Reklama

Psychologia dnia codziennego

Niedziela lubelska 41/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czy ludzie XXI wieku są przesądni?

Reklama

Często takie określenia jak przesąd i uprzedzenie bywają używane zamiennie, aczkolwiek nie są one jednoznaczne. Uprzedzenie to tyle, co nieuzasadniona niechęć tj. nieprzyjazne uczucie do kogoś lub czegoś, a więc do pewnych osób, poglądów, rzeczy, sposobów zachowań itp. Przesąd natomiast to zabobon; określany jest zwykle jako wiara w magiczne związki między zjawiskami. Przykładem myślenia przesądnego jest powszechnie znane traktowanie liczby 13 jako wróżącej przepowiednie. I tak np. w 1965 r. w czasie odwiedzin królowej angielskiej w RFN zawiadowca stacji w Duisburgu zmienił numer peronu, z którego miała odjechać królowa z 13 na 12. Albo wyrażenie liczby 7 jako szczególnie ważnej - tradycja ta sięga jeszcze starożytnej Babilonii, której mieszkańcy rozpoznawali siedem kierunków, siedem stref świata, siedem chorób, siedem demonów.
Stosunek ludzi do przesądów w życiu codziennym wykazuje znaczną różnicę. Wg rozpowszechnionego mniemania przesądy wiążą się z niedostatkiem wiedzy. Po prostu ciemnota i zabobon idą w parze. To prawda, że przesądy i zabobony nie dają się pogodzić z wiedzą naukową. Poznanie świata - coraz to dokładniejsze i bardziej wszechstronne, ogólny rozwój nauki, krzewienie oświaty - miały doprowadzić do zniknięcia zabobonu z życia człowieka. Okazuje się, że zagadnienie wiedzy i przesądu oraz wzajemnych zależności jest bardziej złożone, niż można by sądzić. Człowiek żyjący we współczesnym społeczeństwie cywilizowanym, mimo posiadanej wiedzy ulega przesądom. Pewien profesor, dobrze znany w polskim środowisku uniwersyteckim, przez długie lata wpajał studentom potrzebę ścisłego rozumowania oraz poszanowania dla wyników badań eksperymentalnych. Zarazem jednak w życiu prywatnym hołdował zasadzie, że w piątak oraz trzynastego każdego miesiąca należy zachować szczególną ostrożność i nie podejmować żadnych większych decyzji, a w przypadku zbieżności piątku i trzynastego powinno się pozostać w domu i nie opuszczać łóżka.
We wczesnym dzieciństwie człowiek przechodzi okres, w którym myślenie wykazuje cechy animizmu i magii. Animizm przejawia się u dzieci najmłodszych, które traktują nie tylko zwierzęta i rośliny, ale również przedmioty martwe, zwłaszcza poruszające się, jako istoty rozumujące, myślące i obdarzone wolą. Jak się zdaje, pewne sposoby myślenia i zachowań występujące w dzieciństwie, wśród nich i te, które wykazują cechy zabobonu i magii mogą ulec utrwaleniu. Utrzymują się one czasem mimo zyskanej przez człowieka wiedzy i zdolności krytycznego myślenia. To, że człowiek dorosły i wykształcony ujawnia niekiedy elementy dziecięcego myślenia magicznego, zdaje się posiadać obok innych następującą przyczynę. W dzieciństwie przesądy są często przyswajane w sposób niekrytyczny, jako "niewątpliwie słuszne". Wiąże się to z rolą autorytetu, od którego pochodzą oraz z sugestii dzieci. Przesądy pozostałe z dzieciństwa zdają się trwać w oparciu o głębokie związki emocjonalne z osobami, od których zostały przyjęte.

Osobne zagadnienie, obok myślenia magicznego człowieka wykształconego, stanowi religia. Człowiek wierzący i wykształcony zarazem zachowuje specyficzny stosunek do swojej religii. Stopień zaangażowania emocjonalnego jest ważny, podobnie jak i udział w praktykach religijnych. Natomiast - i to stanowi cechę wspólną dla wielu - człowiek wykształcony zaniedbuje na ogół dociekań słuszności tego, co jego religia do wierzenia podaje. Unika konfrontowania wiedzy, z jaką ma styczność na co dzień i jaką się w życiu kieruje, z zasadami wiary. Jego wierzenia religijne stanowią jakby teren wydzielony, zamknięty, gdy nań wstępuje - milkną względy racjonalne. To tak, jakby mówił: pragnę wierzyć i wierzę, jestem z wiarą związany, przemawiają do mnie obrzędy, są mi bliskie, gdy w nich uczestniczę, nie próbuję nawet zastanawiać się, czy i o ile prawdy wiary odpowiadają jego potrzebom życiowym i czy są zgodne lub nie z wiedzą i poznaniem naukowym. Tak więc człowiek wierzący i wykształcony wyraża swój stosunek do religii nie tylko w postaci przekonań, lecz i supozycji. Supozycje różnią się od przekonań tym, że brak im oczywistości, głębokiej pewności. Mimo to supozycje mogą być bardzo żywe i takich doznają ludzie wierzący; takie są również udziałem człowieka w różnych okolicznościach codziennego życia. Jak z powyższego wynika - w licznych przypadkach, a może nawet w znacznej większości - człowiek wykształcony, a zarazem wierzący, przyjmuje w stosunku do wierzeń religijnych postawę szczególną - tendencja do krytycznej analizy i oceny tego, z czym się styka i co ewentualnie za słuszne ma uznać, ulega zawieszeniu.

W pewnych okolicznościach myślenie magiczne i działania zabobonne ujawniają się z dużą wyrazistością. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest lęk w życiu człowieka, a zwłaszcza długotrwałe poczucie zagrożenia. Lęk ogarnia człowieka, gdy myśli np. o poważnej operacji. Natomiast strach jest przeżywany w obliczy bezpośredniego zagrożenia np. w chwili nagłej utraty równowagi. Mimo doznawanego lęku lub strachu człowiek może zachować zdolność prawidłowej oceny sytuacji i sprawność działania. Natomiast destrukcyjny wpływ na zachowanie zawierają tego rodzaju sytuacje trudne, które wyzwalają nie tylko poczucie zagrożenia, ale również przeświadczenie o własnej bezsilności, o daremności wszelkich wysiłków. Głęboka rezygnacja jest tu bodaj najgorszą dla jednostki formą reakcji. Człowiek pragnie wpływać na niekorzystny układ sytuacji, oddziaływać faktycznie, ale jeśli inne sposoby zawodzą lub są niedostępne, pojawia się magia; praktyki najbardziej niedorzeczne mogą wydawać się godne uwagi. Tak więc można powiedzieć, że człowiek XXI wieku, mimo posiadanej wiedzy, ulega przesądom jak też praktykom magicznym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ekstremalna Droga Krzyżowa okiem redaktora "Niedzieli"

2026-02-27 09:10

screen YT

Współpraca Tygodnika Katolickiego “Niedziela” oraz telewizji EWTN Polska pomogła przy powstaniu programu 7-odcinkowego o Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. Prowadzący program ks. Łukasz Romańczuk z edycji wrocławskiej “Niedzieli” oraz dyrektor ds. mediów EDK opowiada o tym, jaka jest EDK.

W każdym odcinku zaproszony jest gość, który doświadczył minimum 40 km drogi, w ciszy, w nocy, rozważając 14 stacji drogi krzyżowej. W drugim odcinku naszego programu dla EWTN Polska rozmowa z Elżbietą Guziak, koordynatorem krajowym EDK oraz Jerzym Guziakiem koordynatorem wojewódzkim EDK. Rozmawiamy o Liderach rejonu, przygotowaniach oraz pięknych miejscach, które można na EDK zobaczyć. Oprócz tego przybliżona jest kwestia zachowania na trasie EDK
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: uzdrowienie Leona było wynikiem interwencji ks. Vianneya

[ TEMATY ]

świadectwo

św. Jan Maria Vianney

Bliżej Życia z wiarą

xTZ

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.

Świętego Jana Marii Vianneya nie trzeba nikomu przedstawiać. Proboszcz z Ars może nie należał do wielkich intelektualistów, jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), za to wzbudzał podziw skromnością, pokorą i gorliwością w modlitwie, co przełożyło się na ogromny rozgłos, jaki zdobył. Cechował się jeszcze czymś, co zauważali ludzie żyjący w jego otoczeniu – Bóg pozwolił mu nawracać grzeszników. Dzięki niemu nawet zatwardziali ateiści klękali przed Bożym majestatem, co uczyniło Vianneya jednym z najbliższych współpracowników Boga w tym dziele. W ostatnim roku swojego życia wyspowiadał aż 80 tys. penitentów! Ciągnęły więc do niego, niczym metalowe opiłki do magnesu, zastępy różnych niedowiarków, ateuszy i ateistów. Ale nie tylko, bo również wielu chorych szukało u Vianneya ratunku, gdyż po Francji rozeszła się wieść o cudach, które dzięki niemu działy się w Ars.
CZYTAJ DALEJ

Fatima: sanktuarium będzie wystawiać pielgrzymom pamiątkowy certyfikat

2026-02-27 18:36

[ TEMATY ]

Fatima

Adobe Stock

Władze sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie kończą przygotowania do rozpoczęcia wydawania pątnikom certyfikatów ukończenia pielgrzymki do tego popularnego miejsca kultu maryjnego. Jak sprecyzował rektor fatimskiego sanktuarium, pamiątkowe świadectwa będą wydawane od października w jednym z budynków w centrum tej portugalskiej miejscowości. Dodał, że inicjatywa ma związek z planowanymi uroczystościami upamiętnienia 110. rocznicy objawień maryjnych w Fatimie, która przypadnie na pierwszą połowę 2027 roku.

Wystawianie dokumentów poświadczających pielgrzymkę do Fatimy ma stać się powszechną praktyką w tym sanktuarium. Pierwsze certyfikaty zostaną wręczone pielgrzymom 13 października br., czyli w dniu obchodzonym w Portugalii jako Narodowy Dzień Pątnika.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję