Reklama

Świadkowie Męki

Poncjusz Piłat

Niedziela Ogólnopolska 10/2004

Jacek Malczewski, „Chrystus przed Piłatem”

Jacek Malczewski, „Chrystus przed Piłatem”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie był zręcznym politykiem. Zaraz po objęciu w 26 r. urzędowania wniósł do Jerozolimy godła wojskowe z wizerunkiem cesarza, co obrażało uczucia religijne Żydów. Na skutek skargi zaniesionej do Rzymu zmuszony był do cofnięcia tej decyzji. Pewny siebie, dawał odczuć swoją władzę. Był znienawidzony przez Żydów. Po zabraniu funduszy świątyni na budowę akweduktu znów stłumił krwawo manifestację. Gdy w 29 r. kazał wybić monety ozdobione insygniami kultu boskiego, oddawanego cesarzowi, także musiał się wycofać.
Kilka miesięcy przed procesem Jezusa jego protektor w Rzymie, antysemita senator Sejan, stracił zaufanie cesarza i poniósł śmierć. Piłat bał się, aby na skutek ciągle zanoszonych na niego skarg nie odwołano go ze stanowiska. Byłby zgubiony, gdyby oskarżono go, że tolerował kogoś, kto czynił się królem. Arcykapłani dali mu wyraźnie do zrozumienia, że uczynią to, jeżeli nie zatwierdzi wydanego przez Sanhedryn wyroku na Jezusa.
Piłat łatwo nie uległ. Jest oczywiste, że od dawna interesował się działalnością, wpływem Jezusa na Jego rodaków. To należało do jego obowiązków. Daleki był jednak od wkraczania w bieg wydarzeń, dopóki nie nabierały one szerszego wymiaru politycznego. Przeciwnicy Jezusa umiejętnie ten aspekt przed nim wyolbrzymiali. Od dawna przecież usiłowali wmanewrować Jezusa w konflikt z Rzymianami. Jezus okazał się niezmiernie rozważny. Kiedyś na podchwytliwe pytanie o to, czy należy płacić podatek Cezarowi, odpowiedział pytaniem o to, czyj wizerunek wyryty jest na denarze, a potem dodał: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Łk 20, 25). Niewątpliwie o tej odpowiedzi Rabbiego z Nazaretu doniesiono Piłatowi. Tym bardziej więc teraz nie widział potrzeby ingerencji w wydarzenia, które dotyczyły religijnych sporów podbitego narodu. Rzymianie we wszystkich krajach przyłączonych do swego imperium ingerencji takich unikali. Z Izraelitami musieli postępować nader ostrożnie, o czym Piłat przekonał się już nieraz, kiedy w obronie swych praw wszczynali krwawe rozruchy. Od początku więc zaprezentował neutralne stanowisko rzymskiej administracji względem oskarżeń wniesionych przeciwko oskarżonemu. Przejrzał sprytną grę arcykapłanów. Poproszono go o zatwierdzenie skazującego Jezusa na śmierć wyroku Wysokiej Rady Żydowskiej. Nie podano jednak faktycznego powodu wydania tego wyroku, wiedząc, że Rzymianin by go nie zaaprobował. Oskarżano więc Jezusa przed nim o to, że sieje niepokój, ogłaszając siebie królem Izraela. Przedłożone racje za zatwierdzeniem skazującego wyroku Wysokiej Rady Żydowskiej nie przekonywały Piłata. Był skłonny Więźnia uwolnić. Podkreślają to wszyscy Ewangeliści. Także jego małżonka wstawiła się za Jezusem. Gertruda von le Fort w powieści Żona Piłata opowiada, że Klaudia Prokula słyszała we śnie, jak przez wszystkie wieki we wszystkich językach ogłaszać się będzie: „Umęczon pod Ponckim Piłatem”. Dlatego prosiła męża, by trzymał się z dala od tej sprawy. Orygenes przekazał, że została chrześcijanką.
Arcykapłani jednak obstawali przy żądaniach. Ich twarze były zacięte. Wreszcie, szantażem, zmusili go do zajęcia stanowiska względem tego Nauczyciela-Cudotwórcy, który ogłosił się królem Izraela. Zasiadł więc na litostratos, urzędowym krześle, i rozpoczął przesłuchanie. Jezus, zapytany przez Piłata o to, czy uważa się za króla Żydów, nie zaprzeczył, ale jednocześnie ukazał taki wymiar swego panowania, którym Piłat nie okazał zainteresowania. „Kto szuka prawdy, słucha Mego głosu” (por. J 18, 37). Tym bardziej szukał powodu, by uwolnić Jezusa. Zauważył możliwość uwolnienia się od decyzji w tej sprawie przez odesłanie Oskarżonego do Heroda, tetrarchy Galilei, którego Jezus był formalnie poddanym. Tym bardziej że tetrarcha akurat przebywał w Jerozolimie. Herod jednak był chytrym lisem. Odesłał Piłatowi Oskarżonego, odziawszy go w strój dla obłąkanych. Piłat docenił ten gest zazwyczaj nieżyczliwego sobie władcy. Tym bardziej więc starał się Jezusa uwolnić. Nie przewidział jednak reakcji tłumu, który niedawno wiwatował na cześć Jezusa, a obecnie domagał się Jego śmierci. „Wypuść Barabasza, a Jego ukrzyżuj” (por. Łk 23, 18).
W końcu uległ jednak szantażowi. Bał się kolejnego konfliktu z arcykapłanami. Wyrok zatwierdził, ale jednocześnie oświadczył publicznie, że w Oskarżonym nie znajduje żadnej winy i swe oświadczenie potwierdził gestem umycia rąk, który oznaczał odsunięcie od siebie odpowiedzialności za tę śmierć. To była jego przegrana, jego pomyłka, jego udział w nieprawości, w grzechu tych, którzy w imię swoich fałszywych wyobrażeń o Mesjaszu, odrzucili Tego, który nim był. Piłat przeszedł do historii jako ten, który skazał Jezusa na ukrzyżowanie.
Pokazał jednak, że bynajmniej nie będzie bezsilnym pionkiem w rękach arcykapłanów. Na tabliczce z tytułem winy Skazańca polecił umieścić pogardliwy napis: „Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski” (J 19, 19). A kiedy arcykapłani zażądali zmiany tego napisu, stanowczo oświadczył: „Com napisał - napisałem!”. Przychylił się także do prośby Józefa z Arymatei i wydał mu Ciało Skazańca, pozwalając na Jego pogrzeb. Nie chciał jednak przeciągać struny i kiedy arcykapłani zwrócili się do niego o opieczętowanie i postawienie straży przy grobie „tego zwodziciela, który zapowiadał swoje zmartwychwstanie”, zgodził się na wszystko, myśląc: Tylko wśród Żydów rzymski prokurator musi narażać na pośmiewisko żołnierzy, którym każe pilnować zmarłego, aby nie wyszedł z grobu.
A kiedy wydawało mu się, że wszystko załatwił poprawnie i spokojnie odetchnął, okazało się, że problem Jezusa nie tylko nie przestał istnieć, ale tak naprawdę dopiero się rozpoczął. Nie wiemy, jakie wrażenie sprawiły na nim wiadomości o zmartwychwstaniu Jezusa. Musiały niewątpliwie do niego docierać. Pełnił swój urząd jeszcze przez 5 lat. Na pewno nie zdawał sobie sprawy z tego, że został zamieszany w jedno z największych wydarzeń w historii ludzkości - w wydarzenie, które zaczęło zmieniać oblicze duchowe rzymskiego imperium. Już za kilkanaście dziesięcioleci okaże się, że to Jezus z Nazaretu, którego polecił ukrzyżować, jest faktycznym władcą dusz obywateli tego imperium. Gdyby miał świadomość, że jego udział w tej sprawie będzie miał wymiar historyczny, na pewno rozegrałby proces inaczej.
Piłat został odwołany z urzędu, kiedy zdławił bunt Samarytan na górze Garizim, pozostawiając na placu setki zabitych. Samarytanie wnieśli skargę do legata w Syrii. Viteliusz przybył do Jerozolimy na święto Paschy w 38 r. i zaczął od tego, że usunął Kajfasza, a potem Piłata odesłał do Rzymu, aby się usprawiedliwił przed Tyberiuszem. Dwa lata później taki sam los spotka Heroda Antypasa, zesłanego na wygnanie do Lyonu.
W IV wieku Euzebiusz podaje nam następującą informację o śmierci Piłata: „Otóż za rządów Gajusza tak wielkie dotknęły Piłata nieszczęścia, że musiał targnąć się na własne życie i stać się własnym katem tak, iż w krótkim czasie jak najsłuszniej spadła na niego zemsta Boska. Opowiadają o tym pisarze greccy...”.
Według apokryficznej Ewangelii Nikodema, Tyberiusz nakazał aresztować Piłata i przywieźć do Rzymu, gdzie przesłuchiwał go wobec senatu. Choć Piłat winą obciążał Żydów, został skazany na ścięcie. Wyrok wykonano. Według innego apokryfu, Piłat przywieziony do Rzymu popełnił samobójstwo. Jego zwłoki wrzucono do Tybru, ale ponieważ złe duchy sprowadzały na okolice gwałtowne burze i nawałnice gradowe, wywieziono je do Vienne (niedaleko Lyonu) i wrzucono do Rodanu. Skoro jednak złowieszcze zjawiska atmosferyczne nawiedziły i tę okolicę, przewieziono je w okolice Lozanny. Tutaj nadal żywioły nękały mieszkańców, więc wywieziono je w dalekie góry i wrzucono do jeziora w pobliżu dzisiejszej Luzerny. Jeden ze szczytów (2130 m) nad Jeziorem Czterech Kantonów nazywa się Piłat (Pilatus).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Zapalmy świecę poświęconą dzieciom utraconym

2026-10-14 19:02

[ TEMATY ]

apel

Romolo Tavani/pl.fotolia.com

Do zapalenia Świecy Pamięci oraz modlitwy za dzieci, które zmarły przed narodzeniem lub krótko po nim, zachęca Polska Federacja Ruchów Obrony Życia w związku z przypadającym 15 października Dniem Dziecka Utraconego. Przedstawiciele Federacji przypominają o znaczeniu godnego pożegnania i pochówku dzieci, a także o roli hospicjów perinatalnych, które otaczają opieką rodziny w obliczu niepomyślnej diagnozy prenatalnej.

Dzień Dziecka Utraconego jest okazją do upamiętnienia dzieci zmarłych przed narodzeniem lub niedługo po przyjściu na świat, a także do okazania solidarności z rodzicami przeżywającymi żałobę. W wielu miejscach Polski organizowane są Msze święte, nabożeństwa i wspólne modlitwy. Odbywają się również zbiorowe pochówki dzieci zmarłych przed narodzeniem, a na cmentarzach powstają specjalne Groby Dzieci Utraconych.
CZYTAJ DALEJ

Dziesięć lat „Amoris laetitia”. Podsumowano rocznicowe spotkanie

2026-10-15 09:53

[ TEMATY ]

„Amoris laetitia”

Vatican Media

W Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej odbył się briefing po zakończeniu obrad poświęconych dziesiątej rocznicy adhortacji papieża Franciszka. Jak podkreślił o. Costa, zaangażowanie rodzin nie powinno ograniczać się do „najbliższych relacji”, lecz obejmować także sferę polityczną, gospodarczą i społeczną. Abp Bordeyne zaznaczył, że Kościół patrzy z realizmem na zmiany zachodzące w życiu małżeńskim. Kard. Cabrera Herrera wskazał, że owoce spotkania powinny służyć wspólnotom na całym świecie.

Tygodniowe spotkanie było czasem poszukiwania „nowych odpowiedzi na nowe pytania”. Spojrzenie Kościoła jest „trzeźwe i realistyczne”, a zarazem uważne na zmiany zachodzące w obszarze relacji międzyludzkich i powołania małżeńskiego. „Razem w zmieniającym się świecie” to jeden z tytułów, które znajdą się w dokumencie podsumowującym spotkanie zorganizowane w Watykanie w dniach od 7 do 14 października pod hasłem: „Dziesięć lat po Amoris laetitia: głosić dziś Ewangelię razem z rodzinami”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję