W Kościele mamy Adwent, choć po reklamach i wystroju hipermarketów można by sądzić, że to środek Bożego Narodzenia trwającego całe dwa miesiące - od Wszystkich Świętych. Dlatego właśnie jest to wyjątkowo trudny Adwent. Zgiełk przekupniów, którzy wykorzystują chrześcijańskie symbole, aby nagabywać ludzi do zwiększonych zakupów i bezmyślnej konsumpcji, z pewnością nie pomaga w skupieniu i ascezie.
Adwent to również czas oczekiwania i tęsknoty. I tu znowu kłopot, bo my nie potrafimy czekać. Chcemy mieć wszystko i natychmiast. Nawet jeśli miałoby to być na kredyt.
A może nie wszystko stracone? Każdego poranka widać promyki nadziei. Ciągle są bowiem tacy, którzy wstają przed świtem, gdy jeszcze śpią sklepikarze i milczą reklamy. Ze świecami w dłoniach ludzie, jak dawniej, idą na Roraty, aby zjednoczyć się w oczekiwaniu z Maryją, porównywaną w liturgii do zorzy poprzedzającej wschód Słońca - Jezusa Chrystusa. Jest w tym coś z gorliwości pierwszych chrześcijan, którzy gromadzili się na liturgii, gdy świat pogański pogrążony był jeszcze we śnie.
Roraty są nie tylko dla dzieci, choć one, jak mało kto, potrafią tęsknić za Jezusem, przynosić do żłóbka sianko i chronić po drodze lampiony przed wiatrem. Są otwarte na tajemnicę i wiedzę, że w życiu trzeba umieć czekać. Ale Roraty są przede wszystkim dla dorosłych, aby się nie pogubili w świecie. Aby zanim wyruszą na podbój świata, do swoich biur i fabryk, nie zapomnieli, że wszystko w życiu zmierza ku Chrystusowi, Który przyjdzie powtórnie.
Paweł „przypomina Ewangelię” i czyni to językiem, który dla prawnika brzmi znajomo: „przekazałem wam na początku to, co przejąłem” (gr. paredōka - parelabon; Wulgata: tradidi… quod et accepi). To techniczne słownictwo autoryzowanego przekazu. Tak rabini opisywali łańcuch tradycji, tak prawo rzymskie nazywało wydanie rzeczy, traditio. Apostoł pozostaje ogniwem tego przekazu. Wiara jest depozytem. „Strzeż depozytu” napisze Paweł Tymoteuszowi (1 Tm 6,20), a z tego depositum wyrośnie pojęcie depositum fidei, obecne w prawie Kościoła do dziś (por. kan. 750). Rzymski kontrakt depozytu miał jedną świętą regułę. Rzecz powierzoną oddaje się nienaruszoną. Trudno o lepszy obraz tego, czym jest przekaz wiary.
Nie chcemy wprowadzać przymusu uczestnictwa w lekcjach religii. Uczeń może wybrać: albo lekcje religii, albo etyka, ale jakieś wychowanie do wartości w szkole musi być - powiedział PAP przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp Wojciech Osial.
Według bp. Osiala w obliczu kryzysów, jakim stawiać czoła muszą dziś młodzi ludzie, troska o ich wychowanie nabiera szczególnego znaczenia. Podkreślił, że Kościół proponuje integralną wizję wychowania, w której szczególne miejsce zajmuje sfera duchowa, religijna i wychowanie do wartości.
Dwaj opozycjoniści z czasów PRL kontynuują w Częstochowie protest głodowy w obronie polskiej szkoły. Można dyskutować o tej radykalnej formie sprzeciwu, nie wolno jednak zlekceważyć pytania, które za nią stoi: komu powierzamy umysły i sumienia następnego pokolenia? Protest Jana Karandzieja i Stanisława Oronia pokazuje, że spór o edukację dawno przestał dotyczyć wyłącznie liczby lekcji, wykazu lektur czy nazwy kolejnego przedmiotu. Jest to spór o pamięć, tożsamość, prawa rodziców i przyszły kształt Polski.
W siedzibie NSZZ „Solidarność” w Częstochowie Jan Karandziej i Stanisław Oroń rozpoczęli 8 września protest głodowy. Nie są zawodowymi politykami poszukującymi kilku minut obecności w mediach. To ludzie, którzy swoją postawę obywatelską kształtowali jeszcze w czasach PRL. Karandziej działał w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża, współorganizował strajki w 1980 r. i został internowany po wprowadzeniu stanu wojennego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.