Dla człowieka to już wiek podeszły - dla miasta jeszcze wczesna młodość. Gdynia świętująca w tym roku 80. rocznicę nadania jej praw miejskich zdołała w krótkim czasie przekształcić się z niewielkiej osady rybackiej w prężne, nowoczesne miasto. Dziś jest nazywana polskim oknem na świat oraz miastem z morza i marzeń, a reszcie Polski imponuje dynamicznym rozwojem. Gdyńskie osiągnięcia kilka lat temu uhonorowała medalem Rada Europy, a w dniu jubileuszu odwiedzili Gdynię przedstawiciele 13 miast siostrzanych. Z niektórymi z nich jubilatka utrzymuje kontakty od wielu lat, np. przyjaźń z Plymouth w Wielkiej Brytanii nawiązana została równe 30 lat temu.
Gdynia kojarzy się nam z portem, morzem, ale także z reprezentacyjną ulicą miasta - Świętojańską. Jej nazwa nawiązuje do kapliczki św. Jana Nepomucena, przy której zatrzymywały się pielgrzymki zdążające z Gdańska do Kalwarii Zebrzydowskiej. Figura, sprowadzona podobno ze Śląska, stoi dziś przy wjeździe do centrum miasta od strony Sopotu. Jeszcze w przedwojennej książce adresowej można było napotkać pisownię - Św. Jańska.
Wszystko zaczęło się na początku XX wieku, kiedy do małej rybackiej wioski przybył inż. Wenda w poszukiwaniu miejsca na port. Sprzedażą terenów pod jego budowę wzbogaciło się wiele rodzin. Później ci sami ludzie kupowali parcele na dopiero powstałej Św. Jańskiej i budowali własne domy. Zabudowa szła nieregularnie, ale nie chaotycznie. Stojący przez jakiś czas samotnie wśród pól dom mecenasa Stankiewicza miał już numer 53, co świadczy o konkretnych planach zagospodarowywania działek budowlanych.
Już w latach 20. przy ulicy powstał kościół pw. Najświętszej Maryi Panny. Neobarokową świątynię zbudowano jako kaplicę dla rybaków i letników.
W powojennej szarej Polsce na ul. Świętojańską ściągały tłumy, ponieważ w prywatnych sklepikach można było dostać towary prawie niedostępne w socjalistycznej Polsce. Marynarze przywozili wszystko: cytrusy, banany, słodycze. Oczywiście, nie całkiem legalnie.
W latach 90. blask Świętojańskiej przygasł. Sklepy świeciły pustkami, wieczorem ruch zamierał. Władze miasta postanowiły wtedy dokonać gruntownej przebudowy tej reprezentacyjnej ulicy. Przebiega ona w trzech etapach, dwa już zrealizowano, trzeci właśnie trwa.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
