on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony,
miał bowiem wiele posiadłości.
Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich
uczniów: „Jak trudno tym, którzy mają dostatki,
wejść do królestwa Bożego”. Uczniowie przerazili
się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł:
„Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego
tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej
jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż
bogatemu wejść do królestwa Bożego”.
A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą:
„Któż więc może być zbawiony?”. Jezus popatrzył
na nich i rzekł: „U ludzi to niemożliwe, ale nie
u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe”.
Koniec krótszej perykopy.
Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: „Oto my opuściliśmy
wszystko i poszliśmy za Tobą”.
Jezus odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam:
Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca,
dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii,
żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym
czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól,
wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie
przyszłym”.
Oto słowo Pańskie.
CZYTAJ DALEJ