Reklama

Abp Józef Bilczewski

Logiczny miłością

To była jeszcze decyzja sługi Bożego Jana Pawła II. Na konsystorzu 24 lutego br. ogłosił decyzję o kanonizacji bł. Józefa Bilczewskiego (1860-1923). Jak najkrócej scharakteryzować tę postać? - „Arcybiskupa Józefa Bilczewskiego wyróżniała ogromna dobroć serca, wyrozumiałość, pokora, pobożność, pracowitość i gorliwość duszpasterska, które płynęły z wielkiej miłości Boga i bliźniego” - pisał niedawno jego następca, kard. Marian Jaworski.

Niedziela Ogólnopolska 43/2005

Archiwum

Abp Józef Bilczewski

Abp Józef Bilczewski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Blisko nędzarzy

Charakter osobowości abp. Bilczewskiego dobrze oddaje jedna z ostatnich decyzji, jaką podjął tu, na ziemi. Wyraził mianowicie wolę, aby pochowano go na cmentarzu biedaków i nędzarzy. Tak jak za życia - także po śmierci pragnął być blisko nich. Wierzył bowiem głęboko, że żyje dla drugich, szczególnie dla tych, którzy owego „dla” potrzebują. „W Nim widział Lwów ostoję moralną w ciężkich chwilach i przejściach wojennych - czytamy w kronice katedry lwowskiej. - U Niego szukano ze wszystkich stron pociechy i porady. On najlepszym był tłumaczem uczuć całego polskiego Lwowa i narodu. Był to człowiek wielkiej świętości, olbrzymich zasług, na każdym polu, toteż Papież Pius XI nazwał go jednym z największych Biskupów Świata. Święta Jego śmierć nastąpiła 20 marca 1923 r., a pogrzeb był olbrzymią manifestacją, jakiej Lwów nie pamiętał. Żegnały go dzwony całego Lwowa, żegnały wszystkie dzienniki jako bardzo zasłużonego męża, żegnały wszystkie serca całej Polski. W rocznicę Jego zgonu urządzono ku czci Zmarłego uroczystą akademię w ratuszu lwowskim, gdzie okazało się, jak wysoko ceni Lwów cienie swego Wielkiego Arcypasterza”. Dodajmy, że abp Bilczewski zmarł z przepracowania. Spalił się na ołtarzu swej posługi.

Ku ludziom

Wynosząc abp. Bilczewskiego do chwały ołtarzy, Kościół docenił przede wszystkim jego miłość do Boga, która była nierozłącznie związana z miłością bliźniego. Ten rys osobowości Metropolity Lwowskiego wybijał się na pierwszy plan homilii sługi Bożego Jana Pawła II podczas Mszy św. beatyfikacyjnej we Lwowie 26 czerwca 2001 r. „Arcybiskup Józef Bilczewski kieruje do nas wezwanie, abyśmy ofiarnie żyli miłością do Boga i bliźniego. To ona była najwyższą regułą jego życia” - podkreślił już na początku homilii Ojciec Święty, a później kilkakrotnie nawiązywał do tej cechy Metropolity Lwowskiego, która doprowadziła go na ołtarze. Tak zwana kwestia społeczna zajmowała poczesne miejsce w jego listach pasterskich. Nazywał ją krwawiącą raną ludzkości, a - według niego - działalność społeczna Kościoła wynika „logicznie z Ewangelii”. Nie poprzestawał na teoretycznych rozważaniach, choć miał do nich prawo jako wybitny teolog, były rektor Uniwersytetu Lwowskiego, ale w miarę swoich możliwości prowadził działalność społeczną. Popierał stowarzyszenia robotnicze, dla księży organizował specjalne kursy społeczne, a kleryków wysyłał do młodzieży, aby poznali warunki życia tych, wśród których mieli później pracować. Stawiał również na edukację najuboższych, nie szczędząc nań swojego grosza.

Dzięki Eucharystii

Nieprzypadkowo data kanonizacji abp. Józefa Bilczewskiego zbiegła się z zakończeniem Roku Eucharystii oraz prac Zgromadzenia Zwyczajnego Synodu Biskupów w Rzymie. Metropolita Lwowski siłę do podejmowania coraz to nowych inicjatyw duszpasterskich czerpał z Eucharystii. „Centrum duchowości i fundamentem całej działalności pasterskiej była dla abp. Józefa Bilczewskiego Eucharystia - pisał we wrześniu tego roku w liście pasterskim przed kanonizacją kard. Marian Jaworski. - Jest on autorem monumentalnego dzieła Eucharystia (wydanego w 1897 r., wznowionego w 2004 r.), w którym ukazywał, że wiara, którą żyje Kościół współczesny, jest tą samą wiarą, którą wyznawał Kościół czasów apostolskich. W licznych listach pasterskich ukazywał konkretne formy duchowości eucharystycznej jako znaki dojrzałości chrześcijańskiej. Stąd słusznie może być nazwany teologiem Eucharystii”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Już jest! 267. portret papieski zostanie umieszczony w Bazylice św. Pawła

2026-01-14 15:53

[ TEMATY ]

Bazylika św. Pawła za Murami

portret papieski

mozaika

Vatican Media

Jak poinformował portal Catholic News Agency, dziś papieżowi Leonowi XIV zaprezentowano okrągłą mozaikę przedstawiającą jego oficjalny portret papieski.

Zostanie on umieszczony w Bazylice św. Pawła za Murami na końcu prawej nawy świątyni. Będzie to już 267. taki portret.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Woelki: Kościół ma obowiązek angażować się w debaty społeczne i polityczne

2026-01-14 10:56

[ TEMATY ]

polityka

Karol Porwich/Niedziela

Kard. Rainer Maria Woelki, arcybiskup Kolonii uważa, że Kościół ma obowiązek angażować się w debaty społeczne i polityczne. „Nie jest on jednak stroną polityczną. Nie jest ani rządem, ani opozycją” - powiedział w Düsseldorfie. Kościół jest przede wszystkim „obrońcą godności ludzkiej, sprawiedliwości i pokoju, a przede wszystkim pokoju społecznego”.

Według niemieckiego purpurata Kościół musi zabierać głos wszędzie tam, gdzie naruszane są prawa człowieka i wolności, gdzie pomija się ubogich i słabych oraz gdzie zagrożone jest dobro wspólne. „W ten sposób wprowadza on chrześcijańską perspektywę do dyskursu publicznego, aby go wzmocnić” - podkreślił.
CZYTAJ DALEJ

Uczeń Jezusa spotyka czasem niezgodę najbliższych

2026-01-14 20:57

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

wikipedia.org

Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję