Reklama

Aula

Film Aliny Czerniakowskiej "Papież Polak"

[ TEMATY ]

film

papież

aula

Grzegorz Gałązka/Michalineum

W oczekiwaniu na kanonizację, zapraszamy na film Aliny Czerniakowskiej - „Papież Polak”

Ten film to subiektywna i osobista refleksja o wyborze Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Przypominając spotkania Ojca Świętego z rodakami, autorka filmu próbuje odpowiedzieć na pytanie, jakie znaczenie miało i ma dla Polski to, że papieżem został Karol Wojtyła. Wykorzystane w filmie, nigdy wcześniej niepublikowane zdjęcia oddają klimat pielgrzymek Jana Pawła II do ojczyzny, pokazują, kim był dla Polaków i jakie stawiał im zadania, aby Polska mogła być wolna i odzyskanej wolności nie utraciła rozumnie ją utrwalając.

Reklama

„Papież Polak” - seans filmowy w auli „Niedzieli”,
Częstochowa, ul. 3 Maja 12
poniedziałek, 27 stycznia godz. 18.00
Wstęp wolny.

POSŁUCHAJ ZAPROSZENIA AUDIO
2014-01-21 13:43

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek: trzeba się modlić, by w chwilach trudnych trwać w wierze

2020-08-09 12:19

[ TEMATY ]

papież

Anioł Pański

papież Franciszek

youtube.com/vaticannews

Na konieczność modlitwy o łaskę wytrwania w wierze i miłości braterskiej, gdy mroki i burze życia podważają nasze zaufanie do Boga zwrócił dziś uwagę papież podczas rozważania przed niedzielną modlitwą „Anioł Pański”. Po jej odmówieniu Ojciec Święty udzielił apostolskiego błogosławieństwa.

Przeczytaj także: Watykan: Papież pozdrowił uczestników Tour de Pologne

Franciszek nawiązał do czytanego w XIX niedzielę zwykłą fragmentu Ewangelii (Mt 14, 22-33) mówiącego o Jezusie chodzącym po wzburzonych wodach jeziora oraz Piotrze, który w przypływie zwątpienia zaczął tonąć. Zaznaczył, że opis ten jest zachętą, aby ufnie powierzyć się Bogu w każdej chwili naszego życia, zwłaszcza w godzinie próby i niepewności. „Wierzyć to pośród burzy kierować swoje serce ku Bogu, ku Jego miłości, ku Jego ojcowskiej czułości” – podkreślił papież.

Następnie Ojciec Święty zauważył, że łódź we władaniu burzy jest obrazem Kościoła, który w każdym czasie spotyka się z wiatrami przeciwnymi. Dodał, że w istocie, to właśnie w tych momentach najbardziej jaśnieje świadectwo wiary, miłości i nadziei. „To właśnie obecność zmartwychwstałego Chrystusa w Jego Kościele daje łaskę świadectwa męczeństwa, z którego rodzą się nowi chrześcijanie oraz owoce pojednania i pokoju dla całego świata” – zaznaczył Franciszek.

„Niech wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny pomoże nam wytrwać w wierze i miłości braterskiej, gdy mroki i burze życia podważają nasze zaufanie do Boga” – powiedział papież na zakończenie swego rozważania.

Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa Ojciec Święty nawiązał do 75. rocznicy ataku atomowego na Hiroszimę i Nagasaki w Japonii apelując o uwolnienie świata od broni jądrowej. Wezwał też wspólnotę międzynarodową o pomoc dla Libanu po wtorkowym wybuchu w tamtejszym porcie.

Oto słowa Ojca Świętego w tłumaczeniu na język polski: 75 lat temu, 6 i 9 sierpnia 1945 roku, miały miejsce tragiczne bombardowania atomowe Hiroszimy i Nagasaki. Wspominając ze wzruszeniem i wdzięcznością wizytę, którą złożyłem w tych miejscach w ubiegłym roku, ponawiam zachętę do modlitwy i działania na rzecz świata wolnego od broni jądrowej. W tych dniach myślą często powracam do Libanu. Katastrofa z minionego wtorku wzywa wszystkich, począwszy od Libańczyków, do wspólnej pracy na rzecz dobra wspólnego tego umiłowanego kraju. Liban ma szczególną tożsamość, będącą owocem spotkania różnych kultur, która pojawiła się z czasem jako model wspólnego życia. Oczywiście, to współistnienie jest obecnie bardzo kruche, ale modlę się, aby z Bożą pomocą i lojalnym współudziałem wszystkich, mógł się odrodzić wolny i silny. Zachęcam Kościół w Libanie, aby był blisko ludu przeżywającego swoją Kalwarię, jak to czyni w tych dniach, z solidarnością i współczuciem, z sercem i rękami otwartymi na dzielenie się. Ponawiam również mój apel o hojną pomoc ze strony wspólnoty międzynarodowej. Panno z Harissy, Królowo Libanu, módl się za nami!

CZYTAJ DALEJ

Przeor Jasnej Góry dziękuje pielgrzymom i zaprasza do Jasnogórskiej Maryi

2020-08-09 14:35

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Niedziela TV

Jasna Góra trwa w łączności z pielgrzymami zarówno tymi, którzy idą, jak i tymi, którzy z konieczności odbywają pielgrzymki duchowe. Przeor klasztoru dziękuje wszystkim za determinację w kultywowaniu świętej tradycji Polaków i przypomina, że pielgrzymki, zwłaszcza piesze, są wielkim świadectwem wiary.

- Dziękuję wszystkim uczestnikom pieszych pielgrzymek, którzy przybywają na Jasną Górę. Jesteście wielkim darem i świadectwem dla nas wszystkich - powiedział o. Samuel Pacholski. Podziękował też tym, którzy zrozumieli szczególnie trudną sytuację w tym roku i dobrowolnie zrezygnowali z fizycznego pielgrzymowania na Jasną Górę, ale duchowo codziennie łączą się z sanktuarium i tymi, którzy są w drodze. - Jesteście równie ważni i wasze świadectwo jest równie wartościowe dla wszystkich - zapewnił.

O. Samuel Pacholski podkreśla, że jasnogórscy paulini z radością wyczekują każdego pielgrzyma, bo wszystkim chcą wciąż przekazywać maryjne przesłanie płynące z tego miejsca - „Bądźcie wierni Chrystusowi jak Maryja”. Jest to wołanie o świadectwo wiary, o to, żeby nie zrażać się trudnościami, i żeby szanując zdrowie i życie, własne i innych, to świadectwo wiary realizować - powiedział przeor.

Paulin podkreślił, że „każdy pielgrzym to świadek wiary a pieszy pielgrzym to świadek wiary heroicznej, bo piesze pielgrzymki wymagają szczególnego zaangażowania”. Przypomniał, że piesze pielgrzymowanie na Jasną Górę to polska specyfika i swoisty fenomen. - Pielgrzymki to przede wszystkim wydarzenie religijne, to rekolekcje w drodze naznaczone specjalnym programem. Mają one wymiar zbiorowego świadectwa wiary, są czasem budowania więzi społecznych - zauważył o. Pacholski. Jego zdaniem bardzo potrzebujemy takich znaków wiary, „zarówno ci, którzy w pielgrzymce uczestniczą, jak i ci, którzy są jej obserwatorami”.

Jasnogórski przeor zaznacza, że w tym roku udział w pielgrzymce, czy to w sposób fizyczny czy duchowy, jest swoistym sprawdzianem naszej determinacji w trosce o wiarę. - Warunki, w których się znaleźliśmy przez pandemię koronawirusa pokazują czy ta determinacja, a więc walka o wiarę, o sakramenty, o Eucharystię, w nas jest. Czy może po prostu zbyt szybko odpuszczamy czyli nadal ograniczamy się do transmisji, do przekazów telewizyjnych czy internetowych czy też nadal korzystamy z dyspensy, bo ona w jakimś stopniu nadal obowiązuje - podkreśla zakonnik. Dodaje, że „w tych warunkach każdy może sam zobaczyć, kim jest czy czuje głód życia eklezjalnego, kościelnego, sakramentalnego czy może już zabił w sobie ten głód i jest biernym obserwatorem życia religijnego, kimś kto stoi z boku, rozgląda się i jakby nie walczy o duchowy rozwój, o wzrost, o to by w tych warunkach choć utrudnionych móc żyć życiem sakramentalnym, słuchać Słowa Bożego”.

Zdaniem jasnogórskiego przeora w tegorocznym opisie pielgrzymek pieszych już nie wysuwają się na plan pierwszy statystyki, to czy więcej osób przyszło czy mniej, czy więcej młodych czy starszych itd., ale to, że widać wielką ludzką potrzebę pogłębiania w ten sposób wiary i spotkania z Bogiem, i drugim człowiekiem, widać wielki głód pielgrzymów do wyruszenia w drogę.

- Dziś wszystkie parametry, którymi do tej pory, zwłaszcza dziennikarze, opisywali pielgrzymki, schodzą na plan dalszy. Liczebność pielgrzymek nie jest istotna, bo wielu chciałoby wziąć w nich udział, ale nie może, one ograniczają się co najwyżej do grup kilkudziesięcioosobowych albo przychodzą w formie sztafetowej, te parametry przestają mieć znaczenie – powiedział przeor. Sądzi, że „może jest to dobre, bo uświadamia nam czym jest pielgrzymowanie, że ma ono głęboki sens egzystencjalny, że nasze życie jest pielgrzymowaniem, jest jakiś początek, są etapy i jest jakiś cel. Pielgrzymka nam to uzmysławia, żebyśmy nie żyli z dnia na dzień, bez celu, czepiąc tylko z jakiś dóbr konsumpcyjnych”.

O. Samuel zauważa, że niemal każda diecezja, mimo przeszkód, w takiej czy innej formie, ale i w tym roku, organizuje pielgrzymki piesze, by potwierdzić trwałość i autentyczność tej formy realizowania programu duszpasterskiego.

- Jasna Góra jest przygotowana na przyjęcie większej rzeszy pielgrzymów – zapewnia przeor. - Mamy środki dezynfekcyjne, maseczki, komunikaty przypominające o konieczności stosowania się do zasad reżimu sanitarnego, jesteśmy w stałym kontakcie ze służbami sanitarnymi w Częstochowie, realizujemy wymogi, które nas obowiązują - twierdzi o. Pacholski, ale przyznaje, że „czasem problematyczne jest to jak egzekwować zasady np. używanie przez pielgrzymów maseczek”. - Przypominamy i nieustannie się modlimy - podkreśla i zaprasza wszystkich na Jasną Górę, zwłaszcza na uroczystości odpustowe 15 sierpnia.

We Wniebowzięcie główna Msza św. sprawowana będzie o godz. 11.00 na szczycie. Jak zwykle o 8.00 celebrowana będzie Eucharystia dla Warszawy a o 19.00 dla Częstochowy. W wigilię święta, 14 sierpnia o godz.21.00 odbędzie się wielki koncert „Abba Ojcze” z udziałem plejady polskich gwiazd transmitowany przez TVP1.

CZYTAJ DALEJ

Bp Pindel: Edyta Stein pragnęła, by Żydzi mogli poznać Jezusa Chrystusa

2020-08-09 20:42

[ TEMATY ]

bp Roman Pindel

św. Edyta Stein

wikipedia.org

O tym, że Edyta Stein pragnęła, by znający Boga Żydzi mogli poznać Jego zamiary i przyjąć największy dar – Jezusa Chrystusa, przypomniał bp Roman Pindel, który 9 sierpnia przewodniczył uroczystej Mszy św. w oświęcimskim Karmelu z okazji 78. rocznicy śmierci św. Teresy Benedykty od Krzyża i jej liturgicznego wspomnienia.

Hierarcha zestawił w homilii postawę św. Pawła – bolejącego nad tym, że prawda o zbawieniu w Chrystusie wciąż pozostaje zakryta dla wielu wyznawców judaizmu z karmelitanką żydowskiego pochodzenia, która najpierw przyjęła chrzest w Kościele katolickim, złożyła śluby zakonne i poszła na śmierć, łącząc ją świadomie z przebłagalną ofiarą Chrystusa.

Jak zaznaczył biskup, w wielu miejscach listów św. Pawła odnaleźć można jego wypowiedzi na temat Żydów, którzy nie przyjęli Jezusa jako Mesjasza. „One wszystkie mogą sprawiać wrażenie, że stał się przeciwnikiem swojej pierwszej religii, że deprecjonuje zwłaszcza Prawo Mojżeszowe, że jest wręcz antysemitą. Taki obraz Szawła z Tarsu, albo inaczej Pawła Apostoła, jest szeroko rozpowszechniony, zwłaszcza wśród Żydów” – przyznał kaznodzieja i przywołał fragment czytanego w niedzielę Listu do Rzymian, w którym Apostoł pisze o tym, jak bardzo pragnie dobra dla narodu, z którego się wywodzi i z którym się wciąż utożsamia.

Biskup wytłumaczył, że powodem bólu i smutku Pawła jest sytuacja polegająca na nieprzyjęciu „największego daru: zbawienia przez Zbawiciela, którego Bóg posłał, a którego oni odrzucili”. „Ze swej strony Paweł zrobił wszystko, by mogli uwierzyć. Wszystko czynił, by ich przekonać” – wyjaśnił ordynariusz, odwołując się do użytej przez Apostoła Narodów „skandalicznej hiperboli”. „Pisze bowiem, że gdyby to mogło pomóc w ich ocaleniu, to on sam gotów jest stracić wszystko, co dla niego najcenniejsze, nawet zbawienie” – sprecyzował, opisując motywy żalu św. Pawła, z powodu odrzucenia zbawienia w Chrystusie przez Żydów.

„Słuchamy tych słów Pawła tym uważniej, że wspominamy dziś dzień śmierci w nieodległej Brzezince św. Teresy Benedykty od Krzyża. Tym bardziej, że wiemy o śmierci w tym dniu także jej siostry Róży, karmelitanki, którą miała zachęcać, by razem poszły na śmierć za naród. W tym samym dniu co najmniej jeszcze dwoje żydowskich wyznawców Chrystusa znalazło się w komorze gazowej, obok setek innych Żydów” – zaznaczył hierarcha i zacytował słowa Jana Pawła II na temat Edyty Stein, która nie przyjęła cierpienia i śmierci „biernie”, lecz złączyła je „świadomie z przebłagalną ofiarą naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa”.

Zdaniem biskupa, w odróżnieniu od Pawła, który zaraz po spotkaniu Pana pod Damaszkiem zaczął głosić, że Jezus jest Mesjaszem, Edyta Stein nie podejmuje jakiejś działalności misyjnej czy ewangelizującej. „Tym bardziej nie pisze jakiegoś traktatu apologetycznego. Raczej porządkuje swoją wiarę, wykorzystując m.in. tłumaczenia różnych dzieł katolickich. W ten sposób nie tylko uzasadnia swoją wiarę tekstami pism Starego Testamentu, ale także przez bogatą Tradycję katolicką. Owszem, daje świadectwo, a także swego rodzaju uzasadnienie swojego kroku” – zauważył biskup i stwierdził, że Bóg ogołaca św. Teresę Benedyktę od Krzyża „wielokrotnie i na wiele sposobów z tego, do czego człowiek się przywiązuje.

„To wszystko zaś prowadzi ją do oddania się Jezusowi przez chrzest i bierzmowanie, przez ślubu zakonne, a ostatecznie przez śmierć, którą przyjmuje i nadaje jej sens. Wpierw przez złączenie z Oblubieńcem przez śmierć przyjętą na korzyść kogoś innego, a następnie wskazując tych, których Bóg ma obdarować wyproszoną łaską. A wszystko to z wielkiego bólu i pragnienia, aby znający Boga Żydzi mogli poznać Jego zamiary i przyjąć największy dar, Jezusa Chrystusa naszego Pana i Zbawiciela” – zapewnił duchowny.

Wraz z biskupem przy ołtarzu modlili się m.in.: dziekan dekanatu oświęcimskiego ks. Fryderyk Tarabuła, ks. Jerzy Nowak i ks. Manfred Deselaers z Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu, magister prenowicjatu salezjańskiego ks. Tadeusz Mietła SDB oraz ojcowie karmelici: o. Ryszard Stolarczyk OCD i o. Krzysztof Górski OCD.

Edith Stein urodziła się 12 października 1891 roku w zamożnej rodzinie żydowskiej na wrocławskim Ołbinie, przy dzisiejszej ulicy Dubois. Była najmłodszym z jedenaściorga dzieci handlarza drzewem, Zygfryda. Po śmierci ojca dom prowadziła matka, Augusta. W 14. roku życia Edyta zadeklarowała, że jest ateistką. Studiowała na Uniwersytecie Wrocławskim germanistykę i historię. Od 1912 r. studiowała w Getyndze pod kierunkiem słynnego fenomenologa Edmunda Husserla. Obroniła u niego rozprawę doktorską „O zagadnieniu wczucia”.

Dzięki spotkaniu z niemieckim filozofem Maxem Schelerem, zaczęła się interesować katolicyzmem. Szereg kolejnych doświadczeń, w tym śmierć znajomego Adolfa Reinacha, sprawiły, że Stein przeżyła nawrócenie. Prawdziwą inspirację stanowiła też lektura autobiografii hiszpańskiej mistyczki św. Teresy z Avila.

1 stycznia 1922 r. przyjęła chrzest w Kościele katolickim. 14 października 1933 r. wstąpiła do Karmelu w Kolonii i przyjęła imię Teresa Benedykta od Krzyża Jako karmelitanka bosa napisała pracę poświęconą św. Janowi od Krzyża „Wiedza Krzyża”.

W obliczu narastających prześladowań Żydów na przełomie 1938 i 1939 roku została przeniesiona do Holandii. W 1942 r. podczas masowego aresztowania holenderskich Żydów nie ominięty został także klasztor sióstr karmelitanek w Echt. Edyta Stein została aresztowana. Miała wtedy powiedzieć swojej siostrze Róży: „Chodź, idziemy cierpieć za swój lud”. Prawdopodobnie 9 sierpnia została zagazowana w Auschwitz. Jej ciało zostało spalone.

Jan Paweł II ogłosił Edytę Stein błogosławioną w czasie swej pielgrzymki do Niemiec 1 maja 1987 r. w Kolonii, a świętą – 11 października 1998 r. w Rzymie. Rok później ogłosił ją współpatronką Europy. W Lublińcu, który był jej ukochanym miastem, znajduje się Muzeum św. Edyty Stein oraz kościół pod jej wezwaniem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję