Reklama

Zesłanie Ducha Świętego

Pełne Narodziny Kościoła

Ingerencja Ducha Świętego w Dzień Zielonych Świąt dokonała istnej metamorfozy w życiu i działalności Apostołów. Wcześniej bojaźliwi i milczący, nawet tchórzliwi, teraz rozumieją, że nie mogą pozostać w bezruchu, zaryglowani w pomieszczeniu z obawy przed Żydami. Pod wpływem Ducha Świętego ruszają z Wieczernika we wszystkie strony świata, przemierzają miasta i wioski i wszędzie głoszą Jezusa Zmartwychwstałego. Nikt i nic nie jest w stanie ich powstrzymać. Przemawiają do ludzi różnych narodowości. Potrafią porwać za sobą, poruszyć dla sprawy Jezusa. Pod wpływem Ducha Świętego stają się innymi ludźmi. Wiedzą teraz, dla kogo i po co żyją. Są świadomi, jaką misję mają do spełnienia wobec Boga i świata. Duch Święty wywiódł ich na ulice Jerozolimy, a później poprowadził dalej - aż na krańce świata. Poszedł z nimi i ich następcami, odsłaniając przed narodami Chrystusa i Jego Ewangelię.
Doświadczenie obecności Ducha Świętego w Kościele i Jego funkcji uświęcającej wobec człowieka od samego początku było zakorzenione w świadomości chrześcijan. To, co wydarzyło się w Wieczerniku w dzień Pięćdziesiątnicy, nie jest dla starożytnego chrześcijanina jedynie wydarzeniem minionym, które należy ujmować wyłącznie w kategoriach historycznych, lecz wydarzeniem istniejącym, które ciągle na nowo uobecnia się w życiu Kościoła, stanowi o jego sile, żywotności, a także młodości. Starożytne chrześcijaństwo cechowało się zdumiewającą żywotnością, która swoje uzasadnienie znajdowała właśnie w doświadczeniu Ducha Świętego. Z pism starochrześcijańskich pisarzy emanuje nadzieja, że Duch Święty doprowadzi wszystkich do Prawdy, czyli do Chrystusa, i uczyni człowieka zdolnym do życia we wspólnocie z Bogiem.

Duch Święty w życiu chrześcijanina

Dawanie świadectwa o Chrystusie nie może się dokonywać bez obecności i pomocy Ducha Świętego, podobnie jak u Apostołów głoszenie Ewangelii „nie dokonało się przez samo tylko słowo, lecz przez moc i działanie Ducha Świętego” (por. 1 Tes 1,5). Duch Święty jest początkiem i źródłem apostolstwa. On umacnia chrześcijan do apostolstwa, aby wytrwali w prowadzeniu innych do Chrystusa. Dzięki Duchowi Świętemu Kościół może rozszerzać się na cały świat w każdej epoce, może wrastać w różne kultury i cywilizacje, zachowując niezmiennie swoją ewangeliczną tożsamość. Jego moc zapewnia skuteczność apostolstwa. Przekonuje o tym sam Jezus w słowach skierowanych do Apostołów: „Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami” (Dz 1, 8). W sakramencie bierzmowania Duch Święty udziela specjalnej mocy do szerzenia i obrony wiary słowem i czynem, do mężnego wyznawania Imienia Chrystusa.
Duch Święty daje moc nie tylko w głoszeniu Ewangelii, lecz także w cierpieniu i w czasie prześladowań. Duch Święty jest siłą i mocą ucznia Chrystusa w walce z szatanem, z pokusami wewnętrznymi i zewnętrznymi. Pomaga wytrwać w łasce uświęcającej. Tak wielu ludzi zmaga się z własną słabością. Niektórzy popadli w niewolę grzechu: nałóg nikotynizmu, alkoholizmu, narkotyków, zmysłowości, lenistwa. Duch Święty budzi w człowieku poczucie grzechu, ale i nadzieję na zmianę życia. Jest źródłem nawrócenia i świętości. Daje cierpliwość i wytrwałość w walce ze złem i z sobą samym. Jest mocą pracy wewnętrznej człowieka. Wysiłek, aby zniszczyć wady i rozwinąć cnoty, w szczególności cierpliwość, wytrwałość, odwagę, męstwo - to następstwo współpracy z Duchem Świętym. Udziela siedmiu darów, niezbędnych w formacji duchowej.

Reklama

Sytuacja współczesnego świata

Obecnie obserwuje się coraz więcej problemów ogólnoludzkich, jak zagrożenie pokoju przez terroryzm, relatywizację wszelkich wartości, konsumpcjonizm, liberalizm, defetyzm. Głęboki kryzys przeżywa rodzina. W związku z tym wielu młodych ludzi traci poczucie sensu życia i ucieka w namiastki: alkohol, narkotyki, seks, oddalając się od Boga.
Również w naszej Ojczyźnie życie staje się coraz trudniejsze. Prywata rządzących i afery korupcyjne doprowadziły państwo do bardzo poważnego kryzysu gospodarczego. W skali dotąd niespotykanej od II wojny światowej nastąpiła pauperyzacja społeczeństwa. Co czwarta rodzina żyje w Polsce poniżej poziomu socjalnego. Podziały między ludźmi są tak wielkie, że trudno mówić o jedności Polaków. Wielu straciło nadzieję na lepsze jutro, inni przeżywają niepokój z powodu utraty pracy, braku perspektyw życiowych. Nieraz towarzyszą im myśli samobójcze.
W obliczu tych trudności powinniśmy jak Apostołowie przyjąć Ducha Świętego i Nim się napełnić. Trzeba nam również, a może przede wszystkim prosić Ducha Świętego - Pocieszyciela i Obrońcę, Odnowiciela świata, by zstąpił na światowy i polski wieczernik i przyniósł nowe światło nadziei. Zatem wołajmy: „Niech zstąpi Duch Twój, niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”.

PostsCriptum

Każda niedziela jest pamiątką nie tylko zmartwychwstania Chrystusa, ale również Zesłania Ducha Świętego. Zatem postuluje się, aby wprowadzić praktykę nabożeństwa do Ducha Świętego na Mszy św., zwanej Sumą, w każdą pierwszą niedzielę miesiąca, zawierzając Duchowi Świętemu całą parafię (zgromadzenie zakonne). Na efekty nie trzeba będzie długo czekać!

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

To jest CUD!

2020-07-07 10:03

[ TEMATY ]

Radio Maryja

Maryja

Tak skwitowała urzędniczka SANEPID-u wyniki testu na koronawirusa ojców franciszkanów z Niepokalanowa. 107 testów i wszystkie ujemne.

To nie możliwe, aby w tak dużej społeczności nikt nie miał pozytywnego wyniku. Wszystko zaczęło się w piątek, 26 czerwca 2020 r. Wieczorem karetka pogotowia zabrała jednego z braci do szpitala. Brat ten wrócił do klasztoru z urlopu 22 czerwca. Czuł się nie najlepiej dlatego pojechał do lekarza. Dostał antybiotyki i wrócił do klasztoru.

W klasztorze w ciągu tych kilku dni miał kontakt bezpośredni z około 30 braćmi. Według pracownika SANEPID-u kontakt bezpośredni, to taki, w którym dana osoba przebywała z zarażonym minimum 15 minut, w odległości mniej niż 2 metry.

Brat jest między innymi fryzjerem, ostrzygł w tym czasie kilku braci. Ponadto całą wspólnotą spotykamy się na posiłkach w refektarzu i kilka razy dziennie w kaplicy na modlitwie. Nieświadomi zagrożenia nikt nie unikał z nim kontaktu. W ciągu tych pięciu dni pobytu w klasztorze po urlopie brat ten był w wielu miejscach wspólnego przebywania.

Chory po wykryciu korona wirusa został przewieziony do szpitala jednoimiennego w Warszawie i przebywa tam do dnia dzisiejszego. Jest podłączony do respiratora. Jego płuca oddychają w 60 %. Jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.

Do szpitala zakaźnego trafił jego rodzony brat i bratowa oraz 90-letnia mama, która jest na OIOMI-e. Stan naszego współbrata jest nadal poważny, ale stabilny. Kiedy w sobotę 27 czerwca dotarła do klasztoru informacja o koronawirusie naszego współbrata, strach padł na wszystkich. Zrozumieliśmy, że to nie żarty. Zostaliśmy natychmiast objęci przez SANEPID kwarantanną do 10 lipca. Została zamknięta bazylika dla udziału wiernych oraz wszystkie miejsca pracy, w których pracują osoby z zewnątrz. Wprowadziliśmy zalecenia SANEPIDU co do ograniczenia spotkań między sobą. Z twarzy zniknął uśmiech, usta zakryły maseczki. Przeszliśmy w internetowy reżym nabożeństw.

Od współbraci z innych klasztorów, parafian, sympatyków naszego sanktuarium, naszych rodzin i znajomych otrzymaliśmy wiele wsparcia duchowego i materialnego, za co z serca wszystkim dziękujemy. Wielu zapewniało nas o modlitwie.

Czekaliśmy z niecierpliwością na piątek, 3 lipca. W tym dniu zrobiono nam wymazy. Teraz pozostało tylko czekać na sobotę, jak na wyrok. Dzięki Bogu z piątku na sobotę było comiesięczne czuwanie modlitewne przed pierwszą sobotą. Tym razem byli tylko zakonnicy. Odmówiliśmy trzy części różańca przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Na zakończenie była Msza św. Razem z nami przez internat modliło się kilkaset osób.

Przyszła pierwsza sobota, 4 lipca, a z nią comiesięczne spotkanie „Oddaj się Maryi”: konferencja, świadectwa, Msza św. z zawierzeniem wszelkich spraw Matce Bożej oraz nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi.

Wszystko jak co miesiąc ale bez udziału wiernych. Można nas było oglądać przez YouTube na kanale NIEPOKALANÓW oraz słuchać transmisji przez Radio Niepokalanów. Pomimo pustki w bazylice czuło się obecność ludzi, że są tu z nami, że tak jak my zawierzają się Niepokalanej. To św. Maksymilian nauczył nas, aby ze wszystkim przychodzić do Niej.

Była to najspokojniejsza pierwsza sobota od 4 lat. Nikt nie prosił o poświęcenie dewocjonaliów, chwilę rozmowy, spowiedź. Tak cicho jak nigdy. Spokojnie można było zjeść posiłek, odpocząć i dalej czekać na „wyrok”. Chyba już każdy w klasztorze brał pod uwagę różne scenariusze. Po południu okazało się, że wyniki będą dopiero w niedzielę.

Wieczorem, w trakcie codziennego różańca odmawianego w kaplicy św. Maksymiliana w intencji zakończenia epidemii, rozdzwoniły się dzwony na bazylice. Cóż to może być, czy nie daj Boże coś niedobrego się stało z naszym chorym bratem, ale w klasztorze nie ma takiego zwyczaju, a może Ojciec Święty zachorował?

Pytań było wiele.

Na Apel Maryjny wchodzi do kaplicy św. Maksymiliana gwardian klasztoru i ogłasza przez mikrofon: wyniki na koronowirusa wszystkich braci są ujemne. Według urzędniczki SANEPID-u: To jest CUD !!!

Przez cały okres epidemii nie zdarzyło się nigdzie w Polsce, a być może i na świecie, aby nikt, z tak dużej grupy mającej kontakt z osobą zarażoną, nie został zarażony. Zanim gwardian ogłosił wyniki wraz z pracownikiem SANEPID-u kilka razy sprawdzał listy. 100 % zdrowych.

Chwała Bogu!

Niepokalana po raz kolejny pokazała, że troszczy się o swój Niepokalanów. Odbieramy tę łaskę jako znak, że Matce Najświętszej podoba się to, co od kilku lat robimy: pierwsze soboty z zawierzeniem, wspólny Różaniec, nabożeństwa pokutne i Msze święte za grzechy aborcji, pielgrzymki pokutne, czuwania nocne, Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, które już za miesiąc odbędzie się po raz Czwarty, Sztafeta Różańcowa i wiele innych. Niech ta Boża interwencja będzie iskrą, która zapali nasz naród nową miłością do Boga i ludzi i wleje w nasze serca wiarę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Tak jak 100 lat temu Maryja przyszła z pomocą naszym przodkom, ukazując się bolszewikom i przepędzając ich spod Warszawy, tak niech w naszych czasach przyjdzie nam z pomocą i zwycięży naszych wrogów.

Dziękujemy Wam, że z nami byliście. Polecamy każdego z Was Maryi i życzymy abyście doznali, jak dobra i czuła jest nasza MATKA.

Franciszkanie z Niepokalanowa

Ogłoszenie o. Grzegorza Szymanika - gwardiana Niepokalanowa o wynikach badań.

"Zawierz się Maryi, nasza Mama nigdy Ciebie nie zawiedzie."

CZYTAJ DALEJ

Wokalnie i organowo

2020-07-09 20:48

[ TEMATY ]

koncert

organy

Monika Jaworska

Łukasz Romanek i Joanna Zawartko wystąpili w Pogórzu.

W parafii NMP Królowej Polski w Pogórzu odbył się koncert organowy „Wokalnie i organowo” w wykonaniu organisty Łukasza Romanka i sopranistki Joanny Zawartko. To był drugi koncert w ramach XII edycji Wieczorów Muzyki Organowej i Kameralnej. Tym razem koncert nie był już transmitowany online, ale organizatorzy zaprosili publiczność do osobistego uczestnictwa w muzycznym spotkaniu.

Zebranych w kościele powitał kierownik artystyczny wieczorów Paweł Seligman. Przybliżył sylwetki zaproszonych artystów. Łukasz Romanek jest organistą w kościele św. Maurycego we Wrocławiu. Ukończył klasę organów w Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Uczestniczył w kursach interpretacji muzyki organowej oraz improwizacji, które prowadzili m.in.: J. Trummer , G. van Schoonhoven, J. Gembalski, T. Lennartz. Koncertuje jako solista i kameralista. Występował w wielu kościołach i salach koncertowych w Polsce. Joanna Zawartko-Kołodziej jest sopranistką i asystentką w klasie śpiewu solowego prof. Agaty Młynarskiej-Klonowskiej w Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu. Bierze udział w różnych festiwalach muzycznych w całej Polsce.

Artyści wykonali w Pogórzu chociażby „Jerusalem” z oratorium „Paulusa” Feliksa Mendelsohna, „Ave Maria z Otello” Verdiego, „Ave Maria” Gomeza, czy „Agnus Dei” Bizeta i inne. Łukasz Romanek wykonał również autorską improwizację z motywem pieści „Twoja cześć, chwała”.

Na zakończenie ks. proboszcz Ignacy Czader podziękował za koncert. Podkreślił, że można się było tak poczuć, jakby koncert był wykonywany w katedrze Notre Dame w Paryżu. Wyraził wdzięczność obecnym, że mimo trudnych czasów epidemii przyszli do kościoła posłuchać muzyki. Dodał, że utwory nie tylko wychwalały Pana Jezusa, ale i Matkę Bożą, która również jest patronką tutejszej parafii. Wręczył artystom różańce wykonane z fasolek sakramentek.

Wydarzenie jest współfinansowane ze środków budżetu Gminy Skoczów i Powiatu Cieszyńskiego w ramach konkursów dotacyjnych na rok 2020.

Następny zaplanowany jest 30 sierpnia o godz. 17.

O koncercie piszemy również w bieżącej papierowej „Niedzieli” – w „Niedzieli na Podbeskidziu” nr 28 na 12 lipca 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję