Od dzisiaj Skauci Europy mają blisko do Druha Wicka, który dołączył na Zakrzowie do dwóch patronów wrocławskich szczepów: św. Jana Pawła II i św. Hiacynty Marto. Relikwie wprowadzono podczas Mszy św., której przewodniczył ks. Grzegorz Gac, duszpasterz Skautów Europy.
Reklama
W homilii przybliżył młodym postać błogosławionego, który urodził się w 1913 roku w Chełmży. – Jako 14-latek został harcerzem, a harcerstwo stało się jego pasją. Tak jak wy chodził do szkoły, słuchał rodziców, był młodym człowiekiem, który zawsze dostrzegał drugiego i wiedział, jak pomóc. Bóg obdarzył go też powołaniem do kapłaństwa. Ale mimo to, że rozpoczął seminarium duchowne, nie przestał być harcerzem. Jeszcze przed święceniami diakonatu otrzymał stopień podharcmistrza. Co opisują mu współcześni, nic nie zmieniało jego podejścia do drugiego człowieka, zawsze starał się znajdywać okazje do pomocy. W 1937 roku przyjął święcenia kapłańskie, a w 1938 został skierowany do pracy w parafii w Toruniu – opowiadał ks. Grzegorz. – Stefek Frelichowski, mając zaledwie 26 lat, został aresztowany przez Niemców już na początku II wojny światowej. Za co? Za to, że uczył innych, jak być dobrym człowiekiem. Bo dalej jako kapłan był harcerzem i wychowywał młodych ludzi. Przewędrował przez sześć obozów. Na sam koniec trafił do Dachau, gdzie na więźniach dokonywano eksperymentów medycznych. Tam potajemnie kontynuował posługę duszpasterską, a gdy w obozie wybuchła epidemia tyfusu, z miłością i z narażeniem życia niósł pomoc chorym. Sam zaraził się i zmarł 23 lutego 1945 roku.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Jego ciało spalono w piecu krematoryjnym, więc skąd mamy relikwie? Jeden ze współwięźniów zdjął z twarzy zmarłego maskę pośmiertną, w której zagipsował palec prawej ręki i przywiózł go po wojnie do katedry w Toruniu – wyjaśniał ks. Gac. – Jeden palec – palec wskazujący. Palec bardzo ważny, bo może pokazać: „tam jest dobra droga”. Myślę, że nie bez przyczyny Druh Wicek został z nami w relikwiach palca. On nam pokazuje, jak iść w stronę Boga i w stronę drugiego człowieka. Bł. Stefek Frelichowski bardzo mocno wskazuje, że to drugi człowiek jest droga do Boga i drogą do świętości.
– Życzę wam, żeby życiorys Druha Wicka motywował was do bycia wiernym Bożemu Dekalogowi i prawu harcerskiemu, harcerskim ideałom. Byście, biorąc z niego przykład, szukali okazji do wyświadczania dobra drugiemu człowiekowi – mówił do skautów ich duszpasterz.
