Reklama

Z Polski

Niedziela Ogólnopolska 1/2009, str. 9

katolicki.net

Kard. Stanisław Dziwisz w otoczeniu reprezentacji władz Trentino podczas otwarcia wystawy w krakowskich Łagiewnikach

Kard. Stanisław Dziwisz w otoczeniu reprezentacji władz Trentino podczas otwarcia wystawy w krakowskich Łagiewnikach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kraków

Trydent w hołdzie Janowi Pawłowi II

Reklama

Jan Paweł II często odwiedzał włoski Trydent. Było tak m.in. w 1984 r., gdy modlił się w górach w miejscowości Adamello, a także w 1988 r., gdy przybył tam, aby oddać hołd ofiarom katastrofy. Podczas tych wizyt Papież miał okazję zachwycać się tamtejszymi szopkami, mającymi długą i bogatą tradycję.
W 2006 i 2007 r. na święta Bożego Narodzenia wspólnota trydencka, na zaproszenie Watykanu, podjęła się zbudowania naturalnej wielkości szopki bożonarodzeniowej na Placu św. Piotra w Rzymie. Przygotowała wtedy również dwie ekspozycje prezentujące tradycje szopek bożonarodzeniowych całej Val di Fiemme (szczególnie miejscowości Tesero) oraz innych górskich dolin, które leżą na terytorium Trentino.
W 2008 r. mieszkańcy Trydentu ze swoimi szopkami odwiedzili polski Kraków. Kilkadziesiąt szopek, będących małymi dziełami sztuki, można jeszcze oglądać w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, gdzie 13 grudnia, w obecności reprezentacji władz prowincji Trentino, kard. Stanisław Dziwisz uroczyście otworzył wystawę. Wśród szopek wykonanych z drewna jest także szopka z 1640 r., zbudowana w całości z porcelany. Starosta prowincji Trentino - Lorenzo Dellai podkreślał podczas otwarcia wystawy, że jest ona hołdem dla Jana Pawła II, którego łączyły z miastem szczególne związki.
Podczas trwania wystawy w łagiewnickim sanktuarium siedmiu artystów rzeźbiarzy z Trentino na oczach widzów tworzy nowe szopki. Po zakończeniu wystawy jedna z szopek zostanie wystawiona na sprzedaż, a dochód przekazany na rzecz Centrum Jana Pawła II,,Nie lękajcie się!”. Proces powstawania scen przedstawiających Narodzenie Pańskie można będzie śledzić na witrynie internetowej: www.presepitrentini.it/pl. W dniach 29-30 stycznia do Krakowa przybędzie pielgrzymka z Trydentu.

Paweł Piwowarczyk

Polscy biskupi do rodzin

Nie bójmy się adoptować dzieci

Z apelem, aby nie bać się adoptować dzieci, wystąpili polscy biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny. List był czytany 28 grudnia 2008 r. we wszystkich kościołach w kraju.
Biskupi podkreślają piękno rodzicielstwa traktowanego jako życiowe powołanie. Przekazują też słowa uznania dla rodzin wielodzietnych. Zaznaczają, że rodziny planujące większą liczbę dzieci zasługują na wdzięczność narodu i pomoc państwa.
Apelują też do małżeństw oczekujących narodzin dziecka, by dbały o równe zaangażowanie ojca. Ze słowami otuchy biskupi zwracają się do małżeństw bezskutecznie oczekujących dziecka. Przypominają, że co roku ok. 40 tys. rodzin dotyka samoistne poronienie. Apelują do personelu medycznego o zrozumienie dramatu tych rodzin, o umożliwienie pożegnania się z dzieckiem oraz jego godny pochówek.
Biskupi zwracają też uwagę, że nie każdemu małżeństwu dane jest posiadanie własnych dzieci. Zapewniają, że rozumieją ból niespełnionego rodzicielstwa, ale przypominają, że metoda zapłodnienia in vitro, zgodnie z nauką Kościoła katolickiego, jest moralnie niedozwolona. „Bóg i tylko Bóg jest Panem życia. Dzieci są Jego darem, a nie jednym z dóbr konsumpcyjnych. Nie istnieje prawo do dziecka” - piszą biskupi. Dlatego też apelują o odwagę adoptowania dzieci. „Nie bójmy się rodzicielstwa zastępczego” - nawołują, proponując refleksję nad powołaniem do zakładania rodzinnych domów dziecka. W tym kontekście zwracają uwagę na biurokratyczne trudności - np. na potrzebę przyznawania urlopu macierzyńskiego matce adoptującej niemowlę.
Biskupi piszą też o atakach na małżeństwo i rodzinę - próbach przedefiniowania podstawowych pojęć związanych z płcią, małżeństwem i życiem, tendencjach do zrównania związku osób tej samej płci z małżeństwem, nagłaśniania i idealizowania mniejszości seksualnych, a nawet nadawania im „prawa do adopcji dzieci”. „To wszystko niszczy człowieka i urąga jego godności” - podkreślają polscy biskupi.

Uchwała Sejmu RP

W sprawie prześladowań chrześcijan w Indiach

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Prezydium Sejmu przyjął 18 grudnia uchwałę w sprawie prześladowania chrześcijan w Indiach. W dokumencie wezwano rząd do podjęcia na forum międzynarodowym działań, mających zapewnić bezpieczeństwo tamtejszym chrześcijanom. Uchwała została przyjęta przez posłów przez aklamację.
Ks. dr Tomasz Atłas, sekretarz Komisji Episkopatu ds. Misji, powiedział, że każde działanie mające na celu zwrócenie uwagi na złą sytuację chrześcijan w Indiach jest potrzebne, tym bardziej że ostatnio świat przestał się tym interesować. - Misjonarze, którzy pracują w Indiach, mówią, że wyczuwa się cały czas napięcie, które może zwiastować kolejne akty przemocy - zaznaczył ks. Atłas.
Przypomniał, że w Polsce prowadzone były akcje protestacyjne przeciwko sytuacji w Indiach, m.in. inicjatywa wysyłania petycji do ambasadora Indii w Warszawie. - Okazało się, że pocztówek i e-maili w obronie chrześcijan w Indiach było bardzo dużo. - Sygnały o tej akcji dotarły do Episkopatu Indii i otrzymaliśmy wyrazy wdzięczności od tamtejszych biskupów - wyjaśnił ks. Atłas, zaznaczając jednocześnie, że po zamachach terrorystycznych w Bombaju zainteresowanie prześladowaniami chrześcijan osłabło.

Krótko

Ojciec Święty Benedykt XVI mianował ks. dr. Marka Mendyka, dotychczasowego wykładowcę Wyższego Seminarium Duchownego w Legnicy, biskupem pomocniczym diecezji legnickiej, przydzielając mu stolicę tytularną Rusuccuru.

Sejm RP na posiedzeniu 19 grudnia 2008 r. podtrzymał 5 wet prezydenckich, a 3 odrzucił, w tym weto do ustawy o emeryturach pomostowych, co stało się możliwe dzięki poparciu PO przez lewicę. Przypomnijmy, że projekt ustawy o emeryturach pomostowych przewiduje ograniczenie liczby uprawnionych do wcześniejszych emerytur, z czym nie zgadzają się m.in. związki zawodowe.

Rząd skierował do prezydenta Lecha Kaczyńskiego wniosek o przedłużenie wojskowej misji szkoleniowej w Iraku. Rada Ministrów chciałaby także, aby polski kontyngent wojskowy służył w Kosowie, Macedonii oraz Bośni i Hercegowinie. W Iraku polscy żołnierze mieliby przebywać do końca 2009 r.

Podejrzaną transakcję w polskiej armii wykrył Ludwik Dorn. Polskie wojsko zakupiło bez przetargu 12 samolotów transportowych, znacznie drożej niż te same zakupione kilka lat temu. Taniej oferowano je również w ofercie eksportowej.

Były dowódca 13. Eskadry Lotnictwa Transportowego w Krakowie - ppłk Leszek L. usłyszał zarzuty w sprawie katastrofy samolotu wojskowego CASA w styczniu 2008 r., w której zginęło 20 osób. Prokuratura wojskowa zarzuca mu m.in. niewłaściwe dobranie załogi.

Rada Nadzorcza TVP zawiesiła na trzy miesiące prezesa zarządu Andrzeja Urbańskiego oraz dwóch wiceprezesów: Sławomira Siwka i Marcina Bochenka. Rada zgłosiła też wniosek o przywrócenie do obowiązków zawieszonego członka zarządu Piotra Farfała, związanego z LPR.

Eksperci alarmują, że system wyceny zabiegów opracowany przez NFZ zachęca szpitale, by zamiast leczyć pacjentów z tzw. stopą cukrzycową, amputowały chorą kończynę - napisał „Dziennik”.

W Grodzisku Mazowieckim 21 grudnia odbyło się wręczenie Karty Dużej Rodziny. W 30-tysięcznej gminie Grodzisk Mazowiecki są 762 rodziny wychowujące troje i więcej dzieci. Członkowie tych rodzin będą mogli korzystać z darmowej komunikacji miejskiej, otrzymywać 50-procentowe zniżki na basen i opłaty za przedszkole, posyłać dzieci na nieodpłatne zajęcia do Domu Kultury. Władze gminy planują też wprowadzenie zasiłków dla rodzin wielodzietnych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle szukać miłości, co kochać!

Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził, daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli, a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Ewangelizował nawet na swoim pogrzebie. Kąty Wrocławskie pożegnały ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 21:10

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

ks. Krzysztof Ora

pogrzeb kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Pogrzeb ks. Wojtka stał się dla mnie nadzwyczajnymi rekolekcjami o kapłaństwie, o życiu pomimo śmierci, o Kościele, który jest piękną wspólnotą – napisał po uroczystości ks. kan. Krzysztof Ora. I rzeczywiście: 1 października w Kątach Wrocławskich nie zabrakło łez i bólu, ale jeszcze mocniej wybrzmiewała wiara, że śmierć nie ma ostatniego słowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję