Reklama

Podróże duszpasterskie

Od Saint Louis do Odessy

Niedziela Ogólnopolska 40/2005

Źródło: www.polishchurchstl

Źródło: www.polishchurchstl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z bp. Ryszardem Karpińskim - delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji o jego podróżach duszpasterskich do USA i na Ukrainę rozmawia ks. inf. Ireneusz Skubiś

Ks. Ireneusz Skubiś: - Niedawno, w końcu lipca, przyjechał Ksiądz Biskup na Jasną Górę prosto z lotniska w Warszawie, aby przewodniczyć pielgrzymce polskich rodzin żyjących na emigracji w Europie. Skąd wracał Ksiądz Biskup tym razem?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bp Ryszard Karpiński: - Niemal od początku mojej posługi jako delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji spotykałem się z prośbami o to, aby otoczyć szczególną opieką rodziny polskie żyjące w krajach europejskich, które pragną dawać świadectwo Ewangelii w otoczeniu obojętnym religijnie czy ateistycznym.
Podróż od 19 do 26 lipca była już moją 39. wizytą duszpasterską poza granicami Polski od czasu powierzenia mi przez KEP funkcji delegata. Wracałem z USA. Pojechałem tam na zaproszenie abp. Raymonda Burke - ordynariusza w Saint Louis (Missouri). Głównym celem podróży była uroczysta inauguracja duszpasterstwa polonijnego w tym mieście, przy kościele pw. św. Agaty. Kościół ten razem z plebanią jest przeznaczony dla naszych rodaków. Jego administratorem jest ks. Adam Hurbańczuk - kapłan z diecezji drohiczyńskiej.

Reklama

- A co z najstarszym kościołem polskim pw. św. Stanisława Kostki, w którym był ks. kard. Wojtyła i o którym pisał kiedyś Ksiądz Biskup na łamach „Niedzieli”?

- W dalszym ciągu toczy się spór między częścią Polonii i tzw. Radą Dyrektorów a miejscowym arcybiskupem o to, do kogo powinien należeć kościół, plebania, Dom Jana Pawła II i cała posiadłość: do parafian reprezentowanych przez wspomnianą Radę Dyrektorów czy do archidiecezji, do której należą wszystkie inne parafie. Rada Dyrektorów obawia się, że gdy archidiecezja przejmie kontrolę finansową, to zlikwiduje ostatnią polską parafię w tym mieście. Dlatego za pośrednictwem swojego adwokata zwróciła się do Stolicy Apostolskiej o rozstrzygnięcie tego sporu. Odpowiedź z Watykanu nie rozwiązała jednak problemu. Teraz spór toczy się o to, jak rozumieć dekret Kongregacji ds. Duchowieństwa w tej sprawie i czy w ogóle przyjąć jej zalecenia, aby zwrócić archidiecezji jej własność. Potrzeba nadal wiele modlitwy dla zrozumienia tego, że nie można tworzyć Kościoła bez bisskupa i kapłanów przez niego posłanych.

- Czy poza Saint Louis odwiedził Ksiądz Biskup inne wspólnoty polonijne?

Reklama

- W Saint Louis odwiedziłem jeszcze Dom Prowincjalny Sióstr Szkolnych de Notre Dame. Jest to zgromadzenie, które poznałem w Rzymie. W tej wspólnocie są także siostry polskiego pochodzenia. W drodze do Saint Louis zatrzymałem się w parafii polonijnej pw. Świętego Krzyża w Maspeth na Brooklynie. Tamtejsi duszpasterze zorganizowali spotkanie polskich kapłanów i sióstr służebniczek starowiejskich z Woodbridge. W tym spotkaniu wziął udział także bp Artur Miziński z Lublina, który przebywał tam na urlopie. Odwiedziłem również polonijną parafię pw. św. Jacka w Glen Head, w diecezji Rockville Centre. W drodze powrotnej do kraju miałem jeszcze sympatyczne spotkanie z rodakami, m.in. z ks. dr. kan. Adamem Galkiem, redaktorem Niedzieli w Chicago.

- Swoją 40. podróż odbył Ksiądz Biskup do zupełnie innego nie tylko geograficznie, ale i cywilizacyjnie kraju - na Ukrainę...

Reklama

- Zostałem tam zaproszony przez tamtejszego biskupa Bronisława Bernackiego, którego poznałem kilkanaście lat temu, gdy przyjeżdżał w czasach pierestrojki z Podola na Katolicki Uniwersytet Lubelski. W 2002 r. został mianowany biskupem nowej diecezji odesko-symferopolskiej we wschodniej części Ukrainy, obejmującej teren czterech województw i Republiki Krymskiej, razem ponad 1000 km2. Diecezja ta została utworzona przez Jana Pawła II na gruzach dawnej diecezji tyraspolskiej, erygowanej w 1847 r. przez bł. Piusa IX. Ówczesną stolicą diecezji był Cherson - obecna Odessa. Kościół katedralny pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w czasach komunistycznych został zamieniony na halę sportową. Z jego wnętrza usunięto potężne kolumny i sufit, a w prezbiterium wybudowano toalety. W 1991 r. świątynia została zwrócona wiernym w Odessie staraniem niezmordowanego kapłana - śp. ks. prał. Tadeusza Hoppe, salezjanina, który przez 45 lat był proboszczem (1958-2003) jedynej czynnej w tym mieście parafii przy kościele pw. św. Piotra. Kościół polski pw. św. Klemensa został doszczętnie zburzony. Gdy bp Bernacki przyszedł do Odessy, zastał na tym terenie 24 księży. Teraz jest ich 33 oraz 28 sióstr zakonnych i 11 kleryków. W samej Odessie jest teraz 5 parafii, a w diecezji - 62. Widać rozwój, choć potrzeba jeszcze, oczywiście, wiele czasu i środków materialnych, aby Kościół na tym terenie mógł normalnie żyć i pracować. Ksiądz Biskup jest ogromnie wdzięczny za różnoraką pomoc Kościołowi w Polsce i w dalszym ciągu na nią liczy.

- Czy była jakaś specjalna okazja do tej wizyty?

- Tak, uroczystość odpustowa, w czasie której rozpoczęto oficjalnie obchody 200-lecia istnienia parafii. Na Mszę św. wieczorną przybyło 10 kapłanów, w tym przedstawiciel Nuncjatury Apostolskiej w Kijowie - ks. prał. Wojciech Załuski, oraz ok. 500 wiernych. Miałem okazję przewodniczyć tej uroczystości w języku polskim i wygłosić homilię, która była równocześnie tłumaczona na język ukraiński. Zwróciłem uwagę na dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny, który ma szczególne znaczenie dla ludzi na tych terenach, prześladowanych i poniewieranych, ponieważ jest potwierdzeniem prawdy, że każdy człowiek z duszą i ciałem, na wzór Maryi, jest przeznaczony do innego życia - w niebie. Deptanie godności człowieka miało miejsce nie tylko w przeszłości. Także w naszych czasach jesteśmy świadkami walki o godność człowieka nienarodzonego i osób starszych.

- Czy Ksiądz Biskup odwiedził poza Odessą inne kościoły?

Reklama

- Owszem, w Mikołajewie pięknie odrestaurowany przez Księży Chrystusowców kościół pw. św. Józefa, wybudowany na początku XX wieku, potem zamieniony na mieszkania i urzędy na dwóch poziomach. W dalszym ciągu parafia nie może się doczekać odzyskania całej plebanii pomimo załatwienia wszystkich formalności przyznających jej własność. Nadal większą część budynku zajmują magazyny miejscowego muzeum. Natomiast w Chersonie trwają mozolne prace nad rekonstrukcją kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, zdewastowanego i obudowanego mieszkaniami przylegającymi do ścian świątyni. Oczywiście, odprawiałem Mszę św., i to aż dwukrotnie, w kościele pw. św. Piotra w Odessie i spotkałem się z księżmi salezjanami, którzy tam duszpasterzują. Odwiedziłem także moich krewnych.

- Czy była to pierwsza wizyta Księdza Biskupa w Odessie?

- Nie, po raz pierwszy byłem w Odessie w drugiej połowie sierpnia 1989 r. na zaproszenie mojego kuzyna, który przeżył ponad dwa lata w obozie koncentracyjnym na Majdanku i uciekł z pociągu w czasie deportacji w stronę Niemiec, przedostał się do Związku Radzieckiego i osiedlił najpierw we Lwowie, a później w Odessie. Byłem pierwszym biskupem polskim, który odwiedził wiernych w kościele pw. św. Piotra w Odessie. Tamtejszy duszpasterz, nieżyjący już dziś ks. prał. Tadeusz Hoppe, przyjechał wówczas na spotkanie ze mną na lotnisko, a gdy chciał mnie powitać, załamał mu się głos ze wzruszenia. Powiedział: „Kochani parafianie, gdybyście mi powiedzieli 2 lub 3 lata temu, że ja tutaj po 30 latach duszpasterzowania doczekam wizyty biskupa z Polski, źle bym o Was pomyślał, a może nawet kogoś posłał do psychiatry. Dziś to się stało rzeczywistością. Ksiądz Biskup mi wybaczy, chociaż Pan Bóg obdarzył mnie nie najgorszym darem wymowy, dziś nie potrafię powiedzieć więcej...”. Tu rozpłakał się, a razem z nim wierni, którzy wypełnili w zwykły dzień niewielki kościół po brzegi. Oprócz Odessy, na zaproszenie ks. Bronisława Bernackiego, odwiedziłem wówczas kilka wspólnot parafialnych na Podolu: w Żmierynce, Barze, Szarogrodzie, Murafie i Kamieńcu Podolskim. Ponownie zostałem zaproszony na Podole na święta Bożego Narodzenia 1989 r. i Nowego Roku 1990. Nie ukrywam, że obie te wizyty wywarły na mnie ogromne wrażenie. To było odkrycie żywego Kościoła, o którym już wówczas dużo słyszałem od kapłanów odwiedzających incognito te tereny, wspomagających potajemnie przed władzami tamtejszych księży bohaterów.

- Serdecznie dziękuję za rozmowę.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Szarbel ciągle działa. 2 kobiety zgłaszają cud uzdrowienia za jego przyczyną

2026-01-27 08:07

[ TEMATY ]

Szarbel Makhlouf

św. Szarbel

Adobe Stock

Od początku 2026 roku odnotowano dwa nowe cuda przypisywane św. Szarbelowi Makhlouf - jeden w Stanach Zjednoczonych i jeden w Libanie - każdy z nich wiązał się z uzdrowieniem kobiet wbrew wszelkim oczekiwaniom medycznym - czytamy w ewtnnews.com.

Czczony przez wiernych jako „doktor nieba”, św. Szarbel, libański mnich i kapłan maronicki, jest obecnie autorem tysięcy odnotowanych cudów. Od pustelni w górach Libanu po sale szpitalne na całym świecie, jego wstawiennictwo wciąż dociera do potrzebujących, przekraczając granice, kultury i pokolenia.
CZYTAJ DALEJ

Rekordowy napływ wiernych do kaplicy Cudownego Medalika

2026-01-26 08:40

[ TEMATY ]

Paryż

Cudowny Medalik

Vatican Media

Francuzi ponownie odkrywają znaczenie Cudownego Medalika. W ubiegłym roku odnotowano rekordową liczbę wiernych, którzy odwiedzili w Paryżu kaplicę przy Rue du Bac, gdzie w 1830 r. św. Katarzynie Labouré objawiła się Matka Boża. W sumie w 2025 r. modliły się tam niemal 3 mln osób. Tym samym, ta niepozorna kaplica stała się jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc we francuskiej stolicy.

Kaplica Cudownego Medalika to nie kościół, ale klasztorna kaplica w macierzystym domu Sióstr Miłosierdzia, zgromadzenia założonego przez św. Wincentego a Paolo i św. Ludwikę de Marillac. To właśnie tam w 1830 r. nowicjuszce św. Katarzynie Labouré trzykrotnie objawiła się Matka Boża i powierzyła jej misję rozpowszechniania cudownego medalika z wizerunkiem Maryi Niepokalanej. Matka Boża obiecała, że wszyscy, którzy Jej zaufają i będą go nosić, otrzymają wiele łask.
CZYTAJ DALEJ

W błogosławieństwach jest ukryte szczególne piękno

2026-01-27 09:28

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Osiem błogosławieństw jest niczym przepiękny wschód słońca po wielu chmurnych, deszczowych, mglistych dniach.

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję