Reklama

Kult świętych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rok 2010 prawdopodobnie będzie przebiegał pod znakiem oczekiwanych beatyfikacji. Powstaje pytanie o motyw naszego oczekiwania na te beatyfikacje i w ogóle dlaczego Kościół oddaje kult świętym. Czy przez ten uroczysty akt Kościoła w odniesieniu do Jana Pawła II i ks. Jerzego Popiełuszki będziemy lepszymi uczniami wielkich Polaków, czy nadal jedynie trafimy do grona ich chwilowych fanów?

Kult świętych w nauce Kościoła

Reklama

Aby odpowiedzieć sobie na te pytania, warto przypomnieć racje kultu świętych w Kościele. Otóż kult świętych towarzyszy Kościołowi od zarania jego dziejów, choć bywały w nim różne wypaczenia i nie zawsze był on właściwie rozumiany. W teologicznym uzasadnieniu kultu świętych w historii dominowały dwie skrajne tendencje. Jedna z nich to dążność do zminimalizowania lub nawet eliminacji kultu świętych poprzez uznawanie go za średniowieczną pobożność lub wprost za odciąganie od istotnego kultu Chrystusa, jedynego Pośrednika (duży wpływ protestantyzmu). Druga - nadmiernie podkreśla znaczenie tegoż kultu. Nie ulega wątpliwości, że liczba ogłaszanych świętych i błogosławionych za ostatnich papieży ciągle rośnie. Opierając się na starej tradycji sięgającej czasów Chrystusa, Kościół poleca szczególnej i synowskiej czci wiernych najpierw Matkę Bożą i nazywa Ją Królową Wszystkich Świętych. Ponadto Kościół popiera prawdziwy i autentyczny kult świętych. Celami tego kultu są chwała Boża, umocnienie świętości ludu Bożego, przykład do naśladowania i wstawiennictwo przed Bogiem (kan. 1186).
Święci są przedmiotem zainteresowania nie tylko nauk teologicznych, jak ascetyka, mistyka, ale także medycyny, psychologii, historii, ikonografii, a nawet grafologii. Ich fenomen wzbudza inicjatywy niezliczonych studiów, dzieł pobożności, książek, artykułów. „Historia pokazuje, że prawdziwymi reformatorami życia Kościoła i społeczeństwa są święci - mówił Papież Benedykt XVI.
- Mistrzowie słowa i świadkowie, potrafią przeprowadzić trwałą i głęboką odnowę, ponieważ oni sami zostali dogłębnie odnowieni i pozostają w kontakcie z tym, co jest prawdziwą nowością, a mianowicie z obecnością Boga w świecie. Pocieszające jest to, że w każdym pokoleniu rodzą się nowi święci i kreatywność odnowy towarzyszy stale dziejom Kościoła pośród różnych smutków i negatywnych aspektów historii” (por. audiencja generalna, 13 stycznia 2010).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kult prywatny i publiczny

W odniesieniu do skutków spodziewanych beatyfikacji podstawowe jest rozróżnienie na kult publiczny i prywatny. Także dziś z jednej strony Kościół przestrzega przed oddawaniem kultu publicznego osobom, którym on nie przysługuje, a z drugiej - cieszy się z prawdziwej opinii świętości czy męczeństwa, wyrażających się w kulcie prywatnym. Ten ostatni w tajemnicy świętych obcowania, którą wyznajemy codziennie w pacierzu, jest dozwolony nie tylko w stosunku do każdego z ludzi zmarłych w opinii świętości, ale także wszystkich zmarłych osób, a nawet dusz w czyśćcu cierpiących. Modlimy się za nich prywatnie i spodziewamy ich wstawiennictwa przed Bogiem. Jakże często prosimy naszych zmarłych rodziców czy osoby bliskie, aby się za nami wstawiali. W odniesieniu do wspomnianych na wstępie Sług Bożych - miliony wiernych oddają im kult prywatny bezpośrednio po męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki czy po odejściu do domu Ojca Papieża Jana Pawła II. Mimo że opinia świętości jest powszechna i demonstrowana publicznie, to kult nadal pozostaje prywatny, dopóki Kościół oficjalnie nie zezwoli na jego publiczne formy poprzez akt beatyfikacji. Beatyfikacja jest bowiem papieskim zezwoleniem na kult publiczny, choć ograniczony do miejsc lub form.
W kulcie publicznym świętych zawiera się o wiele więcej niż w kulcie prywatnym. Kult publiczny, wyrażający się w liturgicznej formie, jest publiczną czcią oddawaną Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu, do którego zbliżyli się ci święci poprzez ściślejsze naśladowanie świętości życia Chrystusa czy poprzez przyjęcie śmierci męczeńskiej za Niego. Idea ścisłego zjednoczenia osoby kanonizowanej z Chrystusem sprawia, że są oni szczególnie aktywnymi członkami Mistycznego Ciała. Uzasadnieniem teologicznym publicznego kultu świętych jest fakt osiągnięcia przez nich zbawienia, tj. chwały w królestwie Niebieskim, co orzeka Kościół w akcie beatyfikacji czy kanonizacji. To potwierdza nauka Soboru Watykańskiego II, że Kościół jest ze swej natury święty (por. LG 39) nie tylko świętością Chrystusa jako Głowy, ale także jego członków. Oddając cześć świętym, nie oddajemy czci człowiekowi jako takiemu, ale Chrystusowi, do którego on prowadzi. Ponadto kult świętych w tym rozumieniu pozwala na publiczne prośby w imieniu Kościoła o ich wstawiennictwo przed Bogiem. I wreszcie święci dopuszczeni do publicznego kultu mają większe znaczenie socjologiczne, gdyż piękno ich chrześcijańskiego życia w różnych stanach, zawodach i okolicznościach, w jakich może się znaleźć każdy wierzący, będzie ukazywane poprzez celebrację liturgiczną oraz ambonę. „Duch Święty czuwa w Kościele i powołuje do świętości ludzi na aktualne czasy” (Jan Paweł II). „Święci są inicjatorami i twórcami nowych stylów i nowych form życia chrześcijańskiego” (Karl Rahner). Po beatyfikacji są oni oficjalnie ukazywani jako wzorce do naśladowania i nasi orędownicy przed Bogiem.

Prawna weryfikacja

Nic dziwnego, że Kościół, pozwalając na kult świętych lub nawet polecając kult świętych, domaga się dokładnej weryfikacji tej świętości poprzez wypracowane w ciągu wieków reguły procesowe, zmierzające do ukazania piękna tej świętości, jej aktualności, przesłań dla współczesnych wiernych. Zatem święty beatyfikowany to przede wszystkim członek Kościoła, który odpowiedział na wezwanie Boże i żył w ścisłej więzi z Chrystusem, praktykując cnoty chrześcijańskie. Jest przedstawiony przez Kościół, po potwierdzeniu przez Boga cudami, jako szczególny członek Mistycznego Ciała, jako wstawiający się za tymi, którzy jeszcze żyją na tym świecie, jako godny kultu publicznego niższego aniżeli jest należny samemu Bogu i jako przykład życia prawdziwie chrześcijańskiego. Nad publicznym kultem świętych Kościół przejmuje swą pieczę i strzeże jego właściwych form poprzez prawo kanoniczne i liturgiczne.
Dopiero po beatyfikacji możliwe są różne formy kultu kościelnego świętych, a przez to realizuje się szerzej przesłania ich świętości. Na cześć świętych można budować kościoły, kaplice, ołtarze, erygować bractwa, obdarzać duchowymi przywilejami, odbywać publiczne modły, procesje, nosić relikwie w czasie uroczystych procesji. Dedykowanie kościołów jest dozwolone w odniesieniu do świętych kanonizowanych, gdy zaś chodzi o błogosławionych - po zezwoleniu Stolicy Apostolskiej (Kongregacji ds. Kultu Bożego) lub po zatwierdzeniu dla Kościoła lokalnego tekstów mszalnych i brewiarzowych. Uroczyste orzeczenie w postaci beatyfikacji czy kanonizacji daje też wiernym pewność, że naśladując świętych i prosząc ich o wstawiennictwo, postępujemy zgodnie z nauką Kościoła, a idąc za ich przykładem, możemy spodziewać się ich wstawiennictwa przed Bogiem.
Wprowadzanie nowego kultu publicznego (beatyfikacja) jest dowodem ciągle realizującej się także w czasach dzisiejszych świętości Kościoła, jego młodości, żywotności, związku z Chrystusem. Święci różnych stanów i zawodów są przecież ikoną Chrystusa, rozpisaną na wiele barw i odcieni miłości.
W odpowiedzi na postawione pytanie, czy przez ten uroczysty akt Kościoła w odniesieniu do Jana Pawła II i ks. Jerzego Popiełuszki będziemy lepszymi uczniami tych wielkich Polaków - zależy od nas samych, ale przez pozwolenie na ich publiczny kult będziemy mieli większą możliwość poznania ich drogi do świętości i pewność, że możemy publicznie prosić o ich wstawiennictwo przed Bogiem.

2010-12-31 00:00

Oceń: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale?

2026-10-01 21:06

[ TEMATY ]

sumienie

grzech

Agata Kowalska

Co właściwie oznacza grzech zaniedbania i dlaczego tak łatwo przechodzimy nad nim do porządku dziennego? Często skupiamy się na tym, co zrobiliśmy złego, zapominając o dobru, którego zaniechaliśmy. Wyjaśniamy, jak właściwie przygotować się do spowiedzi, co zrobić z zapomnianym grzechem i dlaczego brak działania może mieć poważne konsekwencje moralne.

Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale? Trudno jednoznacznie zrozumieć, o co w tym pytaniu chodzi. Czy chodzi o niewłaściwe przygotowanie do spowiedzi, co prowadzi do zapominania grzechów, które należało wyznać, czy o pomijanie pewnej kategorii grzechów, które np. wymieniamy w ramach tzw. spowiedzi powszechnej („zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”), a nie uwzględniamy w rachunku sumienia, bo nie uważamy ich za poważne występki moralne.
CZYTAJ DALEJ

Aniołowie stróżowie są niebieską stroną godności

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Grażyna Kołek

„Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem”. Bóg daje Izraelowi na pustynię nie tylko prawo i mannę, lecz także eskortę. Hebrajski malak znaczy po prostu „posłaniec”. Cała jego godność płynie z Posyłającego: „jest w nim bowiem moje imię”. Imię Boże w posłańcu to najściślejsza z możliwych legitymacji. Kto słucha anioła, słucha Tego, który go posłał, a kto się mu sprzeciwia, sprzeciwia się samemu Bogu. Tekst wiąże z darem anioła wymaganie: „szanuj go i słuchaj jego głosu”. Opieka jest towarzyszeniem, które domaga się posłuszeństwa drodze Bożej. To samo powie chrześcijańska teologia aniołów stróżów. Ich posługa wspiera wolność człowieka. Psalm 91, który liturgia dziś śpiewa, ujmie to najpiękniej: „swoim aniołom nakazał w twej sprawie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach”. Wiara w anioła stróża jest konsekwencją biblijnego obrazu Boga, który prowadzi swój lud konkretnie, przez posłańców. Bazyli Wielki pisał, że przy każdym z wiernych stoi anioł jako wychowawca i pasterz prowadzący życie. Hieronim dodawał, że wielka to godność dusz, skoro każda od narodzenia ma przydzielonego anioła. Kościół wspomina dziś tę cichą asystencję, o której zwykle przypominamy sobie dopiero w niebezpieczeństwie, a która trwa w dni powszednie. Anioł jest przede wszystkim od drogi.
CZYTAJ DALEJ

Podhale: Ruszają jesienne redyki; owce wracają z hal

2026-10-03 07:11

[ TEMATY ]

redyk

Adobe Stock

W pierwszą sobotę października na Podhalu ruszają tradycyjne jesienne redyki, podczas których bacowie i juhasi sprowadzają owce z górskich hal.

4 października w Witowie u wylotu Doliny Chochołowskiej odbędzie się Polaniarski Osod na Siwej Polanie, którego uczestnicy zobaczą zejście owiec z Hali oraz widowisko przygotowane przez zespół regionalny. Tego samego dnia tradycyjny redyk wyruszy z okolic Polany Szymoszkowej w Zakopanem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję