Reklama

Wypełnijmy testament ojców

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 22/2010, str. 12-13

Obchodzony 6 czerwca III Dzień Dziękczynienia jest wyjątkowy. Zbiega się bowiem z wyczekiwaną beatyfikacją ks. Jerzego Popiełuszki. - Chcemy dziękować Opatrzności Bożej za owoce zrodzone z tej wielkiej i tragicznej ofiary - podkreśla metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz.
Specjalnie na ten dzień Episkopat Polski skierował do wszystkich parafii w Polsce list pasterski. „Niech wszystkie parafie zjednoczą się na modlitwie z tymi, którzy będą uczestniczyć we Mszy św. beatyfikacyjnej. Trwając w dziękczynieniu, pamiętajmy również o budowanej w Warszawie-Wilanowie Świątyni Opatrzności Bożej. Wesprzyjmy to dzieło ofiarą zbieraną w dniu beatyfikacji we wszystkich polskich parafiach. Jest to wotum narodu za wielkie dzieła Boże. Również za dar życia, powołania i posługi ks. Jerzego Popiełuszki, męczennika za wiarę i godność człowieka” - piszą biskupi.

Konsekracja w 2013 r.?

Na świątynię Polacy czekają znacznie dłużej niż na beatyfikację ks. Popiełuszki. Śluby ogólnonarodowej wdzięczności Bogu mają bowiem już ponad 200-letnią historię. - Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że naprawdę mamy za co dziękować Panu Bogu - podkreśla Sylwia Kabała-Prawecka, rzecznik prasowy Centrum Opatrzności Bożej (COB). Dziś nie musimy już walczyć o niepodległość naszej Ojczyzny. Pokonaliśmy zaborców, przetrwaliśmy wojnę i wygraliśmy z komunizmem, a kolejni Polacy zasilają szeregi nowych świętych i błogosławionych. - To są dowody na to, że Opatrzność Boża prowadzi nasz naród - uważa abp Kazimierz Nycz.
Nasze pokolenie ma niepowtarzalną szansę, by zrealizować dzieło podjęte przez posłów Sejmu Czteroletniego w 1791 r. Budując COB, wypełniamy więc testament wiary naszych ojców. - Poprzez wsparcie tego wyjątkowego dzieła można podziękować Panu Bogu za Jego opiekę nad nami - podkreśla ks. Krzysztof Mindewicz, wiceprezes COB.
Budowa przez cały rok posuwała się sprawnie. Obecnie prace konstrukcyjne prowadzone są na wysokości sięgającej 60 m nad ziemią. Efekt jest zdumiewający. - Kopuła jest już widoczna z daleka. Dzięki temu świątynia zaczyna nabierać sakralnego wyglądu - cieszy się ks. Mindewicz.
W tegorocznym planie inwestycyjnym przewidziane jest dokończenie kopuły oraz postawienie na jej szczycie kilkumetrowego krzyża. Będzie to symboliczna i podniosła chwila zarówno dla milionów Polaków, którzy modlitwą i ofiarami wspierają budowę, jak i dla ludzi pracujących przy jej wznoszeniu. - Świątynia jest największym wyzwaniem mojego całego zawodowego życia - podkreśla Bogdan Sobieraj, kierownik budowy. Od ponad 30 lat pracuje on jako inżynier w kraju i za granicą. - Miałem wielkie szczęście, bo na pewno drugiego takiego kościoła już nie będzie.
Dokończenie świątyni w stanie surowym otwartym jest optymistycznym założeniem tegorocznego planu. Jego powodzenie zależy jednak od wszystkich Polaków. - Cała kopuła wraz z krzyżem i stalowym pokryciem kosztuje ok. 15 mln złotych. Do tej pory wydaliśmy jedną trzecią tej kwoty, o resztę musimy zabiegać u ofiarodawców. Ufam, że hojność ludzi w tym roku pozwoli zrealizować ten plan - podkreśla Piotr Gaweł, prezes COB.
Ks. Mindewicz zdradza wstępny harmonogram dalszych prac inwestycyjnych. - W przyszłym roku chcielibyśmy rozpocząć wstawianie okien oraz prace wykończeniowe. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości uda się położyć posadzkę w kościele. Abp Kazimierz Nycz planuje na przełomie lat 2012 i 2013 konsekrację świątyni w półsurowym stanie.

Reklama

Nie tylko kościół

Centrum Opatrzności Bożej jest projektem, który swą koncepcją wykracza poza sakralne przeznaczenie. To będzie połączenie kościoła, muzeum, centrum kultury oraz panteonu wielkich Polaków. Dlatego też równolegle do wznoszonych murów tworzona jest koncepcja Muzeum Jana Pawła II i Stefana Kardynała Wyszyńskiego, które będzie się mieścić w pierścieniu okalającym świątynię na wysokości 26 m.
Czytając muzealną dokumentację, już teraz wiemy, jak prawdopodobnie będzie wyglądać to dzieło. Wyobraźmy więc sobie, że jest rok 2012. Wchodzimy do Centrum Opatrzności Bożej. Wjeżdżamy windą na wysokość 26 m i stajemy w progu nowoczesnego muzeum. I co widzimy? - Nagle znajdujemy się w tłumie wiernych na pl. Zwycięstwa - mówi dr Paweł Skibiński, dyrektor projektu Muzeum. To właśnie ten plac będzie „wehikułem”, który zabierze nas w podróż do czasów dwóch wielkich Polaków.
Pierwsze kroki przenoszą nas do 1979 r. Mamy okazję wtopić się w tłum wiernych podczas pamiętnej Mszy św. na placu. Widzimy historyczny drewniany krzyż, a pod nim Jana Pawła II przemawiającego do Polaków: „Niech zstąpi Duch Twój…”. Natomiast u boku Ojca Świętego stoi Prymas Polski Stefan Kardynał Wyszyński - drugi główny bohater muzealnej opowieści.
Na multimedialnej ekspozycji zobaczymy zarówno czasy młodości Prymasa Wyszyńskiego, celę, w której był więziony przez komunistów, jak i wybór kard. Wojtyły na Stolicę Apostolską, zamach na jego życie oraz obchody Wielkiego Jubileuszu. - Chcemy pokazać, że historia Kościoła jest „świętą sztafetą”, w której wytrwale „biegł” kard. Wyszyński, by pod koniec swego życia przekazać pałeczkę Janowi Pawłowi II. Przecież nie byłoby Papieża Polaka, gdyby nie Prymas Tysiąclecia - tłumaczy Edyta Urbaniak z zespołu muzealnego.
Dzięki wsparciu z budżetu państwa muzeum, które jest instytucją kultury, może być już gotowe na przełomie lat 2011 i 2012. - Aby jednak ruszyły dalsze prace, musimy dokończyć kopułę, która finansowana jest głównie z ogólnopolskiej zbiórki - podkreśla Sylwia Kabała-Prawecka.

Coraz więcej pielgrzymów

Ks. Jerzy Popiełuszko także na stałe będzie związany ze Świątynią Opatrzności Bożej. Tuż po beatyfikacji jego relikwie zostaną umieszczone w Panteonie Wielkich Polaków, a kiedy budowa zostanie zakończona, trafią do jednej z bocznych kaplic głównego kościoła świątyni.
Już teraz w panteonie są krypty z grobami wybitnych Polaków, jest też symboliczny grób Ojca Świętego Jana Pawła II - dokładna replika grobu watykańskiego. - Pod płytą została umieszczona chusta, którą ocierano twarz polskiemu Papieżowi tuż przed śmiercią - mówi ks. Mindewicz. Relikwie bł. Jerzego Popiełuszki zostaną umieszczone niedaleko symbolicznego grobu Jana Pawła II.
Panteon Wielkich Polaków, który znajduje się w dolnym kościele Świątyni Opatrzności Bożej, nazywany jest często Wawelem III Tysiąclecia. Od kilku lat spoczywa tu poeta ks. Jan Twardowski, legendarny kapelan Rodzin Katyńskich ks. prał. Zdzisław Peszkowski oraz pierwszy minister spraw zagranicznych III RP prof. Krzysztof Skubiszewski. - Panteon okazał się bardzo potrzebny szczególnie w ostatnich tygodniach, kiedy cały nasz kraj pogrążony był w żałobie.
Po katastrofie w Smoleńsku przekonaliśmy się, że miejsca, gdzie będą spoczywać wybitni Polacy, są niezbędne - podkreśla abp Kazimierz Nycz.
Po katastrofie lotniczej w Panteonie Wielkich Polaków spoczęła trumna z ciałem ostatniego Prezydenta RP na Uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego oraz trzech kapłanów: ks. inf. Zdzisława Króla, ks. Andrzeja Kwaśnika i o. Józefa Jońca. - Pogrzeby były transmitowane i pokazywane przez wszystkie stacje telewizyjne. Dzięki temu ludzie z całej Polski dowiedzieli się, że Świątynia Opatrzności Bożej już teraz jest miejscem modlitwy - podkreśla Kabała-Prawecka.
Od tamtego czasu przyjeżdża tu coraz więcej pielgrzymów i turystów z całego kraju, którzy chcą oddać hołd ofiarom katastrofy oraz zobaczyć budowę. - Zainteresowanie świątynią wzrosło co najmniej pięciokrotnie. Codziennie przyjeżdża kilka autokarów. Po beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki pielgrzymów może być jeszcze więcej - ocenia ks. Mindewicz.
Świątynia w przyszłości będzie miejscem, gdzie splata się historia Rzeczypospolitej z patriotyzmem i wiarą. Eksperci szacują, że COB może stać się także „hitem” turystyczno-pielgrzymkowym, który przyciągnie miliony zwiedzających. To miejsce będzie więc widocznym znakiem wdzięczności naszego pokolenia. Turysta, który je zwiedzi, pozna historię Polski i Kościoła. Z jednej strony świątynia stanie się świadectwem naszej wiary, a z drugiej będzie ewangelizatorem przyszłych pokoleń Polaków.
- Zwracam się do wszystkich wiernych z prośbą o uczestnictwo w zbiórce. Ta świątynia jest wotum wdzięczności, to nasze narodowe zobowiązanie. Proszę, niech każdy pamięta o tym, by dołożyć swoją cegiełkę, aby to było nasze wspólne dzieło - apeluje abp Nycz.

W niedzielę 6 czerwca we wszystkich polskich kościołach zostanie przeprowadzona zbiórka do puszek na rzecz budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Pieniądze można przekazać także, wpłacając darowiznę na konto:
Centrum Opatrzności Bożej nr 47 1240 6218 1111 0010 1762 7073.
Budowę wspierają również sms-y o treści „dziekuje” na numer 72551.

Reklama

Św. Szymon z Lipnicy

2014-07-17 15:08

O. Czesław Gniecki OFM

www.bernardyni.pl

Młodość i droga do kapłaństwa

Św. Szymon urodził się w miejscowości Lipnica, zwanej dzisiaj Lipnicą Murowaną (koło Bochni). Przyszedł na świat między 1435 a 1440 r. Jego rodzice Anna i Grzegorz byli średnio zamożni, należeli do niższej warstwy mieszczańskiej. Byli ludźmi głębokiej wiary. Szymon już w domu rodzinnym wzrastał w atmosferze życia chrześcijańskiego i otrzymał dobre wychowanie religijne. Źródła pisane podkreślają, że od dzieciństwa wykazywał wyjątkową pobożność.

Od lat młodzieńczych Szymon odznaczał się także umiłowaniem nauki oraz zapałem do jej zdobywania i pogłębiania. W 1454 r. zapisał się na Wydział Artium Akademii Krakowskiej. W 1457 r. ukończył fakultet sztuk wyzwolonych z tytułem bakałarza. Mógł kontynuować studia, ale wybrał życie zakonne, wstępując do Zakonu św. Franciszka z Asyżu, do nowo założonej w 1453 r. przez św. Jana Kapistrana wspólnoty franciszkańskiej, której klasztor znajdował się w Krakowie pod Wawelem. Zakon Braci Mniejszych de Observantia był pod wezwaniem św. Bernardyna ze Sieny, dlatego franciszkanów tej wspólnoty nazywano popularnie bernardynami.
W klasztorze krakowskim Szymon odbył roczny nowicjat, a później studiował teologię w ramach przygotowania się do święceń kapłańskich. Odznaczał się wieloma wrodzonymi zdolnościami, a także pilnością w nauce, co pozwoliło mu na zdobycie szerokiej wiedzy teologicznej.

Życie zakonne i posługa kapłańska

Po przyjęciu święceń w 1465 r. pierwszą placówką posługi kapłańskiej i zakonnej Szymona był klasztor w Tarnowie, gdzie pełnił funkcję gwardiana. Ale już dwa lata później powrócił do Krakowa, gdzie wypełniał obowiązki kaznodziei w kościele św. Bernardyna i kierował skryptorium klasztornym. Sam także własnoręcznie przepisywał dzieła pisarzy swojego zakonu.
W zakonie Szymon szybko dał się poznać jako przykładny brat mniejszy, bardzo gorliwy w codziennym życiu zakonnym i w posługiwaniu innym. Postrzegany był jako człowiek oddany modlitwie, pokorny i prowadzący życie pełne umartwienia. Modlitwa i kontemplacja zajmowały pierwsze miejsce w jego codziennym życiu. Wiele godzin spędzał na rozważaniu Pisma Świętego, a także oddawał się studium pism Ojców Kościoła, dzieł teologicznych i ascetycznych.
Jako kapłan poświęcił się głoszeniu słowa Bożego. Szybko zasłynął jako gorliwy i wybitny kaznodzieja. Do kazań zawsze starannie się przygotowywał. W swoim kaznodziejstwie naśladował mistrzów odnowy życia franciszkańskiego: św. Bernardyna ze Sieny i św. Jan Kapistrana. Idąc ich śladem, był wielkim czcicielem Imienia Jezus; podczas kazań często nabożnie wzywał tego Imienia ze zgromadzonym ludem. W wyjątkowy sposób potrafił przemawiać do serc i umysłów słuchaczy i poruszać ich sumienia. Jednym z dowodów wielkości i popularności Szymona jako kaznodziei był fakt, że powierzono mu zaszczytną funkcję kaznodziei katedralnego na Wawelu. Tradycja przekazuje nam informację, że był również spowiednikiem króla Kazimierza Jagiellończyka.

Szymon jako brat mniejszy umiejętnie i harmonijnie łączył życie kontemplacyjne z działalnością apostolską. Kochał samotność i ciszę, oddawał się modlitwie, praktykował surowe umartwienia. Przez całe życie - bardzo aktywny w posłudze kapłańskiej - był wytrwałym głosicielem Ewangelii. Gorliwie realizował rady ewangeliczne i kochał szczególnie cnoty wypływające z duchowości franciszkańskiej, takie jak: ubóstwo, pokora i prostota, surowość życia. Odznaczał się radością w służbie Bogu i ludziom. Chrystus, którego starał się wiernie naśladować, idąc za wskazaniami św. Franciszka, był w centrum jego życia i działania. Z miłości do Jezusa pragnął ponieść śmierć męczeńską. Przez całe życie odznaczał się także wielkim nabożeństwem do Matki Najświętszej i starał się Ją wiernie naśladować.
We wszystkim, co Szymon czynił, ujawniała się jego wielka pokora i skromność, wypływające z ducha ubóstwa. Było to widoczne w jego sposobie bycia, odnoszenia się do innych, w podejmowaniu najbardziej przyziemnych i pogardzanych prac fizycznych w klasztorze. Unikał wszelkich godności i honorów. Wszelkie dobro, jakie działo się za jego przyczyną, przypisywał Bogu, a wszystko co robił, czynił na chwałę Bożą.

Śmierć i sława świętości

Kiedy w 1482 r. Kraków nawiedziła klęska zarazy - największa i najbardziej bolesna dla Krakowa w XV wieku - Szymon wraz z innymi braćmi pozostał na miejscu i niósł dotkniętym chorobą pociechę religijną, świadczył różnoraką pomoc potrzebującym i opuszczonym. Spieszył z pomocą sakramentalną, zanosił Komunię św., umacniał duchowo i wspomagał materialnie, rozdając żywność. Bardzo szybko jednak Szymon też się zaraził i po kilku dniach podzielił los tych, którym ofiarnie służył. Podczas choroby okazywał wielką moc ducha i cierpliwość w znoszeniu cierpień. Umierał spokojnie, ze wzrokiem utkwionym w krzyżu. Było to 18 lipca 1482 r.

W opinii wiernych i współbraci Szymon już za życia był uważany za świętego, dlatego wkrótce po jego śmierci podjęto - niestety, nieskuteczne - starania o jego beatyfikację. Dopiero 24 lutego 1685 r. Stolica Apostolska ogłosiła dekret beatyfikacyjny. W drugiej połowie XVIII wieku rozpoczęły się starania o kanonizację. Trudności natury politycznej uniemożliwiły przeprowadzenie procesu kanonizacyjnego. Kult jednak przez cały czas był żywy, spisywano cuda, które miały miejsce za jego przyczyną. Proces kanonizacyjny został wznowiony w 1948 r., ale dopiero ostatnie lata stworzyły właściwe warunki do tego, aby mógł być doprowadzony do szczęśliwego zakończenia.
Ojciec Święty Benedykt XVI, 3 czerwca 2007 r. dokonał kanonizacji czworga błogosławionych. Wśród nich był franciszkanin - bł. Szymon z Lipnicy.

Duchowe przesłanie przyszłego Świętego

Szymon z Lipnicy, chociaż żył w XV wieku, pozostaje bliski również dziś przez przykład swojego życia i wstawiennictwo u Boga, żywo doświadczane przez wiernych, także na początku XXI wieku.
Był mocno związany z Krakowem, dlatego stał się patronem miasta Krakowa oraz społeczności akademickiej, zwłaszcza studentów. Uważamy go za szczególnego orędownika matek w stanie błogosławionym. Był i jest czczony również jako ten, który uprasza zdrowie ciężko i nieuleczalnie chorym. O jego skutecznym wstawiennictwie u Boga, także dzisiaj, we wszystkich trudnych sprawach i w różnorakich potrzebach, świadczą prośby i podziękowania wciąż składane pisemnie u jego grobu w Krakowie. Sława świętości gromadzi wiernych także w miejscu jego urodzenia - w Lipnicy Murowanej, zwłaszcza 18 lipca, z okazji dorocznego odpustu.

Szymon wstawia się u Boga, ale także swoim świątobliwym życiem ukazuje drogę realizacji powołania do świętości. Własnym przykładem uczy nas, że świętość życia zdobywa się przez codzienną wierność swojemu powołaniu oraz cierpliwe i wytrwałe wypełnianie obowiązków swego stanu. Tym samym uczy, że nie ma świętości bez współpracy z łaską Bożą, bez trudu i codziennego zmagania się z ludzką słabością.
Pozostaje wzorem pracowitości oraz poważnego i odpowiedzialnego podejścia do obowiązków dnia codziennego, zwłaszcza dla tych, którzy poświęcili się głoszeniu Ewangelii; zachęca, by żyli nią na co dzień, pogłębiali wiedzę teologiczną i przygotowywali się do głoszenia słowa Bożego z całą gorliwością, pokładając jednocześnie nadzieję jedynie w Bogu i Jego mocy.

Uczy, nie tylko osoby zakonne, umiejętnego łączenia kontemplacji z aktywnością życiową. Pokazuje, jak ważne są w życiu człowieka wierzącego cisza i skupienie, by odnaleźć samego siebie, pielęgnować ducha modlitwy, a tym samym umacniać wiarę i żyć w bliskiej zażyłości z Chrystusem i Jego Najświętszą Matką. Szymon swoim przykładem umartwienia i wyrzeczenia uczy także, że w życiu chrześcijańskim obok modlitwy konieczne jest również życie ascetyczne.
Dla braci mniejszych jest ponadto wzorem gorliwego życia ideałami św. Franciszka z Asyżu, które nadal są aktualne i poszukiwane, gdyż dzisiejszy człowiek bardzo potrzebuje przykładów głębokiej wiary, braterstwa między ludźmi i harmonii z otaczającą przyrodą, pokoju, pokornego czynienia dobra i poświęcenia dla innych, zwłaszcza dla chorych i opuszczonych. Bł. Szymon pokazuje nam, że w każdej epoce i w każdej sytuacji można w pełni żyć Chrystusową Ewangelią i być skutecznym świadkiem Zmartwychwstałego Pana oraz świadkiem czynnej miłości i głosicielem Dobrej Nowiny o zbawieniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Toruń: rozpoczął się obóz Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia

2019-07-19 20:03

uo, bk, xpb/ww / Toruń (KAI)

- Kościół potrzebuje ludzi młodych - powiedział biskup toruński Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. inaugurującej obóz integracyjno-formacyjny dla około tysiąca uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich - stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Młodzi ludzie w mieście Kopernika będą przebywać do 30 lipca.

- Kościół odmładza się nieustannie. Odmładza się przede wszystkim za sprawą Ducha Świętego, ale jesteśmy świadomi że potrzebujemy wokół siebie ludzi młodych, ludzi z młodym spojrzeniem, którzy nie tylko myślą o tym, co będzie, ale już dziś tworzą lepszy Kościół, który jest bez reszty oddany Ewangelii Jezusa Chrystusa – powiedział bp Śmigiel rozpoczynając Mszę św.

- Jesteście dla nas ważnymi gośćmi, ponieważ jesteście najpiękniejszym pomnikiem św. Jana Pawła II, a my w Toruniu mamy szczególny szacunek i cześć do tego świętego. – mówił bp Wiesław. Św. Jan Paweł II często spotykał się z młodymi i przekonywał, że młodość musi być zbudowana na wartościach. – Jeśli w młodości zbudujemy nasze życie na wartościach, to znacznie łatwiej będzie nam wejść w życie dorosłe i budować wokół siebie przestrzeń odpowiedzialności – dodał biskup diecezji toruńskiej.

Wskazał na trzy filary, które pomagają nam żyć po chrześcijańsku. – Tym, co nam pozwala żyć po chrześcijańsku, pogłębiać wiarę, budzić nadzieję i żyć każdego dnia miłością jest Słowo, Liturgia i wspólnota – podkreślił bp Śmigiel.

– Potrzeba nam zawierzenia Bogu, potrzeba nam modlitwy. Bycie blisko Jezusa to nasza modlitwa codzienna. Kiedy człowiek jest blisko Pana Boga to to musi mieć przełożenie na codzienność. Nie można być człowiekiem rozmodlonym, deklarującym się jako wierzący i ufający Panu Bogu, a jednocześnie w życiu codziennym zapominać o biednych, potrzebujących, o bracie i siostrze, którzy są obok nas – mówił bp Śmigiel.

Św. Jan Paweł II i papież Franciszek uczą nas, że w życiu potrzeba zasad. - Potrzeba nam w codzienności zwyczajnych zasad, które opierają się na szacunku i prostych słowach: proszę, dziękuję, przepraszam. Można to lekceważyć, można też mówić o wielkich sprawach, ale jeśli zabraknie tego w życiu codziennym, to w jakimś sensie stajemy obok Pana Jezusa, nie jesteśmy blisko Niego – dodał duchowny.

Po Mszy św. wszyscy przeszli na Rynek Staromiejski, gdzie wykonano pamiątkowe zdjęcie. Następnie w Centrum Dialogu Społecznego odbyła się konferencja prasowa z udziałem bpa Wiesława Śmigla, prezydenta Torunia Michała Zaleskiego, przedstawiciela Urzędu Marszałkowskiego Łukasza Walkusza, przewodniczącego zarządu Fundacji ks. Dariusza Kowalczyka i koordynatora Fundacji w diecezji toruńskiej ks. Leszka Stefańskiego.

W organizację obozu włączyły się władze województwa i miasta, diecezja toruńska i toruńskie uczelnie. Dla uczestników przygotowano bardzo bogaty program. Odwiedzą planetarium, Dom Eskenów, czyli Muzeum Historii Torunia i Młyn Wiedzy, wezmą też udział w festiwalu Song of Songs.

W niedzielę (21 lipca) stypendyści wygłoszą świadectwa we wszystkich toruńskich parafiach. Opowiedzą, skąd pochodzą, jakie są ich zainteresowania i co zmieniło się w ich życiu od momentu przystąpienia do programu stypendialnego fundacji. W programie zaplanowano także dzień na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, warsztaty medialne w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, wycieczki do Górska i na Barbarkę. Stypendyści w sobotę (27 lipca) zorganizują obozowy dzień papieski, a popołudniu na trybunach Motoareny będą kibicować zawodnikom podczas Indywidualnych Mistrzostw Europy na żużlu.

Msza św. na zakończenie obozu odbędzie się w niedzielę (28 lipca) o godz. 9.00 w kościele Wniebowzięcia NMP. Po niej zostanie wyemitowany na żywo w TVP1 z Bulwaru Filadelfijskiego program Między Ziemią a Niebem. Natomiast wieczorem uczestnicy zgromadzą się na koncercie zespołu Tylko Ty, składającego się ze stypendystów i absolwentów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Pomysł obozów wakacyjnych dla stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” zrodził się w 2001 r. Umożliwiają one poznawanie bogactwa kulturowego, duchowego oraz intelektualnego kraju. Do tej pory stypendyści odwiedzili m.in.: Kraków, Warszawę, Trójmiasto, Poznań, Gniezno, Wrocław, Aglomerację Śląską i Zagłębie, Łódź, Częstochowę. W tym roku przybyli do Torunia.

Powołana przez Konferencję Episkopatu Polski Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” działa od 19 lat. Aktualnie pod opieką ma ponad 2 tys. stypendystów, którzy otrzymują nie tylko pomoc finansową, ale także uczestniczą w obozach wakacyjnych i spotkaniach formacyjnych w ciągu roku. Pieniądze na stypendia pochodzą z przykościelnej i publicznej zbiórki pieniędzy z okazji Dnia Papieskiego, z ofiar darczyńców i 1% podatku dochodowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem