Reklama

Polska

Jan Paweł II nowym patronem Polski?

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

patron

Polska będąc od zarania dziejów krajem katolickim posiada swoich patronów, którymi są NMP Królowa Polski, św. Wojciech, św. Stanisław ze Szczepanowa, św. Stanisław Kostka oraz św. Andrzej Bobola. Bardzo pouczającym jest dociekanie, dlaczego właśnie Ci święci zostali wybrani spośród wielkiego grona błogosławionych i świętych na patronów Polski? W tym artykule proponuję jednak refleksję nad tym, czy i dlaczego św. Jan Paweł II zasługuje na miano patrona Polski? Czynię to z potrzeby serca i z głębokim przekonaniem, opartym na gruntownych studiach pisarskiej spuścizny Karola Wojtyły-Jana Pawła II, jak i byciu świadkiem Jego pontyfikatu, że zasługuje On na ten tytuł, a Polska potrzebuje Jego orędownictwa.

Jan Paweł II niewątpliwie kochał każdą osobę, niezależnie od jej pochodzenia, narodowości, rasy i koloru skóry, wyznawanej religii i światopoglądu, wykształcenia i wykonywanej pracy, zdolności intelektualnych i właściwości fizycznych. Szanował każdego człowieka z jego kulturą, tradycją i religią, czemu dawał wyraz całując ziemię każdego państwa, do którego pielgrzymował z orędziem Ewangelii, tj. dobrej nowiny o człowieku i Bogu. Papież będąc pod wrażeniem różnych narodów i ich osiągnięć w każdej dziedzinie, nigdy nie przestał myśleć o Polsce jako rodzinnym domu (matce i ojcu), który dał mu „korzenie i skrzydła”. Jan Paweł II nie miał kompleksu bycia Polakiem, ale wprost przeciwnie, był z tego faktu dumny, podkreślając historię, tradycję oraz zwyczaje swojej Ojczyzny. Podczas przemówienia wygłoszonego w Paryżu, w siedzibie ONZ do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO), dnia 2 czerwca 1980 r. na temat fundamentalnej roli kultury i wychowania, dla „kształtowania stosunków międzyludzkich i społecznych” Papież przypomniał trudną historię swojego narodu, który „zachował własną tożsamość i zachował pośród rozbiorów i okupacji własną suwerenność jako Naród - nie w oparciu o jakiekolwiek inne środki fizycznej potęgi, ale w oparciu o własna kulturę”.

Reklama

Ojciec św. był w świecie pierwszym ambasadorem sprawy Polski, zarówno w czasach totalitarnego komunizmu, jak i później budowanej po 1989 r. demokracji i gospodarki wolnorynkowej. Jego integralne i adekwatne rozumienie osoby i jej praw oraz praw narodów, w tym ukochanej Polski udręczonej i upokarzanej przez totalitaryzm, burzyło jak domek z piasku utopijną wizję socjalistycznej rzeczywistości. To nie mogło podobać się ówczesnym ideologom i decydentom, dlatego też postanowili „pozbyć się” Ojca św., wydając na Niego wyrok śmierci, dnia 13 maja 1981 r. Na szczęście, chociaż Ali Agca strzelał celnie, to kule prowadził Bóg - jak stwierdził Papież w książce „Pamięć i tożsamość. Rozmowy na przełomie tysiącleci”, opublikowanej w 2005 roku. I tak przez cały pontyfikat Jan Paweł II uczył świat o Polsce słowem (przywołując chociażby w swoich przemówieniach polskich poetów i pisarzy- najczęściej C. K. Norwida) i przykładem (strzegł polskich tradycji świątecznych i zwyczajów), ale także uczył samych Polaków bycia prawdziwymi córkami i synami wspólnej Ojczyzny.

1. Ukazywał Polakom, jak przekraczać próg nadziei

Pierwsze papieskie pielgrzymki (1979 r., 1983 r., 1987 r.) przypadły na lata schyłku komunistycznej dyktatury w Polsce. Naród polski był uprzedmiotowiony, a więc pozbawiony wpływu na bieg spraw państwowych. Protektorat ZSSR rodził w Polakach przekonanie o niemożności zmiany tej sytuacji. Ojciec św. przyjeżdżał do Polski, aby realizować zapowiedzianą w czasie inauguracji pontyfikatu pracę na rzecz otwierania wszelkich systemów społecznych, politycznych i ekonomicznych dla Chrystusa. W czasie I pielgrzymki w 1979 r. Papież przypominał kluczowe prawdy dotyczące człowieka, jego godności i podmiotowości, wiążąc je z dziejami naszego narodu. Podczas Mszy św. na placu Zwycięstwa w Warszawie, dnia 2 czerwca uczył, że bez Chrystusa nie można zrozumieć człowieka, z tego też powodu nie można Go „wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu ziemi", bo Chrystus jest „ (…) kluczem do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek”.

Reklama

Papież mówił do Polaków, ale i za Polaków, tzn. w ich imieniu. Dzięki temu rodacy odrzucili strach, odzyskali poczucie bycia gospodarzem we własnym domu. Wychodząc na ulice, na spotkania z Ojcem św. ludzie mogli stwierdzić, że nie są osamotnieni, że mają obok siebie tysiące innych ludzi, którzy tak samo myślą i czują oraz mogą to manifestować i przeżywać bez represji. Badacze tamtych wydarzeń podkreślają, że nigdy w historii PRL-u nie było tak wyraźnie zarysowanej granicy pomiędzy władzą komunistyczną, propagowaną przez nią ideologią marksistowską oraz chęcią budowania socjalizmu bez Boga, a polskim narodem, którego znakomitą większość stanowili ludzie wierzący, dumni ze swojej wiary, narodowości oraz historii. Jan Paweł II podczas czerwcowej pielgrzymki przypomniał o podmiotowości narodu polskiego, oraz o jego chrześcijańskiej tożsamości, prezentując teologię dziejów chrześcijańskiego Narodu polskiego.

Gdy 13 grudnia 1981 r., władze PRL-u wprowadziły stan wojenny, hamując „pochód” narodu polskiego do wolności i niezależności, szerząc atmosferę terroru i cynicznie rozpętanego kłamstwa, oraz skazując NSZZ „Solidarność” na unicestwienie, wtedy obok zbolałego narodu stanął Rodak zasiadający na Stolicy Piotrowej, apelując przy każdej nadarzającej się okazji do opinii światowej o poparcie sprawy Polaków i „Solidarności”, powodując tym samym liczne interwencje dyplomatyczne i szeroką rzekę materialnej pomocy.

Podczas pierwszej Mszy św. sprawowanej na ziemi polskiej w czasie II pielgrzymki, dnia 16 czerwca 1983 r. Ojciec św. zjednoczył się z każdym rodakiem mówiąc: „wraz z wszystkimi moimi rodakami - zwłaszcza z tymi, którzy najboleśniej czują cierpki smak zawodu, upokorzenia, cierpienia, pozbawienia wolności, krzywdy, podeptanej godności człowieka, staję pod krzyżem Chrystusa, aby na ziemi polskiej odprawiać nadzwyczajny Jubileusz Roku Odkupienia”. Podczas tej pielgrzymki Jan Paweł II przypominał o prawach narodu polskiego i jego poszczególnych członków, o potrzebie dialogu spolecznego, prawdzie, solidarności oraz o miłości i sprawiedliwości społecznej.

Trzecia pielgrzymka Jana Pawła II do Polski w 1987 r. wiązała się bezpośrednio z II Krajowym Kongresem Eucharystycznym. Sytuacja społeczno-polityczna kraju była bardzo trudna. Społeczeństwo pogrążało się coraz mocniej w nastrojach pesymistycznych. Mit o samoreformującym się komunizmie ulegał bezpowrotnemu upadkowi. Do takiej Ojczyzny przybył Jan Paweł II, aby wskrzesić nadzieję na odnowę moralno-społeczną Polski tkwiącą nie w bankrutującym komunistycznym państwie, ale w narodzie. Pielgrzymka ta obfitowała wielością poruszanych przez Papieża problemów, takich jak: wzrost egoizmu, wzajemne zwalczanie się, problem z autentycznym przeżywaniem wolności, choroba powierzchowności, klimat relatywizmu, brak nadziei, doznawanie niedostatku, niedosyt wolności, trudności w przekazywaniu i odbiorze prawdy, brak pracy, niemożność realizacji planów życiowych itd. Po raz kolejny Jan Paweł II mówił do Polaków, ale i za nich do przedstawicieli władz PRL-u.

Jakże wymowna była IV pielgrzymka Ojca św. do Ojczyzny w 1991 roku. Kiedy Polacy byli pogrążeni w szale radości po uzyskaniu niepodległości w 1989 r., Jan Paweł II jak prorok i prawdziwy mąż stanu wskazywał dzień po dniu na poszczególne przykazania Dekalogu jako Drogowskazy niezbędne w budowaniu nowej rzeczywistości. Wielu to stanowisko nie podobało się i zarzucali Papieżowi malkontenctwo i brak radości z narodowego sukcesu. Czas jednak pokazał, że to właśnie On miał rację, wskazując na fundamenty pod budowę demokratycznego państwa prawa. Po raz kolejny Jan Paweł II był tym, który pozwalał poszczególnym rodakom i całemu narodowi przekraczać próg nadziei.

2. Uczył autentycznego patriotyzmu, który nie jest nacjonalizmem

Jan Paweł II pisząc o ojczyźnie w książce Pamięć i tożsamość, sięgał do etymologii tego słowa, czyli do terminu „ojciec”. Ojczyzna to poniekąd to samo co ojcowizna, a więc to, co odziedziczyliśmy po ojcach. Ojczyzna jest dziedzictwem i jednocześnie stanem posiadania, nie tylko w znaczeniu terytorialnym, ale również pod względem wartości i treści kulturowych. W pojęciu tym jednoczą się treści materialne i duchowe, ziemia i kultura. Ale Ojczyzna jest także matką. Uczył o tym Ojciec św. podczas pielgrzymek do Polski, całując ziemię ojczystą. Gest ten wytłumaczył Papież podczas przemówienia powitalnego na lotnisku Okęcie w Warszawie, dnia 16 czerwca 1983 r. mówiąc, że „pierwszym słowem, wypowiedzianym w milczeniu i na klęczkach, był pocałunek tej ziemi: ojczystej ziemi. Idąc za wzorem Pawła VI, czynię tak na początku każdej wizyty duszpasterskiej przez cześć dla samego Stwórcy oraz dla synów i córek ziemi, do której przybywam. Pocałunek złożony na ziemi polskiej ma jednak dla mnie sens szczególny. Jest to jakby pocałunek złożony na rękach matki - albowiem Ojczyzna jest naszą matką ziemską. Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej”.

Papież Polak niejednokrotnie podkreślał, że Ojczyzna jest wspólnym dobrem wszystkich obywateli i jednocześnie ogromnym obowiązkiem. Zdaniem Świętego analiza pojęcia ojczyzny i jej związku z ojcostwem i z rodzeniem, zasadniczo tłumaczy wartość moralną patriotyzmu, którą należy interpretować poprzez czwarte przykazanie Dekalogu. Patriotyzm zawiera w sobie postawę wewnętrzną w odniesieniu do ojczyzny, która dla każdego obywatela jest prawdziwie matką. Patriotyzm oznacza umiłowanie tego, co ojczyste, tzn.: historii, tradycji, języka, krajobrazu ojczystego oraz dzieł rodaków i owoców ich geniuszu. Z kolei naród to społeczność konieczna i adekwatna dla wszechstronnego rozwoju osobowego człowieka, gdyż tworzy ona i zabezpiecza płaszczyznę wartości etycznych utrwalonych w etosie. Tym samym naród umożliwia człowiekowi rozwój moralny, organizujący i porządkujący integralny rozwój osoby ludzkiej. Naród oznacza społeczność, która znajduje swoją ojczyznę w określonym miejscu świata i która wyróżnia się wśród innych własną kulturą. Naród jawi się jako „dusza ojczyzny” i „grunt” dla powstania państwa. Autentyczny patriotyzm wiąże się z aktywną i twórczą miłością do własnej ojczyzny i narodu, przy równoczesnym szacunku dla innych narodów.

3. Oręduje za nami w niebie

Jan Paweł II kochał swój naród i ojczyznę. Wielokrotnie nawiązywał do jej doświadczeń historycznych, czego świadectwem jest m.in. antologia papieskich wypowiedzi dokonana przez A. Zwolińskiego i zatytułowana: „Jan Paweł II o dziejach Polski” (Radom 2004). Papież Polak korzystając ze swojego polskiego doświadczenia przypomniał światu we wspomnianej już książce „Pamięć i tożsamość”, czym jest ojczyzna, naród, państwo, historia, patriotyzm oraz kultura. Będąc świadkiem procesów globalizacji i europeizacji, a zarazem budowniczym europejskiej wspólnoty ducha, zawsze wskazywał na Polskę jako ważnego partnera w tych procesach. Dziś, kiedy świat i Europa, ale także Polska znajdują się w wielopostaciowym kryzysie, potrzebujemy mądrości i wstawiennictwa św. Jana Pawła II. My Polacy z wiarą przyzywajmy Jego orędownictwa, pamiętając o Jego miłości i przywiązaniu do naszej wspólnej Matki, której na imię Polska.

2014-04-23 07:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Jan Paweł II, św. Maria Urszula Ledóchowska i bł. Maria Teresa Ledóchowska patronami Polonii w Austrii

2020-09-14 18:32

[ TEMATY ]

patron

Austria

św. Urszula Ledóchowska

bł. Maria Teresa Ledóchowska

św. Jan Paweł II

Joanna Łukaszuk-Ritter

Corocznie w drugą niedzielę września odbywają się na wiedeńskim wzgórzu Kahlenberg uroczystości upamiętniające historyczne wydarzenie z 12 września 1683 r. Na ten dzień przypada także wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi, mające bezpośredni związek z Odsieczą Wiedeńską. Po zwycięstwie pod Wiedniem na prośbę króla Jana III Sobieskiego, który był przekonany, iż wiktoria wiedeńska była dziełem Maryi, papież Innocenty XI rozszerzył obchodytego święta na cały Kościół katolicki, aby uczcić to wydarzenie.

  • „Nie wystarczy tylko walczyć o wartości chrześcijańskie. Trzeba te wartości urzeczywistniać w codziennym życiu. Tego przykładem są święty papież Jan Paweł II, św. Maria Urszula Ledóchowska i bł. Maria Teresa Ledóchowska – nasi Rodacy, których relikwie znajdują się dzisiaj przed ołtarzem. Polacy mieszkający w Austrii chcą tak żyć jak oni żyli. Dlatego proszą, aby zostali w dniu dzisiejszym ogłoszeni patronami Polonii w Austrii."

Tegoroczne uroczystości rocznicowe w kościele św. Józefa na Kahlenbergu odbyły się 13 września. Były one szczególną okazją, aby w roku jubileuszowym setnych urodzin Karola Wojtyły ogłosić Jana Pawła II jednym z trzech patronów Polonii w Austrii wraz z siostrami Ledóchowskimi – św. Marią Urszulą oraz bł. Marią Teresą. Z tej okazji rektor Kościoła Polskiego na Kahlenbergu, ks. Roman Krekora CR, zaprosił nuncjusza apostolskiego w Austrii abp Pedra Lópeza Quintanę.

Obchody rozpoczęto złożeniem wieńców pod pomnikiem króla Jana III Sobieskiego, po czym nastąpiło odegranie hymnów państwowych – Watykanu, Polski i Austrii, a następnie rektor Krekora wyjaśnił szczególne znaczenie tejże uroczystości. Przypominając wiktorię wiedeńską sprzed 337 lat podkreślił, że „nie wystarczy tylko walczyć o wartości chrześcijańskie. Trzeba te wartości urzeczywistniać w codziennym życiu.“ Tego przykładem są święty papież Jan Paweł II, św. Maria Urszula Ledóchowska i bł. Maria Teresa Ledóchowska – „nasi Rodacy, których relikwie znajdują się dzisiaj przed ołtarzem. Polacy mieszkający w Austrii chcą tak żyć jak oni żyli. Dlatego proszą, aby zostali w dniu dzisiejszym ogłoszeni patronami Polonii w Austrii.“ – powiedział ks. Krekora.

Joanna Łukaszuk-Ritter

Nowi patroni

Jan Ledóchowski - członek Rady Kościelnej kościoła św. Józefa na Kahlenbergu i równocześnie jeden z pomysłodawców tej zaszczytnej inicjatywy, ale również przedstawiciel rodziny Ledóchowskich - przedstawił w zarysie sylwetki nowych patronów, uzasadniając ich wybór jako wzór dla Polaków żyjących na ziemi austriackiej.

„Jana Pawła II naprawdę nie trzeba przedstawiać.” – stwierdził Jan Ledóchowski i dodał, iż „nie ma też potrzeby uzasadniać, dlaczego miałby być patronem Polaków. Któż jak nie on?

Był nie tylko największym synem Polski, ale także jej ‘Ojcem’. (...) Jan Paweł II mądrze poprowadził swój kraj drogą pokojowego oporu, która stała się wzorem dla całego bloku wschodniego. (...) Jego niestrudzone zaangażowanie w kulturę życia to największy dar Polski dla świata. Wszyscy Polacy na całym świecie, również ci w Austrii, niosą ze sobą to dziedzictwo i powinni być ambasadorami tej drogi, a nie ma lepszego jej orędownika niż papież Jan Paweł Wielki.” – podkreślił pan Ledóchowski.

Swoich wybitnych przodków rodu Ledóchowskich – siostry Urszulę i Teresę przedstawił w następujący sposób: „Św. Urszula i bł. Maria Teresa, swoją osobistą historią i historią naszej rodziny, dzieliły losy milionów Polaków, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swojej pierwotnej ojczyzny, ale często znajdowali piękny nowy dom. Urodziły się niedaleko stąd, w Loosdorf, w latach sześćdziesiątych XIX w. Ich ojciec, Anton, jako dziecko był świadkiem powstania listopadowego i jako młody człowiek uciekł przed carskimi represjami do Austrii. Tutaj poślubił Austriaczkę i zbudował sobie nowe życie. Był Austriakiem narodowości polskiej, ale nigdy nie zapomniał o swojej tęsknocie za polską ziemią. Tę tęsknotę oraz zakorzenienie przekazał swoim dzieciom“ – mówił potomek rodziny Ledóchowskich. Obok św. Urszuli i bł. Marii Teresy, również ich brat Włodzimierz Ledóchowski, 26. generał Zakonu Jezuitów, oraz zamordowany w obozie koncentracyjnym generał dywizji Wojska Polskiego Ignacy Kazimierz Ledóchowski odegrali ważną rolę w historii Austrii, Polski i wielu krajów Europy. Siostry Ledóchowskie doskonale zatem wiedziały co to jest emigracja, jednak to nie przeszkodziło im „skierować ich niesamowitą energię (...), ich różnorodnych talentów, całej ich siły woli i miłości, aby być błogosławieństwem dla świata w służbie Bogu. Wszędzie tam, gdzie wezwała ich Opatrzność, począwszy od Austrii. Zarówno Urszula, jak i Maria Teresa (...) swoją pracą i modlitwą chciały przemienić świat, aby stał się bardziej sprawiedliwy i wolny“ – podkreślił Jan Ledóchowski

Apostołka misji

Bł. Maria Teresa Ledóchowska (1863-1922) – misjonarka, nazywana Matką Afryki, chociaż nigdy tam nie była. Założyła Sodalicję św. Piotra Klawera dla Misji Afrykańskich, przekształconą następnie w Zgromadzenie Sióstr Misjonarek św. Piotra Klawera. Walczyła o wyzwolenie niewolników w Afryce najnowocześniejszymi metodami tamtych czasów, pisząc sztuki teatralne, publikując książki i rozprowadzając czasopisma. Podróżowała po całej Europie z odczytami na temat misji, wydawała kalendarze misyjne i miała kontakt z misjonarzami. Swoją pracą dotarła do milionów ludzi, powtarzając często, iż w „niebie będzie czas na odpoczynek, a tu i teraz trzeba pracować.”

19 października 1975 r. papież Paweł VI ogłosił Marię Teresę błogosławioną i tak mówił o jej świętości: „Maria Teresa wyprzedziła czasy, w których żyła, tak bardzo nie sprzyjające apostolstwu kobiet. (...) Przewędrowała całą Europę, szerząc wszędzie apostolstwo misyjne. (...) Katolicy z Afryki opłakiwali odejście swej matki – jak ją nazywali – ale przez działalność założonego przez siebie Instytutu, żyjącego jej duchem, nie przestają i dzisiaj doświadczać wielkości i siły tej miłości, która nią owładnęła".

Apostołka uśmiechu i nowej ewangelizacji

Św.Maria Urszula Ledóchowska (1865-1939) założyła Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego. „Nie była matką całego kontynentu, ale nazywano ją matką niepodległości Polski, ponieważ wniosła decydujący wkład na drodze do wolnej Polski" –przypomniał Jan Ledóchowski. Gdziekolwiek przebywała zostawiła swój ślad w postaci szkół, sierocińców, internatów.

„Swoim apostolstwem uśmiechu czarowała wszystkich wokół siebie, jednak nie siebie, ale Boga i dobro świata. Wiedziała, że jest tylko pionkiem w planie Bożym i czasami musi odgrywać rolę prostej zakonnicy, a czasami hrabiny na dworach królewskich i przed ministrami. Dziś jej córki, tzw. szare urszulanki, żyją jej charyzmą"

– dodał potomek rodziny Ledóchowskich. Papież Jan Paweł II beatyfikował Marię Urszulę 20 czerwca 1983 w Poznaniu, a 18 maja 2003 roku w Rzymie odbyła się jej kanonizacja. Na placu św. Piotra Papież powiedział: „Święta Urszula Ledóchowska (...) niosła [Dobrą Nowinę o miłości Boga] przede wszystkim dzieciom i młodzieży, ale też osobom znajdującym się w potrzebie, ubogim, opuszczonym, samotnym. Do nich wszystkich mówiła językiem miłości popartej czynem. Z przesłaniem Bożej miłości przemierzyła Rosję, kraje skandynawskie, Francję i Włochy. Była w swoich czasach apostołką nowej ewangelizacji, dając swym życiem i działaniem dowód, że miłość ewangeliczna jest zawsze aktualna, twórcza i skuteczna. Była w swoich czasach apostołką nowej ewangelizacji, dając swym życiem i działaniem dowód, że miłość ewangeliczna jest zawsze aktualna, twórcza i skuteczna.”

Mszy św. pontyfikalnej, odprawianej w języku łacińskim, polskim i niemieckim,przewodniczył nuncjusz apostolski abp Pedro López Quintana, a wraz z nim modlili się kapłani polscy i austriaccyz archidiecezji wiedeńskiej, wikariusz Ordynariatu Polowego w Austriioraz przedstawiciele Kościoła Grecko-Katolickiego i Kościoła Syryjskiego obrządku bizantyjskiego. Obecne były również siostry ze Zgromadzenia Urszulanek Serca Jezusa Konającego oraz siostry ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek św. Piotra Klawera. Po wygłoszeniu homilii, która była rozważaniem na temat Najświętszego Imienia Maryi, nuncjusz apostolski abp Pedro López Quintana dokonał uroczystego aktu ustanowienia Patronów Polonii w Austrii.

Gośćmi uroczystości byli m. in. członkowie Senatu RP na czele z marszałkiem Tomaszem Grodzkim, przedstawiciele dyplomacji z Ambasador PR Jolantą Różą Kozłowską, przedstawiciele władz Republiki Austrii i miasta Wiednia, przedstawiciele generalicji polskiej, austriackiej, chorwackiej, niemieckiej i ukraińskiej, przedstawiciele Instytutów Kultury, rodzina Ledóchowskich, członkowie organizacji polonijnych z Wiednia i z pozostałych krajów związkowych Austrii.

Joanna Łukaszuk-Ritter

Pisząc o tegorocznym wydarzeniu, trudno nie wspomnieć o innej ważnej rocznicy z nim związanej – o jedynej wizycie Jana Pawła II na Kahlenbergu. Dokładnie 13 września 1983 r., podczas pierwszej podróży apostolskiej do Austrii, Papież Polak odwiedził wiedeńskie wzgórze z okazji 300-lecia jubileuszu wiktorii wiedeńskiej. Odsłonił tu tablicę upamiętniającą zwycięstwo króla Jana III Sobieskiego oraz poświęcił kaplicę pw. Matki Bożej Częstochowskiej, w której mieści się kopia Ikony Jasnogórskiej podarowanej przez ojców Paulinów w 1906 r. Wtedy też, w tym historycznym miejscu Jan Pawel II spotkał się z rodakami i przemawiając do nich w ojczystym języku powiedział ważne nie tylko dla Polaków słowa: „Pragnę podkreślić znaczenie tej chwili, którą wspólnie przeżywamy tu, na Kahlenbergu, wspominając zwycięstwo polskiego oręża i koalicji państw europejskich pod wodzą naszego króla Jana III Sobieskiego. Budzi ten moment wiele refleksji, chodzi bowiem o wydarzenie, które ocaliło kulturę i chrześcijaństwo Europy, wpisując się głęboko w jej dzieje. Zadecydowało o jej losie. Przede wszystkim jednak ta rocznica i to dzisiejsze spotkane pobudza nas do głębokiej wdzięczności za wielkie dzieła, jakich Bóg dokonuje w ludziach i poprzez ludzi. Tak myślał właśnie Jan III Sobieski, gdy po zwycięstwie zawiadomił Papieża w słowach: Venimus, vidimus, Deus vicit! Na kartach Starego Testamentu Prorocy, duchowi przywódcy narodu wybranego wskazują, że jedynym środkiem prowadzącym do zwycięstwa i odzyskania utraconej wolności jest wewnętrzne nawrócenie, ład moralny, wiara i wierność przymierzu zawartemu z Bogiem. W takich też kategoriach trzeba patrzeć na wiedeńską wiktorię. To przede wszystkim moc wiary kazała królowi i jego wojsku stanąć w obliczu śmiertelnego zagrożenia, w obronie wolności Europy i Kościoła, i wypełnić tę historyczną misję aż do końca. Jakże znamienną jest rzeczą, że król na swojej drodze do Wiednia zatrzymał się na Jasnej Górze. (...) Klęczał w Krakowie w kościele ojców karmelitów przed wizerunkiem ‘Pani Krakοwa’, a wymarsz z tego miasta ustalił na dzień Wniebowzięcia. Modlił się przed cudownym obrazem w Piekarach Śląskich. Akt poświęcenia dzisiaj, tu na Kahlenbergu, w miejscu zwycięskiej batalii, kaplicy pod wezwaniem Matki Bożej Częstochowskiej, nabiera w tym kontekście szczególnej wymowy. Jest wyrazem wdzięczności wobec naszej Matki (...) i hołdu, jaki składamy naszym Ojcom, naszym Przodkom za ich świadectwo, z którego pragniemy czerpać natchnienie do wytrwałości w obronie wartości dzisiaj zagrożonych.”

Przywołane tu jakże aktualne słowa, wypowiedziane przez św. Jana Pawła zarówno na wzgórzu wiedeńskim,jak i podczas kanonizacji św. Marii Urszuli Ledóchowskiej na placu św. Piotra oraz słowa świadectwa papieża Pawła VI o bł. Marii Teresie Ledóchowskiej świadczą o wielkości i świętości nowo obranych patronów Polonii w Austrii.

Święty papież Jan Paweł II, św. Maria Urszula Ledóchowska i bł. Maria Teresa Ledóchowska stają się przykładem do naśladowania dla wszystkich Polaków żyjących w Austrii. Na ich przykładzie, patrząc na ich wytrwałość i pracowitość, możemy uczyć się jak należy budować świat z Chrystusem, starając się pełniej realizować wartości, o które walczyli i którymi żyli.

CZYTAJ DALEJ

Bierzmowanie w Polskiej Misji Katolickiej w Munster

2020-09-28 00:12

ks. kan. Marian Wagner

Młodzież z Polskiej Misji Katolickiej w Munster, przyjęła z rąk Ks. Abpa Józefa Kupnego, metropolity wrocławskiego, sakrament bierzmowania. Uroczystość ta połączona była z poświęceniem sztandaru misyjnego z wizerunkiem św. Jana Pawła II.

Na początku liturgii proboszcz parafii, młodzież oraz rodzice poprosili ks. Abpa o udzielenie sakramentu zgromadzonej młodzieży.

Podczas homilii, metropolita wrocławski przywołując sakrament Chrztu i I Komunii świętej zachęcił młodych, aby nie bali się otworzyć na działanie Ducha Świętego. Przykładem mogą być Apostołowie, którzy oczekiwali na Zesłanie Ducha Świętego.

Na zakończenie Liturgii Ks. Arcybiskup poświęcił sztandar misyjny ufundowany przez rodziców Szkoły Misyjnej oraz PMK.

ks. kan Marian Wagner

Poświęcenie sztandaru

Poświęcenie sztandaru


CZYTAJ DALEJ

Bp Cisło odznaczony Medalem Zasłużonego dla Miasta Lublina

2020-09-28 18:44

[ TEMATY ]

biskup

Lublin

nagroda

Paweł Wysoki

Nigdy nie myślałem o tym, by być biskupem – przyznaje bp Mieczysław Cisło

Nigdy nie myślałem o tym, by być biskupem – przyznaje bp Mieczysław Cisło

Biskup pomocniczy senior archidiecezji lubelskiej Mieczysław Cisło oraz ks. prał Jan Kiełbasa zostali odznaczeni Medalem Zasłużonego dla Miasta Lublin. – Jesteście twarzami naszego miasta – powiedział do duchownych Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Wręczając odznaczenie prezydent Lublina Krzysztof Żuk, zaznaczył, że bp Cisło zawsze wspierał inicjatywy społeczne. - Ten medal jest wyrazem wdzięczności za posługę duszpasterską i budowanie lubelskiej wspólnoty. Jest ksiądz biskup szanowaną osobą i wszyscy wiemy, że zasługi dla naszego miasta są ogromne – powiedział Żuk.

Dziękując za wyróżnienie, bp Cisło wyznał, że jest wdzięczny Opatrzności, że związał jego kapłańskie i biskupie powołanie z Lublinem. – Od lat studenckich jestem zaangażowany w ekumenie, bardzo się cieszę, że w naszym mieście panuje współpraca między wyznawcami różnych wyznań, w którą swój wkład mają władze samorządowe – wyznał bp Cisło.

Odznaczenie odebrał również ks. prał. Jan Kiełbasa. – Jest tak zaangażowany w życie miasta, jako budowniczy kościołów i uczestnika projektów społecznych oraz działacz sportowy, że trudno sobie wyobrazić Lublin bez księdza obecności. Razem z księdzem biskupem Mieczysławem, jesteście twarzami naszego miasta – powiedział prezydent Żuk.

Medal „Zasłużony dla Miasta Lublin” to honorowe wyróżnienie przyznawane osobom i instytucjom szczególnie zasłużonym dla Koziego Grodu. Przyznawane jest Prezydenta Miasta od 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję