Reklama

Movieguide

Głupie przekonanie

Na czym można najlepiej zarobić w przemyśle filmowym? Wydawałoby się - takie panuje powszechne przekonanie - że kasy kinowe zapełnią się pieniędzmi z filmów zawierających dużo obrazów przemocy, seksu oraz plugawy język. Na szczęście to tylko przekonanie, które z rzeczywistością nie ma nic wspólnego. Znacznie więcej od filmów z przemocą czy seksem zarabiają produkcje o silnym chrześcijańskim przesłaniu - wynika z dziewięcioletnich badań serwisu „Movieguide”. Przewaga w korzyściach z filmów jest czasem szokująca. Od trzech do siedmiu razy więcej pieniędzy wpłynęło do producentów filmów wartościowych niż do tych, którzy produkowali obrazy pełne krwi i golizny.
Badacze przyjrzeli się 2400 najpopularniejszym filmom, które weszły na ekrany między rokiem 1998 a 2006. Tylko w 2006 r. filmy z przesłaniem chrześcijańskim - w ocenie „Movieguide” - takie jak „Powrót Supermana”, „Historia Narodzenia” czy „Rocky Balboa” - zarobiły średnio 39 milionów dolarów, podczas gdy znajdujące się na przeciwnym końcu produkcje, jak: „Clerks 2”, „Czarna Dalia”, „Infiltracja” czy „Hotel” dały średni zysk w wysokości 9 milionów dolarów.
Pieniądze mówią o jednym - że ludzie chętniej chodzą na filmy i zostawiają w kasach pieniądze, jeśli zawierają dobre, wartościowe przesłanie.

(pr)

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nieprzyzwoita nagość okraszona świętością

2017-01-12 10:01

Niedziela rzeszowska 3/2017, str. 6-7

[ TEMATY ]

św. Sebastian

Arkadiusz Bednarczyk

Obraz św. Sebastiana z sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Ropczycach

Postać św. Sebastiana, rzymskiego dowódcy z trzeciego stulecia, cieszyła się od wieków wielkim kultem: świadczy o tym fakt, iż był on trzecim po świętych Piotrze i Pawle patronem Rzymu. Jego śmierć poprzedziły okrutne męczarnie, kiedy stał się celem dla strzał i dziryt rzymskich żołnierzy

Sebastian stał się z czasem orędownikiem w czasach epidemii, które tak licznie nawiedzały osady i miasta również na Podkarpaciu. W czasach Renesansu wizerunek świętego Sebastiana w ikonografii uległ zaskakującej zmianie: zamiast dojrzałego rzymskiego żołnierza w zbroi przedstawiano nagiego młodzieńca...

Boloński malarz Guido Reni (1575 – 1642), pracujący między innymi dla papieża Pawła V, ozdabiając jego prywatne apartamenty, stworzył rozpowszechniony obecnie w wielu muzeach i kościołach wizerunek św. Sebastiana. Znajduje się on w Luwrze i od czasu do czasu budzi emocje wśród oglądających. Nagie ciało młodzieńca zakryte jedynie wąską opaską, ze związanymi z tyłu rękoma, wyłania się z mroku nocy w oczekiwaniu na egzekucję.

O kulcie św. Sebastiana w nieco szerszym wymiarze, bo na obszarze średniowiecznej Europy, słyszymy już bardzo wcześnie. W dziewiątym stuleciu dokonano bowiem translacji relikwii z Rzymu do francuskiego Soissons; stamtąd relikwie męczennika wędrowały do innych europejskich miast. Ale to właśnie Renesans, ze swoim kultem ludzkiego ciała, zmienił dotychczasowy wizerunek świętego męczennika. Ukazywany dawniej w zbroi rzymskiego gwardzisty Sebastian... odmłodniał o kilkadziesiąt lat, a jego nieprzyzwoita nagość budzić zaczęła zgorszenie u jednych, zaś zachwyt u amatorów męskiego aktu. Nie wszyscy byli do końca przekonani, że to przede wszystkim sztuka, tak charakterystyczna dla afirmującego człowieczeństwo Renesansu.

Wizerunek św. Sebastiana w zbroi rzymskiego legionisty, taki jak właśnie dawniej przedstawiano, zachował się w zabytkowym kościółku filialnym w Sokołowie Małopolskim. Widzimy jak trzyma on w ręce jedną ze strzał – symbol męczeństwa. W rzeszowskiej farze już przed 1677 r. znajdował się ołtarz św. Sebastiana, fundowany sumptem mieszczan rzeszowskich: Jadwigi i Sebastiana Gliwickich, którym opiekował się rzeszowski cech... rzeźników. Dziś obraz św. Sebastiana datowany na XIX stulecie znajduje się w jednym z bocznych ołtarzy, w górnej kondygnacji. A w tradycji ludowej? Sebastian był opiekunem studni, z których masowo czerpano wodę, choćby do gaszenia pożarów. W feralnym dla Wielopola Skrzyńskiego 1833 r., roku wybuchu straszliwego pożaru, postanowiono wznieść kapliczkę na środku miejscowości. Kapliczka jest murowana, czworoboczna, a we wnętrzu ustawiono obok Floriana właśnie starą rzeźbę św. Sebastiana z ok. 1800 r. W podrzeszowskiej Łące dzięki staraniom księżnej Teofili Ostrogskiej istniała w osiemnastym stuleciu kaplica pw. Świętych Sebastiana i Fabiana, męczenników. W ich wspomnienie w 1461 r. erygowano parafię w Boguchwale (Piotraszówka).

CZYTAJ DALEJ

Książka dla ambitnych katolików

2020-01-20 17:51

[ TEMATY ]

książka

Artur Stelmasiak/Niedziela

Książka „Jutro Niedziela” to wspólne dzieło ks. Przemysława Śliwińskiego i ks. Marcina Kowalskiego

W Sekretariacie KEP odbyła się prezentacja książki pt. „Jutro Niedziela”, która pomaga osobom świeckim i duchownym lepiej przygotować się do niedzielnej Eucharystii. - To książka dla ambitnych, którzy chcą bardziej świadomie przeżyć niedzielę - mówił kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.

"Jutro Niedziela" jest rozszerzonym zbiorem rozważań, które od kilku lat co tydzień publikowane są na portalu internetowym Stacja7. Autorem publikacji jest rzecznik archidiecezji warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński oraz biblista ks. Marcin Kowalski.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Książka „Jutro Niedziela” to wspólne dzieło ks. Przemysława Śliwińskiego i ks. Marcina Kowalskiego

Podczas prezentacji książki kard. Kazimierz Nycz mówił, że jest to lektura dla ambitniejszych osób, które pragną głębiej i świadomie świętować niedzielę.

- To książka dla ambitniejszych świeckich. Myślę, że będą po nią sięgać świeccy, ale także wielu księży przygotowujących się do kazania - podkreślił kard. Nycz.

Książka zawiera dużo najnowszej wiedzy biblijnej, ale jest napisana w języku zrozumiałym dla współczesnych ludzi. Ks. prof. Henryk Witczyk mówił, że siłą tej publikacji jest ukazanie jedności planu Bożego, w którego centrum zawsze stoi Chrystus - To także skarbnica wiedzy historycznej, geograficznej i filologicznej. Publikacja chroni przed niebezpieczeństwem podejścia do Pisma Świętego jak do legendy, zawiera pomocne komentarze tłumaczące tło historyczne - mówił ks. prof. Henryk Witczyk, kierownik Katedry Teologii Biblijnej Nowego Testamentu KUL. – Ta publikacja zachwyciła mnie formą prezentacji, bogactwem i logiką. Czytając nie pogubimy się w szczegółach – dodał.

Autorzy "Jutro Niedziela" znają się przez wiele lat od czasów studiów w Rzymie. - Razem też pracowaliśmy w Nowym Yorku, gdzie bardzo często głosiliśmy kazania, a amerykańskie homilie muszą być bardzo mocno osadzone w Piśmie Świętym. Zawsze dużo rozmawialiśmy na ten temat i pytaliśmy się nawzajem, jaka ma być treść tych kazań - mówił ks. Marcin Kowalski. - Naszym celem jest wejście w świat biblijny i odkrycie tam drogocennej perły Słowa Bożego, które przenosimy w nasz świat, ciesząc się nim podczas Eucharystii, szukając w nim światła i inspiracji - podkreślił ks. dr hab. Marcin Kowalski.

Publikacja powstała pod patronatem Komisji Duszpasterskiej KEP, zawiera analizy czytań do każdej niedzieli w roku liturgicznym A, z trzyletniego cyklu lekcjonarza, obowiązującego obecnie w Kościele. W następnej kolejności ukażą się tomy na rok B i rok C. - Zastanawiamy się także nad wydaniem czwartego tomu świątecznego, który będzie pomagał lepiej zrozumieć liturgię słowa ważnych świąt chrześcijańskich. Te czytania mają bowiem swoją ważną logikę - mówił ks. Przemysław Śliwiński.

Książka „Jutro Niedziela” powstała z myślą o osobach świeckich i duchownych. Przybliżając niedzielną liturgię słowa, ma pomóc przygotować się do świętowania niedzieli. - To nie miał być kolejny komentarz, tylko lektura pomagająca przygotować się do słuchania i zrozumienia niedzielnych czytań.

Chcieliśmy przede wszystkim pokazać co Słowo Boże ma nam dziś do powiedzenia – wyjaśnił ks. Śliwiński.

Publikacja posiada Imprimatur Kurii Metropolitalnej Warszawskiej i jest objęta honorowym patronatem metropolity katowickiego abp. Wiktora Skworca, przewodniczącego Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski. - Ta książka jest zbiorem wiedzy i głębokiej analizy, ale także ma wiele odniesień do współczesnych czasów i popkultury - mówiła podczas prezentacji Aneta Liberacka, prezes Fundacji Medialnej 7.

Patronat nad książką objął Tygodnik Katolicki "Niedziela".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję