Reklama

Religijność młodego pokolenia

Niedziela Ogólnopolska 46/2006, str. 20


Stanisław Markowski

<br>Stanisław Markowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Badania

Mówiąc o religijności młodzieży, opieram moje refleksje na badaniach przeprowadzonych w latach 1988-1998 i 2005. Z badań wynika, że lata osiemdziesiąte to lata wzrostu religijności młodzieży zarówno co do praktyk, jak i moralności. Spadek religijności na obu poziomach nastąpił w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Badania z 2005 r. ukazują lekką stabilizację. To ogólnie. A w konkretach - lojalność wobec wyznania, wobec Pana Boga ciągle utrzymuje się na dość dobrym poziomie. Na pytanie: Czy jesteś osobą wierzącą - ponad 70% młodzieży odpowiada „tak”. Zmiana widoczna jest na płaszczyźnie praktyk religijnych. W 1988 r. prawie 50% młodzieży w Polsce praktykowało religię systematycznie. W 2005 r. - tylko 36%. Załamanie w praktykach systematycznych następuje między 15. a 18. rokiem życia. Zwiększa się wskaźnik tych, którzy praktykują rzadko. W 1988 r. takiej młodzieży było 10%, a w 2005 r. - 19%. Wzrasta też liczba osób niepraktykujących w ogóle - z 4% do 10%.

PRAKTYKUJE systematycznie
1988 r. 50%
2005 r. 36%

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

PRAKTYKUJE RZADKO
1988 r. 10%
2005 r. 19%

NIE PRAKTYKUJE
1988 r. 4%
2005 r. 10%

Reklama

Widocznej zmianie ulega traktowanie Kościoła przez młodzież. W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych Kościół zaczął być postrzegany przez młodzież jako element establishmentu, który dla młodych ludzi wydaje się być nieprzyjazny. Kościół jawi się im jako świat instytucji, i to instytucji nieprzyjaznej. Dlatego takiej instytucji z zasady się nie słucha i nie podąża się za jej nauczaniem. Można więc mówić, że dokonuje się pewien rozpad dotychczasowych struktur religijno-kościelnych.

Dwie tendencje

Zauważa się dwie tendencje. Pierwsza: liczba osób szukających religii, odczuwających głód transcendencji - nie spada. Dla prawie 90% młodzieży wiara religijna, choć w różnym stopniu, ma istotną wartość w ich życiu osobistym.
Druga tendencja: zwiększa się zbiorowość ludzi religijnych, którzy nie potrzebują Kościoła. Dla przykładu - około 5% deklarujących się jako głęboko wierzący w ogóle nie chodzi na Mszę św., nie przystępuje do spowiedzi. Ale są to ludzie, którzy deklarują, że mają kontakt z Bogiem. Krótko mówiąc: Kościół traci na znaczeniu, a religia zyskuje nowe oblicze.
Młody człowiek szuka odniesienia do Boga, potrzebuje duchowości, ale coraz częściej obojętnie odnosi się do Kościoła.
Autorytet Kościoła w kwestiach moralnych uznaje około 30% młodzieży. Z praktykujących systematycznie moralny autorytet Kościoła uznaje jedynie 49%.

Wiara a życie

Reklama

Na pytanie: Czym kierujesz się w rozwiązywaniu problemów - na pierwszym miejscu młodzież wymienia: sumienie, rady rodziców, przyjaciół. Dopiero na dalszej pozycji - nauczanie Kościoła.
Z przyznaniem się do wiary nie jest źle. Gorzej jest z postępowaniem według nauki Kościoła, a chyba najgorzej wygląda sprawa moralności, zwłaszcza jeśli chodzi o życie seksualne. Na pytanie o współżycie przedmałżeńskie w 1988 r. 34% stwierdzało, że można współżyć przed zawarciem związku małżeńskiego. W 1998 r. już 62% twierdziło, że tak, a w 2005 r. odsetek tak myślącej młodzieży w aglomeracjach miejskich sięga prawie 80%. W przypadku środków antykoncepcyjnych obserwujemy również niechlubną tendencję wzrostową. Młodzi ludzie nie widzą tu problemu. Uważają po prostu, że można je stosować. Liberalizacja dotyczy również spojrzenia na rozwód. W 1988 r. 20% młodzieży mówiło, że rozwód jest dopuszczalny. W 1998 r. - aż 30%, ale w 2005 r. już tylko 22% młodych ludzi dawało przyzwolenie na rozwód.
Wzrasta natomiast grupa zwolenników związków partnerskich. W 2002 r. 15% młodzieży twierdziło, że żaden ślub nie jest im potrzebny, a w 2005 r. w niektórych regionach Polski tak myśli prawie 21%.
Ta sama młodzież, która opowiada się za liberalnym życiem intymnym, (jeśli nie rozwiązłym), jako cel życia na pierwszym miejscu stawia szczęśliwe życie rodzinne, wielką, odwzajemnioną miłość. To pragnienia. A życie? Życie idzie innym torem.

Jak młodzi przeżywają swoją wiarę

W Polsce przez wiele lat wiara była wartością narodową, kulturową. Była to wartość niejako dziedziczna, przekazywana w domu, w narodzie jako coś oczywistego, jako wartość społeczna.
Diagnozy socjologiczne mówią o pewnych zmianach religijności. Nie zapowiadają upadku religijności w przyszłej Polsce, mówią jednak o zmianach. Zmiana polega m.in. na przejściu od religijności dziedziczenia do religijności przeżywanej. Religijność przestaje być wartością tradycyjną, a staje się doświadczeniem osobistym. Oznacza to, że jeśli ktoś urodził się w rodzinie wierzącej, to wiara nie zostaje mu przekazana automatycznie. Dziś człowiek sam chce decydować, wybierać. Krótko mówiąc - nie przewiduje się jakiegoś gwałtownego odwrotu od religii, ale przewiduje się, że nie będzie ona przekazywana - jak do tej pory - przez tradycję. Będzie to osobisty wybór. Młodzi nie chcą niczego narzuconego. Świadoma osobista decyzja - to kierunek przyszłości ludzi wierzących.

W poszukiwaniu przygody

„W mojej parafii jest nudno, a tu jest fajnie’’ - tak mówią młodzi po spotkaniach np. w Lednicy, na Diecezjalnym Dniu Młodych czy po spotkaniu Wspólnoty Taizé.
Dlaczego nudno?
W parafii - zwykłe życie Kościoła: Msza św., Różaniec, nabożeństwo majowe. A na dużych spotkaniach jest jakieś mocne przeżycie. Dlatego jest „fajnie”. Wielu młodych ludzi szuka coraz mocniejszych wrażeń duchowych. Nie od rzeczy jest stwierdzenie, że rośnie liczba młodych, którzy religię traktują jak telewizor z pilotem. Dopóki daje poczucie przeżycia i pobudza, pozostaję przy niej. Gdy zaczyna wymagać, np. proponuje modlitwę rytmem formuł właściwych życiu liturgicznemu - przełączam się na inny kanał albo wyłączam się.
Emocje i doznania duchowe są dziś dla młodych produktem, a Kościół sklepem z konkretną ofertą duchową. Oczekują ofert tego, co duchowo „fajne”.
Ale jest jeszcze około 5% młodych ludzi związanych z ruchami. Oni prowadzą życie na innym poziomie. Są też młodzi, którzy szukają głębi. Domy rekolekcyjne, klasztory przyjmujące gości na kilkudniowy pobyt przeżywają oblężenie. Na rekolekcje ignacjańskie trzeba zapisać się z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Jest wielu takich, którzy zamiast pójść na dyskotekę, od czasu do czasu spędzają noc na modlitewnym czuwaniu. Nikt nie wie, ilu jest tych ludzi. Ważne, że są jak źródła na pustyni.
Nie widać rozkwitu kultów orientalnych. Te ruchy wtargnęły do Polski w drugiej połowie lat siedemdziesiątych. W latach osiemdziesiątych zaczęły się u nas mocno rozwijać. Zdawało się, że się rozprzestrzenią i staną alternatywą dla szukających duchowości. Koniec lat dziewięćdziesiątych pokazuje, że niektóre pozostały na stałym poziomie, a niektóre nawet się wycofały.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Publiczne wystawienie szczątków św. Franciszka wkrótce w Asyżu

2026-02-06 17:05

[ TEMATY ]

Asyż

Św. Franciszek z Asyżu

szczątki

© Sala Stampa Sacro Convento Assis/Vatican News

Szczątki Biedaczyny z Asyżu

Szczątki Biedaczyny z Asyżu

Setki tysięcy pielgrzymów przybędą do Asyżu podczas trwającego 30 dni pierwszego publicznego przedłużonego wystawienia do publicznej czci szczątków św. Franciszka. Wspólnota braci ze Konwentu św. Franciszka podała część informacji, dotyczących głównych uroczystości związanych z wystawieniem.

To szczególne wystawienie doczesnych szczątków Biedaczyny z Asyżu jest związane z obchodami 800. rocznicy śmierci św. Franciszka oraz Roku Świętego Franciszka, który został ogłoszony przez Papieża.
CZYTAJ DALEJ

Portugalia/ Do Fatimy przybyło w ub.r. 6,5 mln pątników; w tym ponad 23 tys. Polaków

2026-02-07 08:01

[ TEMATY ]

Fatima

sanktuarium

pielgrzmi

Adobe Stock

Do sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie przybyło w 2025 r. ponad 6,5 mln pielgrzymów, przekazała w piątek administracja jednego z najpopularniejszych na świecie miejsc kultu maryjnego.

Liczba ta jest zbliżona do rekordu, jaki zanotowano w 2023 r., kiedy w Portugalii organizowane były Światowe Dni Młodzieży z udziałem papieża Franciszka. Wówczas w Fatimie łącznie w ciągu całego roku odnotowano 6,8 mln wiernych, poinformowała PAP rzeczniczka prasowa sanktuarium fatimskiego Patricia Duarte. Dodała, że w ostatnich kilku latach liczba pątników przekraczała 6 mln, co oznacza, że wróciła do poziomu sprzed pandemii koronawirusa.
CZYTAJ DALEJ

Od USA może zależeć istnienie Polski

2026-02-07 14:38

[ TEMATY ]

Artur Stelmasiak

Adobe Stock

Nie podobała mi się ostra i postkolonialna reakcja ambasadora USA Tomasa Rosa, ale także nie podobała mi frontalna krytyka prezydenta USA ze strony marszałka Włodzimierza Czarzastego. Choć konflikt z administracją Białego Domu może się podobać elektoratowi lewicy, to dla Polski jest skrajnie niebezpieczny.

Po ostrej wymianie zdań miedzy ambasadorem USA a marszałkiem sejmu i premierem, w mediach tradycyjnych i społecznościowych przybrała fala dyskusji o suwerenności, dumie i honorze. Jednego dnia prawie wszyscy używali narracji konserwatywno-patriotycznej, która wcześniej zarezerwowana była dla prawej strony sceny politycznej. Co najdziwniejsze, bohaterem tego ruchu stał się marszałek Włodzimierz Czarzasty, człowiek który szczyci się tym, że był komunistą i członkiem PZPR. Przypomnę, że komunizm został przywieziony do Polski na taczce z Moskwy tylko po to, by realizować rosyjską politykę kolonialną nad Wisłą. Chichotem historii jest fakt, że ktoś kto był częścią partyjnych struktur imperialnej władzy Moskwy nad Warszawą, dziś jest głównym obrońcą Polski przed „obcymi” wpływami z Waszyngtonu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję