Reklama

Tajemnica Bożej Obecności

Ks. Ireneusz Skubiś
Niedziela Ogólnopolska 22/2010, str. 2

Kiedy Mojżesz pyta Pana Boga objawiającego się w krzaku gorejącym o imię, otrzymuje odpowiedź: „Jestem, Który Jestem” (Wj 3, 14). W tym imieniu mieści się w pewnym sensie definicja Boga, do którego istoty należy to, że On po prostu jest, że - jak powie metafizyka - jest bytem koniecznym, że Boga nie może nie być. Każdy z ludzi jest tylko bytem przygodnym - możemy być, a może nas nie być, możemy nie istnieć - ale Bóg jest i Bóg musi być. Dlatego grzech niewiary, ateizmu jest uderzeniem w samą istotę Boga, jest jakby zaprzeczeniem temu, co wpisane jest w Jego imię. Gdy więc człowiek odrzuca Boga - wprowadza wielki nieporządek w Boży układ świata, w świat Bożych idei i Bożego zamysłu. Trzeba to sobie mocno uświadomić, a kapłani powinni czuć ogromną odpowiedzialność za każdego człowieka, który odrzuca Boga i żyje bezbożnie. Wiara jest łaską, to prawda, ale człowiek, który odrzuca Boga, odrzuca też łaskę wiary. Trzeba zatem zwrócić uwagę na przyczynę jego niewiary, którą czasem może stanowić stan grzechu, sprawiający, że człowiek nie odczuwa impulsu, który Pan Bóg mu posyła.
Sytuacja obecności Boga w życiu ludzi to wielka tajemnica, która towarzyszy nam wszystkim, a której bardzo często jesteśmy niemal naocznymi świadkami, odczuwając działanie Jego Świętej Opatrzności. Ale bodaj najmocniej odczuwamy obecność Boga w osobie Jezusa Eucharystycznego podczas każdej Mszy św. To On na swoją pamiątkę dla wszystkich swoich uczniów i wyznawców polecił przemieniać chleb i wino w swoje Ciało i Krew, jak uczynił to podczas Ostatniej Wieczerzy, a wysyłając Apostołów z misją ewangelizacyjną, zapewnił: „Oto Ja jestem z wami, przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). Możemy więc powiedzieć, że najbardziej znacząca jest obecność Boga wśród nas w każdej Eucharystii, obecność naznaczona również wielkim dziękczynieniem.
Miesiące maj i czerwiec w życiu Kościoła mają szczególne odniesienie do Eucharystii. W tym czasie widzimy w Polsce dzieci, które po raz pierwszy przyjmują Komunię św. - obserwujemy wielkie wzruszenie rodzin, gdy mali jeszcze chłopcy i dziewczynki przystępują do Stołu Pańskiego. Potem przychodzi czerwiec z nabożeństwami do Serca Pana Jezusa, a szczególnie z uroczystością Bożego Ciała. Eucharystyczna obecność Jezusa jest zakorzeniona w naszych kościołach, ale w uroczystość Bożego Ciała Pan Jezus wychodzi do nas, niesiony w procesji w Najświętszym Sakramencie. Wierni z wielką wiarą i radością okazują Mu wtedy miłość i wdzięczność, dziękują za Jego łaskawość i wszelką pomoc, a nade wszystko za Jego obecność, tak bardzo nam wszystkim potrzebną.
Każdy z nas powinien także mieć świadomość, że Pan Jezus obecny w tabernakulum w świątyni jest obecny również w sercu człowieka - w moim życiu, w życiu mojej parafii, wioski czy miasta, w historii mojego narodu i państwa. Eucharystia pilnuje niejako tej świadomości człowieka, który ma żyć obecnością Boga, chroniącego go przed wszelakim złem, Boga, który przychodzi do każdego z nas w swojej Świętej Opatrzności. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile razy Pan Bóg przychodzi nam z pomocą - tak często z pomocą i miłością uprzedzającą - jak często działa przez Osobę Ducha Świętego, Ducha mądrości i rozumu, rady i męstwa, umiejętności i pobożności oraz bojaźni Bożej.
Musimy umieć odczytywać na sposób stały tę Bożą Obecność w naszym życiu, doceniać obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i żyć w poczuciu, że On wciąż na nas czeka, że czeka na naszą modlitwę, westchnienie, zauważenie. Niech więc obecność Pana Jezusa w każdym znaku i symbolu będzie przez nas wszystkich jak najczęściej zauważana i niech będzie dla nas wielkim wyzwaniem do realizacji Bożej nauki. Bo choć prawie na każdym kroku spotykamy się z Bogiem, który Jest, w którym poruszamy się i jesteśmy, trzeba jednocześnie wiedzieć, że jest to Bóg osobowy, z którym mamy kontakt interpersonalny, i że jest On miłością.

Paradyż: Nowi diakoni oraz nowe posługi

2019-12-09 09:14

Ks. Adrian Put

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny nasze seminarium duchowne przeżywało bardzo podniosłą uroczystość. Tego dnia bp Stefan Regmunt udzielił święceń diakonatu oraz kandydatury i posługi akolitatu klerykom naszego seminarium.

Ks. Adrian Put
Nowi diakoni naszej diecezji

- Taki dzień jak ten, kiedy udzielane są święcenia i posługi posiada w kalendarzu seminaryjnym szczególne miejsce. To zapewne dlatego przełożeni seminaryjni wybierają na te obchody taki uroczysty dzień jak dzisiejszy czyli święto Matki Bożej – powiedział bp Stefan Regmunt. Właśnie w tak uroczysty dzień w kościele seminaryjnym święcenia diakonatu otrzymali kl. Łukasz Bajcar ze Szprotawy i kl. Jarosław Marszałek z Głogowa.

Kandydaturę do święceń diakonatu i prezbiteratu otrzymał kl. Konrad Jasiewicz z Kolska, zaś posługę akolitatu przyjęli alumni z IV roku: kl. Tomasz Dragańczuk z Lubska, kl. Paweł Marciniak z Lubiszyna oraz kl. Seweryn Szczotko ze Słońska.

Na ten dzień do seminarium w Paradyżu przyjechała najbliższa rodzina, kapłani, bliscy i przyjaciele nowych diakonów oraz ustanowionych akolitów i kandydatów do święceń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Mastalski o związkach niesakramentalnych: nie znaczy, że gorsi

2019-12-09 21:33

BPAK / Kraków (KAI)

Nawet jeśli nie żyjemy w związku sakramentalnym, to nie znaczy, że jesteśmy gorsi, że nie jesteśmy przyjaciółmi Jezusa. To nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z podążania za Nim – mówił bp Janusz Mastalski podczas adwentowego dnia skupienia Duszpasterstwa Niesakramentalnych Związków Małżeńskich w archidiecezji krakowskiej.

Joanna Adamik

Spotkanie adwentowe odbyło się 7 grudnia w kościele pw. Miłosierdzia Bożego na Wzgórzach Krzesławickich. Rozpoczęło się Mszą św., której przewodniczył bp Janusz Mastalski. W homilii wyjaśnił, iż zawarte w Ewangelii polecenie Jezusa „Idźcie i głoście” jest skierowane do każdego z nas. – Nawet jeśli jesteśmy ludźmi, którzy nie mają do końca łączności z Jezusem, ponieważ nie mogą przystępować do komunii św., nawet jeśli gdzieś te nasze drogi się poplątały, często nie z własnej winy, to na pewno nadal możemy być świadkami i pokazywać, ze Bóg, Kościół jest dla mnie ważny – powiedział biskup i zaznaczył, że powyższe słowa Jezusa są wskazaniem, jak być świadkiem.

Jak tłumaczył, słowo „idźcie” zawiera w sobie trzy konkretne elementy: kierunek, cel oraz wysiłek. – To, że nie przystąpię do komunii św., lecz do komunii duchowej, nie oznacza, że nie idę za Jezusem. To nie oznacza, że On nie jest dla mnie ważny. Znać kierunek, to znaczy iść za Jezusem, a nie obok albo przed Nim. Znać kierunek, to likwidować wszystko, co przysłania Jezusa – wymieniał. – Dzielenie się doświadczeniem wiary, głoszenie Ewangelii jest poleceniem, które Pan daje całemu Kościołowi, także tobie. Jest to nakaz, który nie wynika jednak z woli panowania czy władzy, ale z miłości, z faktu, że Jezus pierwszy przyszedł do nas i dał nam całego siebie. Jezus nie traktuje nas jako niewolników, lecz ludzi wolnych, przyjaciół, braci. Nawet jeśli nie żyjemy w związku sakramentalnym, to nie znaczy że jesteśmy gorsi, że nie jesteśmy przyjaciółmi Jezusa. To nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z podążania za Nim – podkreślił bp Mastalski.

Następnie wskazał, że do celu, jakim jest zbawienie, świadectwo i realizacja powołania prowadzi angażowanie się w duszpasterstwo, a poprzez to coraz większe przybliżanie się do Boga i drugiego człowieka, a także pokazywanie Go innym, gdyż „Pan poszukuje wszystkich, pragnie, aby wszyscy poczuli ciepło Jego miłosierdzia i Jego miłości”.

Decyzja o wyruszeniu w konkretnym kierunku i do określonego celu wiąże się także z wysiłkiem. Bycie dobrym mężem, dobrą żoną, dobrym rodzicem, to zgoda na ofiarę. – To zgoda na to, aby walczyć, kiedy już nie mam siły. Jak ważne jest to, żebyście poprzez swoją miłość ciągle zapraszali Jezusa do swojej rodziny i do swojego domu. I mówili: „Panie, może nie mogę przyjąć komunii, ale mogę się modlić, przekraczać siebie, bo Cię kocham, bo jestem zdecydowany na ofiarę” – mówił biskup. Na koniec przytoczył wypowiedź papieża Franciszka, która zawiera zapewnienie Jezusa, iż On „nigdy nikogo nie zostawia samym, zawsze nam towarzyszy”.

Po komunii św. została odczytana modlitwa komunii duchowej, zaś później nastąpiło indywidulane błogosławieństwo. Po Eucharystii wszyscy zebrani udali się do salki na konferencję dotyczącą małżeństwa. Bp Mastalski podzielił się dziewięcioma zasadami, które odgrywają ważną rolę w małżeństwie, związku i rodzinie.

Jedną z nich jest zasada przebaczenia. Zakłada ona dawanie drugiej szansy, ale również świadomość doznanych krzywd. Przebaczenie wymaga dojrzałości, która umożliwia pokonanie siebie i zachowanie dystansu, by móc powiedzieć „Wybaczam, ale im częściej będzie się to zdarzało, tym trudniej będzie ci przebaczyć”. – Nie ma normalnego związku bez zasady przebaczenia. To jest wpisane w naszą wiarę, bo przecież Bóg jest przebaczający, miłosierny, a nie taki, który chodzi i się mści. Może właśnie w Adwencie warto zastanowić się nad tym, czego jeszcze nie przebaczyłem albo komu nie przebaczyłem – zachęcał biskup.

– Ale to, że trudno przebaczyć nie oznacza, że łatwo powiedzieć „przepraszam”. I tutaj jest kolejna kwestia, ponieważ „przepraszam” oznacza: pomyliłem się albo zrobiłem coś z premedytacją, albo nie wiedziałem, że to tak wyjdzie. Ale zawsze będzie to przekaz „Tak, skrzywdziłem cię”. Dlatego nie jest łatwo powiedzieć „przepraszam”, szczególnie kiedy ma się dogmat o nieomylności i generalnie zawsze ma się rację. Jaki jest piękny człowiek, kiedy potrafi powiedzieć „przepraszam”. To słowo ma weryfikować moje postępowanie. Nie chodzi o takie „dla świętego spokoju”; to „przepraszam” nic nie da, nie o takie nam chodzi – podkreślił bp Mastalski.

Duszpasterstwo Niesakramentalnych Związków Małżeńskich zostało założone przez ks. dr. Jana Abrahamowicza w 2000 r. przy kościele św. Krzyża w Krakowie. Od 2010 r. działa ono w parafii Miłosierdzia Bożego. Jego celem jest towarzyszenie osobom, które żyją w niesakramentalnych związkach małżeńskich, w dorastaniu do dojrzałej wiary i w szukaniu dróg do Jezusa. – Przyznam się, że początkową trudnością, na jaką uskarżali się przychodzący na spotkania, było to, że czuli się odrzucani przez Kościół. A tymczasem słyszą tutaj, że są w Kościele, więcej - jako ochrzczeni mają określone obowiązki i możliwości. Owszem, nie mogą korzystać ze wszystkich sakramentów, ale klucz do problemu leży w ich rękach. Można tak pokierować swoim życiem, żeby to, co dziś niemożliwe, w końcu stało się możliwe – wyjaśniał ks. Abrahamowicz. – Niektórzy z duszpasterstwa mogą już przyjmować komunię św. sakramentalną; spełnili wszystkie warunki, które są konieczne i uznali Chrystusa za wartość najważniejszą – dodał duszpasterz. Spotkania odbywają się w trzeci piątek miesiąca o godz. 18. Na formację składają się również wyjazdy, które umożliwiają wspólne przeżywanie wiary i doświadczenie wspólnoty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem