Reklama

Wiara

Święto Chrztu Pańskiego

Panie, odnów w nas tęsknotę za niebem, które obiecałeś nam na Chrzcie świętym!

„Dziś w duchu byłam w niebie i oglądałam te niepojęte piękności i szczęście, jakie nas czeka po śmierci – pisała na przykład w Dzienniczku s. Faustyna.

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jan Chrzciciel tak głosił: «idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy się, rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym». W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na Niego. A z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie… Chrzest bramą do ojcowskiej miłości Boga.

Drodzy!

1. Ewangelia Marka wprowadza Jezusa na scenę historii bez jakiejkolwiek wstępnej Jego prezentacji. Nie wyjaśnia Jego tożsamości. Nic nie mówi, skąd On przychodzi. Pierwsze słowa Ewangelii brzmią prosto i jasno. Marek pisze: Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym (1,1). I od razu przechodzi do opisu św. Jana Chrzciciela i tego, co on robił, przygotowując lud na przyjście Mesjasza. Ponieważ niniejsza Ewangelia jest najstarsza, wielu zastanawiało się, czy jej milczenie na temat ludzkiego i boskiego pochodzenia Jezusa nie odzwierciedla prymitywnego poglądu, który te prawdy ignorował, zaczynając opowiadanie o Jezusie od Jego chrztu.

Reklama

Późniejsi ewangeliści postąpili nieco inaczej. Aby nadać autorytet Jezusowi, wywodzili początki Jego rodu od wielkich postaci historycznych. Tak np. Mateusz widzi korzenie rodowodu Jezusa w Abrahamie, z kolei św. Łukasz wyprowadza rodowód Jezusa od samego Adama. Zaś św. Jan idzie jeszcze dalej, czyli głębiej, i pisze o „początkach” Jezusa w samym Bogu. Stąd też bierze się mesjańska godność Jezusa, który – jak chce Mateusz i Łukasz – jest potomkiem Dawida, stąd Jego narodziny z Matki-Dziewicy. Z kolei św. Jan identyfikuje Jezusa z Mądrością, która była obecna przy stworzenia świata. Mateusz i Łukasz umieszczają postać Jezusa w kontekście historycznym, przedstawiając jego genealogię w czasie (rodzaj „ziemskiego prologu”). Jan z kolei umieszcza „genealogię” w wiecznej relacji między Logosem a Bogiem, w tajemnicy trynitarnej („prolog w niebie”). Mamy zatem cztery kanoniczne opisy życia i działalności Jezusa, które się nawzajem uzupełniają, kompletują, wzbogacają.

Reklama

Nie sposób powiedzieć, skąd wzięły się te różnice i czym były podyktowane. Zresztą nie jest to dla nas ważne. Interesuje nas bowiem treść dzisiejszej perykopy. Pytamy zatem: co w niej jest najważniejsze?

Podziel się cytatem

2. Tyś jest mój Syn umiłowany – rozbrzmiewa głos z nieba, zwracając się do Jezusa. To kluczowa wypowiedź w dzisiejszej Ewangelii. Jej serce. Słowa centralne. Ten, który przyjmuje chrzest, przestaje być bezimienny, anonimowy. Jest „Synem” Ojca i do tego Synem „umiłowanym”. A zatem o każdym, kto przyjmuje sakrament chrztu, Bóg mówi, że jest Jego synem umiłowanym. Nie tylko więc „synem”, ale na dodatek synem „umiłowanym”. To istota każdego chrztu. Jest nią otrzymanie nowej tożsamości. Jest to tożsamość umiłowanego syna czy umiłowanej córki dobrego Boga.

Człowiek powierza się Bogu i Bóg, przyjmując go, nadaje mu nową, boską tożsamość. Nieważne, co było wcześniej. Nie jest istotne, co było jeszcze „wczoraj”, lecz istotne jest, co dzieje się „teraz”, podczas sakramentu chrztu. Kim człowiek staje się od tej chwili.

Wcześniej był nikim. Był bez genealogii, jakby bez zaplecza historycznego, ale po chrzcie już tak nie jest. Otrzymuje dar synostwa.

Do każdego Bóg zwraca się z tymi samymi słowami: jesteś moją umiłowaną córką, jesteś moim synem umiłowanym.

Reklama

Bóg nie robi różnic między ludźmi, wszak wszystkich, każdego z ludzi, powołał tą samą miłością. Każdemu zlecił to samo zadanie, obdarzył wszystkich identyczną misją. Do każdego człowieka, który jest i będzie jeszcze na ziemi, Stwórca zwraca się tymi samymi słowami: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się (Rdz 1,28). Nikogo nie wykluczył z tej misji. Nikim nie pogardził.

Dla Boga nie jest ważna genealogia „ziemska”, ale niebiańska, boska. Na innym miejscu powie Jezus: [Ojcze], aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś (J 17,23).

Reklama

Bóg ukochał każdego z ludzi tą samą miłością, jaką kocha swojego Syna. Nie ma więc lepszych czy gorszych, kochanych mniej czy bardziej. Bóg kocha każdego człowieka, który przychodzi na świat, tą samą miłością, jaką kocha Syna. I mówi mu: Tyś jest mój Syn umiłowany.

Podziel się cytatem

Dlatego chrzest jest tak ważny. Nie jest on tylko śmiercią/obumarciem dla grzechu (pierworodnego), ale bramą do nowej rodziny, wejściem do domu Boga, zostaniem Jego umiłowanym dzieckiem.

I Bóg gotów jest uczynić bardzo wiele, poświęcić ogromnie wiele, by stanąć w obronie tych, którzy należą do Niego. Jest gotów przyjąć cierpienie, zgodzić się na krzyż, a nawet na śmierć, byle tylko pokazać mi, jak jestem dla niego cennym synem, cenną córką.

3. Mateusz pisze, że kiedy Chrystus został ochrzczony i wyszedł z wody, otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego (Mt 3,16). Tę samą informację przekazuje św. Łukasz (3,21). Marek tymczasem używa obrazu bardziej radykalnego. Pisze, że kiedy Jezus wyszedł z wody po chrzcie, ujrzał rozwierające się niebo (Mk 1,10). A więc już nie tylko niebo było otwarte, ale się „rozdzierało”, „rozwierało” niczym wielkie usta, z których wychodził głos Boga, że oto Ten, który przyjął chrzest, jest Jego umiłowanym Synem.

Rozdarte niebo było wielkim życzeniem i pragnieniem proroków. Izajasz wyrażał pragnienie, zwrócone do Boga: Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił (Iz 63,19).

Reklama

Niebo się otwiera i rozwiera nie tylko po to, by dał się słyszeć głos Ojca o miłości, jaką żywi do swoich dzieci. Niebo otwiera się również po to, aby przyjąć do siebie tego, kto przyjmuje chrzest, aby mu pokazać niejako naocznie, że odtąd, od momentu chrztu, ma drugi dom, drugą ojczyznę w niebie. Jego życie na ziemi, pielgrzymowanie tutaj, nie jest więc bezcelowe. Ochrzczony nie kręci się w kółko, ale jest odtąd pielgrzymem do nieba.

Podziel się cytatem

Może za mało, za rzadko mówimy o niebie. Za rzadko i za słabo za nim tęsknimy. Nie rozbudzamy w sobie też wyobraźni o niebie. Robili to jednak święci, dlatego stać ich było przeżyć pięknie ziemskie życie, wyjść zwycięsko z wielu trudności, pokonać lęk, nie poddać się zniechęceniu w chwilach choroby czy trudności, nie stchórzyć w czasie walki z pokusami. Odnieśli zwycięstwo, bo tęsknili za pójściem do nieba, które otwarło się dla nich w momencie chrztu.

„Dziś w duchu byłam w niebie i oglądałam te niepojęte piękności i szczęście, jakie nas czeka po śmierci – pisała na przykład w Dzienniczku s. Faustyna. – Widziałam, jak wszystkie stworzenia oddają cześć i chwałę nieustannie Bogu; widziałam, jak wielkie jest szczęście w Bogu, które się rozlewa na wszystkie stworzenia, uszczęśliwiając je, i wraca do źródła wszelka chwała i cześć z uszczęśliwienia, i wchodzą w głębie Boże, kontemplują życie wewnętrzne Boga, Ojca, Syna i Ducha Świętego, którego nigdy ani pojmą, ani zgłębią.

Reklama

Źródło szczęścia jest niezmienne i zarazem zawsze nowe. Rozumiem teraz św. Pawła, który powiedział: Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani weszło w serce człowieka, co Bóg nagotował tym, którzy Go miłują. – I dał mi Bóg poznać jedną jedyną rzecz, która ma w oczach Jego nieskończoną wartość, a tą jest miłość Boża, miłość, miłość i jeszcze raz miłość – i z jednym aktem czystej miłość Bożej nie może iść nic w porównanie. O, jakimi niepojętymi względami Bóg darzy duszę, która Go szczerze miłuje. O, szczęśliwa dusza, która się cieszy już tu na ziemi Jego szczególnymi względami, a nimi są dusze małe i pokorne. (…) Dusza moja została napełniona pokojem i miłością, i im więcej poznaję Boga, tym więcej się cieszę, że takim On jest” .

Panie, odnów w nas tęsknotę za niebem, które obiecałeś nam na Chrzcie świętym!

[1] Faustyna Kowalska, Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej, Warszawa 1993, n. 777-779.

Więcej książek, artykułów, tekstów oraz nagrania audio homilii znajdziesz na stronie internetowej ojca prof. Zdzisława Kijasa: zkijas.com

Redakcja tekstu: dr Monika Gajdecka-Majka

Homilie pochodzą z książki "U źródła Życia. Rozważania na niedziele czasu Adwentu, Bożego Narodzenia, Wielkiego Postu i Wielkanocy, Rok A,B,C", wydanej przez wydawnictwo Homo Dei.

2024-01-02 11:34

Oceń: +23 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nawet kiedy człowiek zapomina o Bogu, to jednak Bóg nie zapomina o człowieku

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Nawet kiedy człowiek zapomina o Bogu, kiedy myśli, że Go nie ma lub że umarł, to jednak Bóg nie zapomina o człowieku. Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie. Oto wyryłem cię na obu dłoniach, twe mury są ustawicznie przede Mną (Iz 49, 15-16) – powie Bóg.

Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, macie coś do jedzenia?» Odpowiedzieli Mu: «Nie». On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci. A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nim ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście». Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć nie rozerwała się. Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?», bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę. To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał. A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?» Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje». I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?» Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje». Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?» Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz». To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to, rzekł do niego: «Pójdź za Mną!»
CZYTAJ DALEJ

Wrocław: 36 parafii zgłosiło się do programu „Zaczyn”

2026-10-07 09:58

Za FB: Archidiecezja Wrocławska

Rusza program „Zaczyn”, którego celem jest przełożenie doświadczenia synodu archidiecezjalnego na konkretne działania w parafiach. Pierwsza edycja rozpocznie się w listopadzie i potrwa do września 2027 roku. Zgłosiło się 36 parafii.

Bardzo się cieszymy ze wszystkich parafii, które zgłosiły się do programu. Dziękujemy proboszczom, wikariuszom i parafianom – mówi bp Maciej Małyga, wrocławski biskup pomocniczy.
CZYTAJ DALEJ

Miejsce modlitwy

2026-10-07 21:30

Marzena Cyfert

Msza św. z poświęceniem kaplicy w Śliwicach

Msza św. z poświęceniem kaplicy w Śliwicach

Odnowiona kaplica pw. NMP Różańcowej w Śliwicach została poświęcona przez bp. Macieja Małygę. – Niech to miejsce będzie przestrzenią zarezerwowaną na modlitwę, skupienie i spotkanie z Bogiem – mówił biskup. Remont kaplicy stał się dziełem całej parafii i – jak podkreśla ks. Tomasz Płukarski – wielu „Bożych zbiegów okoliczności”.

– Z wdzięcznością myślimy o wszystkich, dzięki którym ta kaplica tak pięknie wygląda – mówił na początku Mszy św. bp Maciej Małyga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję