Reklama

Odsłony

Jak kropla rosy

Niedziela Ogólnopolska 26/2007, str. 24

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Obawiam się, że takie modne hasła, jak: „Być sobą, autentycznym, otwartym, bezpośrednim, szczerym do bólu…” itp. wcale nie idą w parze z rzadziej już używanymi pojęciami, jak: „Być uczciwym, prostodusznym, prawdziwym, o czystych intencjach…”. Choć z pozoru są one bliskoznaczne.

*

„Cóż oprócz nieba, o Słońce, zdoła pomieścić w sobie twój obraz? Marzę o tobie, ale próżno się spodziewać, abym mogła ci kiedykolwiek posłużyć sobą! - płakała kropla rosy i mówiła: Jestem za mała, aby cię wziąć w siebie, wielki panie, i całe moje życie to tylko łzy”.
„Oświecam bezkresne niebo, ale mogę się oddać najmniejszej kropelce rosy - odparło Słońce. - Stanę się tylko iskierką światła i napełnię cię sobą, a twoje maleńkie życie będzie kuleczką śmiechu.”

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

*

Jest taka baśń o księciu chińskim, który przed koronacją na króla miał poślubić kobietę godną miana królowej. W pięknym księciu była skrycie zakochana córka pałacowej służącej Thai. Na wieść o ogłoszonym przez księcia balu, na którym miały się zaprezentować kandydatki na jego żonę, Thai zapragnęła zjawić się pomiędzy pięknymi i bogatymi księżniczkami i arystokratkami. I zjawiła się na balu jak szara mysz pomiędzy wystrojonymi i obwieszonymi klejnotami dziewczętami. Książę patrzył uważnie, jak one się prezentują, tańczą, popisują, lecz nie podszedł do żadnej. W końcu ogłosił dziwny konkurs: „Każda z was, wychodząc stąd, otrzyma jedno nasionko. Ta, której uda się z niego wyhodować w pół roku najpiękniejszy kwiat, zostanie moją żoną”. Thai znała wiele posług, ale ogrodniczką nie była. Mimo to pielęgnowała, jak tylko potrafiła, zasadzone w donicy ziarno. Jednak ono nawet najmniejszym kiełkiem nie dało znać o kwiecie w nim ukrytym. Minęło pół roku i Thai poszła na bal bez kwiatu w donicy, ale z nadzieją, że choć zobaczy księcia. Ustawił się tam korowód kandydatek, a każda niosła do księcia jakiś kwiat - co jeden to piękniejszy, patrząc z zazdrością lub pogardą na kwiaty konkurentek. Książę przeszedł wzdłuż szpaleru, ślizgając się ledwie wzrokiem po okazałych kwiatach. Podszedł do Thai, trzymającej pustą donicę, ujął ją za rękę i poprowadził do tronu, skąd ogłosił zdumionym pannom i dworzanom: „Ta dziewczyna wyhodowała kwiat najpiękniejszy, godny królowej Chin. Ten kwiat to UCZCIWOŚĆ, bowiem pół roku temu wszystkie otrzymałyście martwe nasiona.”

*

Coraz rzadziej spotykana jest w sporcie, w różnych zawodach, eliminacjach… zasada fair play. Coraz więcej ludzi głoszących autentyzm stroi się w nie swoje piórka, umiejętności, pozy, maski, koturny… Wizerunki i kreacje starannie kryją to, co ktoś naprawdę wart (a raczej nie jest wart). Uczciwość to cecha gdzieś na szarym końcu rankingów. Godność też. Może to dlatego, że rzadko kto staje przed Bogiem w czystej szczerości i pokorze, jak ta kropla rosy z przypowiastki R. Tagore?

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wyjaśnienie Sekretariatu Stanu ws. zakonów rycerskich

2026-10-11 15:04

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican Media

Sekretariat Stanu, w związku z licznymi prośbami o informacje, dotyczącymi stanowiska Stolicy Apostolskiej wobec zakonów rycerskich noszących wezwanie świętych lub mających wezwania o charakterze sakralnym, uznaje za stosowne ponownie potwierdzić to, co zostało już wcześniej opublikowane - czytamy w komunikacie.

Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej podkreśla, że „oprócz własnych orderów rycerskich – Najwyższego Orderu Chrystusa, Orderu Złotej Ostrogi, Orderu Piusa IX, Orderu Świętego Grzegorza Wielkiego oraz Orderu Świętego Sylwestra Papieża – Stolica Apostolska uznaje i otacza opieką jedynie Suwerenny Zakon Maltański – czyli Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników Świętego Jana Jerozolimskiego zwanego Rodyjskim i Maltańskim – oraz Zakon Rycerski Świętego Grobu w Jerozolimie, i nie zamierza w tej materii wprowadzać żadnych zmian”.
CZYTAJ DALEJ

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać

2026-10-08 07:49

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać. Jest Bogiem, który nie przestaje próbować przyciągnąć do Siebie człowieka, bo tylko u Niego może znaleźć prawdziwe szczęście, autentyczną radość, pełnię życia.

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».
CZYTAJ DALEJ

Odpowiedzialności za wychowanie nie możemy zostawić sieci

2026-10-12 08:38

[ TEMATY ]

młodzi

internet

Adobe Stock

Rodzice boją się zajrzeć do telefonu dziecka, choć może ono doświadczać przemocy albo krzywdzić innych. Odpowiedzialności za wychowanie nie możemy zostawić sieci – powiedział PAP terapeuta uzależnień Daniel Dziewit. Jego zdaniem młodzi potrzebują granic, autorytetów i uwagi dorosłych.

PAP: Po doniesieniach o przemocy w szkołach pojawiają się kolejne groźby publikowane przez nastolatków. Czy młodzi ludzie inspirują się nawzajem?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję