Reklama

Wiara

Świadkowie męki

Józef z Arymatei i Nikodem

Niedziela Ogólnopolska 11/2004

[ TEMATY ]

święci

Sisto Rosa Badalocchio, Złożenie do grobu (1610) / wikipedia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Obaj musieli być zamożnymi i wpływowymi ludźmi, skoro powołano ich na członków Sanhedrynu - Wysokiej Rady Żydowskiej. Obaj uchodzili za zwolenników Jezusa. Zasiadali w ławach Rady podczas przesłuchań Jezusa u Kajfasza. Śledzili przebieg Jego procesu przed Piłatem.

***

Według św. Jana Ewangelisty, Nikodem od dawna interesował się Jezusem. Już wiele miesięcy wcześniej, kiedy tylko arcykapłani usiłowali Go pojmać, a nawet zabić, stanął w Jego obronie, domagając się Jego formalnego procesu (J 7, 50-51). Śledził wieści o cudach i uzdrowieniach, jakich Jezus dokonywał, dowiadywał się o tym, czego Jezus nauczał, szukał z Nim kontaktu, gdyż chciał Mu zadać kilka pytań. Ze względu na swoją pozycję lękał się jednak otwartego spotkania i poprosił o nocną, dyskretną rozmowę. W ten sposób doszło do długiej i ciekawej rozmowy Jezusa z Nikodemem (por. J 3,1-21). Jezus mówił wtedy o potrzebie powtórnego narodzenia się, o swojej zbawczej misji, o konieczności wiary w Niego, gdyż jest światłem; o tym, że ci, którzy dopuszczają się nieprawości, unikają tego światła, aby nie potępiono ich uczynków. Według późniejszej tradycji, w domu Nikodema Jezus z uczniami spożywał wieczerzę paschalną przed swoją męką.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jan Dobraczyński w powieści Listy Nikodema czyni go świadkiem całej publicznej działalności Jezusa, łącznie z procesem, ukrzyżowaniem, pogrzebem i zmartwychwstaniem. Polecam lekturę tego powstałego w XX wieku polskiego apokryfu.

Już w IV wieku znana była Ewangelia Nikodema, zwana także Aktami Piłata. Według niej, Nikodem wraz z Józefem z Arymatei interweniowali podczas procesu toczącego się przed Piłatem, aby wypuścił on Jezusa, gdyż nie zasługiwał na śmierć.

Reklama

Według św. Jana Ewangelisty, razem z Józefem z Arymatei Nikodem zajął się pogrzebem Jezusa. Czasu było niewiele, gdyż za kilka godzin rozpoczynał się wielki paschalny szabat. Po uzyskaniu zgody Piłata na wydanie ciała Jezusa, zdjęli je z krzyża i zanieśli do pobliskiego ogrodu, w którym Józef miał wykuty dla siebie w skalnym urwisku grobowiec (por. Mt 27,60)


Podziel się cytatem
.

Nikodem zakupił około 30 kg mirry i aloesu. Namaszczono ciało wonnościami, zawinięto według zwyczaju w zakupione płótno. Na wejście do grobu zatoczono kamień. Płótno, w którym Józef złożył do grobu ciało Jezusa, według tradycji, zachowało się do naszych dni. Jest nim słynny Całun Turyński.


W Bazylice Grobu w Jerozolimie, zaraz przy wejściu, znajduje się kamienna płyta, na której, jak głosi tradycja, dokonano namaszczenia ciała Jezusa. W 326 r. matka cesarza Konstantyna, św. Helena, wybudowała nad grobem oraz nad wzgórzem Golgoty okazałą bazylikę. Wiele razy była ona burzona i odbudowywana. W XI wieku, aby odzyskać to najświętsze dla chrześcijaństwa miejsce, zorganizowano wyprawy krzyżowe. Niestety, zakończyły się one niepowodzeniem. Grób Chrystusa do dziś jest w rękach wyznawców islamu. Katolicy, prawosławni, koptowie i inne wyznania mogą w nim celebrować swoją liturgię, kluczami jednak do bramy bazyliki zawiadują muzułmanie.

Reklama


Lucjan, kapłan jerozolimski, pisze, że w 415 r. odnalazł relikwie Nikodema i św. Szczepana. Według niego, Nikodema ochrzcił św. Piotr. Żydzi chcieli go zabić, ale obronił go jego wuj - Gamaliel, szanowany i wielce uczony rabbi. Ukrył go w swej wiejskiej posiadłości, gdzie Nikodem zmarł i został pogrzebany. W Martyrologium Rzymskim wspominano go 3 sierpnia. Według jednej z legend, był rzeźbiarzem; miał wykonać krucyfiks czczony do dziś we Włoszech, w Lucce.
Sztuka malarska, od IX wieku, przedstawia Józefa i Nikodema we wzruszającej scenie zdejmowania ciała Jezusa z krzyża. Nikodem wyciąga gwoździe z rąk Chrystusa, natomiast Józef przyjmuje ciężar Jego zwisającego ciała na swoje barki.


Nikodem jest patronem grabarzy i pracowników cmentarzy.

***

Józef z Arymatei nie tylko, jak Nikodem, sympatyzował z Jezusem, ale Jan Ewangelista pisze, że „był Jego uczniem, lecz ukrytym z obawy przed Żydami” (por. J 19, 38). Żaden jednak z Ewangelistów nie wspomina o jakichkolwiek kontaktach Józefa z Jezusem czy Jego uczniami. Arymatea była niewielkim miasteczkiem, leżącym ok. 50 km na północ od Jerozolimy.
Św. Łukasz stwierdza, że Józef „nie zgodził się na uchwałę i postępowanie Wysokiej Rady” (por. Łk 23, 51). Ewangeliści Mateusz i Marek, identycznie jak św. Łukasz, stwierdzają, że Józef śmiało poprosił Piłata o ciało Jezusa, kupił płótna, zdjął ciało z krzyża i złożył w grobie, który wykuty był w skale, a na wejście zatoczył kamień. Mateusz dodaje, że był to grób, który Józef wykuł dla siebie (por. Mt 27, 57-60; Mk 15, 42-46).

Reklama


Posiadanie prywatnego grobu na terenie własnej posiadłości było zwyczajem przejętym przez zamożniejszych Żydów od Rzymian. Pod koniec XIX wieku niedaleko od Bramy Damasceńskiej w Jerozolimie odkryto dwukomorowy, wykuty w skalnym urwisku grób. Jego odkrywcy utrzymują, że był to grób Chrystusa. Faktycznie został wykuty pod koniec I wieku i należał do bogatej rodziny żydowskiej. Pielgrzymom do Świętego Miasta polecam jednakże odwiedzenie tego miejsca, gdyż grób ten podobny jest do grobu, w którym złożono ciało Chrystusa. Otaczający go ogród sprzyja skupieniu.


Charakterystyczne jest, że Mateusz, Marek i Łukasz nie wspominają w ogóle Nikodema, lecz całą zasługę pogrzebania ciała Jezusa przypisują Józefowi. Niektórzy komentatorzy zauważają, że czynią to, by nie narażać jeszcze żyjącego Nikodema na szykany arcykapłanów czy innych członków Wysokiej Rady. Dopiero Jan, piszący swoją Ewangelię wiele dziesiątków lat później, mógł ukazać także zasługi Nikodema.


Według późnośredniowiecznej legendy o królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu, arcykapłani na wieść o zmartwychwstaniu Jezusa wtrącili Józefa do lochu. Jezus nie zapomniał jednak oddanej Mu przysługi i po swym zmartwychwstaniu ukazał mu się w więzieniu, przekazując kielich, do którego według jednych Nikodem, według innych Józef zebrał po zdjęciu z krzyża krew, jaka wypływała z ran Jezusa. Był to ten sam kielich, którym Jezus posługiwał się podczas wieczerzy paschalnej. Kielich ten, nazwany Graalem, stanowi główny wątek tej legendy. Mówi ona, że Józefa po kilku latach z więzienia miał uwolnić sam cesarz, który zabrał go do Rzymu. Potem wysłał Józefa do Anglii, gdzie kielich niebawem zaginął.

Poszukiwali go rycerze króla Artura: Lancelot i Persifal. Legenda ta posiada kilka wariantów. Według innej wersji, Józef przekazał kielich w spadku swoim synom. Przekazywany z pokolenia na pokolenie, trafił w ręce patriarchy Jerozolimy, który w 1257 r. ofiarował go królowi Anglii Henrykowi III. Inna legenda utrzymuje, że Józef razem z Łazarzem, Martą i Marią, uciekajac przed prześladowaniami, dopłynęli statkiem do Marsylii, gdzie głosili Gallom Dobrą Nowinę o Jezusie, Synu Bożym. Jeszcze inna legenda ukazuje Józefa w Hiszpanii, dokąd udał się razem ze św. Jakubem Apostołem, który ustanowił go tam biskupem. W Grecji obchodzono jego święto 31 lipca. W Gruzji - 31 sierpnia. W starym Martyrologium Rzymskim wspominano św. Józefa z Arymatei 17 marca, z racji kultu relikwii jego ramienia, przechowywanej w Bazylice Watykańskiej.

2004-12-31 00:00

Oceń: +157 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Opublikowano sześć dekretów w sprawach kanonizacyjnych. Kim są nowi kandydaci na ołtarze?

[ TEMATY ]

święci

kandydaci na ołtarze

Wikipedia.org

Jak informuje portal Vatican News, Ojciec Święty upoważnił Dykasterię Spraw Kanonizacyjnych do opublikowania dekretów, dotyczących sześciu procesów kanonizacyjnych. Dotyczą one m.in. polskiej wizjonerki z Gietrzwałdu, służebnicy Bożej Stanisławy Barbary Samulowskiej, a także założyciela stowarzyszenia Equipes Notre Dame, którym inspirował się ks. Franciszek Blachnicki, tworząc Domowy Kościół.

- ofiary z życia sługi Bożego kard. Ludwika Altieriego (1805-1867), jednego z najbliższych współpracowników papieża Piusa IX m.in. w burzliwym dla Kościoła okresie Wiosny Ludów, który zmarł podczas epidemii cholery w Albano, zarażony od ubogich, którym niósł pomoc;
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Rosja: autobiografia papieża Franciszka ocenzurowana

2026-08-28 16:23

[ TEMATY ]

Rosja

cenzura

papież Franciszek

autobiografia

ks. Paweł Kłys

Papież Franciszek

Papież Franciszek

Nakładem rosyjskiego wydawnictwa Alpina została wydana w języku rosyjskim autobiografia papieża Franciszka „Nadzieja”. Jednak niektóre fragmenty zostały ocenzurowane, o czym informuje Służba Informacyjna Kościołów Wschodnich (NÖK) w swoim najnowszym wydaniu.

Według NÖK, jest to widoczne na zdjęciach poglądowych z rosyjskiej księgarni, gdzie fragmenty stron 242 i 243 są zaciemnione. Te fragmenty zacytowała po rosyjsku prawosławna teolog Natallia Wasiljewicz na platformie Telegram. Jeden z nich dotyczy deklaracji „Fiducia supplicans” i podejścia Kościoła do osób rozwiedzionych, homoseksualnych i transpłciowych. Papież podkreślił tam, że Kościół jest otwarty dla wszystkich.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję