Reklama

Super PC

Zajmując 318. miejsce wśród superkomputerów świata, „Nova” mogłaby z łatwością zaprojektować nowy superbolid dla Roberta Kubicy. Jej pamięć operacyjna to ponad 3481 gigabajtów (1 gigabajt = 1024 megabajty), wykonujących, bagatela, 11 bilionów operacji na sekundę, zaś pojemność twardych dysków to aż 70 TB. Tworzy ją łącznie 288 komputerów wyposażonych w 1696 rdzeni obliczeniowych, połączonych wydajnymi sieciami przesyłu danych Gigabit Ethernet i InfiniBand. „Nova” - superkomputer uruchomiony w lipcu 2008 r. na Politechnice Wrocławskiej - będzie wspomagała pracę polskich uczonych

Niedziela Ogólnopolska 34/2008, str. 32

Agnieszka Kwiecień

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pod względem mocy obliczeniowej „Nova” należy do ścisłej czołówki polskich i europejskich komputerów. Obecnie to 2. komputer akademicki w kraju i 40. w Europie. Również według światowego rankingu „Top 500”, który ocenia m.in. wydajność obliczeniową superkomputerów, „Nova” zbiera wysokie noty - 318. miejsce. Dla porównania, sprzęt BMW Sauber, wykorzystywany przy projektowaniu samochodów dla Formuły 1, w tym samym rankingu zajmuje dopiero 401. miejsce.
- Gdyby przyjąć, że nasz sprzęt wykonałby każde zadanie na oddzielnym procesorze, to można powiedzieć, że zastępuje on 424 komputery - opowiada o jego możliwościach dr Józef Janyszek z Wrocławskiego Centrum Sieciowo-Superkomputerowego przy Politechnice Wrocławskiej. - Jednak w przypadku „Novej” korzyści wynikają z czegoś innego. Istotne jest to, że wiele zadań może być uruchamianych jednocześnie i procesy obliczeniowe realizowane są wówczas równolegle, tj. wydzielone fragmenty programu obliczeniowego są używane w tym samym czasie na różnych procesorach. A dzięki temu możemy zmniejszyć czas badań np. z kilku miesięcy do kilku godzin. Jak twierdzi wrocławski naukowiec, „Nova”, jak każdy komputer, sama z siebie nie potrafi nic. - Bez oprogramowania jest kupą bezużytecznego żelastwa. Najważniejszy jest zawsze system operacyjny, w naszym przypadku to system typu Linux, dokładnie zaś Scientific Linux, dalej system kolejkowania PBS, bibliotek (np. MVAPICH½), kompilatorów (np. GNU,GCC, Intel, PGI) oraz zestaw narzędzi do pracy równoległej - wylicza jednym tchem dr Janyszek. - Dopiero na tak wyposażonym komputerze można instalować pakiety aplikacyjne fabrycznie gotowe lub programy własne użytkowników.
Wrocławski superkomputer zajmuje pomieszczenie wyposażone w specjalny system klimatyzacji i zasilania awaryjnego (UPS). Pobór mocy elektrycznej jest zależny od obciążenia procesorów i wynosi średnio ok. 80 kW. I co ciekawe, z łatwością obsługuje go jedynie dwóch administratorów.
Choć komputer już działa, to w jego sprawie informatycy z Wrocławia nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. W tym roku zostanie wzmocniony o kolejne kilkadziesiąt komputerów i wysoko wydajny system plików. A już obecnie wrocławski sprzęt współpracuje z 250 komputerami z 48 krajów, tworząc największą, multidyscyplinarną sieć komputerów akademickich na świecie (Enabling Grids for E-sciencE), posiadających łącznie 68 tys. procesorów.
Supermaszyna zainstalowana we Wrocławskim Centrum Sieciowo-Superkomputerowym pomoże naukowcom w rozwoju naukowo-technicznych projektów badawczych z zakresu chemii, fizyki i mechaniki. Niektóre wyniki będą mogły znaleźć zastosowania praktyczne w postaci produkcji nowych materiałów, związków chemicznych czy nowatorskich konstrukcji (np. wieżowców i mostów). Wyniki badań będą także wykorzystywane m.in. przy projektowaniu materiałów dla nanotechnologii oraz przy produkcji najnowszych leków. Ale nie tylko. Wrocławski superkomputer może także przewidywać zagrożenia powodziowe oraz inne sytuacje krytyczne.
Na pytanie, czy „Nova” jest do wynajęcia, dr Janyszek odpowiada przecząco: - W chwili obecnej ze względu na ograniczenia licencyjne takiej możliwości nie ma, ale być może w przyszłości będzie to możliwe. Wynajęcie takiego sprzętu to dziś norma, ponieważ zwykle z superkomputerów korzysta się w sposób zdalny. Po prostu konkretni ludzie, nawet z zagranicy, zlecają obliczenia ze swoich komputerów w miejscach pracy lub w domach i najczęściej tą drogą odbierają też wyniki. A przy tym obecnie nie istnieją już żadne techniczne przeszkody, żeby np. naukowiec z USA korzystał z zasobów superkomputerowych wrocławskiego Centrum.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nepal: Ponad 900 ofiar śmiertelnych powodzi błyskawicznej; gwałtowny wzrost liczby zaginionych

2026-08-31 08:58

[ TEMATY ]

Nepal

PAP/EPA/NARENDRA SHRSTHA

Nepalska agencja ds. zarządzania kryzysowego (NDRRMA) poinformowała w poniedziałek na platformie X, że liczba ofiar śmiertelnych powodzi błyskawicznej, która nawiedziła 26 sierpnia himalajski region przy granicy z Tybetem, wzrosła do 903. Odnotowano też gwałtowny wzrost liczby zaginionych - poszukiwanych jest obecnie ponad 4 tys. osób.

W poprzednim bilansie NDRRMA informowano o 752 osobach zabitych oraz 2,5 tys. zaginionych.
CZYTAJ DALEJ

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia kraju. Posługiwał tam przez 32 lata

2026-08-29 15:03

[ TEMATY ]

kapłan

Białoruś

Karol Porwich/Niedziela

Biskup piński Antoni Dziemianko poinformował, że władze Białorusi nie wyraziły zgody na dalszą posługę ks. Janusza Pulita, polskiego kapłana ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy, który przez 32 lata był proboszczem parafii w Różanej i Łyskowie w obwodzie brzeskim, w rejonie prużańskim. Hierarcha zaznaczył, że diecezji pińskiej coraz trudniej zapewnić wszystkim wspólnotom regularną opiekę duszpasterską.

W parafii Trójcy Świętej w Różanej 29 sierpnia będzie celebrowana Msza św. z udziałem kapłanów z dekanatów prużańskiego i kobryńskiego. Liturgii będzie przewodniczył bp Antoni Dziemianko.
CZYTAJ DALEJ

Duszniki-Zdrój. Zdjęcie, które przywróciło pamięć

2026-08-31 09:18

[ TEMATY ]

bł. ks. Michał Sopoćko

Duszniki ‑ Zdrój

Dariusz Giemza

ks. Karol Lubianiec

Archiwum prywatne

Potomkowie ks. Karola Lubiańca z odnalezioną fotografią kapłana.

Potomkowie ks. Karola Lubiańca z odnalezioną fotografią kapłana.

Odnaleziona na strychu domu w Dusznikach-Zdroju fotografia przypomniała postać wybitnego kapłana, wychowawcy ks. Michała Sopoćki i człowieka, którego współcześni nazywali świętym.

Przed laty podczas remontu dachu domu położonego niedaleko dusznickiego dworca kolejowego robotnicy natrafili między belkami na klisze i około 200 niewielkich fotografii z lat 30. XX wieku. Zbiór trafił do Dariusza Giemzy, regionalisty i twórcy Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdroju. Większość zdjęć przedstawiała Bertolda i Klarę Dulke, małżeństwo związane wcześniej z Wilnem, które później zamieszkało w Dusznikach-Zdroju, ich przybranego syna oraz osoby z najbliższego otoczenia. Jednak jedna fotografia wyraźnie różniła się od pozostałych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję