Reklama

Kongres na Jasnej Górze, 25-27 III 2010

Sodalicje Mariańskie w Europie

Julia A. Lewandowska
Niedziela Ogólnopolska 13/2010, str. 24

Pierwsza Sodalicja Mariańska na świecie powstała w rzymskim Kolegium Jezuitów w 1563 r. Założył ją o. Jan Leunis, skupiając wokół siebie najzdolniejszych uczniów.

Początki Sodalicji

Młodzi ludzie zrzeszeni w kongregacji postanowili, że „przez miłość Panny Najświętszej i wierną Jej służbę” będą „dążyć do wybitnej cnoty chrześcijańskiej, aby jako hufiec Maryi dobrze zorganizowany szerzyć królestwo Jej Syna na ziemi”. Zamierzali również łączyć studia z pobożnością chrześcijańską. Sodalicja przynosiła doskonałe wyniki pracy, dlatego 5 grudnia 1584 r. papież Grzegorz XIII bullą „Omnipotentis Dei” zatwierdził kanonicznie rzymską Sodalicję, nazywaną Prima Primaria, obdarzając ją jednocześnie prawem afiliacji wszystkich istniejących już Sodalicji oraz tych, które powstaną w przyszłości. Ostatnim papieżem, który wydał dokument poświęcony Sodalicji, był Pius XII. Konstytucja apostolska „Bis saeculari” z 27 września 1948 r. podkreślała szczególnie mocno ducha apostolskiego Sodalicji, opartego na głębokim życiu wewnętrznym, jej służbę Kościołowi. Pius XII mówił o Sodalicji Mariańskiej, że kształci „typ doskonałego katolika”, który „odpowiada potrzebom naszych czasów”, ponieważ bardziej niż kiedykolwiek potrzeba „mężów w życiu chrześcijańskim wyrobionych” (por. ks. T. Uszyński, „Sodalicje Mariańskie”, [b.m.w.] 1997).

Sodalicja w Polsce

- W 1564 r. kard. Stanisław Hozjusz, ówczesny biskup warmiński, sprowadził do Polski Jezuitów. Powstały klasztory i kolegia - mówi o. dr Mieczysław Łacek OSPPE. - Pierwsza Sodalicja Mariańska w Polsce powstała przy Kolegium Jezuickim w Braniewie w 1571 r., w diecezji kard. Hozjusza. Warmia od 1466 r., w wyniku pokoju toruńskiego, należała do Rzeczypospolitej - dopowiada. - Kolejne Sodalicje utworzono: w Poznaniu (1574 r.), Krakowie (1584 r.), Płocku (1586 r.), Wilnie, Pułtusku, Lublinie, Sandomierzu, Nieświeżu, Elblągu, Jarosławiu i Kaliszu. Polska od zarania dziejów czciła Maryję, idea sodalicyjna trafiła więc na podatny grunt. Jej intensywny rozwój przypada na koniec XVI wieku i wiek XVII.
Wśród sodalisów była młodzież szkolna, szlachta, mieszczanie, a nawet hetmani i królowie (Stanisław Żółkiewski, Stefan Czarnecki, Zygmunt III Waza, Jan III Sobieski). Sodalisami byli także: Andrzej Bobola, Urszula Ledóchowska, kard. Stefan Wyszyński, Jan Paweł II.
W czasie zaborów Sodalicje musiały działać w ukryciu. Dopiero w drugiej połowie XIX wieku zaczęły się odradzać. Postawały coraz szersze kręgi sodalicyjne, zrzeszające ludzi ze wszystkich warstw społecznych. Obok Sodalicji akademickich, uczniowskich - powstawały Sodalicje panien, panów, nauczycieli, urzędniczek, służących… W 1905 r. zorganizowano Kongres Mariański we Lwowie, a w 1911 r. - w Poznaniu. Sodalicje Mariańskie organizowały częste pielgrzymki i swoje zjazdy na Jasnej Górze. - W dniach 10-12 lipca 1922 r. na Jasnej Górze odbył się I Zjazd Sodalicji Mariańskiej Uczennic, który zainicjował Ogólnopolską Sodalicję Mariańską Uczennic. W sumie na Jasnej Górze było osiem Sodalicji - mówi moderator SM. Po II wojnie światowej, w listopadzie 1949 r., na skutek dekretu władz państwowych nakazującego rejestrację stowarzyszeń religijnych wraz z podaniem spisu członków, Episkopat Polski musiał zawiesić działalność Sodalicji Mariańskich.

Reklama

Nowy etap Sodalicji w Polsce

Z inicjatywy kard. Stefana Wyszyńskiego Sodalicję w Polsce reaktywowano 15 września 1980 r. Wznowieniem działalności zajął się ówczesny duszpasterz akademicki ks. prał. Tadeusz Uszyński. Obecnie w Polsce jest dwadzieścia Sodalicji Mariańskich, należą do nich głównie osoby starsze. Chcąc zachęcić młodych ludzi do kształtowania siebie w wymiarze duchowym, intelektualnym, emocjonalnym i fizycznym na wzór Maryi, moderator krajowy SM w Polsce o. dr Mieczysław Łacek OSPPE zaproponował młodym ludziom Internetową Sodalicję Mariańską pw. Najświętszej Maryi Panny Przyczyny Naszej Radości oraz św. Matki Urszuli Ledóchowskiej. Do tej Sodalicji mogą należeć wszyscy, którzy mają ograniczone możliwości chodzenia na spotkania sodalicyjne. Kolejno przechodzi się trzy okresy formacji: aspiranturę (poznawanie historii Sodalicji, patrona, obowiązków i praw, składanie przyrzeczenia); kandydaturę (kandydat uczestniczy w dorocznych rekolekcjach sodalicyjnych, w Ogólnopolskiej Pielgrzymce Sodalicji na Jasną Górę i przygotowuje się do zawierzenia Maryi); członkostwo. Pragnieniem inicjatorów jest, by Internetowa Sodalicja Mariańska rozwijała się i miała członków różnych stanów i zawodów.

I Kongres

O przyszłość Sodalicji Mariańskiej będą pytać uczestnicy I Kongresu Sodalicji Mariańskich, odbywającego się na Jasnej Górze w Częstochowie w dniach 25-27 marca 2010 r. Congressus Congregationis Marialis pt. „Kongregacje Mariańskie w Europie. Wczoraj, dziś i jutro” jest pierwszym kongresem od czasów przedwojennych. - Na to spotkanie zostały zaproszone Kongregacje Mariańskie z różnych krajów Europy - mówią organizatorzy. - Dzięki tym spotkaniom pragniemy zapoczątkować spotkania międzynarodowe na szczeblu europejskim. Mamy nadzieję bliżej poznać tradycje, obyczaje, działalność i owoce pracy Sodalicji Mariańskich w różnych krajach naszego kontynentu.
Kongres rozpoczyna się 25 marca - w uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny Mszą św. w języku łacińskim w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej pod przewodnictwem bp. Juliana Wojtkowskiego z Olsztyna. Następnie uczestnicy i goście zostaną powitani przez o. dr. Mieczysława Łacka, moderatora Federacji Sodalicji Mariańskich w Polsce. Pierwsza część kongresu skoncentrowana będzie wokół tematu „Sodalicje Mariańskie wczoraj” - spotkaniu i dyskusji będzie przewodniczyć Regina Pruszyńska (SM Warszawa). Prelekcje wygłoszą: Anna Laszuk (SM Warszawa), prefekt Wilfried Becher z Niemiec (MMC Kolonia), o. Emilio Cardenas (SM Piastów).
„Sodalicje Mariańskie dziś” - to hasło drugiego dnia kongresu. Wystąpieniom będzie przewodniczyć Kamila Grygolonek - członkini Internetowej Sodalicji Mariańskiej w Erfurcie. Wykłady wygłoszą: prefekt Clemens Schneider (MMS Herbstein), prezes Federacji SM w Polsce Grzegorz Baran oraz o. Adam Schulz SJ - odpowiedzialny za formację w Ogólnopolskiej Radzie Ruchów Katolickich.
Trzeciej części kongresu na temat „Sodalicje Mariańskie jutro” będzie przewodniczyć Monika Koniecko z Warszawy, rzecznik Internetowej Sodalicji Mariańskiej. Wykłady wygłoszą: prezes Monika Grygolonek (Internetowa Sodalicja Mariańska Erfurt), prefekt Johannes Wettinger (Marianische Jugend-Kongregation Ditzingen) oraz Katarzyna Kozub (Drużyny Maryjne, Przemyśl).
W ostatnim dniu kongresu homilię podczas Eucharystii wygłosi ks. kan. Jarosław Wolski, moderator Federacji SM Diecezji Sosnowieckiej i SM w Czeladzi. Pierwszy Kongres Sodalicji Mariańskich zakończy Grzegorz Baran, prezes Federacji SM w Polsce.

Najlepszy rząd w historii III RP

2019-10-15 12:55

Artur Stelmasiak

Polacy podsumowali czteroletnią pracę polityków. Ich zdaniem rząd Prawa i Sprawiedliwości jest najlepszy w historii III RP, bo nikt wcześniej nie miał takiego poparcia. Zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych nikogo nie dziwi. Pytanie było raczej o to, jak duża będzie przewaga partii rządzącej nad konkurencją polityczną i czy będą mogli samodzielnie rządzić?

Facebook/pis

Okazuje się, że PiS nie tylko będzie samodzielnie rządzić, ale poprawiło swój wynik wyborczy z 2015 roku o ok. 6 punktów procentowych. - Żadna partia nigdy nie miała tak wysokiego wyniku wyborczego. Te miliony Polaków którzy nam zaufali, to wielkie zobowiązanie do spełnienia ich nadziei, by kolejne cztery lata były kluczowym etapem dla Polski jako państwa dobrobytu dla wszystkich - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

O wiele bardziej stonowaną radość z historycznego zwycięstwa pokazał prezes PiS. - Przed nami kolejne 4 lata rządzenia, ale najpierw czeka nas refleksja nad tym co się nie udało, że wielu ludzi nas nie popiera, mimo oczywistych naszych osiągnięć - podkreślił Jarosław Kaczyński. Jego słowa jak zwykle były kierowane do Polaków, ale także do członków partii, by nie ulegali triumfalizmowi. - To co było naszą główną siłą, czyli wiarygodność, musi dalej trwać - mówił do członków PiS.

Jednostronna kampania

Kampania wyborcza, która wyniosła Prawo i Sprawiedliwość do kolejnego sukcesu była spokojna i merytoryczna. Koalicja Obywatelska zachowywała się tak, jakby już po wiosennych wyborach do europarlamentu wiedziała, że nie ma szans. Nie było więc prezentacji programu, a w kampanii co chwila zmieniano zdanie np. w sprawie programu 500plus. Walka polityczna ograniczyła się do przepychanek wewnątrzpartyjnych. - Zaletą tej kampanii wyborczej jest fakt, że pojawiła się dyskusja na temat opieki zdrowotnej, czy walki ze smogiem. Liczę na to, że teraz skończą się emocje i polaryzacja, a zacznie się minimum współpracy - mówi prof. Norbert Maliszewski, politolog z UKSW.

Niektórzy twierdzą nawet, że kampania była nudna w porównaniu do tej wiosennej, gdy emocje były rozpalone przez ataki środowisk LGBT na Kościół i wartości chrześcijańskie. Tym razem mieliśmy do czynienia jedynie z programową ofensywą PiS, który merytorycznie podkreślał swoje osiągnięcia, skutecznie ukrywał potknięcia i jednocześnie składał nowe obietnice. Skalę przewagi nad konkurencją najlepiej pokazały badania IBRiS, w którym prawie 60 proc. Polaków uznało, że najlepszą kampanię wyborczą miała partia rządząca. Na drugim miejscu była Koalicja Obywatelska tylko z 4,8 proc., a na Lewicę wskazało 3,5 proc. ankietowanych.

Kampanijnym ciosem dla Koalicji Obywatelskiej bez wątpienia były taśmy Sławomira Neumanna, w których dzień po dniu ujawniano kompromitujące kulisy partyjnej kuchni jednego z czołowych polityków Platformy Obywatelskiej. Rezygnacja z funkcji przewodniczącego klubu KO na niewiele się zdała, bo uznano ją za nic nie warty gest na końcu kadencji sejmu.

Wygrani przegrali

Natomiast w wyborach do Senatu większym sprytem wykazała się opozycja. W jednomandatowych okręgach wyborczych nie wystawiali konkurencyjnych dla siebie kandydatów. W ten sposób wszystkie partie opozycyjne były przeciwnikami PiS, który procentowo uzyskał do Senatu wyższy wynik niż do Sejmu, ale w gruncie rzeczy przegrał.

Efekt jest taki, że w 100 osobowym senacie PiS ma obecnie tylko 48 senatorów, a w poprzedniej kadencji było ich aż 61. Przyczyną tej porażki jest zmowa opozycji, ale także zlekceważenie przez partię rządzącą wyborów do wyższej izby parlamentu. - Było za małe wsparcie polityczne szczególnie w okręgach dla nas „trudnych” okręgach. Okazuje się wystarczyło zaniedbać dwa okręgi, które zdecydowały, kto ma większość w obecnym Senacie - mówi dla portalu Wpolityce senator Jan Maria Jackowski.

W kilku okręgach senackich zaszkodziły też wewnętrzne walki personalne w PiS. Albo struktury partyjne nie chciały pracować w kampanii senatora, albo dochodziło do "bratobójczych" walk, gdy byli senatorowie PiS zdecydowali o stracie z własnego komitetu. - Na przykład pan senator Bąkowski, startując ze swojego komitetu, wykluczony z Prawa i Sprawiedliwości, odebrał część elektoratu naszemu kandydatowi, panu wojewodzie Drelichowi, i to spowodowało, że skorzystał trzeci kandydat z Platformy Obywatelskiej - tłumaczy Jackowski.

Teraz trwają rozmowy i próby przeciągania pojedynczych senatorów na stronę PiS, bo gra toczy się o większość oraz kształt prezydium Senatu. Oczywiście utrata Senatu przez partię rządzącą nie jest katastrofą, ale może poważnie utrudnić legislację, a na pewno ją spowolni. Każdą ustawę Senat może blokować przez 30 dni, a przez ten czas dawać paliwo polityczne dla mediów i opozycji w Sejmie. - Ale Senat nie zatrzyma nas w realizacji naszego programu. Będzie zrealizowany w 100 procentach - zapewnia wicepremier Jacek Sasin.

Konkurencja po prawej stronie

Z dwucyfrowego wyniku wyborczego do Sejmu zadowolona jest lewica, Konfederacja z wejścia do Sejmu, a także o wiele lepszy niż sondażowy wynik ma PSL z Pawłem Kukizem na pokładzie. Sumując w miarę konserwatywne elektoraty PiS, PSL i Konfederacji okazuje się, że ok. 60 proc. Polaków ma tradycyjne preferencje wyborcze.

Polacy pokazali, że są konserwatystami, co zauważają także zagraniczne media. - Sukces PiS jest rezultatem bazowania na wartościach wyznawanych przez w przeważającej mierze konserwatywne społeczeństwo oraz na wyrównywaniu głębokich nierówności społecznych. PiS zapowiadał też obronę tradycyjnych wartości katolickich przed ofensywą zwolenników praw gejów i innych liberalnych haseł napływających z Zachodu - czytamy w komentarzach Amerykańskiej Agencji Associated Press.

W tej kadencji sejmu PiS będzie miał opozycję zarówno po lewej stronie sceny politycznej, jak i po prawej. Dobry wynik Konfederacji oznacza, że część konserwatywnych i młodych wyborców odchodzi od partii rządzącej, co może być efektem buntu, ale także zaniedbań ws. ochrony życia dzieci nienarodzonych i zbyt uległej postawy wobec agresji środowisk LGBT. - Zapewne politycy Konfederacji będą podnosić teraz temat amerykańskiej ustawy 447, czy postulat ochrony dzieci przed aborcją, a władze PiS będą musiały się do tego odnieść - mówił w studiu wyborczym red. Cezary Krysztopa z Tygodnika Solidarność.

Pierwszy raz od 2007 r. w Sejmie będzie formacja na prawo od PiS, a przecież sprawdzoną strategią Jarosława Kaczyńskiego była taktyka polityczna, by po prawej stronie od PiS nic znaczącego nie było. Jeśli politycy Konfederacji nie pokłócą się miedzy sobą i wygenerują spójny przekaz, to w kadencji 2019-2023 rządząca partia będzie musiała się z nimi liczyć, by nie stracić jeszcze większej liczby konserwatywnych wyborców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Papieski” Harley sprzedany

2019-10-21 20:16

ts / Stafford (KAI)

Biały motocykl - „papieski” Harley-Davidson został sprzedany 20 października na aukcji w brytyjskim Stafford za 48 300 funtów (niemal 250 tys. zł). Poinformował o tym na swojej stronie internetowej dom aukcyjny Bonhams.

pixabay.com

Pobłogosławiony i sygnowany przez papieża Franciszka w Rzymie motocykl, przygotowany specjalnie dla niego, jest darem grupy motocyklistów „Jesus Biker International” z siedzibą w Schaafheimie w niemieckiej Hesji. Ten wyjątkowy egzemplarz przekazał papieżowi w maju dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Austrii ks. Karl Wallner. Dochód ze sprzedaży Harleya jest przeznaczony na pomoc dla prowadzonego przez austriacką „Missio” domu sierot w Ugandzie.

Wystawiając „papieskiego” Harleya na aukcję „Jesus Biker” oczekiwali, że przyniesie to co najmniej 300 tys. euro – tyle bowiem potrzeba na budowę planowanego domu sierot. Teraz fani Harleya są „bardzo rozczarowani”, napisała lokalna gazeta niemiecka „Main-Post”.

Papież już wcześniej, bo w czerwcu 2013 r., otrzymał innego Harleya - od producenta. Maszyna, opatrzona zdaniem „Niegdyś własność Jego Świątobliwości Papieża Franciszka” z imieniem „Francisco” na baku została sprzedana na aukcji w Paryżu za 241 500 euro, a zysk ze sprzedaży przeznaczono na schronisko Caritas dla bezdomnych na rzymskim dworcu głównym Termini.

Harley od motocyklistów dla Franciszka nawiązuje do Ameryki Południowej – rodzinnych stron papieża. Jest to maszyna w stylu „chicano”, a więc z wysoko ustawioną kierownicą i szerokim błotnikiem na tylnych kołach. Na błotniku jest widoczny krzyż. Motocykl jest utrzymany w kolorze łamanej bieli i – według ofiarodawców – zawiera wiele specyficznych szczegółów. Samo tylko wykonanie siodełka zajęło około miesiąca.

„Jesus Biker” w Würzburgu istnieje od 2014 r., obecnie liczy około 40 kobiet i mężczyzn różnych wyznań chrześcijańskich, którzy regularnie angażują się w akcje pomocowe. Pragną na nowo uwrażliwić ludzi na wiarę w Boga i pokazać, że miłość do jazdy motocyklami oraz do pokojowego przesłania Jezusa nie muszą się wykluczać, podkreślił założyciel grupy „Jesus Biker” Thomas Draxler.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem