Reklama

Kochał dzieci

Niedziela Ogólnopolska 19/2005

Arturo Mari

Magdalena Sroka na audiencji u Ojca Świętego, lipiec 2002 r.

Magdalena Sroka na audiencji u Ojca Świętego, lipiec 2002 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z Magdaleną Sroką - uczennicą klasy IIb Szkoły Podstawowej Sióstr Urszulanek w Krakowie Śródmieściu - rozmawia ks. Robert Nęcek

Ks. Robert Nęcek: - Powiedz mi, proszę, kim dla Ciebie był Ojciec Święty Jan Paweł II?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Magdalena Sroka: - Był dla mnie takim ojcem. Ojcem przyszywanym, czyli takim drugim tatą. Nie był On prawdziwym ojcem, ale ojca zastępował. Kochał wszystkich. Był bardzo dobry. Jak byłam mała, to pojechaliśmy z rodziną do Rzymu. Miałam takie szczęście, że byłam przy Jego fotelu. Wtedy tak delikatnie Go pocałowałam, a On natychmiast się obejrzał i popatrzył na mnie. Później mnie pocałował.

- A dlaczego chcesz się wpisać do księgi kondolencyjnej?

- Dlatego że bardzo kocham Papieża. Na ostatnie pożegnanie chciałam Mu napisać, jak bardzo Go kocham. A gdy będę mogła jeszcze raz jechać do Rzymu, to odwiedzę Go - pójdę na Jego grób.

- Dlaczego twierdzisz, że był dobrym Ojcem?

- Ponieważ bardzo kochał dzieci i młodzież. Kochał wszystkich ludzi na świecie. Muszę powiedzieć, że uśmiechał się do mnie i to bardzo mnie wzruszyło. On kochał Pana Boga. Gdybym Go dzisiaj spotkała, to powiedziałabym Mu, że cieszę się, że Go widzę.

- Modlisz się za Ojca Świętego w tych dniach żałoby?

- Oczywiście, modlę się. Zapalam świeczkę i nieraz mówię dwie dziesiątki Różańca za Niego. Aha, chcę jeszcze powiedzieć, że jak nas kiedyś w Polsce odwiedził, to widziałam takie zdarzenie. Wziął malutkie dziecko na ręce i tak bardzo je przytulał... Nigdy takiego Ojca Świętego nie widziałam. Mam nadzieję, że Pan Bóg przyjął Go do siebie. Zasłużył na to, gdyż kochał dzieci.

- Dziękuję za wywiad.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poezja, która łączy pokolenia

2025-08-31 08:16

[ TEMATY ]

dr Milena Kindziuk

Red

Bardzo się ucieszyłam, gdy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wraz z Małżonką zaprosili do udziału w Narodowym Czytaniu poezji Jana Kochanowskiego. To w istocie zaproszenie do wspólnego święta słowa, które od wieków kształtuje naszą tożsamość, wiarę i spojrzenie na świat.

Gdy w kościołach rozbrzmiewa niekiedy dostojne „Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?/ Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?”, wielu z nas, porwanych melodią i podniosłą atmosferą, nie zastanawia się nad tym, kto jest autorem tych słów. Tymczasem za tą staropolską pieśnią kryje się nikt inny, jak Jan Kochanowski, renesansowy mistrz pióra, który w Czarnolesie pisał nie tylko o życiu, miłości, cierpieniu czy ojczyźnie, ale i o Bogu.
CZYTAJ DALEJ

Pandemiczna pycha

2025-08-25 18:00

Niedziela Ogólnopolska 35/2025, str. 20

[ TEMATY ]

pycha

Adobe Stock

Choroba, umieranie i przemijalność w doczesności to powszechne doświadczenie, którego nie uniknie żaden człowiek. Ale nie każda choroba prowadzi do śmierci, a dzięki rozwojowi medycyny wynaleziono lekarstwa na wiele dawniej nieuleczalnych schorzeń. Trudno jednak wyleczyć pewną chorobę – i wcale nie chodzi o najgorsze typy nowotworów. Tą chorobą jest pycha. Księga Mądrości Syracha podkreśla dzisiaj, że „(...) na chorobę pyszałka nie ma lekarstwa, albowiem nasienie zła zapuściło w nim korzenie” (3, 28).

To pierwszy grzech z katalogu grzechów głównych oraz przyczyna wielu złych myśli, czynów i postaw, w tym ciężkich moralnie upadków. Człowiek pyszny ślepo ufa sobie, jest przekonany o swojej wyższości i samowystarczalności, a w konsekwencji jest egoistą i odmawia posłuszeństwa Panu Bogu. Pycha odrzuca dobro ofiarowane przez Boga. Nazywana jest matką wszystkich wad. Leży ona u podstaw skąpstwa, często przeradza się w snobizm i agresję, rodzi wewnętrzną pustkę i samotność. Pycha ma wiele postaci, ale nigdy nie postrzega siebie jako zło. Jej skrajna forma polega na uwielbianiu siebie samego zamiast Pana Boga i decydowaniu o tym, co jest dobre, a co złe.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś: Jezus chodzi i czeka na nasze zaproszenie!

2025-08-31 14:54

[ TEMATY ]

archidiecezja łódza

ks. Paweł Kłys

– Byłoby czymś dziwnym, gdybyśmy w Kościele tworzyli takie wspólnoty, które zapraszają wszystkich, tylko nie Jezusa. A Jezus chodzi i czeka na nasze zaproszenie! – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas uroczystości jubileuszu 25-lecia parafii pw. Zesłania Ducha Świętego w Łaskowicach.

Na rozpoczęcie liturgii proboszcz, ks. Ryszard Żurek, powitał metropolitę łódzkiego oraz przybyłych gości. Następnie przedstawił krótki rys historyczny parafii, która została erygowana 1 września 2000 r. dekretem abp. Władysława Ziółka. Jak zauważył ks. Żurek, parafia w Łaskowicach – położona na obrzeżach Łodzi – jest prawdopodobnie najmniejszą w diecezji, gdyż liczy zaledwie 399 wiernych. W imieniu wspólnoty parafialnej przedstawiciele wiernych podziękowali metropolicie za obecność i poprosili o modlitwę w intencji parafii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję