Reklama

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 42/2005

BPJG/Magda Nowak

Stacja Drogi Krzyżowej na jasnogórskich wałach

Przeor Jasnej Góry Modli się za maturzystów z białegostoku

„To, co się wydarzyło, jest powodem do wielkiego ubolewania. To tragedia młodych ludzi i ich rodzin. Jechali do Matki Bożej - więc głęboko wierzymy, że w ich sercu pragnienie spotkania z Maryją, z Bogiem było żywą nadzieją. Tę nadzieję chcieli złożyć na Jasnej Górze, chcieli tu ofiarować swoje przygotowanie do egzaminu dojrzałości, także całe swoje przyszłe życie” - powiedział o. Bogdan Waliczek, przeor Jasnej Góry, na wieść o tragicznym wypadku, do którego doszło 30 września br. w drodze białostockich maturzystów na Jasną Górę. W wypadku zginęło 12 osób.
1100 maturzystów, którzy dojechali na Jasną Górę, modliło się w intencji ofiar wypadku i ich rodzin. Mszę św. dla pielgrzymów odprawił w Bazylice Jasnogórskiej bp Edward Ozorowski z Białegostoku.
W modlitwę maturzystów w sposób szczególny włączył się Przeor Jasnej Góry, zapewniając o duchowej więzi z ofiarami wypadku i ich rodzinami.

O. Stanisław Tomoń OSPPE

„Bojowaniem jest życie nasze”

Pod tym hasłem ok. 120 księży kapelanów Wojska Polskiego odprawiało w dniach 26-29 września rekolekcje. Nauki głosił ks. prof. Henryk Skorowski - prorektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. „Tu przychodzili szukać natchnienia wielcy tego świata, królowie, poeci, artyści” - mówił biskup polowy WP gen. bryg. Tadeusz Płoski. Na rekolekcjach obecni byli: ks. kmdr Leon Szot - kanclerz Kurii Polowej i ks. mjr Zbigniew Kępa - rzecznik prasowy Ordynariatu Polowego.

Modlitwa sportowców

W 15. Pielgrzymce Sportowców przybyło 1 października kilkaset osób. Obecni byli przedstawiciele Polskiego Komitetu Olimpijskiego, sportowcy, działacze, dzieci z klubów sportowych. Mszę św. w Kaplicy Matki Bożej odprawili: bp Marian Florczyk z Kielc, delegat Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa sportowców, i organizatorzy: ks. Edward Pleń - krajowy duszpasterz oraz o. Józef Joniec SchP - prezes Stowarzyszenia „Parafiada”.
Bp Florczyk zawierzył Bogu i Maryi najbliższą przyszłość - olimpiadę zimową w Turynie w 2006 r., a także zmagania polskich piłkarzy w zakwalifikowaniu się do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Niemczech w 2006 r.
Uczestnicy pielgrzymki modlili się w intencji niedawno zmarłych sportowców: Arkadiusza Gołasia i Andrzeja Grubby.

Reklama

Rycerze Jasnogórskiej Bogarodzicy

Europejska pielgrzymka w dniach 30 września - 2 października zgromadziła 44 rycerzy. Centralnym punktem była inwestytura, czyli przyjęcie nowych członków. Ceremonii w Sali Rycerskiej przewodniczył o. Jan Nalaskowski - dziekan Rycerstwa. Nowo przyjęci rycerze to: prof. Fabio Marino z Włoch, dr Gábor Sarbak z Węgier, prof. David Berger i dr Andreas Kaniewski z Niemiec.
Stowarzyszenie Rycerstwa Orderu Jasnogórskiej Bogarodzicy powstało w 1991 r. i uzyskało zatwierdzenie prawne w 1998 r. pod protektoratem Papieża Jana Pawła II.

Odpust Matki Bożej Różańcowej

Zgromadził on 2 października prawie 20 tys. pielgrzymów, głównie z Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej wraz z dyrektorem - o. Bogumiłem Schabem. Mszy św. na Szczycie przewodniczył abp Stanisław Nowak - metropolita częstochowski. Zebranych powitał o. Bogdan Waliczek - przeor Jasnej Góry.
Abp Nowak stwierdził, że podobnie jak młodzież nazywana jest pokoleniem Jana Pawła II, tak zebranych na Jasnej Górze czcicieli Różańca można określić mianem „różańcowego pokolenia Jana Pawła II”. Pielgrzymkę poprzedziły trzydniowe rekolekcje JRR, które prowadził o. Dariusz Szuba.

Kobiety po Mastektomii

Ponad 8 tys. kobiet, które dotkneła choroba nowotworowa piersi, przybyło 1 października przed Szczyt Jasnogórski. Pątniczki powitał o. Kazimierz Maniecki, podprzeor Jasnej Góry. Mszy św. przewodniczył abp Stanisław Nowak, metropolita częstochowski, który powiedział w homilii: „Można wygrać cierpienie! Wierzcie w to mocno, miejcie nadzieję! Bo ludzie, którzy są na krzyżu, są najbliżej Boga”. Hasłem pielgrzymki były słowa: Razem ku zdrowiu, a jej organizatorem Janina Zenona Stryczak - prezes Stowarzyszenia „Częstochowskie Amazonki”.

W skrócie

28 września w Bazylice Jasnogórskiej, podczas Mszy św. odprawionej przez podprzeora Jasnej Góry - o. Sebastiana Mateckiego, miało miejsce wykonanie liturgiczne Missa brevis d-moll W. A. Mozarta w ramach „Projektu Mozart 2005”. Dzieło wykonali młodzi muzycy ze „Stowarzyszenia Mozart 2003”.

1 października modliło się ok. 6,5 tys. maturzystów archidiecezji przemyskiej.

1 października zgromadziło się ok. tysiąca przedstawicieli świata prawniczego. Mszę św. w Kaplicy Matki Bożej odprawił bp Artur Miziński z Lublina.

2 października na Jasną Górę przybyło ok. 3 tys. policjantów z rodzinami (więcej na s. 26).

Zapowiedzi

15-16 października - 2. Pielgrzymka Pomocników Jeevodaya

22 października - Pielgrzymka Kobiet
- Pielgrzymka Ruchu „Komunia i Wyzwolenie”

23 października - Msza św. w 27. rocznicę pontyfikatu Jana Pawła II z udziałem Filharmonii Częstochowskiej.

Więcej wiadomości na stronie internetowej www.jasnagora.com

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy: epidemia, która trwa ponad 40 lat…

2020-03-26 13:02

[ TEMATY ]

epidemia

koronawirus

PAP

Świat zamierał z przerażenia, gdy słyszał, że w ciągu jednej doby z powodu COVID-19 zmarło ponad 600 osób. Gdy każdego dnia, od ponad 40 lat we Włoszech zabija się kilkaset dzieci w łonach matek, wszyscy śpią spokojnie…

Od ponad miesiąca świat z niepokojem patrzy na Włochy dotknięte epidemią COVID-19.Okazuje się jednak, że mimo tak kryzysowej sytuacji, w której naturalnie zmienia się sposób myślenia o wartości ludzkiego życia a kolejne zgony wprowadzają niepokój o życie własne i najbliższych, Włosi wciąć nie podejmują refleksji o trawiącej ich od dziesięcioleci epidemii… Można by rzec, że do jednej plagi dodają drugą, wykonywaną „na życzenie”…

Aborcja - pilny przypadek...


Obowiązujące obecnie we włoskich szpitalach restrykcje, mające na celu ograniczenie kontaktów i udostępnianie miejsc najbardziej dziś potrzebującym, nie dotyczą jednak „przypadków pilnych”. Do takich, obok poważnych obrażeń, problemów sercowych, konieczności wykonania przeszczepu oraz innych sytuacji klinicznych związanych z bezpośrednim zagrożeniem życia, zalicza się także wykonywanie aborcji. A zatem, odraczane są zabiegi pacjentów z dolegliwościami ortopedycznymi, okulistycznymi, nawet pacjentów onkologicznych, jeśli zabieg można przełożyć bez ryzyka dla chorego. Ale kiedy chodzi o zabijanie dziecka w łonie matki, to jest to już „przypadek pilny”.

Jak słusznie podkreśla autorka jednego z włoskich portali, pośpiech wywodzi się w tym przypadku nie z niebezpieczeństwa o życie, ale raczej z woli śmierci, tzn. woli uniknięcia narodzin dziecka za wszelką cenę i na wszystkie sposoby. Okropny wyrok śmierci wobec niewinnego bez obrony…

Walka o miejsca i personel w walce z COVID-19 w tej sytuacji już nie obowiązuje… Czyli na jednym łóżku umiera kolejna osoba na koronawirusa, której nikt nie udziela pomocy, bo trzeba zająć się zabójstwem kolejnego człowieka… Chorzy nie są leczeni, ale zabijanie maleńkich dzieci nadal się dokonuje! W wyniku aborcji 500 dzieci dziennie, czyli 22 dzieci na godzinę traci we Włoszech życie.

Prezes Stowarzyszenia “Ora et Labora in Difesa della Vita” podkreśla, że wiele szpitali znajduje się pod ogromną presją, przede wszystkim w Lombardii w innych regionach północy, gdzie skoncentrowana jest największa liczba zakażeń COVID-19. Poszukiwane są nowe źródła finansowania a wystarczyłoby, aby pieniądze przeznaczone na aborcje (każdy region płaci za każdą aborcję nawet do 5 tys. euro!) skierować na obecne ogromne potrzeby związane z zarządzaniem kryzysowym. Podobnie także cały personel zatrudniony do przeprowadzania tych zbrodni, które wołają o pomstę do Boga i do przyszłych pokoleń, mógłby służyć jako pomoc w powstrzymaniu epidemii.

Domowa aborcja na życzenie?

„Na pomoc” w tej sytuacji spieszą panie ze Stowarzyszenia AMICA (Associazione Medici Italiani Contraccezione e Aborto), powstałego w 2015 r. w celu zapewnienie wszystkim kobietom dostępu i wolności wyboru w zakresie różnych możliwych technik aborcji. Związani z tą organizacją ginekolodzy Anna Pompili i Mirella Parachini w liście zamieszczonym na portalu „Quotidiano Sanità” zauważyły, że to bardzo nieekonomiczne w obecnej sytuacji, aby dokonywać aborcji w szpitalach, zamiast zlecać aborcję farmakologiczną. Autorki listu są oburzone niemożliwością bądź zablokowaniem możliwości dostępu do procedury aborcji farmakologicznej w Lodi w Lombardii, gdzie praktykowane jest prawie wyłącznie chirurgiczne przerywanie ciąży. Domowa aborcja farmakologiczna jest przecież bezpieczna, wymaga mniejszej liczby kontroli, co jest zaletą nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, ale także z punktu widzenia możliwości zarażenia się COVID-19 czy innymi.

Wzywają zatem do rozsądku: nieuzasadniona hospitalizacja zdrowych ludzi to marnotrawstwo zasobów gospodarczych, zajęcie łóżek odbieranych tym, którzy naprawdę tego potrzebują. Ta wybitna troska o życie i bezpieczeństwo człowieka wyrażana przez osoby, które dążą do ułatwienia procedur zabójstwa człowieka razi chyba każdego…

Panie ubolewają, że ta „trudna i złożona sytuacja” [tzn. poczęte dziecko – przyp. MZ] wciąż jeszcze napotyka się z antynaukowymi uprzedzeniami, ideologią, która czyni ludzi tak ślepymi i nierozsądnymi, prowadząc do wyborów mających na celu pokazanie, że we Włoszech kobiety muszą się dobrze zastanowić przed aborcją.

Alerty bezpieczeństwa, wyjątkowe środki ostrożności, ogłaszanie stanów epidemiologicznych, wzywanie do zachowania kwarantanny, szacowanie strat gospodarczych… Świat a wraz z nim także nasze „małe światy” w przeciągu kilku dni wirus postawił na głowie… Odebrał życie ludziom, których śmierć jest dramatem dla wielu rodzin, zaskoczonych nagłą utratą bliskiej, kochanej osoby.

Gdy każdego dnia setki dzieci pozbawia się życia „zgodnie z prawem” i politycznie poprawną wolnością, każdy idzie spać spokojnie, nie myśląc o tym, że wciąż dokonuje się plaga niszczenia ludzkości i cywilizacji, która w zatrważającym tempie pozostawia ślady okrutnej śmierci na obliczu naszego świata… W obliczu koronawirusa władze państw działają błyskawicznie. Kiedy politycy równie sprawnie wezmą się za ratowanie abortowanych dzieci?

CZYTAJ DALEJ

Ogólnopolskie Rekolekcje Wielkopostne dla Niesłyszących

2020-03-30 21:03

Duszpasterstwo Niesłyszących Archidiecezji Wrocławskiej

Przewodzi im hasło „Nowe życie” nawiązujące do życia, które Łazarz otrzymał ponownie od Jezusa.

Rekolekcje w języku migowym odbywają się online na kanale Youtube Effatha24 com. Prowadzi je ks. Tomasz Filinowicz. Rozpoczęły się w niedzielę 29 marca od transmisji Mszy św. z Duszpasterstwa Niesłyszących we Wrocławiu. Nauki rekolekcyjne są publikowane na kanale Youtube codziennie. Ćwiczenia zakończą się w środę 1 kwietnia.

– Trudno rozpocząć rekolekcje od innego tematu niż koronawirus – zaznaczył na początku ks. Filinowicz i podał najnowsze statystyki zachorowań, wzywając jednocześnie do codziennej modlitwy różańcowej o godz. 20.30 w intencji ustania epidemii.

Rekolekcjonista przywołał biblijną historię burzy na morzu, podczas której przestraszeni Apostołowie prosili Jezusa, by ich ratował przed bliską śmiercią. – Podobnie my dzisiaj się modlimy, aby Pan Bóg wyciszył tego wirusa. Ale wygląda, że Pan Bóg nam nie pomaga. Chociaż coraz więcej osób się modli i prosi: „Uratuj!”, to mamy coraz więcej chorych i coraz więcej osób umiera. Dlaczego? Nie wiem. Na pewno jedno wiem – Pan Bóg nie chce grzechu, Pan Bóg nie chce zła, Pan Bóg nie chce cierpienia (…) Ale czasami zgadza się na śmierć i cierpienie. Podobnie jak w dzisiejszej Ewangelii – pozwolił na śmierć swojego przyjaciela Łazarza. Wiemy, że Jezus uzdrawiał chorych, którzy się z Nim spotykali. A tutaj mamy trochę dziwną sytuację. Ludzie przychodzą zawiadomić Jezusa: „Twój przyjaciel Łazarz jest chory, przyjdź, uratuj go”. Co robi Jezus? Nie idzie. Zostaje jeszcze 2 dni. Nie pobiegł natychmiast, żeby ratować swojego przyjaciela.

Rekolekcjonista przywołał też historię św. Jana Chrzciciela, który został ścięty i historię śmierci Jezusa na krzyżu. – Śmierć była złem, była grzechem, ponieważ ludzie, którzy skazali i zabili Jezusa, dopuścili się grzechu. Ale z tego grzechu Jezus wyprowadza Zmartwychwstanie i życie. Podobnie w przypadku Łazarza – jego śmierć doprowadziła do objawienia chwały Bożej. Czy nie można inaczej, bez śmierci, bez cierpienia? Pewnie Bóg mógłby tak zrobić. Ale dlaczego tego nie robi? Nie wiem. Jedno jest pewne – z każdego cierpienia Bóg może wyprowadzić dobro – mówił ks. Filinowicz.

Tematem kolejnych rozważań będą 3 inne postaci biblijne: Nikodem, Jan Chrzciciel oraz św. Paweł.

Ogólnopolskie Duszpasterstwo Niesłyszących „Effatha24”, poza rekolekcjami, przygotowało także specjalną mobilną aplikację dla osób mających problemy ze słuchem a na facebookowym profilu organizacji na bieżąco publikowane są informacje i tłumaczenia komunikatów Episkopatu na język migowy. Więcej informacji na stronie: www.effatha24.com.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję