Reklama

Cudowny Pan Jezus z archikatedry w Warszawie

Czyżby nieznany?

Niedziela Ogólnopolska 29/2006, str. 15

Cudowny Pan Jezus z katedry św. Jana Chrzciciela w Warszawie
Kinga Ferszt

Cudowny Pan Jezus z katedry św. Jana Chrzciciela w Warszawie<br>Kinga Ferszt

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jan Paweł II w czerwcu 1979 r. rozpoczął swoją pielgrzymkę w Polsce w Warszawie, w archikatedrze św. Jana Chrzciciela u stóp Cudownego Pana Jezusa. Benedykt XVI w maju 2006 r. rozpoczął swoją pielgrzymkę po Polsce w katedrze warszawskiej u stóp Cudownego Pana Jezusa.
Wielu sprawozdawców wizyty Benedykta XVI w Polsce pomijało ten fakt, może nie rozumiejąc jego doniosłego znaczenia, nie rozumiejąc też symboliki relikwii Warszawy.
Chcielibyśmy przeciwdziałać zubożeniu świadomości religijnej i w ogóle świadomości kulturowej naszego społeczeństwa, a szczególnie ludzi młodych. Człowiek składa się z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości - nie należy przerywać tego łańcucha, eliminując bogactwo naszej historii i kultury.
Cudowny Krucyfiks, nazywany często Krucyfiksem Baryczków, jest najwspanialszym zabytkiem rzeźby późnośredniowiecznej w Warszawie. Jest zabytkiem importowanym, prawdopodobnie z Norymbergi. Tak jak wszystkie wielkie dzieła sztuki, wytwarza wokół siebie atmosferę niezwykłości Legenda głosi, że jego przywiezienie do Warszawy wiąże się z osobą rajcy miejskiego Jerzego Baryczki, piastującego w latach 1506-28 liczne urzędy miejskie w Warszawie. Jerzy Baryczka jeżdżąc w interesach do wielu miast, w tym też do Norymbergi, ocalił od spalenia przez luteran to wybitne dzieło sztuki religijnej.
Lech Dunin, znawca m.in. katedry warszawskiej i jej zabytków, przytacza ze starych akt kapituły warszawskiej za ks. Kurowskim cytat: „Miasto Norymberga, znane z handlu, miało w kościele katedralnym ten zabytek religijny. W czasie reformacji skazany był razem z innymi obrazami na spalenie: znajdujący się tam wówczas w interesie handlowym Jerzy Baryczka, rajca Warszawy, ocalił krzyż z wyobrażeniem, kazał rozebrać na części, aby łatwiej do Warszawy sprowadzić i w przyzwoitym złożyć je miejscu. Wróciwszy z podróży, umieścił w kościele św. Jana, w ołtarzu bocznym, po lewej stronie, gdzie przedmiotem czci religijnej Krucyfiks ten przez długi czas zostawał”.
Kult Cudownego Pana Jezusa był zawsze ogromny i to wśród wszystkich warstw ludności. U Jego stóp modlili się wszyscy królowie polscy rezydujący w Warszawie, a wśród nich ostatni król Polski Stanisław August Poniatowski, który przychodził tu okryty szarym płaszczem, a czynił to bocznym przejściem, bo nie chciał być poznany.
Kult Cudownego Pana Jezusa był tematem wielu legend, utworów literackich, wierszy (Kraszewski, Przyborowski, Gomulicki, Or-Ot, Godlewski i wielu innych).
Rzeźba ta była tematem dzieł plastycznych, np. Zofia Stankiewicz (1862-1955), znana malarka i graficzka, przekazała wizję oblicza tego „Jezusa, co jest u Fary”, w mistrzowskiej akwaforcie.
Podczas Powstania Warszawskiego w katedrze warszawskiej toczyły się walki wręcz powstańców z Niemcami tak długo, że dokoła były same gruzy, płomienie i dymy.
Jeden z kapłanów dostał informację w szpitalu powstańczym przy ul. Długiej, że pali się katedra. Ksiądz wbiegł tam i uratował z kaplicy Baryczków Krucyfiks z Cudownym Panem Jezusem.
Kapelanowi powstańczemu ks. Wacławowi Karłowiczowi w tej ewakuacji cudownej figury pomagały dwie sanitariuszki z Batalionu „Wigry”. Jedna z nich to Teresa Potulicka-Łatyńska. Zachował się rysunek z drogi ewakuacji figury wykonany przez sanitariuszki (repr. w książce Szypowskich Gdy wchodzisz w progi Katedry).
Figura znajdowała się przez pewien czas w piwnicach kościelnych Ojców Dominikanów, gdzie leżeli ranni powstańcy. Kapłan w ciemności myślał, że to konający człowiek i chciał mu udzielić wiatyku... (Lech Dunin, Skarby spod gruzów). Oto jeszcze jedno piękne zdarzenie-legenda.
Po kapitulacji Powstania figurę ukryto. Dopiero w 1948 r. w ogromnej procesji prowadzonej przez ówczesnego Prymasa Polski kard. Augusta Hlonda (1881-1948) Cudowny Chrystus wrócił na swoje miejsce do kaplicy Baryczków.
I znów, jak przez wieki, stał się aktualnym wiersz:

Zamówić Mszę u Fary,
gdzie Pan Jezus stary.

Rzeźba Chrystusa Baryczków ma wielkie walory artystyczne, cechuje ją wzmożona ekspresja późnego średniowiecza. Przedstawia typ Christo Morto, umarłego po wielkiej męce. Głowa opuszczona, w ciężkiej koronie cierniowej, oczy zapadnięte, nos wydłużony, bolesny wyraz wokół ust. Oblicze Cudownego Chrystusa zwarło w sobie sumę oblicz wielu zmarłych. Może wszystkich? Wydawać się to może nieprawdopodobne, ale dla mnie zawiera również oblicze mojej zmarłej matki. To tajemnica kunsztu snycerza, który tę rzeźbę wykonał.
Uczeni zajmujący się tą znakomitą rzeźbą i jej pochodzeniem nie są w stanie stwierdzić autorytatywnie, gdzie powstała. Ale nie to jest najważniejsze... Chrystus z warszawskiej „fary” wyzwala autentyczne przeżycia religijne i szczerą modlitwę ludzi, którzy Go poznali teraz i ongiś.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święto Ofiarowania Pańskiego

Niedziela podlaska 5/2003

2 lutego obchodzone jest w Kościele święto Ofiarowania Pańskiego, potocznie zwane świętem Matki Bożej Gromnicznej. Bardzo pięknie o tym święcie pisze Anselm Grün - mnich benedyktyński: "Święto Ofiarowania Pańskiego zaprasza nas, by przyjąć Chrystusa do wewnętrznej świątyni naszego serca. Wesele między Bogiem i człowiekiem odbywa się wtedy, gdy pozwalamy wejść Chrystusowi do wewnętrznej świątyni zamku naszej duszy. Znajduje to swój wyraz podczas święta w procesji ze świecami. Na rozpoczęcie Eucharystii wspólnota zbiera się w ciemnym przedsionku kościoła. Kapłan święci świece i zapala je. Następnie wszyscy wchodzą z płonącymi świecami do kościoła. Jest to obraz tego, że do świątyni naszej duszy wchodzi światło Jezusa Chrystusa i rozświetla wszystko, co jest tam jeszcze ciemne i jeszcze nie wyzwolone".

Nazwy tego święta są dość zróżnicowane. Lekcjonarz armeński podaje, że obchodzono je w "czterdziestym dniu od narodzenia naszego Pana Jezusa Chrystusa". W V w. pojawiły się w brzmieniu greckim określenia hypapante, tzn. święto spotkania i heorte ton kataroion - święto oczyszczenia. Te dwa określenia rozpowszechniły się w Kościele zarówno na Wschodzie jak i na Zachodzie. W liturgii bizantyjskiej do dziś nosi ono nazwę hypapante. Nazwę tę spotykamy także w Sakramentarzu gregoriańskim w tradycji rzymskiej. Określeniem "oczyszczenia" posłużył się Mszał z 1570 r. Mszał Pawła VI opowiedział się za In presentatione Domini - Ofiarowanie Pańskie. Różna była data obchodzenia tego święta. Wschód liczył 40 dni od Objawienia Pańskiego, natomiast Zachód od 25 grudnia, które było i jest świętem Narodzenia Pańskiego. Stąd Kościoły wschodnie świętowały Ofiarowanie Pańskie 14 lutego, zaś liturgia rzymska - 2 lutego. Mszał papieża Pawła VI przewiduje na ten dzień oddzielną prefację, która sławi Boga za to, że Maryja przyniosła do świątyni Jezusa, przedwiecznego Syna Bożego, że Duch Święty ogłosił Go chwałą ludu Bożego i światłem dla narodów. Motyw ten leży u podstaw tego święta, pojawia się w modlitwach i w Ewangelii: "Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Maryja i Józef przynieśli Dzieciątko do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu: «Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu». Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego" (Łk 2, 22-23). Motyw światła jest charakterystyczny do tego stopnia, że w niektórych krajach Msza św. 2 lutego nosi nazwę Mszy światła. W tym dniu w jakiejś mierze dominuje procesja ze świecami podczas śpiewania antyfony: "Światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego Izraela".
CZYTAJ DALEJ

Wiara mężczyzn umocniona wspólnotą

2026-01-31 19:00

[ TEMATY ]

Zielona Góra

mężczyźni

Amaro

ks. Rafał Witkowski

Wojciech Modest Amaro w Zielonej Górze

Wojciech Modest Amaro w Zielonej Górze

Kilkuset mężczyzn wzięło udział w spotkaniu zorganizowanym przez Bractwo Świętego Józefa, które miało miejsce 31 stycznia w kościele Ducha Świętego w Zielonej Górze.

Zobacz zdjęcia: Wiara mężczyzn umocniona wspólnotą
CZYTAJ DALEJ

Koszalin: bp Krzysztof Zadarko nowym biskupem koszalińsko-kołobrzeskim

2026-02-02 12:01

[ TEMATY ]

bp Krzysztof Zadarko

Karol Porwich/Niedziela

Ojciec Święty Leon XIV mianował biskupem koszalińsko-kołobrzeskim dotychczasowego administratora diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej bp. Krzysztofa Zadarkę. Decyzję Papieża ogłosiła dziś w południe Nuncjatura Apostolska w Polsce.

Wybrany nowym biskupem koszalińsko-kołobrzeskim bp Krzysztof Zadarko ma 65 lat. Święcenia biskupie przyjął 25 kwietnia 2009 roku w katedrze koszalińskiej. Jego zawołaniem biskupim są słowa: "Amen Bogu na chwałę". W Konferencji Episkopatu Polski pełni funkcję przewodniczącego Rady ds. Migrantów i Uchodźców i delegata KEP ds. Imigracji. Jest też członkiem Zespołu przy Delegacie KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję