Jutro już po raz czwarty Dolnoślązacy poszukujący swojej drugiej połówki będą prosić o dobrego męża i dobrą żonę za wstawiennictwem św. Józefa. Pomysł na wspólne pielgrzymowanie singli do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu zrodził się kilka lat temu wśród duszpasterzy oraz osób świeckich, działających przy par. pw. św. Maksymiliana Kolbe we Wrocławiu.
Od samego początku nigdy nie było problemu z zapełnieniem miejsc w autobusie. Organizatorzy podkreślają, że św. Józef jest nie tylko patronem rodzin, ale i poszukujących męża czy żony. Dodają, że po dotychczasowych pielgrzymkach mogą „poszczycić się” ponad 20 małżeństwami i kilkorgiem dzieci.
– Narzeczeńskie pary zwykle nie tworzą się pomiędzy osobami podróżującymi razem do Kalisza, ale często ludzie poznają „drugą połówkę” wkrótce po pielgrzymce - mówią.
W ubiegłym roku z singlami pielgrzymowało także małżeństwo, które modliło o dziecko oraz dwie pary narzeczonych w intencji dziękczynnej. Zwracają także uwagę, że kapłan opiekujący się pielgrzymami nazywa się… Swatek. Z uśmiechem dopowiadają, że szukają jeszcze księdza o nazwisku Ożenek.
Za kilka dni (19 marca) obchodzić będziemy wspomnienie św. Józefa – Opiekuna św. Rodziny. Na terenie naszej diecezji znajduje się niezwykłe miejsce dedykowane temu Świętemu. To sanktuarium św. Józefa w Nisku
Nisko jest niewielkie. Leży w Kotlinie Sandomierskiej, na skraju Puszczy Sandomierskiej, Lasów Janowskich i Puszczy Solskiej. Niedaleko dróg w kierunku Rzeszowa, Lublina, czy Przemyśla. Miejscowość jest stara, choć prawa miejskie ma dopiero od 80 lat. O Nisku czytamy w zapiskach z XV wieku u Jana Długosza, który w swoim słynnym „Liber beneficiorum” zanotował, że Nisko było wsią królewską, posiadało gospodarstwa, karczmy i sady oraz folwark.
Doniesienia medialne o rzekomej decyzji sędziów prowadzących kanoniczny proces ks. Marka Ivana Rupnika są całkowicie bezpodstawne – poinformował dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Podkreślił, że postępowanie nadal trwa, a skład orzekający wciąż analizuje zgromadzoną dokumentację- podaje Vatican News.
W komunikacie przekazanym dziennikarzom dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Matteo Bruni zdementował informacje, które w ostatnich dniach pojawiły się w mediach. Jak zaznaczył, nie zapadła żadna decyzja w sprawie kanonicznego procesu ks. Marka Ivana Rupnika.
„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.
Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.