Reklama

Naszym zdaniem

Codzienność Zbigniewa Herberta

Niedziela włocławska 38/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Joanna Siedlecka to oryginalna, niezwykle pracowita i zaangażowana reportażystka. Wypracowała własny, łatwo rozpoznawalny styl pisania. Jej język i sposób widzenia bohaterów reportaży budzi emocje u czytelnika. Czyta się Pana od poezji z wypiekami na twarzy. Nie da się tej lektury pochłonąć od razu, jednego wieczora. Jej konstrukcja zmusza do zatrzymania się, zastanowienia się nad życiem i człowiekiem, zajrzenia do wierszy Poety.

Siedlecka nie stworzyła kolejnej laurki. Jej proza biograficzna jest zazwyczaj inspirowana przez mity, legendy. Szuka w nich fałszu, hochsztaplerki. Tym razem zajęła się Herbertem. Czasami strach czytać! Szczególnie, gdy uważa się Herberta za jednego z najważniejszych poetów minionego wieku. Siedlecka pokazała podszewkę życia literackiego i prywatnego Herberta, jednak nic złego mu się nie stało. Przeciwnie, przybliżył się. Może się wydawać, że mieszkał bardzo blisko nas. Był normalny, a zarazem inny, bo utalentowany.

Siedlecka próbuje przekonać miłośników twórczości Poety do jego wielkości w życiu codziennym. Dostrzega i pokazuje bohaterstwo w szarości komunistycznych dni, ale i heroizm zmagań o własną indywidualność. Autorce udało się sprowadzić swojego bohatera na ziemię. Wykonała benedyktyńską pracę, żeby odtworzyć scenerię, w jakiej żył, wychował się, wykształcił, przyjaźnił czy kochał. Czasami prowadzi iście policyjne śledztwo.

Życie codzienne Herberta to także ciągle powracające problemy i zadania - z czego utrzymać siebie i gdzie mieszkać? I niewątpliwie najważniejszy cel przez całe życie - być niezależnym. Życiowo i ideowo. Lata powojenne: Toruń, Elzenberg, studia, ekonomia, Sopot. Najgorsze lata pięćdziesiąte. Lata UB, też lata nudy, urawniłowki, beznadziejności... Różne prace i miejsca zatrudnienia.

Beznadziejność dnia codziennego, troska o przyszłość prowokuje do wielu rozpaczliwych zachowań bądź czynów. Herbert potrafi się powstrzymać, umie odmawiać i nie popełniać nazbyt wielu błędów. Potem nagle dana mu możliwość wyjazdu - Francja, Ameryka, Grecja i Włochy. O ileż uboższa byłaby jego twórczość, gdyby nie obejrzał z bliska płócien wielkich malarzy europejskich, gdyby nie zobaczył na własne oczy rozruchów studenckich w Ameryce lat 60., gdyby nie dotknął świata wielowiekowej kultury Zachodu.

Siedlecka, poruszając kwestię zaangażowania Herberta w działalność akowską, wielokrotnie powołuje się na nieobecność jemu poświęconego hasła w Słowniku lwowskiej konspiracji 1939-45. Dlaczego? Zapewne nie uważał się za czołowego AK-owca. Ponadto w 1982 r. zgłoszenie swego hasła do akurat tworzonego Słownika... nie było posunięciem miłym czy roztropnym.

Szkoda, że w książce zabrakło relacji żony Poety. Katarzyna Herbert odmówiła Autorce współpracy, stąd delikatnej materii dylemat podstawowy przy tej biografii: jak potraktować postać Katarzyny Herbert?! W które jej relacje opublikowane w różnych czasopismach wierzyć, w które lepiej nie...?! Naszym zdaniem, błędem jest brak indeksu nazwisk. Utrudnia to orientację w bogatym materiale, zgromadzonym w dziele. Warto ten mankament usunąć w kolejnym wydaniu książki.

Na koniec ujawnia Siedlecka fakt ważny, ale mało znany. Herbert pod pseudonimem "Mak" współpracował z sobotnio-niedzielnym dodatkiem pt. Świąteczne spotkania do katolickiego dziennika Słowo, istniejącego tylko 1,5 roku.

Życie zatoczyło koło. W latach 50. młody człowiek zarabiał i pisywał jako Patryk w paksowskim Dziś i jutro, nie liczącym się, będącym na bocznym torze. Przeszło siedemdziesięcioletni, najwybitniejszy, żyjący poeta polski znów nie pisuje do czołowych pism, ale do próbującego otworzyć się na nowych czytelników dziennika, będącego schedą i kontynuacją PAX-owskiej gazety. Otrzymał stałą rubrykę pt. "Odloty w świecący deszcz". Pisywał od kwietnia 1996 do lata 1997. Niemal w każdym numerze miał nawet dwa wiersze. Współpracował z pismem, którego ranga i poziom zupełnie na to nie zasługiwały. Mimo prób zachowania tego faktu w tajemnicy, tzw. środowisko o tym wiedziało.

Jednak ujawnienie nazwiska tak wybitnego współpracownika antykomunisty, który nie mógł pogodzić się z faktem, że część dawnej opozycji, gdy znalazła się w elitarnych salonach władzy III Rzeczypospolitej, zapomniała o wierności tradycji, bratała się z postkomunistyczną nomenklaturą, próbowała ją wybielić, bez wątpienia przyspieszyłoby decyzję o rozwiązaniu redakcji gazety i jej likwidacji.

Atakowano go perfidnie na łamach wielu czasopism. Podśmiewano się z jego "poetyckiej prózki". Nowa codzienność! Teresa Skupień: "...znałam Herberta. Bywałam u niego w ostatnich latach. To był Hiob - cierpiący, atakowany, samotny. Nigdy nikogo u niego nie widziałam, choć później, po śmierci pojawiły się tłumy piszące o nim per Zbyszek, nie spuszczające go podobno z kolan. Gdzie wtedy były?".

Smutne, że wybitny, stary poeta musiał do końca zarabiać. Była to także cena za demonstrowaną w nowej sytuacji społeczno-politycznej niezależność.

Zdaniem redaktorki dodatku Teresy Skupień, "wiersze Maka były ozdobą Świątecznych spotkań. Niezwykłe zarówno pod względem formy, jak i treści. Dramatyczne. Tragiczne. Filozoficzne. Religijne, przepojone duchowością. O sprawach ostatecznych. Pisane przez człowieka chorego, umierającego, głęboko wierzącego, szykującego się do spotkania z Bogiem".

Tak, tę książkę trzeba kupić, przeczytać i mieć pod ręką. Powrócić do niej jeszcze wiele razy. Do wielu miejsc i wątków.

Joanna Siedlecka, Pan od poezji. O Zbigniewie Herbercie. Prószyński i S-ka, Warszawa 2002.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

SKANDALICZNY WYROK. Sąd Okręgowy uchylił decyzję KRRiT o nałożeniu 550 tys. zł kary na TVN

2026-03-27 21:32

[ TEMATY ]

sąd

KRRiT

Vatican Media

Warszawski wymiar sprawiedliwości wydał werdykt który dla milionów wierzących Polaków jest oburzający. Sąd Okręgowy w całości uchylił karę 550 tys. zł nałożoną na który dla milionów wierzących Polaków jest oburzający TVN za emisję głośnego i skrajnie kontrowersyjnego reportażu „Franciszkańska 3”. Według sądu, uderzenie w fundamenty polskiej tożsamości i świętość Papieża Polaka... nie narusza chrześcijańskiego systemu wartości.

Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z 27 marca w całości uchylił decyzję ówczesnego przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z 4 marca 2024 r. Maciej Świrski zarzucił wtedy TVN SA naruszenie art. 18 ust. 1 i 2 ustawy o radiofonii i telewizji poprzez emisję reportażu „Franciszkańska 3” i zdecydował o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 550 tys. zł.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

2026-03-04 09:02

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Nowi kanonicy

2026-03-27 22:19

ks. Jakub Oczkowicz

Nowi Kanonicy Kapituły Katedralnej

Nowi Kanonicy Kapituły Katedralnej

Ks. Gołąbek we wprowadzeniu wyraził radość z powiększenia tego grona, podkreślając, że obecność nowych kanoników stanowi nie tylko wyraz uznania dla ich dotychczasowej działalności, ale także nadzieję na dalszy rozwój. Zaznaczył, że każdy z nowych członków wnosi ze sobą wyjątkowe doświadczenie oraz zaangażowanie, które bez wątpienia przyczynią się do jeszcze owocniejszej pracy Kościoła rzeszowskiego. Następie nowi kanonicy złożyli wyznanie wiary oraz przysięgę wierności przy obejmowaniu urzędu wykonywanego w imieniu Kościoła. Prepozyt Kapituły poświęcił dystynktoria kanonickie i wprowadził nowych kanoników w urząd. Ci zaś w stroju chórowym zajęli miejsce w katedralnych stallach. Do grona kanoników katedralnych dołączyli: ks. dr Stanisław Kamiński, Wikariusz Biskupi ds. Życia Konsekrowanego oraz proboszcz parafii św. Józefa w Głogowie Małopolskim, ks. Jacek Szczęch, proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Floriana w Rzeszowie oraz wykładowca w Instytucie Wyższych Studiów Teologicznych w Rzeszowie, ks. dr Lucjan Dyka, proboszcz parafii pw. św. Józefa Sebastiana Pelczara w Rzeszowie oraz wykładowca w Diecezjalnym Studium Organistowskim w Rzeszowie, ks. dr Piotr Potyrała, Dyrektor Caritas Diecezji Rzeszowskiej.

Na zakończenie zebrani kanonicy odmówili I Nieszpory z Uroczystości Zwiastowania Pańskiego polecając Bogu Kościół Rzeszowski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję