„Nie można się łudzić i trzeba pamiętać, że jak długo w kraju będzie trwał katolicyzm, rząd nie zdoła go sobie podporządkować” - Michaił N. Murawjow („wieszatiel”), generał-gubernator wileński (1863-65) w piśmie do cara Aleksandra II.
Zacytowana tu wypowiedź jest najbardziej dobitnym wyrazem przekonania, które sterowało walką władz sowieckich z Kościołem katolickim. Podkreśla to kierownik Katedry Socjologii Grup Etnicznych w KUL - ks. prof. Roman Dzwonkowski SAC w niezwykle interesującej książce pt. Z historii Kościoła katolickiego w ZSRS 1917-1991. Autor z właściwą sobie erudycją i kompetencją odsłania historyczną prawdę o prześladowaniach chrześcijan przez władze komunistyczne na terenach dawnego Związku Radzieckiego. Bez przesady można stwierdzić, że prezentowany tu tekst jest kopalnią wiedzy o walce totalitaryzmu z religią. Książka stanowi zapis ponad 80 pogadanek wygłaszanych przez ks. prof. R. Dzwonkowskiego w Radiu Watykańskim w latach 1999-2005.
Autor szczegółowo omawia misję duszpasterską prowadzoną przez kapłanów więziennych w łagrach. Ukazuje istniejący tam Kościół duchowy, wobec którego komunizm był bezsilny. Cytując różne źródła oraz dokumenty archiwalne, analizuje zmianę polityki władz ZSRS w związku z pontyfikatem Jana Pawła II, który traktowany był jako największe zagrożenie dla tego imperium. Zawartość tomu prowadzi do wniosku, że zasięg dokonanego zła wielokrotnie przekroczył osławione tradycją prześladowanie trzech pierwszych wieków istnienia Kościoła. W ten sposób wiek XX przechodzi do historii jako okres męczenników i czas najbardziej okrutnych represji wobec wyznawców Jezusa Chrystusa.
Historyczna wymowa prezentowanej tu książki ukazuje jej niezwykłą aktualność. Ks. Dzwonkowski precyzyjnie opisał stan posiadania Kościoła katolickiego w Rosji przed jego zniszczeniem. Proces odtwarzania katolickich diecezji i parafii zarówno na Ukrainie, Białorusi, w europejskiej części Rosji, jak i na Syberii nie jest żadną ekspansją katolicyzmu na nowe tereny ani też „kreacją paralelnych struktur”. Jest to jedynie odbudowa - i to częściowa - istniejących tam od wieków kościelnych placówek duszpasterskich sprawujących opiekę nad mieszkającymi tam od dawna katolikami.
Roman Dzwonkowski SAC, Z historii Kościoła katolickiego w ZSRS 1917-1991. Pogadanki w Radiu Watykańskim, Wydawnictwo APOSTOLICUM, ul. Wilcza 8, 05-091 Ząbki
Kończy się rok szkolny 2025/2026. Po wakacjach uczniowie ponownie usiądą w szkolnych ławkach, ale pytanie o miejsce religii w polskiej szkole pozostanie jednym z najważniejszych sporów o kształt wychowania młodego pokolenia. Konferencja Episkopatu Polski – w komunikacie z 10 czerwca br.- zapewnia, że nadal podejmuje działania w obronie lekcji religii, jednak w części środowiska nauczycieli pojawia się pytanie: czy przyjęta strategia nie jest zbyt ostrożna? Niektórzy odbierają rozpoczęcie prac nad nową podstawą programową jako pogodzenie się z narzuconą sytuacją, zwłaszcza że – jak wskazują – zabrakło w tych pracach mocnego głosu świeckich ekspertów, którzy każdego dnia mierzą się ze szkolną rzeczywistością.
Komunikat po 405. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Łomży pokazuje, że biskupi nie rezygnują z obecności religii w szkole. Przypomnieli jasno, że katecheza parafialna nie oznacza wycofania się z nauczania religii w systemie edukacji, lecz ma być jego uzupełnieniem. To ważny głos, bo w ostatnich miesiącach wielu rodziców i nauczycieli zadawało pytanie, czy przypadkiem nie jesteśmy świadkami cichego przesuwania religii ze szkoły wyłącznie do parafii.
Papież ponawia swoje wezwanie do pokoju i demaskowania tych, którzy próbują wykorzystywać religię do usprawiedliwiania przemocy. Leon XIV, w odpowiedzi na list, opublikowany na łamach magazynu „Piazza San Pietro”, przestrzega, że imię Boga nigdy nie może być łączone z wojną, dominacją i śmiercią.
Punktem wyjścia papieskiej odpowiedzi był list Raffaele z Katanii. Autor pytał: „Jak można przelewać niewinną krew, wzywając Boga? Jak można przekształcić imię, które powinno jednoczyć, w narzędzie podziału i śmierci?”. Leon XIV określa przywołane w liście obrazy jako „poetyckie”, a zarazem prowadzące do najważniejszych pytań o to, dlaczego człowiek wybiera nienawiść zamiast miłości - informuje Vatican News.
Sumie odpustowej sprawowanej o godz. 17.00 przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal. W liturgii uczestniczyli kapłani, osoby życia konsekrowanego, przedstawiciele władz samorządowych oraz mieszkańcy miasta, którzy przybyli, by wspólnie modlić się za Jasło i zawierzyć je opiece swojego patrona. Podczas Eucharystii wierni dziękowali za opiekę św. Antoniego nad miastem i jego mieszkańcami, prosząc jednocześnie o potrzebne łaski dla rodzin, parafii i całej lokalnej społeczności. Tradycyjnie poświęcone zostały lilie – symbol czystości świętego – oraz chlebki św. Antoniego, nawiązujące do rozwijanej przez franciszkanów działalności charytatywnej i troski o potrzebujących. Po zakończeniu Mszy Świętej z sanktuarium wyruszyła procesja z figurą i relikwiami św. Antoniego. Jej uczestnicy przeszli ulicami miasta na skwer przy ul. Mickiewicza, gdzie przed II wojną światową znajdował się franciszkański klasztor i kościół. To miejsce ma szczególne znaczenie dla historii jasielskich franciszkanów i mieszkańców miasta. Na skwerze odmówiono modlitwę za Jasło, jego mieszkańców, samorządowców oraz wszystkich odpowiedzialnych za rozwój lokalnej wspólnoty. Uroczystość zakończyło błogosławieństwo relikwiami św. Antoniego. Po części liturgicznej w ogrodzie klasztornym odbył się festyn parafialny, który stał się okazją do spotkania, rozmów i wspólnego świętowania w rodzinnej atmosferze.
Św. Antoni z Padwy od wielu lat zajmuje szczególne miejsce w religijnej i historycznej tożsamości Jasła. Uchwałą Rady Miejskiej z 27 marca 1996 roku został uznany patronem miasta, a decyzję tę zatwierdziła Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 20 listopada 1997 roku. Z patronem Jasła związana jest także niezwykła historia figury świętego wykonanej w 1904 roku przez lwowskiego rzeźbiarza Antoniego Popiela. Znajdowała się ona w dawnym kościele franciszkanów przy ul. Mickiewicza, który został zniszczony przez Niemców podczas II wojny światowej. Figura ocalała jednak bez żadnych uszkodzeń, co mieszkańcy uznali za znak szczególnej opieki św. Antoniego nad miastem. Dziś znajduje się ona w obecnym kościele Ojców Franciszkanów przy ulicach 3 Maja i Chopina.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.