Reklama

To nie jest proste!

2012-09-24 13:31


Edycja małopolska 38/2012

BOŻENA SZTAJNER

Przy okazji dyżurnego tematu - lekcji religii w szkole często pojawia się pytanie o nauczycieli tego przedmiotu - katechetów: księży, siostry zakonne i osoby świeckie. Opinie o nich i ich pracy bywają diametralnie różne. A co sami katecheci mówią na ten temat? Warto, czytając ich wypowiedzi, dowiedzieć się, jak postrzegają i rozumieją rolę, którą mają do spełnienia

AGNIESZKA KONIK-KORN: - Czy bycie katechetą pomaga we własnym rozwoju duchowym?

ALDONA: - Jak najbardziej! Nie wyobrażam sobie, że mówię do młodych ludzi coś, o czym sama nie jestem przekonana. Własny rozwój duchowy stawiam na pierwszym miejscu!

ANDRZEJ: - Szczerze powiem, że bycie katechetą wcale tego nie ułatwia. Ta sytuacja wymaga od człowieka więcej: mówić o Bogu, o Kościele, konfrontować rzeczywistość z ewangelicznym ideałem - nie jest to proste. Stąd, aby nie tracić wiary, katecheta musi bardziej dbać o swój rozwój duchowy. Jezus kiedyś powiedział: „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie” (Łk12,48).

MAJA: - Właściwie to zależy od tego, czy ktoś chce się rozwijać duchowo. Wtedy bycie katechetą pomaga, bo ma się większą wiedzę, gdzie szukać, czy większą śmiałość, by zapytać. Również to, że głosi się świadectwo, stawia człowieka wobec podstawowych pytań: czy ja wierzę, czy odpowiadam na wezwanie Boże? Jeśli się poważnie traktuje ten zawód, to pomaga on w rozwoju duchowym.

KS. TOMASZ: - Bycie katechetą sprawia, że przekazując dzieciom i młodzieży prawdy wiary, zachęcając do modlitwy, do życia sakramentami, samemu trzeba być autentycznym. Młodzież i dzieci mają pewien zmysł, którym to wyczuwają, dlatego przekaz tychże prawd zmusza do ciągłego mierzenia się z tym, czy ja to mówię dlatego, że tym żyję, czy też dlatego, bo muszę. W ostatnich latach uczę głównie dzieci przygotowujące się do I Komunii św. One tak autentycznie przeżywają spotkanie z Panem Jezusem w Eucharystii, tak na to czekają, że są dla mnie jako katechety często wyrzutem, że ja już taki nie jestem, że już tak nie potrafię, a przecież Pan Jezus mówił: „Jeśli nie staniecie się jak dzieci...” (Mt 18,3). I dlatego spotkanie z nimi na katechezie jest dla mnie ciągle motywacją, by rozwijać się duchowo, bo żeby innym coś przekazać, to samemu trzeba to mieć.

O. STANISŁAW: - Aby na katechezie być autentycznym, starałem się dzielić moim skromnym doświadczaniem obecności i działania Boga. By być przed uczniami w prawdzie, musiałem zadbać o swoją relację z Chrystusem. To sprawa mojej uczciwości wobec uczniów...

A.K.K. - Co jest najtrudniejsze w prowadzeniu katechezy?

ALDONA: - Trudno powiedzieć. Problemem na pewno nie jest młodzież, choćby najtrudniejsza. Problemy wypływają raczej z nas samych. Moja opieszałość w życiu duchowym może powodować braki w katechezie. Problemy wynikają również z samego Kościoła. Każda medialna afera powoduje, że młodzi ludzie tylko na niej skupiają swoją uwagę. W zeszłym roku szkolnym do znudzenia pojawiał się temat ks. Natanka...

ANDRZEJ: - Ukazanie obiektywnych wartości. Dzisiaj młodzi ludzie ulegają przekonaniu, że indywidualizm czyni ich prezesami własnego życia. Oni sami chcą określać wartości, które są w życiu ważne. Trudno jest zatem ukazywać i przekonywać o istnieniu obiektywnych wartości...

MAJA: - Najtrudniejsze nie jest samo uczenie, kontakt z młodymi ludźmi, ale czynniki zewnętrzne - to, jak dyrektor traktuje katechezę i katechetę, jaki stosunek do religii w szkole ma proboszcz, a także jak traktują lekcje religii rodzice.

KS. TOMASZ: - Na pewno trudne jest zainteresowanie sprawami, które się przekazuje. Ucząc w gimnazjach, czułem się często bezradny wobec braku umiejętności ukazywania najpiękniejszych spraw Bożych w taki sposób, by zafascynowały, pociągnęły tych młodych ludzi.

O. STANISŁAW: - Konieczność wytworzenia we wzajemnych relacjach więzi - otwartości, szczerości, zaufania. Pokazanie, że mnie zależy na każdym z uczniów, a to się przekłada na atmosferę w prowadzeniu lekcji, na aktywność i dynamikę spotkania...

A.K-K. - Czy starasz się dawać świadectwo życia nauką, którą przekazujesz, czy uważasz, że to Twoja prywatna sprawa?

ALDONA: - Nie umiałabym tego rodzielić. Nie potrafiłabym spojrzeć w oczy moim uczniom, gdybym nie prowadziła życia zgodnego z zasadami, które wyznaję, a o których tyle im mówię.

ANDRZEJ: - Aby katecheza była wartościowa, prawdziwa, musi być poparta przykładem życia!

MAJA: - Katecheta jest postrzegany w bardzo konkretny sposób. Nikt nie jest święty, ale ma się świadomość, że w pewnych sytuacjach trzeba zareagować, odezwać się, stanąć w czyjejś obronie. Bycie katechetą nakłada więc większy obowiązek i odpowiedzialność.

A. K.K. - Gdybyś drugi raz wybierał (-ła) zawód, czy ponownie byłby nim zawód katechety?

ALDONA: - Nie wybierałam nigdy zawodu katechety. Chciałam być po prostu nauczycielem, wychowawcą. Myślę, że to nieistotne, czego uczę. Każdy nauczyciel 90 proc. swojego czasu poświęca wychowywaniu, a nie nauczaniu. Kocham pracować z młodymi ludźmi i nie wyobrażam sobie w tej chwili lepszego zawodu dla mnie.

ANDRZEJ: - Nie wiem. Moje bycie katechetą traktuję jako powołanie, bo i sposób, w jaki trafiłem do szkoły i do katechezy, był niezwykły. Zatem to nie ja wybrałem zawód katechety. To Bóg wybrał mnie na swojego katechetę. I będę nim tak długo, jak długo ON tego zechce. Jeśli przestanie mi ufać... przestanę być katechetą...

MAJA: - Gdybym znów miała wybierać, na pewno byłabym katechetką. W tej pracy odczuwam pomoc Ducha Świętego, budują mnie postawy uczniów, ich radość, wzrost duchowy. Dzięki tym doświadczeniom i moja wiara wzrasta. Dziś z perspektywy czasu widzę, że jest to moje powołanie, które Pan Bóg dał mi odczytać.

A.K.K. - Czy został Ksiądz katechetą z własnej inicjatywy, czy było to odgórne skierowanie do pracy z młodzieżą?

KS. TOMASZ: - Zostałem skierowany. Nie miałem na to żadnego wpływu, ale cieszę się, że jestem katechetą. To coś, co bardzo lubię i co daje mi dużo wewnętrznej radości. Szczególnie katechizacja dzieci przygotowujących się do I Komunii św., one same, ich entuzjazm i prostota sprawiają, że lubię chodzić do szkoły na katechezę.

O. STANISŁAW: - W czasie studiów teologicznych „szukałem” siebie, ucząc przez 3 lata jedną klasę szkoły podstawowej. Po święceniach, przez ostatni rok studiów, byłem katechetą grupy młodzieżowej, a przez 4 lata tych studiów pomagałem w duszpasterstwie akademickim. W wyniku tych doświadczeń doszedłem do wniosku, że najbardziej nadaję się jako katecheta w szkole średniej.

Tagi:
szkoła dzieci społeczeństwo

Reklama

Bp Andrzej Jeż: Dobre wychowanie jest gwarancją istnienia zdrowego społeczeństwa

2019-04-02 12:11

Halina Węgrzyn

21 marca 2019 w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie odbyło się 27. Forum Rodziny Szkół im Jana Pawła II diecezji tarnowskiej. Uczestniczyło w nim 132 przedstawicieli z 29 szkół należących do Rodziny. Byli to dyrektorzy szkół, nauczyciele, rodzice, uczniowie, katecheci i proboszczowie parafii na terenie których znajdują się papieskie szkoły. Swoją obecnością zaszczycili uczestników bp Leszek Leszkiewicz, ks. prof. Andrzej Michalik – Rektor Seminarium oraz przedstawiciel Małopolskiego Kuratora Oświaty Bożena Nowak.

Ks. Marian Kostrzewa/diecezja tarnowska
Biskup tarnowski Andrzej Jeż

Forum było organizowane w ramach przyjętego do realizacji programu pracy Rodziny.

Program ten ma na celu realizacje testamentu św. Jana Pawła II, a także wychowanie młodego człowieka w oparciu o chrześcijański system wartości, propagowanie nauczania Papieża, głoszenie jego kultu i integrację szkół. Najważniejszymi miejscami, w których spotykają się przedstawiciele Rodziny jest Tarnów, Stary Sącz, Szczepanów i Gródek nad Dunajcem. Szczególnie bliski jest społeczności szkół papieskich ośrodek rekolekcyjny „Arka” w Gródku nad Dunajcem, gdzie odbyło się pierwsze Forum 23 Marca 2006r. Jesteśmy bardzo wdzięczni ks. Ignacemu Klucznikowi – dyrektorowi ośrodka za pomoc w tworzeniu i wsparcie w bieżącej działalności.

27. Forum organizowała Społeczna Rada Rodziny wraz z ks. Czesławem Paszyńskim – asystentem kościelnym (i proboszczem parafii pod wezwaniem Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu), ale najwięcej wkładu pracy wniosła Maria Lupa – dyrektor Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Męcinie i ks. Antoni Piś – proboszcz parafii pod wezwaniem św. Antoniego Opata w Męcinie.

W czasie Forum mogliśmy uczestniczyć w „Drodze Krzyżowej”, której rozważania oparte były o nauczanie Papieża Polaka. Uczniowie szkoły z Męciny zaprezentowali koncert pod tytułem: „Święty Niepodległej”. Dobór tekstów utworów i ich wykonanie oraz piękne stroje regionalne z okolic Limanowej dostarczyły uczestnikom głębokich doznań artystycznych i religijnych. Podsumowaniem Forum była Eucharystia. Mszy św. przewodniczył bp Leszek Leszkiewicz, który także wygłosił do zgromadzonych homilię. Na zakończenie Forum ks. Czesław Paszyński odczytał list ks. Andrzeja Jeża – ordynariusza diecezji. Ks. biskup przypomniał społeczności szkół papieskich najważniejsze zadania, za które odpowiadają: „Zawiązana przed laty Rodzina Szkół noszących imię św. Jana Pawła II stanowi wyjątkową pod względem formacyjnym wspólnotę wychowawcza w diecezji tarnowskiej. Szereg organizowanych cyklicznie na przestrzeni minionych lat spotkań tejże Rodziny Szkół, a także podejmowanie wspólnych inicjatyw, zaowocowało wytworzeniem się swoistego poczucia „tożsamości Szkół im. Jana Pawła II”. Moim wielkim pragnieniem jest, aby ta „tożsamość” była nadal umacniana i przekazywana kolejnym pokoleniem uczniów, ich rodzicom i nauczycielom”. List kończył się słowami: „Gorąco życzę , aby Rodzina Szkół im. Jana Pawła II odkryła na nowo wartość bycia taką właśnie wspólnotą, zbudowaną wokół jednego Świętego Patrona i czerpiącą z ogromnego bogactwa jego życia i osobowości, radującą się wzajemnymi mocnymi więzami. Życzę Bożego entuzjazmu, który niech pobudza do dalszego twórczego działania, rozwoju i rozrastanie się Rodziny Szkół pod patronatem św. Jana Pawła II”. Za list i przekazane w nim błogosławieństwo serdecznie ks. biskupowi dziękujemy!

Halina Węgrzyn, Przewodnicząca Społecznej Rady Rodziny Szkół im Jana Pawła II Diecezji Tarnowskiej

Poniżej publikujemy w całości treść listu Biskupa Tarnowskiego do społeczności Szkół noszących imię św. Jana Pawła II:

Szanowni Dyrektorzy, Nauczyciele i Katecheci, Rodzice i Uczniowie!

Zawiązana przed laty Rodzina Szkół noszących imię św. Jana Pawła II stanowi wyjątkową pod względem formacyjnym wspólnotę wychowawczą w diecezji tarnowskiej. Szereg organizowanych cyklicznie na przestrzeni minionych lat spotkań tejże Rodziny Szkół, a także podejmowanie wspólnych inicjatyw, zaowocowało wytworzeniem się swoistego poczucia „tożsamości Szkół im. Jana Pawła II”. Moim wielkim pragnieniem jest, aby ta „tożsamość” była nadal umacniana i przekazywana kolejnym pokoleniom uczniów, ich rodzicom i nauczycielom.

Mam świadomość faktu, iż Rodzina Szkół im. św. Jana Pawła II pomniejszyła się w związku z wdrożeniem nowej reformy szkolnictwa, która m.in. wygasza gimnazja, a szereg z nich w naszej diecezji miało za patrona św. Jana Pawła II. Tym bardziej dostrzegamy potrzebę dodatkowego pobudzenia Rodziny Szkół im. św. Jana Pawła II, by wypracowana przez minione lata tożsamość nie rozmyła się w fali dokonujących się przemian. Zwracam się zatem z gorącym apelem i zachętą zarówno do Dyrekcji i Nauczycieli szkół noszących imię św. Jana Pawła II, do Rodziców i Uczniów tychże szkół, jak również do Księży Proboszczów parafii, na terenie których takie szkoły się znajdują, by dołożyli wszelkich starań, aby nadal mocno zwracać uwagę na zobowiązania edukacyjne wynikające z faktu przyjęcia przez szkołę takiego właśnie Patrona.

W każdej epoce dobre wychowanie było gwarancją istnienia zdrowego społeczeństwa. Obecnie, w świecie pełnym burzliwych przemian, zadanie to, w porównaniu z przeszłością, wydaje się o wiele trudniejsze. Relatywizm etyczny jest jednym z podstawowych problemów współczesnej kultury. Indywidualizm, konsumizm, zerwanie z tradycją, nihilizm wartości, kryzys poczucia sensu, niepewność, a nawet utrata własnej tożsamości, boleśnie drążą nasze społeczeństwo.

Wielu rodziców, nauczycieli, wychowawców, katechetów i ludzi dobrej woli zadaje sobie pytanie: Co robić, by podejmowane przez nich wysiłki wychowawcze były owocne? Bez wątpienia potrzeba dobrych i szlachetnych wzorców do naśladowania, z którymi można się utożsamiać. Szkoły, które przyjęły imię św. Jana Pawła II, obrały Go za swój wzór i przewodnika na drodze wychowania. Z faktu przyjęcia tego patronatu wynika też propagowanie kultu Świętego Patrona oraz odpowiedzialność za kształtowanie w uczniach postaw w oparciu o nauczanie Patrona. Oprócz tego, aby wzmocnić tożsamość Rodziny Szkół im. Jana Pawła II, gorąco zachęcam do podejmowania wspólnych działań na rzecz integracji społeczności tychże szkół – chociażby poprzez wspólnie organizowane konkursy wiedzy, konkursy artystyczne, wydarzenia kulturalne czy sportowe. Zachęcam do organizowania i udziału w okresowych spotkaniach dyrektorów szkół, nauczycieli, katechetów, rodziców i uczniów w ramach Rodziny Szkół, a także udziału w uroczystościach regionalnych i krajowych upamiętniających życie i działalność Papieża Polaka. Szczególnym rysem szkół im. Jana Pawła może być także aktywne włączenie się w tworzenie i pracę Szkolnych Kół Caritas, wolontariatu misyjnego oraz innych dzieł dobroczynnych.

Głęboko wierzę, że zawiązana przed laty w naszej diecezji Rodzina Szkół noszących imię św. Jana Pawła II ma w obecnym kontekście społeczno-kulturowym ważną misję przed sobą do spełnienia. Wszyscy potrzebujemy trwałego, mocnego rdzenia, wokół którego można by osadzić proces wychowania. Piękne, dobre i święte życie Jana Pawła II, a także wielka spuścizna jego nauczania, są jak podziemna rzeka wydobywająca na powierzchnię rzeczy znane i mniej znane, a czasami całkiem nowe, bo odczytane w innym kontekście życia. Św. Jan Paweł II ukazywał ideały i szanse na budowanie lepszego świata, bardziej sprawiedliwego i solidarnego. Uczył wymagać od siebie, nawet gdyby inni od nas nie wymagali.

Gorąco życzę, aby Rodzina Szkół im. Jana Pawła II odkryła na nowo wartość bycia taką właśnie wspólnotą, zbudowaną wokół jednego Świętego Patrona i czerpiącą z ogromnego bogactwa jego życia i osobowości, radującą się wzajemnymi mocnymi więzami. Życzę Bożego entuzjazmu, który niech pobudza do dalszego twórczego działania, rozwoju i rozrastania się Rodziny Szkół pod patronatem św. Jana Pawła II. Z wyrazami serdecznej więzi i pamięci w modlitwie oraz pasterskim błogosławieństwem

† Andrzej Jeż BISKUP TARNOWSKI

Tarnów, 19 marca 2019 r.

Nasz znak: OH.II – 3.2/6/19

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chiny: oficjalny zakaz wpuszczania dzieci do kościoła

2019-06-25 16:47

vaticannews / Pekin (KAI)

Pomimo porozumienia ze Stolicą Apostolską komunistyczne władze w Chinach dławią życie lokalnych wspólnot Kościoła, zarówno katakumbowych, jak i oficjalnych. Wskazuje na to ks. Bernardo Cervellera dyrektor AsiaNews, agencji informacyjnej Papieskiego Instytutu Misji Zagranicznych.

Jonathan Kos-Read / Foter.com / CC BY-ND

Powołuje się on na dokument władz prowincji Fujian. Otrzymali go do podpisania wszyscy pracujący tam kapłani i zakonnice. Jeśli go nie podpiszą, nie będą mogli pełnić swej posługi. W dokumencie tym zobowiązują się m.in., że nie będą wpuszczać do kościoła dzieci i młodzieży, ani też nie będą dla nich prowadzić katechezy. Dokument zakazuje ponadto wszelkiego kontaktu z katolikami z zagranicy, a także ewangelizacji i wypowiadania się na tematy religijne w internecie.

Jak podje ks. Cervellera, podobne restrykcje zostały nałożone na Kościół również w innych chińskich prowincjach, takich jak Henan, Hubei czy Zhejiang. Mają one na celu zdławienie lokalnego Kościoła, całkowite odcięcie katolików w Chinach od Kościoła powszechnego i podporządkowanie ich państwu – ostrzega dyrektor agencji AsiaNews.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: świeccy zapraszają na modlitwę za zranionych przez księży

2019-06-25 19:25

dg / Kraków (KAI)

W niedzielę 30 czerwca o godz. 19:00 w kościele św. Idziego w Krakowie odbędzie się modlitwa za „zranionych w Kościele” – za osoby dotknięte przemocą seksualną w Kościele katolickim. W trakcie spotkania zebrani wysłuchają świadectw ludzi, którzy doświadczyli molestowania seksualnego ze strony księży.

Alex Motrenko/fotolia.com

Po nabożeństwie odbędzie się spotkanie z przedstawicielami inicjatywy „Zranieni w Kościele” (telefonu zaufania i środowiska wsparcia dla osób poszkodowanych) oraz Centrum Ochrony Dziecka (jednostki zajmującej się edukacją i prewencją w tematyce związanej z wykorzystywaniem seksualnym małoletnich). Będzie istniała możliwość finansowego wsparcia „Zranionych w Kościele”.

Nabożeństwo odbędzie się po Mszy św. o godz. 18:00. Organizatorzy zapraszają wszystkie osoby poruszone sytuacją bliźnich, którzy doznali krzywdy ze strony Kościoła.

- Często otrzymujemy pytanie, czy organizujemy wydarzenie, które powinien zorganizować "Kościół", czyli biskupi i księża. My, świeccy, też jesteśmy Kościołem i śmiało można mówić, że "Kościół" to wydarzenie organizuje. Po prostu pragniemy zrobić coś na rzecz osób zranionych - mówi Karol Wilczyński, jeden z organizatorów spotkania.

Maria Pajor ze Wspólnoty Helena (zajmującej się osobami w kryzysie bezdomności) wskazuje na chęć wsparcia zranionych: "Zależy mi na tym, aby te osoby wiedziały, że nie są same. Jako członek Kościoła katolickiego czuję się za nich odpowiedzialna i wierzę w to, że modlitwa pomoże uleczyć ich z ran, które zostały im zadane, oraz przyniesie nadzieję niosącą życie. O to będę się modlić podczas niedzielnej modlitwy za zranionych w Kościele katolickim".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem