Reklama

Boży podarek...

Niedziela przemyska 45/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniach 4-6 października br. grupa ponad 70 doradców życia rodzinnego archidiecezji przemyskiej uczestniczyła w rekolekcjach formacyjnych w Zboiskach. Prowadził je nowo mianowany (po tragicznej śmierci ks. Mariana Kaszowskiego) duszpasterz diecezjalny, ks. Marek Kruk. Powołanie do pracy z narzeczonymi i małżonkami jest jednym z etapów wypełnienia powołania do pójścia za Jezusem.
Boża Miłość daje się poznać przez dawanie. Rozważając Hymn o miłości św. Pawła (1 Kor 13) zastanawialiśmy się nad kilkoma pytaniami: co dał nam Bóg z miłości? Czy umieliśmy to wziąć? Co daliśmy Bogu i bliźnim z miłości? Jak wygląda umiejętność przyjmowania miłości?
Bóg, który stworzył nas na Swój obraz i podobieństwo dał nam serce gotowe do kochania, dlatego w codziennym rachunku sumienia powinniśmy koncentrować się na realizacji powołania do miłości. "Miłość Boża leje się na nas jak wodospad Niagara" - przekonywał ks. Marek. My jednak chroniąc się przed tym "wodospadem miłości" rozkładamy parasol. Tragedią jest brak świadomości, że wystarczy złożyć parasol, by otworzyć się na Boga. Czas rekolekcji sprzyjał rozpoznawaniu tego osobistego "parasola", który blokuje moje relacje z Miłością.
Człowieka mocnego w wierze nie można zgnieść. Przeciwności, ani chwile próby nie złamią jego zasad. Ten natomiast kto jest zbyt słaby i nie napełnia się Bożymi darami, łatwo ulega zepsuciu, zdeptaniu. Inni ludzie kopią go i popychają. Jezus znajduje takiego człowieka, delikatnie podnosi i przywraca mu pierwotny kształt - godność dziecka Bożego. Taką rolę we współpracy z Bogiem spełniają doradcy życia rodzinnego.
Ten, kto kocha, widzi też zachowanie, które rani. Im mniej doświadczamy Miłości Boga, tym mniej dostrzegamy rzeczywistość grzechu. Geneza grzechu jest doskonale ujęta w Księdze Rodzaju (Rdz 3, 1 nn). Ratunkiem jest spowiedź - szczera i dogłębna. "Przycinając trawę kosiarką, tylko ją skracamy, lecz nie wyrywamy z korzeniami" - tłumaczył rekolekcjonista. Rachunek sumienia i spowiedź nie może być "kosiarką" - powierzchownym potraktowaniem własnych słabości.
Dziękuję Ci Boże za dar tych dni skupienia, wyciszenia, ale i radości. "Ksiądz Marek to dla nas Boży podarek" - skandowaliśmy przy posiłku. Z całego serca życzę, by Maryja - Matka Kapłanów wypraszała potrzebne łaski naszemu Duszpasterzowi w tej trudnej misji uświęcania rodzin.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV ofiarował protezę mężczyźnie, który stracił nogę, ratując księdza

2026-07-29 09:30

[ TEMATY ]

dar

Leon XIV

Vatican Media

Proteza nogi jako dar od papieża Leona XIV. Jałmużnik papieski i prefekt watykańskiej Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia opisał swoją działalność tym niezwykłym przykładem ludzkiego współczucia. W rozmowie z portalem Vatican News abp Luis Marín de San Martín przywołał wydarzenie, jakie miało miejsce w Tanzanii.

Kiedy podczas Mszy św. w Wielkanoc ksiądz został zaatakowany przez napastnika, mężczyzna interweniował. Uratował życie księdzu, a sam został ranny. W wyniku bohaterskiego czynu stracił zranioną nogę i został niepełnosprawny.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo benedyktynów u św. Pawła za Murami: znak dla świata

2026-07-29 08:56

[ TEMATY ]

benedyktyni

Vatican Media

Od ponad 1300 lat przy Bazylice św. Pawła za Murami modlą się benedyktyni. To wyjątkowe opactwo. Od samego początku było związane z Bazyliką. Jego głównym zadaniem jest posługa pielgrzymom przybywającym do grobu św. Pawła. Czynią to do dziś, sprawując liturgię i sakrament spowiedzi, a także dając świadectwo o benedyktyńskim charyzmacie. Ten mniszy styl życia jest dla współczesnego świata silnym znakiem – wskazuje aktualny opat Donato Ogliari.

Pierwsza wzmianka o tej benedyktyńskiej wspólnocie, a dokładniej o odrodzeniu życia monastycznego przy bazylice po najazdach Longobardów sięga początków VIII wieku. O. Ogliari uważa jednak, że najprawdopodobniej mnisi byli już tam obecni w VII wieku, a może nawet wcześniej.
CZYTAJ DALEJ

O. Marcin Ciechanowski: Zadajmy sobie pytanie - co najczęściej paraliżuje nasze kroki w stronę Boga?

2026-07-29 21:02

[ TEMATY ]

o. Marcin Ciechanowski

Karol Porwich/Niedziela

O. Marcin Ciechanowski

O. Marcin Ciechanowski

Zadajmy sobie pytanie: co najczęściej paraliżuje nasze kroki w stronę Boga? To kłamstwo o Jego rzekomej niedostępności - pisze o. Marcin Ciechanowski w książce "Nieskalana szata na brudne życie".

Fragment książki Nieskalana szata na brudne życie. Całość do kupienia w naszej księgarni!: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję