Poszukując celu jakiejś biblijnej księgi bądź jej konkretnego fragmentu, trzeba nam koniecznie uwzględnić gatunek literacki (była o nich mowa w poprzednich częściach tego cyklu), w którym autor wyraził Boże przesłanie. Wśród ludzi zajmujących się Pismem Świętym panuje powszechne przekonanie, że każdemu literackiemu rodzajowi można przypisać specyficzny cel. Owo zamierzenie wydaje się łatwe do sprecyzowania, jeśli czytelnikowi uda się jasno określić gatunek literacki analizowanego tekstu.
Biorąc pod uwagę przypowieści, można je porównać do wystrzeliwanych słownie strzał, które zmierzają do bardzo wyraźnie zamierzonego celu. On to właśnie ma przyciągnąć naszą uwagę. Nie wolno nam jej rozpraszać na nieistotne szczegóły lub też absorbować jej drugorzędnymi celami. Trzeba nam zawsze poszukiwać celu głównego. Okoliczności i trudności, jakie napotyka taka literacka strzała, nie powinny nam go przysłonić.
Jako przykład może posłużyć słynna przypowieść z Drugiej Księgi Samuela (12, 1-7), gdzie Boży prorok Natan opowiada królowi Dawidowi historię o bogaczu i biedaku, któremu ten pierwszy zabiera ukochaną owieczkę (w rzeczywistości jest nią Batszeba, żona Uriasza Chittyty, której król zapragnął). Uważna lektura tego tekstu prowadzi do wniosku, że punktem łączącym ową parabolę z rzeczywistością jest akt przemocy popełniony bez żadnego motywu przez kogoś silniejszego na kimś słabszym i bezbronnym. Nie sposób znaleźć żadnych obiektywnych powodów, które by ów czyn usprawiedliwiały.
Reszta szczegółów, o których traktuje też to opowiadanie, tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia (np.: motyw chleba czy kubka, sypianie u boku gospodarza). One służą tylko do tego, aby uczynić opowiadanie bardziej wiarygodnym i poruszającym. W konsekwencji słuchacz (w tym przypadku władca) nie może powiedzieć nic innego, jak tylko wykrzyknąć: „…człowiek, który tego dokonał, jest winien śmierci” (w. 5). Analogia tkwiąca w złu uczynionym słabszemu pozwala prorokowi na podsumowującą ripostę w w. 7: „…Ty jesteś tym człowiekiem” (Dawid bowiem de facto kazał zamordować Uriasza, a Batszebę wziął za żonę - por. rozdz. 11).
Dlatego też poszukiwanie nauk, które wynikają z narracyjnych szczegółów obrazu odmalowanego w przypowieści, które nie mają bezpośredniego odniesienia do jej podstawowego celu, oznacza wyjście poza zamierzenie twórcy tej paraboli.
Św. Pier Giorgio Frassati jest postacią powszechnie znaną nie tylko w Kościele, ale i na całym świecie. Nie wszyscy jednak wiedzą, że ten święty miał siostrę, Lucianę, która była niezwykłą postacią XX w. i wybitną osobistością w historii stosunków między Włochami a Polską. I to właśnie tablicę poświęconą Lucianie Frassati-Gawrońskiej osłonięto w Warszawie.
7 października przy ul. Nowy Świat 25 odbyła się uroczystość jej odsłonięcia, która została zorganizowana przez Fundację Frassatiego pod honorowym patronatem Ambasady Włoch w Warszawie. Uczestniczyli w niej: Nuncjusz Apostolski w Polsce, Arcybiskup Antonio Guido Filipazzi, córki Luciany oraz przedstawicieli włoskich i polskich instytucji.
Jaki jest sens sakramentu pokuty i pojednania? Dlaczego potrzebujemy przebaczenia? Wyjaśnia ks. Mariusz Rosik, znany i ceniony profesor teologii.
Kiedy Jezus ukazał się apostołom w Wieczerniku w niedzielę zmartwychwstania, rzekł do nich: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,22–23). Wydarzenie to jest konstytutywne dla sakramentu zwanego sakramentem pojednania. O ile w chrzcie dzieci dokonuje się obmycie z grzechu pierworodnego, a w przypadku chrztu dorosłych – z każdego grzechu popełnionego do tej pory, o tyle w sakramencie pojednania Bóg przebacza penitentowi grzechy popełnione po ostatniej spowiedzi. Przepięknym komentarzem do tych dwóch sakramentów zdają się być słowa św. Ambrożego, żyjącego w IV stuleciu biskupa Mediolanu: „Kościół ma wodę i łzy: wodę chrztu i łzy pokuty” (Epistulae 41,12).
W parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Oławie po raz drugi odbyły się warsztaty robienia różańców, w których wzięło udział 30 dzieci. Inicjatywa, przygotowana przez duszpasterzy oraz katechetki przyniosła dzieciom wiele radości i okazji do kreatywności.
– Chcieliśmy, żeby dzieci mogły zobaczyć Kościół z innej strony. Nie tylko przez uczestnictwo we Mszy świętej, ale także przez wspólne działanie i zabawę – mówi ks. Tomasz Latawiec, wikariusz parafii, dodając: – To też okazja, żeby dzieci wyszły z domu, nauczyły się czegoś nowego i mogły zaangażować się w życie wspólnoty. Pokazuje to, że razem możemy tworzyć naprawdę piękne dzieła.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.