Kto protestuje przeciw bogaczom z Wall Street? Przedstawiciele 1 proc. najzamożniejszych ludzi na świecie. Czyli bogacze protestują przeciw bogaczom - zauważył dziennikarz serwisu „NewsBusters”, który zajmuje się tropieniem uprzedzeń i manipulacji w liberalnych mediach. Amerykańskie środki przekazu chętnie porównują ruch okupujących z Wall Street z Arabską Wiosną w północnej Afryce. Nie zauważają jednak, że protestujący przeciw biedzie należą do jednego procenta najbogatszych ludzi świata.
Żeby być w elitarnej, stanowiącej 1 proc. społeczeństwa, grupie bogaczy w USA, trzeba zarabiać rocznie 380 tys. dolarów - wyliczył ekonomista z Banku Światowego Branko Milanovic. Żeby być w elitarnej, stanowiącej 1 proc. populacji, grupie światowych bogaczy, trzeba zarabiać już tylko 34 tys. dolarów. Żeby znaleźć się wśród 50 proc. „najbogatszych ziemian”, wystarczy marne 1225 dolarów na rok, wśród 20 proc. - 5 tys. dolarów, wśród 10 proc. - 12 tys. dolarów. Przygniatająca większość światowej populacji żyje po prostu w biedzie. Niemal połowa ludzi na ziemi zarabia mniej niż dwa dolary na dzień. Mówiąc krótko, grupa protestujących przeciw bogaczom z banków sama byłaby odbierana jako osoby nadzwyczajnie bogate przez zdecydowaną większość populacji świata.
Podczas konferencji "Gotowi na Dobro" w panelu poświęconym wierze i empatii posłanka Dominika Chorosińska, znana aktorka i matka sześciorga dzieci, podzieliła się osobistym świadectwem. Z prostotą i głębią opowiedziała, jak wiara kształtuje jej życie, daje pokój w świecie pełnym niepewności i pomaga pełniej realizować powołanie żony, matki i kobiety publicznej.
Pytana na samym początku o to, czym dla niej jest wiara, Dominika Chorosińska nie szukała efektownych słów:
Askaniusz (w zakonie Franciszek) urodził się 13 października 1563 r. w Villa Santa Maria w Królestwie Neapolu.
Jego rodzina należała do najświetniejszych rodów szlacheckich. Mając 22 lata, poważnie zachorował i złożył ślub, że jeśli wyzdrowieje, poświęci się całkowicie Bogu. Gdy tak się cudownie stało, podjął studia teologiczne w Neapolu. W tym czasie dużo się modlił, pokutował i pełnił dzieła miłosierdzia.
Podczas mszy w archikatedrze częstochowskiej poprzedzającej procesję Bożego Ciała, abp Wacław Depo ocenił, że ludzi wierzących spycha się w Polsce na margines i wyszydza. Tak jak w Europie, będzie się podpalać kościoły albo zamieniać je na kawiarnie i restauracje - ostrzegł.
Metropolita częstochowski w kazaniu mówił o laicyzacji społeczeństwa, któremu - jak ocenił - wraz z liberalizmem zaoferowano technologiczne atrakcje oddalające od religii. Wymienił wśród nich telewizję, kanały streamingowe, Internet. - Nawet coraz dłuższe urlopy odciągają od Boga, bo nie ma podczas nich czasu na pójście do kościoła - mówił abp Wacław Depo.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.