Reklama

Stalowa Wola

Krzyż przed sądem w Polsce

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Napisali na rozebranej i zbezczeszczonej kapliczce „Bóg umarł”, a skoro tak uważają, to dlaczego tak z Nim walczą? - dziwi się jedna z mieszkanek okolicznych bloków, rozciągających się przy lasku na wzgórku nazywanym Kokoszą Górką w Stalowej Woli. Kapliczki już nie ma, rozebrano ją i spalono. Pozostał krzyż. Wojnę wypowiedział prezydent miasta Andrzej Szlęzak. Chce usunąć krzyż rękami sędziów. Sprawę wyznaczono na 24 listopada.

W miejscu krzyża miał stanąć kościół

Niektórzy uważają, że historia tego miejsca zaczęła się 27 lutego 2009 r. podczas Drogi Krzyżowej, prowadzonej przez bp. Edwarda Frankowskiego ulicami Stalowej Woli, ale historia zmagań o miejsce dla Boga na osiedlu Młodynie jest znacznie dłuższa. Już w latach 80. ubiegłego wieku, po zakończeniu strajków w Stalowej Woli, pisma o budowę nowego kościoła wnosił do urzędu miejskiego abp Ignacy Tokarczuk. W staraniach nie ustawali kolejni biskupi: bp Wacław Świerzawski, bp Andrzej Dzięga. I właśnie to miejsce zostało wskazane w piśmie do bp. Wacława Świerzawskiego z dnia 31 maja 2001 r., podpisanym przez ówczesnego prezydenta Stalowej Woli Alfreda Rzegockiego, jako „teren zgodny z obowiązującym prawem” - przypomniał bp Edward Frankowski w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Już wcześniej ustalono potrzebę budowy nowego kościoła dla istniejącego osiedla Młodynie. Obecnie kościelnej stronie, wbrew oczywistym faktom, zarzuca się manipulację i cynizm.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Akty profanacji krzyża

Reklama

28 czerwca 2009 r. została odprawiona na Młodyniu Msza św., ale w nocy bądź nad ranem nieznani sprawcy wysmarowali drewnianą kapliczkę gnojownikiem. Innym aktem wandalizmu było podpalenie płótna i obrazu, który został umieszczony w drewnianej kapliczce. W odpowiedzi na ten czyn wierni zgłosili zawiadomienie do Prokuratury w Stalowej Woli o nieposzanowaniu uczuć religijnych. W nocy z 27 na 28 lipca 2009 r. kapliczka została zdemolowana. „Rozumiem, że są przeciwnicy i zwolennicy budowania kościoła, ale to, co się wyprawia, nie mieści się już w głowie” - napisał do lokalnej prasy oburzony czytelnik.
Sytuację chciał rozwiązać bp Krzysztof Nitkiewicz, który po objęciu diecezji sandomierskiej zaplanował spotkanie z prezydentem Szlęzakiem, wierząc w dobrą wolę gospodarza miasta. Prezydent nie zgodził się na spotkanie.

W sprawie poszanowania uczuć religijnych

Komunikat biskupa ordynariusza sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza, bp. Edwarda Frankowskiego, księży proboszczów i księży wikariuszy pracujących w tym mieście, czytany w niedzielę 15 listopada w świątyniach Stalowej Woli i okolic, wywołał falę komentarzy. Sygnatariusze napisali w nim, że „podzielając powszechne oburzenie, jakie wywołał wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, nakładający pieniężną karę i nakazujący usunięcie krzyża w jednej z włoskich szkół, nie spodziewaliśmy się, że podobna sytuacja może zaistnieć na terenie naszej Diecezji. (…) Świadomi znaczenia, jakie ma dla nas krzyż, ufamy, że jako ludzie wierzący będziecie modlili się razem z nami, aby ten święty znak mógł pozostać na osiedlu Młodynie. Apelujemy jednocześnie do Pana Prezydenta i Rady Miejskiej, aby uszanowali uczucia religijne mieszkańców, którzy złożyli w ich ręce losy miasta”.

Powiedzieli:

Bp Krzysztof Nitkiewicz: - Nie wyobrażam sobie jako biskup ordynariusz, by nie stanąć w obronie krzyża i nie okazać solidarności z kapłanem, który za obronę krzyża jest wzywany do sądu.

Ks. prał. Jerzy Warchoł, proboszcz parafii pw. Opatrzności Bożej w Stalowej Woli: - Krzyż jest znakiem największej miłości Boga do człowieka i dlatego został tam na początku postawiony, aby o miłości przypominać. „Czy ktoś ukochał cię bardziej niż Ja?” - mówi do nas z wysokości krzyża Chrystus. Dlatego chcemy, bronić krzyża, chcemy żeby kiedyś na tym miejscu powstała świątynia - miejsce spotkania człowieka z Bogiem, które będzie mówić następnym pokoleniom, że ludzie mieszkający tutaj kochali Boga, i będzie pięknym świadectwem, że na przekór naszym narodowym wadom chcemy trwać przy Bogu.
Lucjusz Nadbereżny, radny Rady Miejskiej: - Mieszkańcy Stalowej Woli, miasta - o którym Jan Paweł II powiedział „Bogiem silne!”, mają prawo do posiadania znaku swojej wiary w przestrzeni publicznej. Tego prawa nie można odbierać jednoosobowo, nawet jeżeli posiada się demokratyczny mandat Prezydenta Miasta. Decyzja o usunięciu krzyża jest bowiem nie tylko decyzją administracyjną, jest przede wszystkim decyzją raniącą uczucia religijne mieszkańców Stalowej Woli.
Dzisiejsze żądanie Prezydenta w sprawie usunięcia poświęconego krzyża z miejskiej działki jest dopełnieniem działań wpływających negatywnie na wizerunek miasta Stalowa Wola. W związku z tym na najbliższej sesji Rady Miejskiej zostanie przedstawione stanowisko radnych odcinających się od działań prezydenta -
Andrzeja Szlęzaka w sprawie usunięcia krzyża z osiedla Młodynie oraz wzywające Prezydenta do wycofania tej sprawy z drogi sądowej i podjęcie dialogu ze stroną kościelną.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

K+M+B czy C+M+B? Jak poprawnie oznaczyć drzwi?

Oznaczmy i w tym roku pobłogosławioną kredą drzwi naszych domów, pisząc K+M+B lub C+M+B.

Rzecznik Episkopatu zaznaczył, że drzwi domów należy oznaczyć kredą pobłogosławioną w czasie Mszy świętej w kościele.
CZYTAJ DALEJ

Profanacja krzyża w Kielnie: jutro protest rodziców i mieszkańców. Jest też odpowiedź kuratorium

2026-01-07 16:53

[ TEMATY ]

protest

Kielno

profanacja krzyża

rodziców

mieszkańców

kuratorium

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Pokojowy protest przed budynkiem Szkoły Podstawowej w Kielnie zapowiadają na jutro rodzice i mieszkańcy. Odbędzie się on w związku z profanacją krzyża do jakiej miało dojść w połowie grudnia ub. r. na terenie szkoły. Planowany na 8 stycznia protest to wyraz sprzeciwu wobec tej sytuacji a także apel o poszanowanie przekonań religijnych uczniów i ich rodzin w przestrzeni szkolnej.

Do szeroko komentowanego w mediach zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 roku podczas zajęć z klasą VII. Nauczycielka ze Szkoły Podstawowej w Kielnie miała polecić uczniom zdjęcie krzyża ze ściany. Gdy młodzież jednogłośnie odmówiła, powołując się na swoje przekonania religijne oraz szacunek dla krzyża, kobieta - jak relacjonują świadkowie - sama zdjęła krzyż, po czym wyrzuciła go do kosza na śmieci.
CZYTAJ DALEJ

Nauczycielka, która miała wyrzucić krzyż do kosza została zawieszona. Jest oświadczenie wójta

2026-01-07 20:08

Karol Porwich/Niedziela

Po powszechnym oburzeniu i zapowiedzi protestu rodziców dotyczącego profanacji w szkole w Kielnie, wójt gminy Szemud wydał oświadczenie. Poinformował w nim o zawieszeniu nauczycielki, która miała wyrzucić krzyż do kosza. Złożył także doniesienie do prokuratury.

Jak pisaliśmy kilka dni temu, w jednej ze szkół podstawowych w Kielnie (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych nauczycielka zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej, a gdy uczniowie zaprotestowali – sama zerwała go i wrzuciła do kosza na śmieci.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję