Reklama

Gadu-gadu z księdzem

Diabeł w komputerze, a rogi na dachu

Otwieramy dziś nową rubrykę na łamach „Niedzieli”. Nasi czytelnicy będą mogli podzielić się swoimi wątpliwościami i pytaniami dotyczącymi wiary. Na niektóre z nich postaramy się znaleźć odpowiedź. Na naszych stronach internetowych otwieramy też specjalny adres, pod który, można do nas napisać w tej sprawie: pytania@niedziela.pl

Niedziela Ogólnopolska 38/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mam 18 lat, jak większość młodych ludzi uwielbiam oglądać telewizję i całymi godzinami siedzę przed komputerem. Internet to dla mnie kopalnia wiadomości o świecie, a „gadu-gadu” to najszybsza forma nawiązywania kontaktu z ludźmi z całego świata. Ostatnio jednak słyszałem dość mocne kazanie w moim parafialnym kościele. Kaznodzieja cytował jakiegoś starożytnego świętego, który miał ponoć powiedzieć, że przyjdą takie czasy, że diabeł będzie wchodził do wnętrza domów, a jego rogi widać będzie na dachu. Dla tego księdza to proroctwo spełnia się dzisiaj, a niezbitym dowodem na to jest telewizor w mieszkaniu i jego antena na dachu. Dla niego wszystkie media, a zwłaszcza komputery, to dzieło diabła. Po tym kazaniu poczułem się jak potworny grzesznik i mam teraz duże poczucie winy, kiedy siadam przed komputerem. Jak to jest z tym diabłem i mediami? Czy media są zawsze złe? Czy internet to naprawdę jedynie dzieło szatana? Jeśli tak, to przepraszam, że z duchowną osobą rozmawiam za pośrednictwem „gadu-gadu”.
Michał

Gdyby media były jedynie narzędziem w ręku diabła, to byłbym wspólnikiem Twojego grzechu. Przecież rozmawiamy także za pośrednictwem komputera i zamierzam tak rozmawiać z czytelnikami Niedzieli jak najdłużej. A mam zamiar mówić w ten sposób o Panu Bogu, o wierze i sensie życia, chcę tą drogą dzielić się moją wiarą i radością z bycia kapłanem. To wszystko są dowody na to, że media są same w sobie moralnie obojętne, a my, ludzie, wykorzystując te narzędzia, nadajemy im jakieś moralne znaczenie. One są jedynie nośnikami treści, jakie włożą w nie ludzie - zarówno ci, którzy tworzą materiały prasowe, radiowe, internetowe i telewizyjne, jak i ci, którzy z tych nośników korzystają. Moralność dotyczy człowieka, a nie martwego przedmiotu. Od dawna uczy tego Kościół. Już na przełomie XIX i XX wieku, kiedy zaczęły rozwijać się nowoczesne media, tacy papieże jak Leon XIII, Pius X, czy Benedykt XV, zauważając problem wykorzystywania mediów przez złych ludzi i do złych rzeczy, zachęcali i mobilizowali ludzi wierzących do tworzenia i korzystania z mediów niosących treści pozytywne, kształtujące wiarę, miłość i prawdę. W specjalnym dekrecie (Inter mirifica) Sobór Watykański II nazywa środki społecznego przekazu „godnymi podziwu wynalazkami, które odkrył geniusz ludzki z pomocą Bożą”. Media są więc owocem ludzkiego geniuszu. Bardzo pozytywnie mówił o mediach Jan Paweł II (także o internecie!) i ustanowił specjalny Dzień Środków Społecznego Przekazu, obchodzony co roku. Zauważ jednak, że media są miejscem walki dobra ze złem i dlatego do korzystania z nich potrzeba nam dużo rozsądku i mądrości.
Proponuję skupić się na pozytywnym aspekcie mediów. Mamy dziś dużo wspaniałych katolickich stron internetowych, w Polsce wychodzi sporo dobrej prasy katolickiej (zapraszam do czytania Niedzieli), w telewizji można znaleźć dużo wartościowych programów. Sam, jako duszpasterz młodzieży, błogosławię internet, przez który mogę dotrzeć do wielu zagubionych owieczek, które nie mają śmiałości spotkać się osobiście.
Czy diabeł może wejść do naszego wnętrza i mieć rogi na dachu? Pewnie może, ale nie musi. Żeby to sprawdzić, wystarczy zobaczyć, co czytasz, co oglądasz i do czego używasz komputera - jeśli do złych rzeczy, to jesteś w sidłach złego, a jeśli do dobrych, to po prostu wykorzystujesz ludzkie wynalazki, które dał nam odkryć Bóg. Warto się też zastanowić, czy te wszystkie media nie zabierają nam czasu na zrobienie większego dobra. Podczas XX ŚDM w Niemczech odwiedziłem ciekawe muzeum w Bremie. Dowiedziałem się tam, że przeciętny człowiek w ciągu całego swojego życia ogląda telewizję w sumie przez ponad 12 lat. Czy nie szkoda na to aż tyle czasu?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Feminizm” premiera negatywnie zweryfikowany

2026-08-22 15:11

[ TEMATY ]

premier

Donald Tusk

Barbara Mróz‑Gorgoń

feminizm

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Donald Tusk lubi mówić o sile kobiet. Lubi też pokazywać, że jego rząd jest nowoczesny, europejski i wrażliwy na nierówności. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba sprawdzić, jak te piękne deklaracje działają w praktyce.

Barbara Mróz-Gorgoń jeszcze niedawno była dla premiera „najwybitniejszą w Polsce specjalistką”. Tusk komplementował ją, mówił o jej ciężkiej pracy i zapewniał, że niedługo wszyscy będą zadowoleni z efektów. Nie minął nawet miesiąc, a pani minister została odwołana.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Dlaczego Bóg dopuścił do tej tragedii?

2026-08-21 08:45

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

Trzy niezwykłe historie ludzi, których wiara została poddana radykalnej próbie. Pierwsza rozpoczyna się od niewyobrażalnej tragedii i pytania: „Jeśli Bóg jest dobry, dlaczego do tego dopuścił?” Druga pokazuje młodego człowieka piszącego z zachwytem o zjednoczeniu z Chrystusem — człowieka, który później stanie się jednym z największych przeciwników religii. Trzecia prowadzi nas na nocny spacer C.S. Lewisa z J.R.R. Tolkienem i do zaskakującej podróży, podczas której niewierzący pisarz odkrył, że… już wierzy.

Dlaczego św. Piotr rozpoznał w Jezusie Mesjasza, choć faryzeusze wiedzieli o religii znacznie więcej? Czy wiara jest rezultatem logicznego rozumowania, osobistej decyzji, a może darem, którego człowiek nie potrafi sam sobie zapewnić? I co zrobić, gdy czujemy, że nasze połączenie z Bogiem staje się coraz słabsze?
CZYTAJ DALEJ

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie „Mistyczka” i kobiecie, której historii nie chciałam opisać

2026-08-22 22:19

[ TEMATY ]

felieton

Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.

Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję