Reklama

Do Aleksandry

Trzeba sobie zapracować


Niedziela Ogólnopolska 31/2007, str. 36

Szanowna Pani Aleksandro!
Pragnę odnieść się do listu pani, która „walczy” o to, żeby np. księża przy okazji rekolekcji częściej zwracali się i mówili do osób samotnych, do samotnych kobiet.
Sądzę, że ta pani chciałaby, żeby księża bardziej zajmowali się takimi samotnymi osobami jak ona, a otoczenie - bardziej szanowało. Oburza się na znajomą, która powtórzyła jej zasłyszaną opinię, że „status rozwódki jest wyższy niż starej panny”. Taka opinia pokutuje u nas i, niestety, nie tylko wśród kołtuńskich środowisk, ale wśród niby-inteligenckich rodzin także.
A jednak z mojej obserwacji i doświadczenia życiowego wynika, że szacunek i uznanie może sobie „wyrobić” każdy, bez względu na stan cywilny i stanowisko, tylko trzeba sobie na to zapracować. Nie należy oczekiwać, że Kościół czy otoczenie świeckie specjalnie zajmie się nami, ale trzeba samemu wyjść naprzeciw, np. z propozycją pomocy przy pracy charytatywnej na rzecz bliźnich. Jeśli nie można ofiarować więcej, żadnej pomocy finansowej czy przedmiotowej, to przynajmniej ofiarujmy życzliwy uścisk dłoni, uśmiech, rozmowę, serdeczność, modlitwę, i taki człowiek przez tę bezinteresowną życzliwość wobec bliźniego sam czuje się lepiej. Jest mniej samotny i smutny, a z czasem zdobywa szacunek i jest dobrze odbierany przez otoczenie, społeczeństwo. Aby ulżyć drugiemu, wystarczy posłuchać Papieża Jana Pawła II: „Jedni drugich brzemiona noście”.
Elżbieta

Nie wiem, czy to kwestia wieku, ale chyba nie tylko, bo dawniej też to „praktykowałam” z zapałem. Otóż gdziekolwiek jestem - dłużej czy krócej, że już nie wspomnę o powszednim moim otoczeniu - natychmiast „oswajam środowisko ludzkie”. Rozmawiam z ludźmi napotkanymi na mojej drodze, ze sprzedawcami w kiosku i w sklepach, z różnymi osobami, z którymi styka mnie los w życiowych sytuacjach, z sąsiadami, osobami na przystanku... Gazety sprzedaje mi pani Agnieszka, jarzyny - pan Henio, listy przynosi pan Krzyś, mam ulubione sprzedawczynie „na warzywach” i kasjerki w „dużym sklepie”, zawsze wymienię uwagi z naszą dozorczynią - panią Renią, podziwiając porządek, który nam zapewnia. Trzeba jedynie nauczyć się spodziewać od drugiego człowieka rzeczy dobrych, a nie tego, że chce nas oszukać czy okłamać. Naprawdę - ileż życzliwości można sobie nawzajem okazać! Jak bardzo może być ciepło i radośnie!

Aleksandra

Ona by tak chciała służyć ze mną - ministranci stworzyli muzyczny hit!

2019-12-09 09:40

Red.

“Ona by tak chciała służyć ze mną” to pierwsza amatorska superprodukcja Ministranckiej Wytwórni Muzycznej - która od wczoraj podbija Internet! Zrealizowana została na terenie parafii pw. św. Szczepana w Katowicach - Bogucicach i parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej.

youtube.com

Utwór w jeden dzień zdobył 120 tyś wyświetleń na serwisie Youtube. Jak piszą sami twórcy ministranckiego hitu: Nasza parodia została stworzona w celach humorystycznych przez prawdziwych ministrantów, a nie jakichś podrabiańców i nie ma na celu nikogo obrazić.

Ministranci stworzonym hitem ukazują, że nie wstydzą się wiary i służby liturgicznej. W humorystyczny sposób dają piękne świadectwo radosnego życia w Kościele.

Utwór "Ona by tak chciała służyć ze mną" spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy, poniżej zamieszczamy kilka ciekawych komentarzy:

- Chciałbym to oficjalnie ustanowić hymnem Ministrantów

- chłopaki mam nadzieje ze to dopiero poczatek i jeszcze cos nagracie!

- A jednak ktoś mnie jeszcze zaskoczył XD

- Nooo takie "Ona by tak chciała" to ja rozumiem. Po prostu rewelacja! Świetna robota kochani gratulacje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ona by tak chciała służyć ze mną - ministranci stworzyli muzyczny hit!

2019-12-09 09:40

Red.

“Ona by tak chciała służyć ze mną” to pierwsza amatorska superprodukcja Ministranckiej Wytwórni Muzycznej - która od wczoraj podbija Internet! Zrealizowana została na terenie parafii pw. św. Szczepana w Katowicach - Bogucicach i parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej.

youtube.com

Utwór w jeden dzień zdobył 120 tyś wyświetleń na serwisie Youtube. Jak piszą sami twórcy ministranckiego hitu: Nasza parodia została stworzona w celach humorystycznych przez prawdziwych ministrantów, a nie jakichś podrabiańców i nie ma na celu nikogo obrazić.

Ministranci stworzonym hitem ukazują, że nie wstydzą się wiary i służby liturgicznej. W humorystyczny sposób dają piękne świadectwo radosnego życia w Kościele.

Utwór "Ona by tak chciała służyć ze mną" spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy, poniżej zamieszczamy kilka ciekawych komentarzy:

- Chciałbym to oficjalnie ustanowić hymnem Ministrantów

- chłopaki mam nadzieje ze to dopiero poczatek i jeszcze cos nagracie!

- A jednak ktoś mnie jeszcze zaskoczył XD

- Nooo takie "Ona by tak chciała" to ja rozumiem. Po prostu rewelacja! Świetna robota kochani gratulacje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem