Reklama

Rodzinie trzeba pomóc

Wiceminister pracy i polityki społecznej Joanna Kluzik-Rostkowska wraz ze współpracownikami przygotowała projekt rządowego programu polityki prorodzinnej na lata 2007-2014. W programie, który przedstawiła wspólnie z premierem Jarosławem Kaczyńskim, zawarto wiele rozwiązań mających poprawić los polskich rodzin. Premier poinformował, że program uzyskał akceptację Ministerstwa Finansów.
Wiceminister pracy i polityki społecznej zaprosiła wszystkich zainteresowanych do dyskusji nad założeniami programu. To bardzo dobrze. Wszak te kwestie obchodzą nas wszystkich.

Niezastąpiona rola rodziny

Budowanie polityki rodzinnej musi oprzeć się na niezastąpionej roli rodziny w życiu jednostki i społeczeństwa. Współczesna rodzina jest mała, a ponadto niektóre swoje funkcje (wykształcenie, zabezpieczenie socjalne) utraciła lub oddała. Tym wyraźniej są widoczne specyficzne działania rodziny, w których z trudem albo wcale nie da się jej zastąpić: zrodzenie i wychowanie potomstwa, integralny rozwój członków rodziny, prowadzenie gospodarstwa domowego, ochrona solidarności między pokoleniami. Koncepcja polityki rodzinnej nie może więc ograniczać się do zakresu polityki socjalnej, do finansowej redystrybucji i pomocy. Winna ona przenikać całą politykę społeczną.
Główne zadania, przed którymi stoi polska polityka rodzinna, to w znacznej mierze problemy niełatwe do rozwiązania i zawierające sporne kwestie. Rząd, jak zresztą przyznał sam premier, skoncentrował się na jednym zadaniu - na takiej poprawie losu polskich rodzin, by to sprzyjało przychodzeniu na świat i wychowywaniu dzieci. Poza projektem pozostały więc w zasadzie takie kwestie, jak np. rodzina z osobą niepełnosprawną, przewlekle chorą, rodzina rozbita, rodzina z osobą starszą. Dzietność na poziomie zastępowalności pokoleń jest niezwykle ważna. Ale musimy pamiętać, że np. rosnąca liczba rodzin rozbitych i rodzin niepełnych oznacza rosnące obciążenie społeczeństwa kosztami utrzymania systemów socjalnych. Zgodnie z aktualną prognozą demograficzną GUS, postępujący proces starzenia się ludności Polski będzie miał znaczący wpływ na kondycję systemów opieki zdrowotnej i rentowo-emerytalnego. Skoro założenia programu dotyczą polityki rodzinnej co najmniej do 2014 r., to także trzeba przygotować rozwiązania dotyczące tych kwestii.

Liczba dzieci

Reklama

Stawiając diagnozę o sytuacji demograficznej, autorzy projektu dokonali krótkiej analizy potrzeb prokreacyjnych Polaków oraz preferowanego i realizowanego modelu rodziny. Słusznie podkreślają, że Polacy mają mniej dzieci, niż sami deklarują, że chcieliby mieć. Rolą państwa jest stworzenie możliwości realizacji ich prokreacyjnych planów i usunięcie blokujących barier w postaci obawy, szczególnie kobiet, przed utratą pracy, złych warunków mieszkaniowych, braku wsparcia w dziedzinie edukacji czy wychowania.
Przejdźmy jednak do rządowych propozycji odnoszących się do działań na rzecz zwiększenia liczby urodzeń, poprawy jakości życia i kondycji polskich rodzin. Niesłychanie ważne jest, abyśmy mieli świadomość tego, co polityka potrafi, a czego nie potrafi. Nie potrafi stworzyć bezpośrednich motywów do rodzicielstwa. Potrafi jednak łagodzić ujemne skutki, które się dziś z nim wiążą.

Antyrodzinny system podatkowy

Jedną z najlepszych propozycji zaprezentowanego projektu jest przeciwdziałanie dyskryminacji rodzin w zakresie systemu podatkowego i emerytalno-rentowego. W Polsce, jak dotąd, posiadanie i wychowywanie dzieci nie jest ekonomicznie honorowane, ale „karane”. Ekonomiczne szkody pochodzą przede wszystkim stąd, że zarówno rynek pracy, jak i rynek dóbr nie uwzględnia istnienia rodziny. Stopa życiowa rodziny, nawet z dwojgiem dzieci, w której jedno z rodziców rezygnuje z pracy zarobkowej, maleje nawet o połowę w porównaniu z dochodami, jakimi dysponują małżeństwa pracujące.
Występuje nadmierne opodatkowanie rodzin mających dzieci. Podatnik utrzymujący swoje małoletnie dzieci, bez względu na ich liczbę oraz wiek, jest obciążony podatkiem dochodowym w takim samym stopniu, jak osoba bezdzietna. Można powiedzieć, że w polskich warunkach liczba dzieci stanowi istotną przyczynę socjalnej nierówności. Co więcej, regulacje prawne w zakresie opodatkowania preferują samotnych rodziców (możliwość rozliczania z dzieckiem). System podatkowy, który w taki czy inny sposób osłabia instytucję rodziny, powinien być zmieniony.

Praca czy rodzina

Inną strukturalną szkodą wyrządzoną rodzinie jest dyskryminacja osób wychowujących dzieci w systemie ubezpieczeń społecznych. Gdy rodzic, najczęściej jest to matka, rezygnuje dla dobra dzieci z pracy zawodowej, rezygnuje jednocześnie z powiększania swoich uprawnień do zaopatrzenia emerytalno-rentowego. Autorzy projektu zaproponowali podniesienie do kwoty przeciętnego wynagrodzenia podstawy naliczania składek emerytalnych i rentowych opłacanych przez budżet państwa za osoby pozostające na urlopach wychowawczych. To dobre rozwiązanie.
W projekcie zapowiada się rezygnację z rozwiązań sprzyjających rozpadom rodzin, to bardzo ważne. Ma to miejsce poprzez uzależnianie wsparcia socjalnego od samotnego wychowywania dziecka, co już dało efekt w postaci ogromnego wzrostu liczby rozwodów i separacji (w ubiegłym roku ok. 80 tys.). Rozwiązanie takie jest zawarte obecnie w ustawie o zaliczce alimentacyjnej, a projektuje się je także w ustawie o funduszu alimentacyjnym. Zapowiedź ta oznacza, że pomoc socjalna będzie uzależniona od obiektywnych kryteriów dotyczących sytuacji materialnej rodzin, a nie od faktu samotnego wychowywania dziecka.
W rządowym programie zawartych jest wiele rozwiązań, które mają pozwolić kobiecie na łączenie roli zawodowej z rodzinną. Wydłużenie urlopów macierzyńskich o kolejne 8 tygodni pozwoli matce na obecność przy dziecku w pierwszych miesiącach jego życia. Elastyczny czas pracy kobiety po powrocie z urlopu macierzyńskiego czy wychowawczego, możliwości tzw. telepracy, czyli pracy w domu, pozwolą kobiecie zachować konkurencyjność i zwiększą jej szanse w zakresie kariery zawodowej.

Opieka medyczna nad matką i dzieckiem

Reklama

Z badań socjologicznych wynika, że jedną z barier ograniczających podejmowanie decyzji o urodzeniu dziecka jest kondycja służby zdrowia w zakresie opieki nad matką i dzieckiem. Teoretycznie państwo zapewnia nieodpłatną opiekę pediatryczną nad dzieckiem zarówno na poziomie podstawowym, jak i specjalistycznym. W rzeczywistości jednak już samo diagnozowanie chorującego dziecka to kłopot dla dzieci i rodziców. Gabinety pediatryczne i lekarza rodzinnego są słabo wyposażone. Praktycznie nie ma w nich żadnej możliwości pobrania materiału do podstawowych badań. Prośba matki o banalny wymaz z gardła na posiew u dziecka z podejrzeniem anginy urasta do problemu. Wszelkie zatem propozycje, które zbliżają społeczeństwo do uzyskania porady lekarskiej, wykonania badań i leczenia w ściśle określonym czasie, w miejscu zamieszkania lub możliwie najbliżej, są naprawdę cenne.

Pomoc w wychowywaniu dzieci

Na polu publicznej pomocy dla rodzin można by prawdopodobnie zmobilizować wiele sił, gdyby publiczne i profesjonalnie prowadzone instytucje połączyć z samopomocą grup rodzicielskich. Dałoby to okazję do takich przedsięwzięć, jak całodzienne otwarcie przedszkola lub szkoły, spędzanie wolnego czasu w grupach dzieci. Warto zwrócić większą uwagę na pryncypia społeczne, w tym na zasadę pomocniczości - polityka rodzinna musi być konstruowana także jako pomoc do samopomocy rodzin.
Podstawowe pytanie, przed którym ciągle stoi polityka rodzinna, brzmi: Czy i jak dalece prawodawstwo jest w stanie wesprzeć rodziny i określoną dzietność w rodzinie? Polityka rodzinna może i powinna tak wpływać na społeczne struktury, aby ograniczyć trudności rodzin i nieść pomoc w wypełnianiu ich zadań. Ponadto demokratyczne państwo prawa winno respektować granice prywatności i osobistych wyborów, co szczególnie dotyczy rodzin, które są najmniejszymi i niezastąpionymi wspólnotami.

Autor jest senatorem RP

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Fatima: restrykcje podczas uroczystości związanych z dniem imigranta

2021-08-04 17:14

[ TEMATY ]

Fatima

objawienia fatimskie

Ks. Krzysztof Hawro

Przed Bazyliką w Fatimie

Przed Bazyliką w Fatimie

Obchodzone 13 sierpnia w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie uroczystości związane z dniem imigranta odbędą się dla masowej liczby pielgrzymów, ale wciąż będą obowiązywały restrykcje sanitarne, podały władze tego portugalskiego ośrodka kultu.

Wydarzenie to poprowadzi arcybiskup Luksemburga, kardynał Jean-Claude Hollerich SJ. Władze rektoratu w Fatimie sprecyzowały, że na wydarzenie zbiegające się w czasie ze 104. rocznicą sierpniowego objawienia fatimskiego, powinno dotrzeć wielu Portugalczyków, którzy na co dzień mieszkają w innych krajach Europy, głównie we Francji i Szwajcarii. Restrykcje na terenie sanktuarium, m.in. nakaz korzystania z masek ochronnych i zachowania dystansu społecznego, będą wciąż obowiązywać pomimo ogłoszenia pod koniec lipca przez rząd Portugalii stopniowej eliminacji do września restrykcji sanitarnych. Utrzymany też zostanie limit wejścia na główny plac sanktuarium do 7500 pielgrzymów.

CZYTAJ DALEJ

Prenumerata Tygodnika Katolickiego "Niedziela"

JAK ZAMÓWIĆ PRENUMERATĘ „NIEDZIELI”

CZYTAJ DALEJ

Trzeba wracać do wskazań Ojca Świętego Franciszka,

2021-08-04 19:42

Archiwum MFS

    Pięć lat temu nasze miasto rozbrzmiewało wszystkimi językami świata, a ulice wypełnili radośni, rozśpiewani młodzi uczestniczący w Światowych Dniach Młodzieży.

    Uroczystości rocznicowe zostały zorganizowane na Campus Misericordiae w dniach 30 lipca do 1 sierpnia br. To była okazja, aby na nowo przeżyć wyjątkowy czas wspólnoty, radości i modlitwy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję