Reklama

Pomnik ojca i syna na Krzeptówkach

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 37/2004


O. Konrad Hejmo OP dokonuje poświęcenia pomnika

Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach zrodziło się przed 25 laty jako miejsce wielkiej modlitwy za Jana Pawła II. Nic dziwnego, że kiedy powstała ta świątynia - wotum za ocalenie jego życia, Ojciec Święty przybył do Zakopanego, aby ją osobiście konsekrować. Powiedział przy tej okazji: „... to sanktuarium jest mi w najszczególniejszy sposób bliskie...” (7 czerwca 1997).
W dziękczynnym papieskim wotum na Krzeptówkach znajduje się już wiele znaków czci dla Papieża-Polaka. Wielu jednak może zaskoczy najnowszy znak łączności Krzeptówek z Watykanem - pomnik w jednej bryle Jana Pawła II i abp. Stanisława Dziwisza, od blisko 40 lat posługującego najpierw jako kapelan biskupowi i kardynałowi Wojtyle, a potem jako sekretarz i prefekt Domu Papieskiego - Ojcu Świętemu. Jak mówi kustosz - ks. Mirosław Drozdek SAC, twórca sanktuarium na Krzeptówkach i pomysłodawca pomnika: „Nasze sanktuarium jest wotum dziękczynnym, a jego istnienie i działalność jest podziękowaniem Maryi za cud uratowania życia Papieża, dlatego nie powinno dziwić, że pragniemy także wyrazić wdzięczność innym osobom, które są z Ojcem Świętym, które są mu najbliższe. Skoro cały pontyfikat Jana Pawła II został wpisany w plany Bożej Opatrzności, to również Pan Bóg na drogach biskupa, kardynała i papieża Wojtyły postawił ks. Stanisława Dziwisza, oddanego mu do końca”.
Spiżowy monument, autorstwa znanego krakowskiego rzeźbiarza - prof. Czesława Dźwigaja, upamiętnia konsekrację kościoła na Krzeptówkach, dokonaną przez Ojca Świętego 7 czerwca 1997 r., i przedstawia Jana Pawła II oraz kroczącego za nim abp. Stanisława Dziwisza. Pomnik stanął w parku Fatimskim obok papieskiego ołtarza przeniesionego spod Wielkiej Krokwi. Poświęcenia pomnika dokonał 29 sierpnia br., o. Konrad Hejmo OP, dyrektor Ośrodka Duszpasterskiego dla Pielgrzymów Polskich w Rzymie. Prowadzący uroczystość ks. Mirosław Drozdek SAC powiedział, że teraz licznie przychodzący do sanktuarium pielgrzymi, „modląc się za Ojca Świętego, będą pamiętać także i o tym, który dzień i noc czuwa przy Ojcu Świętym, ostatni idzie spać i pierwszy wstaje, jest wzorem wierności i służby w Kościele”.

* * *

Przed uroczystością poświęcenia pomnika odprawiono uroczystą Mszę św. w kościele sanktuaryjnym, której przewodniczył generał Zakonu Paulinów - o. Izydor Matuszewski. Dokonano odnowienia Ślubów Jasnogórskich. Poprzedziła je intrada królewska, wykonana przez Kapelę Jasnogórską. Uroczystości uświetniła Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej z Nowego Sącza oraz Chór im. Jana Pawła II z Nowego Sącza. Księdzu Kustoszowi, obchodzącemu tej niedzieli jubileusz ćwierćwiecza pracy duszpasterskiej w „polskiej Fatimie” na Krzeptówkach, Jan Paweł II przesłał specjalne błogosławieństwo, pisząc: „Drogiemu księdzu Mirosławowi Drozdkowi, kustoszowi sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem, z okazji 25-lecia pracy duszpasterskiej z serca błogosławię i dziękuję za wielką modlitwę w tym sanktuarium za mnie i za moją posługę w Kościele”.
Ksiądz Kustosz powiedział, że pomnik będzie przybliżał pielgrzymom synowską posługę ks. Stanisława przy Papieżu-Polaku. Zwłaszcza pielgrzymi ze Skalnego Podhala będą mogli serdeczną modlitwą obejmować abp. Stanisława Dziwisza, urodzonego w pobliskiej Rabie Wyżnej. Na uroczystości obecna była najbliższa rodzina abp. Stanisława Dziwisza.

Z okazji poświęcenia pomnika na Krzeptówkach ukazała się książka dotycząca posługi abp. Stanisława Dziwisza, zatytułowana: Sursum corda. Zawiera teksty o. Konrada Hejmo OP, ks. Mirosława Drozdka SAC i Czesława Ryszki. Obok anonsowanej już w Niedzieli najnowszej książki ks. Mirosława Drozdka SAC i Czesława Ryszki: Z Polskiej Fatimy, można nabyć książkę Sursum corda, pisząc pod adresem: Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, ul. Krzeptówki 14, 34-500 Zakopane, tel. (0-18) 206-64-20, 201-39-79, fax: (0-18) 201-32-65, e-mail: kustosz@smbf.pl, www.smbf.pl

Reklama

Polska pod Krzyżem: modlitwa i świadectwa podczas Drogi Krzyżowej

2019-09-15 07:54

ks.an / Włocławek (KAI)

Po godzinie 20 na lotnisku w Kruszynie rozpoczęła się Droga Krzyżowa – kolejny punkt akcji „Polska pod Krzyżem”. Jej niezwykłość polegała nie tylko na tym, że odprawiona została w plenerze – na lotnisku, pośród morza świateł świec trzymanych w dłoniach wiernych, ale także dlatego, że oprócz słów Pisma Świętego zebrani wysłuchali świadectw osób świeckich i duchownych, o ich doświadczeniu krzyża.

B-C-designs/fotolia.com

Pomiędzy sektorami niesiony był drewniany trzymetrowy krzyż, a także duża monstrancja z Najświętszym Sakramentem. Modlitwie przewodniczył biskup włocławski Wiesław Mering.

Przy pierwszej stacji mąż chorej na nowotwór żony, Gabrysi, mówił o kolejnych wyrokach, jakimi były lekarskie orzeczenia o chorobie. Następnie ojciec umierającej dwunastoletniej córki wyznał, że przyszedł pod krzyż, bo jest w tej życiowej sytuacji zupełnie bezradny, a jego córka, jak dwunastoletnia córka ewangelicznego Jaira, czeka na cud. Przy trzeciej stacji mężczyzna, który uległ wypadkowi i nie może chodzić wyznał: „chcę otworzy się na Twój plan Panie – plan, którego do końca nie rozumiem”.

Agnieszka, mężatka z trójką dzieci opowiedziała o doświadczeniu śmierci nienarodzonego czwartego dziecka. „Ból, cierpienie i wtedy zwróciłam się do Maryi, bo któż lepiej zrozumie moje cierpienie niż Maryja. Moje przyjęcie krzyża dało mi siłę. Potem, gdy urodziłam martwe dzieciątko, w zagrożeniu było moje życie. Pytałam się, czy jestem gotowa odejść. I raz jeszcze przytuliłam się do krzyża. Zgoda na krzyż i przylgnięcie do Jezusa przyniosło owoce dla innych” – wyznała.

W kolejnych momentach przytoczone były świadectwa traumatycznych przeżyć mężczyzny po rozwodzie rodziców, które wracały już w dorosłym życiu, kobiety po zdradzie przez męża, która „uciekła pod Krzyż, by umieć przebaczyć i odnaleźć siebie, przeżyć podarowane nowe życie”. Przy siódmej stacji przytoczono doświadczenie tragedii smoleńskiej z 2010 roku. „Zginęli wszyscy, a my osieroceni mężowie, żony, rodzice, dzieci staliśmy przestraszeni i błądzący. Grozę powiększały niewytłumaczalne postępowania władzy, która wykazała tchórzostwo – oddała śledztwo w ręce tych, których było lotnisko. Szukaliśmy pocieszenia w modlitwie i mszach świętych. Od władz doświadczaliśmy pogardy i odrzucenia. Dziś dalej trudno zrozumieć, dlaczego tak się stało. Upadliśmy przed krzyż i uwierzyliśmy, że wiara to jedyna gwarancja spokoju, że spotkamy się z naszymi bliskimi w niebiosach” – mówił jeden z przedstawicieli rodzin smoleńskich.

Następnie świadectwo powiedziała kobieta po dokonanej aborcji i matka, której córka została zamordowana na tle seksualnym. Mężczyzna wykorzystany seksualnie przez księdza mówił o zniszczonym przez to doświadczenie życiu: „byłem szantażowany przez księdza, czułem wstyd, poczucie upodlenia, rozpacz, dalej były narkotyki, autoerotyka, życie z daleka od Boga. Bóg dał łaskę, że znalazłem się na neokatechumenalnej drodze. Odbudowałem życie wiary, krzyż śmierci stał się krzyżem życia. Spotkałem się z tym księdzem i zaniosłem mu przebaczenie. Wiem, że wiele osób skrzywdzonych przez księdza odeszło od Kościoła. Pomóżcie im, nie dziwcie się, bo bez wiary pozostaje tylko nienawiść” – mówił mężczyzna.

Przy jedenastej stacji do drzewa krzyża wbite zostały długie gwoździe. Uczynił to wykonawca drewnianego krzyża – stolarz z Włocławka. Następnie krzyż umieszczony został na specjalnie przygotowanym miejscu, w przeciwległym końcu sektorów dla pielgrzymów. Przy krzyżu umieszczony został Najświętszy Sakrament. W tym czasie świadectwo głosił chłopak, który sprowadzony został na złą drogę, w konsekwencji czego zamordował człowieka. Spojrzenie na krzyż dało mu siłę do wyznania grzechów, wejścia na drogę modlitwy i karmienia się Słowem Bożym.

Przy dwunastej stacji zaległa cisza rozrywana uderzeniami w gong. Biskup włocławski Wiesław Mering odmówił modlitwę: „oto my, Polacy, stajemy przed Tobą, by uznać Twoje panowanie, oddać się Twemu prawu. Uznajemy Twoje panowanie nad Polską i całym naszym narodem rozsianym po całym świecie”. Zawierzył całą Ojczyznę Chrystusowi Królowi.

Na zakończenie wierni odśpiewali uroczyste Te Deum – Ciebie Boga wysławiamy. W stojącej przed monstrancją z Najświętszym Sakramentem dużej kadzielnicy rozpalono kadzidło. Ksiądz Biskup udzielił błogosławieństwa kończącego Drogę Krzyżową. Rozpoczęła się nocna adoracja, która zakończy się Mszą świętą z niedzieli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Parafia w Mokrsku darem od Boga

2019-09-16 13:51

Niedziela 15 września 2019 r. to szczególny dzień w historii zarówno parafii, jak i całej gminy Mokrsko. Tego dnia bowiem wierni, wraz ze swoim proboszczem ks. Zbigniewem Bigajem świętowali 700-lecie parafii oraz 500-lecie parafialnego kościoła. Mszy św przewodniczył metropolita częstochowski abp. Wacław Depo, w koncelebrze z księżmi, związanymi z miejscową parafią, wśród nich był m.in. biskup pomocniczy diecezji legnickiej Marek Mendyk.

Damian Krawczykowski /Niedziela
Zobacz zdjęcia: Mokrsko świętuje

W kościele, który zaliczany jest do zabytków sztuki sakralnej, pojawiło się także wielu dostojnych gości, m.in. przedstawicieli władz parlamentarnych oraz samorządowych. Po zakończeniu Eucharystii odczytany został list, który Premier Mateusz Morawiecki skierował do parafii z okazji jubileuszy.

Ksiądz proboszcz już na samym początku prosił wiernych o gorącą modlitwę w intencji całej społeczności parafialnej, która tego dnia przybyła na uroczystość bardzo licznie i licznie przystąpiła do Komunii św – co pochwalił abp Wacław Depo. Metropolita podziękował także wiernym za troskę o swoją świątynię, jako dar od Boga. Jak powiedział dla „Niedzieli” ks. Bigaj - Ważne dla nas jest nie tylko dbałość o kościół, jako zewnętrzny znak, ale i o wnętrze czyli ten żywy Kościół jakim są ludzie.

Podczas homilii abp Depo przypomniał historię Polski i jej burzliwe losy, które dotknęły także ziemię wieluńską, na której znajduje się parafia. Zaznaczał, że również dziś potrzeba obrony naszej Ojczyzny i ta obrona zaczyna się w pojedynczym sercu. Przekonywał do odpowiedzialności za siebie i za całą społeczność – przez realizowanie zasad Ewangelii w codzienności. Bóg cieszy się z każdego grzesznika. Miłość Chrystusa, która jest większa od grzechu - przypominał metropolita. Przytoczył także przykład problemu walki z katechezą w szkole. Jeśli nie będzie religii to kogo wychowamy? Kościoły staną się muzeami, a religia historycznym przekazem! - stwierdził abp. Depo. Na koniec motywował parafian do trwania przy sakramentach, aby piękna historia parafii w Mokrsku nadal trwała, aby wspólnie obronić to pokolenie, tak bardzo zagrożone powątpiewaniem w Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem