Reklama

Ludzie mówią

Niedziela Ogólnopolska 19/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nad ranem kazał rodzinie wsiadać do samochodu. Powiedział: „Ale już!”, co oznaczało, że był zły. Nie wiadomo dlaczego, bo wesele udało się nadzwyczaj. Widocznie ktoś powiedział przykre słowo, a może nikt nie miał siły dalej pić. Co za różnica... W szary lodowaty świt kazał żonie obudzić dzieci. „Bez histerii, bardzo proszę!” - wołał. A oni się bali. Nie wiadomo, czego bardziej - pijanego ojca i męża czy pijanego kierowcy, czy gniewu, który wybuchnie z całą mocą, gdy odmówią wykonania rozkazu. Stał więc przy aucie na szeroko rozstawionych nogach i na oczach weselnych gości egzekwował prawa głowy rodziny. A im dłużej czekał na wykonanie polecenia, tym gorzej. Dla nich, oczywiście.
- Ale już! Czasu szkoda... Mówię do was... Odbiór - wykrzykiwał jeszcze biesiadnie rozweselony, ale już na granicy złości.
Ktoś z gości zaprotestował pojednawczo: - Rysiek, daj spokój. Pijany jesteś...
- Ja pijany?! Ja?! - nasrożył się. - Głupie gadanie. A wy - nie stać jak stado baranów. Do wozu, bo z nerwów wyjdę!
- Dobrze, Rychu, tak trzymaj! - przyszli z odsieczą rozrechotani kumple. - Baby się mają nas słuchać... A po paru kielonkach to się Polakowi wzrok wyostrza, co nie?
Nikt więcej nie protestował. Może dlatego, że za chwilę kilku kolejnych trzeźwiejących dopiero ojców i mężów zasiądzie za kierownicą. Taki polski zwyczaj... bardziej kultywowany na terenach wiejskich niż miejskich, ale i tu proporcje ulegają zachwianiu.
Zapewne z tego samego powodu takie oburzenie wzbudziła propozycja, by złapanym na gorącym uczynku pijanym kierowcom dożywotnio odbierać prawa jazdy, a jeśli delikwent zabił lub okaleczył kogoś - dodatkowo należy orzekać grzywnę wielkości ceny rynkowej samochodu i spieniężać go na rzecz pokrzywdzonych lub jego rodziny. Część społeczeństwa uznała, że kara byłaby zbyt dolegliwa, nieproporcjonalna do winy. Bo jak się komuś raz przydarzy prowadzić po wypiciu piwa, lampki wina, kieliszka wódki, to go tak na całe życie piętnować?
W minioną sobotę jechałam za polonezem, pokonującym podmiejską drogę klasycznym zygzakiem. Samochody z przeciwka uciekały przed ułanem szos na pobocza... Gdy ten wreszcie wyhamował na przydrożnych krzakach, ze środka wychynął kompletnie ululany pan, do którego za chwilę dołączyła równie zalkoholizowana małżonka. Na tylnym siedzeniu widać było dwie małe główki w kucykach i kokardach. Kierowcy jadący z przeciwka natychmiast wezwali drogówkę. Funkcjonariuszom za komentarz posłużyło jedno zdanie: „Gdybyśmy za każdego zatrzymanego pijanego kierowcę dostawali parę groszy, człowiek mógłby żyć z procentów”.
Burmistrz Nowego Jorku Rudolph Giuliani, który uczynił tę metropolię miastem względnie bezpiecznym, posłuchał swojego szefa policji i wprowadził „zero tolerancji” za najmniejszy nawet przejaw łamania prawa. Za wyrzucenie papierka na ulicę płaciło się np. 50 dolarów. Kto raz poniósł taką szkodę finansową, drugi raz dobrze poszuka kosza. Gdyby taką samą miarę zastosować w polskich realiach, mam przeczucie graniczące z pewnością, że bezpieczniejsze byłyby nasze ulice, osiedla, drogi i rodzina wracająca z jakiegoś wesela.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Atak w klasztorze w Jarosławiu: Prokuratura podaje nowe informacje ws. zatrzymanego Ukraińca

2026-09-24 16:23

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

PAP/Piotr Polak

Policyjne bariery w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Policyjne bariery w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Nowe informacje w sprawie tragicznego ataku w klasztorze w Jarosławiu przekazała prokuratura. W czwartek rano 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem osoby przebywające na terenie opactwa. Poszkodowanych zostało pięć osób. Jedna z nich - ksiądz - zmarła w szpitalu, a dwie kolejne są w stanie zagrażającym życiu.

- Wiemy, że czynu tego dokonał 31-letni mężczyzna, obywatel Ukrainy, który w dniu dzisiejszym z terenu Niemiec wjechał do Polski. Udawał się na przejście graniczne w Korczowej, jednak granicy nie przekroczył - poinformowała.
CZYTAJ DALEJ

Tymoteusz Puchacz: Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy

2026-09-24 20:54

[ TEMATY ]

piłka nożna

Tymoteusz Puchacz

PAP/Leszek Szymański

Tymoteusz Puchacz przeżywa wyjątkowy czas zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Reprezentant Polski potwierdził, że w maju poślubił Oliwię. W rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport opowiedział także o tym, jak małżeństwo i wiara wpłynęły na jego życie. Jak przyznał, dziś piłka nożna nie jest już dla niego najważniejsza. „Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy” – powiedział.

Tymoteusz Puchacz wraca do reprezentacji Polski po niemal dwóch latach przerwy. Na dobre wspomina także ostatni sezon w azerskim klubie Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo kraju i awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednak – jak sam podkreśla – najważniejsze zmiany dokonały się w jego życiu poza boiskiem.
CZYTAJ DALEJ

Prokuratura: podejrzany o atak w opactwie Ihor M. z ostrymi zaburzeniami psychotycznymi

2026-09-25 20:24

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

pixabay.com

Biegli psychiatrzy stwierdzili u podejrzanego Ihora M. ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne. Uniemożliwia to jego przesłuchanie i postawienie mu zarzutów. Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu skieruje do sądu wniosek o jego aresztowanie na trzy miesiące w warunkach szpitalnych.

W czwartek 31-letni obywatel Ukrainy Ihor M. zaatakował na terenie klasztoru w Jarosławiu pięć osób, jedna z nich zmarła. W piątek przed południem prokuratura sformułowała wobec niego zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję