Reklama

Polskie interesy z Rosją

Radosław Sikorski powiedział po powrocie z Moskwy, że nie można już mówić o „odmrażaniu” stosunków między Polską a Rosją, ponieważ dziś Polska i Rosja mają po prostu normalne stosunki dyplomatyczne. Czy to prawda? Z Pawłem Kowalem - posłem PiS, byłym wiceministrem spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, kandydatem do Parlamentu Europejskiego w okręgu małopolskim i świętokrzyskim - o polskiej polityce wobec Rosji rozmawia Czesław Ryszka

Czesław Ryszka: - Panie Pośle, co można powiedzieć o naszych stosunkach z Rosją po wizycie min. Radosława Sikorskiego w Moskwie? Czy są one oparte na wzajemnym szacunku i prawdzie?

Paweł Kowal: - Chcielibyśmy, żeby tak było. Czasami gdy coś bardzo długo sobie powtarzamy, zaczynamy w to wierzyć. Dzisiaj problem polega na podporządkowaniu polskich interesów w relacjach z Rosją ciągłemu pragnieniu ogłaszania sukcesów przez rząd. Nazywam to taktyką „czekanie na Putina” - żeby premier Rosji nie odwołał pod jakimś pretekstem wizyty w Polsce i żeby można było ogłosić „przełom”. Nie możemy dziś mówić - mamy normalne stosunki, podczas gdy jednocześnie nie poruszamy absolutnie fundamentalnych spraw, które są problemami wciąż niezamkniętymi. Myślę tu o sprawie Katynia, o sprawie ataku na Gruzję czy rosyjskim „wecie” wobec tarczy antyrakietowej.

- No dobrze, ale co Pan proponuje w zamian, co w takim razie powinniśmy dziś mówić Rosjanom?

- Powinniśmy mówić prawdę. Tłumaczyć nasze stanowisko, nie unikać trudnych spraw. W Unii Europejskiej przekonywać, że Polska to kraj rzetelnie podchodzący do spraw wschodnich. Rosjan przekonywać, że wymagamy w naszych stosunkach tego samego, czego wymagamy od siebie. Że jeśli Rosja chce dziś być głównym partnerem Unii Europejskiej, musi stosować zasady, jakie w Unii obowiązują, jakie zostały opisane w umowach między UE a Rosją. Rząd próbuje dziś przekonać Polaków, że istnieje łatwy patent na stosunki z Rosją i że to rząd zna i stosuje ów patent z sukcesami. Problem polega na tym, że tych sukcesów nie ma. Okazało się, że patent uśmiechania się, poklepywania po plecach i aury przyjaznej atmosfery pryska w zetknięciu z Realpolitik premiera Putina i prezydenta Miedwiediewa. A planu „B” nie ma. Rząd realizuje więc ciągle politykę uśmiechów.

- Ale co właściwie powinien zrobić w takiej sytuacji min. Sikorski? Czy nie jest sukcesem - tak jak mówi - osiągnięcie normalnych stosunków?

- Można naiwnie przyłączyć się do fałszywego chóru, który powtarza jak mantrę: „trzeba rozmawiać z Rosją, trzeba rozmawiać z Rosją, trzeba rozmawiać”. Na czym polega zafałszowanie tej tezy? Na tym, że nic innego nie robimy, tylko rozmawiamy, ale to, niestety, na razie nie daje rezultatów. Unia rozmawia, wszyscy ciągle rozmawiają, próbując zaklinać rzeczywistość. Czy Rosjanie zrealizowali dziś zobowiązania planu Sarkozy’ego na Kaukazie? Czy w poszanowaniu dobrosąsiedzkich stosunków mają dobrą wolę w sprawie Katynia? Czy coś zmieniło się dziś w sprawie ich stosunku do projektu „partnerstwo wschodnie”? Czy mamy jakiś gest w sprawie Gruzji, tarczy, Gazociągu Północnego? To są coraz częściej pytania retoryczne. Za to mamy konsekwentną politykę dyskredytowania prezydenta Saakaszwilego, głowy niezawisłego od Rosji państwa. Kilka dni temu nie wydano wizy do Rosji Janowi Malickiemu, członkowi polsko-rosyjskiej grupy dialogu, która udawała się na oficjalne spotkanie do Moskwy! Mamy publikacje rosyjskich naukowców, którzy twierdzą, że Katyń nie był rosyjską zbrodnią. Widział Pan Senator paradę wojskową z podkreśleniem potęgi armii rosyjskiej? Dziś Rosja nie próbuje dać nam nawet sygnału dobrej woli, że chce partnerskich relacji.

Reklama

- Ale jeśli Polska będzie miała złe stosunki z Rosją, to przekonanie Unii do tego, że to my jesteśmy ekspertem w sprawach wschodnich, z pewnością się nie powiedzie...

- W polityce Kremla chodzi o tworzenie podziałów między członkami Unii. Oczywiście Rosja chciałaby dziś, aby powrócić do takiego modelu, w którym stare, „rozsądne” kraje Unii porozumiewały się z Rosją na tematy kluczowe dla wzajemnych relacji. Taki był plan. Jeśli nowych członków UE z Europy Środkowej i Wschodniej prezentuje się jako mających fobie, niepotrafiących wyzbyć się uprzedzeń w stosunkach z Rosją, to po prostu chce się ich wykluczyć z podejmowania decyzji w Unii. Ale dziś właśnie naszym obowiązkiem jest mówić w Parlamencie Europejskim, że Europa w dialogu z Rosją musi być razem, że Polska jest za jednością Unii, za zasadą: „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Polacy popierają integrację europejską opartą na silnych niezależnych państwach także dlatego, że dostrzegają w jedności szansę na przezwyciężanie wielu trudności, z którymi zmagamy się od setek lat. Dostrzegają szansę na przezwyciężenie uzależnienia energetycznego jedynie od dostaw z Rosji, chcą, by nasi rolnicy byli traktowani jak pozostali z UE. Ale z drugiej strony cenimy bardzo ideę poszanowania suwerenności poszczególnych krajów UE i dlatego w zagrożeniu dla Gruzji czy Ukrainy widzimy także potencjalne zagrożenie dla nas. Boimy się, że zamiast współpracy Rosja wybierze politykę odbudowy stref wpływów.

- Czy są zatem szanse na poprawę relacji z Rosją?

- Trzeba cierpliwości, nadzieję budzą dobre relacje kulturalne pomiędzy naszymi narodami, współpraca społeczna i gospodarcza w wielu dziedzinach. To w końcu przyniesie rezultat.

- Dziękuję za rozmowę i życzę w eurowyborach sukcesu, który będzie zarazem sukcesem dla Polski.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co naprawdę świętujemy?

W Boże Narodzenie warto odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań: Dlaczego Syn Boży stał się człowiekiem? Po co nastąpiło Wcielenie? Po co żłóbek i kolędy?
Po co przygotowania i karp, i choinki?

W wyznaniu wiary mówimy: „On to dla nas, ludzi, i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy”. Jezus przychodzi do człowieka, staje się człowiekiem dla nas i dla naszego zbawienia, abyśmy mieli uczestnictwo w życiu Bożym. Słowo stało się ciałem, aby nas zbawić, to znaczy, aby nas zjednoczyć z Bogiem, aby dać nam możliwość zamieszkania z Nim w wieczności, co więcej – abyśmy mogli lepiej wniknąć w Bożą miłość.

CZYTAJ DALEJ

Dziewczyna z nieba

Niedziela Ogólnopolska 3/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

wywiad

pasja

Krzysztof Tadej

Skromna, życzliwa i odważna. W 2019 r. zdobyła mistrzostwo świata w akrobacji szybowcowej. Pokonała zawodników z 13 państw. Jest pierwszą kobietą w historii, która zdobyła ten tytuł.

Krzysztof Tadej: Szybowce kojarzą się ze spokojnymi, cichymi i wolnymi lotami. Czy tak jest również, gdy wykonujesz akrobacje szybowcowe?

CZYTAJ DALEJ

Łódź/ W wieku 93 lat zmarła łączniczka z Powstania Warszawskiego Gryzelda Studzińska ps. Zela

2022-12-01 22:13

pixabay

W wieku 93 lat zmarła por. Gryzelda Studzińska ps. Zela, harcerka Szarych Szeregów, łączniczka z Powstania Warszawskiego.

O śmierci związanej z Łodzią uczestniczki Powstania Warszawskiego poinformował m.in. wicemarszałek województwa łódzkiego Piotr Adamczyk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję