Reklama

Pfizer - PoloCard

Delegat KEP ds. Emigracji złożył życzenia Polonii

2017-12-24 15:31

tk / Warszawa (KAI)

Biuro Delegata KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej

Modlę się o Waszą wiarę, by z biegiem czasu nie ulegała osłabieniu, lecz pogłębieniu – napisał w Bożonarodzeniowych życzeniach dla Polonii bp Wiesław Lechowicz. Delegata KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej zachęca Polaków mieszkających poza granicami, by byli świadkami wiary dla wielu rodaków, którzy na emigracji wiarę zgubili.

Bp Lechowicz zachęca, by wśród noworocznych postanowień było i takie, które wiązać się będzie z ewangelizacyjnym świadectwem wobec otoczenia. Chodzi tu np. o podjęcie rozmowy na tematy religijne, zachętę do skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania, propozycję włączenia się w istniejące grupy modlitewne czy apostolskie.

Publikujemy treść życzeń Delegata KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej skierowanych do Polonii na Święta Bożego Narodzenia:

Publikujemy treść życzeń „W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła” /J 1,4-5/

Reklama

Kochani Bracia i Siostry W imieniu własnym i wszystkich biskupów Kościoła w Polsce serdecznie Was pozdrawiam i zapewniam o modlitewnej więzi nie tylko podczas świątecznych dni. Cieszę się, że jesteście obecni wokół Dzieciątka Jezus, do którego przybyliście drogami wiary i nadziei, podobnie jak niegdyś pasterze betlejemscy i trzej mędrcy z dalekiego Wschodu. Pragnę Wam życzyć, byście spoglądając oczami wiary na narodzonego z Maryi Syna Bożego i doświadczając Jego bliskości odkryli, że to Dziecię jest niegasnącą Światłością! Jezus, już w wieku dojrzałym, podczas swej publicznej działalności tak właśnie siebie nazwał: „Ja jestem Światłością świata!” (J 8,12). Znacznie wcześniej rozpoznał w Nim „światło na oświecenie pogan” (Łk 2,32) starzec Symeon podczas ofiarowania Jezusa w świątyni. Wielkim głosicielem prawdy o Jezusie – Światłości świata był święty Paweł, który stracił wzrok, gdy spotkał Jezusa w drodze do Damaszku, ale tylko po to, by móc później jeszcze więcej i lepiej widzieć. To on porównuje Jezusa do „dnia”, który przychodzi i usuwa ciemności nocy (zob. Rz 13,12). Życzę Wam, by podobne do Symeona i Szawla doświadczenie stało się Waszym udziałem! To z serca płynące dla Was życzenie spełni się z całą pewnością pod jednym wszakże warunkiem – jeśli zbliżać się będziecie do Jezusa, aby usłyszeć Jego słowo i dotknąć Go. Postępujcie zatem wobec Dzieciątka Jezus tak jak bliscy co dopiero narodzonego dziecka, którzy przybliżają się do niego, przyglądają się mu uważnie, z zamiarem dotknięcia go, z chęcią wzięcia na ramiona, przytulenia, pocałowania i z nadzieją na usłyszenie pierwszych słów, które pielęgnują w pamięci przez długie, długie lata. Taką szansę doświadczenia bliskości Emmanuela stwarza Eucharystia – Msza święta, podczas której wsłuchujemy się w słowo Boże i dotykamy Ciała Jezusa, więcej nawet, nawiązujemy intymną z Nim komunię. Owszem, Msza święta jest bezkrwawą ofiarą Jezusa, jej uobecnieniem, ale dzięki temu, że podczas ofiary eucharystycznej Jezus wydaje się za nas i dla nas, Eucharystia ma wiele wspólnego z misterium Bożego Narodzenia. Pięknie tę prawdę wyraża jedna z kolęd: O gwiazdo Betlejemska, zaświeć na niebie mym. Tak szukam Cię wśród nocy, tęsknię za światłem Twym. Zaprowadź do stajenki, Leży tam Boży Syn, Bóg - Człowiek z Panny świętej, dany na okup win.

O nie masz Go już w szopce, nie masz Go w żłóbku tam? Więc gdzie pójdziemy Chryste? gdzie się ukryłeś nam? Pójdziemy przed ołtarze, Wzniecić miłości żar, I hołd Ci niski oddać: to jest nasz wszystek dar.

W ślad za śpiewem tej i innych kolęd niech pójdzie Wasze życie. Korzystajcie jak najczęściej z możliwości spotykania się z Jezusem w Eucharystii. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze jest to łatwe, czy możliwe choćby ze względu na pracę, daleką odległość od świątyni, czy przemęczenie. Ale czy łatwo było pasterzom w cichą i świętą noc Bożego Narodzenia porzucić swe obowiązki i pójść za głosem Anioła?! Czy łatwo było trzem mędrcom ze Wschodu udać się w daleką podróż i dać się prowadzić gwieździe w nieznane rejony?! Tym, co zadecydowało o ich decyzji była wiara i nadzieja na spełnienie obietnicy Bożej, związanej z nadejściem Mesjasza. Modlę się zatem o Waszą wiarę, by z biegiem czasu nie ulegała osłabieniu, lecz pogłębieniu. Co więcej, moim głębokim pragnieniem i życzeniem jest, byście spotykając się z Panem na Eucharystii stawali się Jego świadkami wobec wielu naszych braci i sióstr, którzy na emigracji skarb wiary zgubili pod wpływem zabiegania o lepszy byt materialny, zagubienia w konfrontacji z licznymi problemami czy dostosowania się do współczesnej mody życia jakby Boga nie było. W mijającym roku w Niemczech, Francji i Anglii odbyły się kongresy nowej ewangelizacji, które miały na celu zachęcić i wiernych świeckich i duszpasterzy do bardziej dynamicznego dzielenia się wiarą z innymi, do wychodzenia naprzeciw tych, którzy oddalili się od Boga i Kościoła. Podobnemu celowi będzie służyć II Kongres Młodzieży Polonijnej, w dniach od 28 lipca do 5 sierpnia 2018 roku w Warszawie. Gorąco zachęcam młodych przedstawicieli polonijnych wspólnot do udziału w tym wydarzeniu. Drodzy Bracia i Siostry! Kładę Wam na sercu ewangelizacyjne zadanie, ponieważ jest ono wpisane w naturę bycia uczniem Jezusa. Podobnie jak Jezus został posłany przez Boga Ojca, aby stać się człowiekiem, a następnie nas wykupić z niewoli grzechu i szatana, i my jesteśmy przez Jezusa posyłani, by innych do Jezusa przybliżać. Czas zbliżającego się nowego roku zazwyczaj wiąże się z różnymi postanowieniami. Proponuję, by wśród postanowień znalazło się i takie, które wiązać się będzie z ewangelizacyjnym świadectwem – np. rozmowa na tematy religijne, zachęta do pójścia do kościoła, do skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania, propozycja włączenia się w istniejące grupy modlitewne czy apostolskie, wspólna modlitwa. Pięknym byłby prezent złożony Dzieciątku Jezus w postaci takiego właśnie postanowienia! To byłby też najlepszy prezent dla naszych bliźnich, dowód naszej odpowiedzialnej miłości za innych oraz potwierdzenie, że jesteśmy dziećmi światłości, zgodnie ze słowami św. Jana: „Kto miłuje swego brata, ten trwa w światłości” (1 J 2,10). Moi Drodzy! Nie moglibyście się cieszyć w pełni uroczystością Bożego Narodzenia, ani obecnością Jezusa podczas Eucharystii bez obecności kapłanów, Waszych duszpasterzy. Przyjmijcie wyrazy wdzięczności, Drodzy Bracia w kapłaństwie, za Wasze wierne i gorliwe posługiwanie wśród Polonii. Z serca płynącym uznaniem zwracam się do Sióstr zakonnych za dawanie świadectwa Jezusowi poprzez styl życia konsekrowanego i troskę o wiarę wśród naszych rodaków od najmłodszych po najstarszych wiekiem. Serdeczne podziękowanie kieruję także pod adresem wszystkich osób świeckich, włączających się w życie duszpasterskie ośrodków polonijnych, co sprawia, że wiele naszych parafii przypomina rodzinny dom, w którym można nabrać duchowych sił do pracy i codziennych zmagań. Niech i ten cel przyświeca duszpasterskiej pracy w zbliżającym się nowym roku! Kolejny etap życia, jakim będzie 2018 rok zawierzam macierzyńskiej opiece Maryi i ojcowskiej trosce św. Józefa. Niech otaczają Was i Waszych bliskich, przebywających wspólnie z Wami lub żyjących w Polsce, czułą opieką, abyście wzorem Jezusa mogli wzrastać nie tylko w latach, ale i rozwijać się w wierze, miłości i mądrości u Boga i u ludzi! Te i inne słowa życzliwości pod adresem każdej i każdego z Was zamieniam w modlitwę u stóp Dzieciątka Jezus oraz łączę z pasterskim błogosławieństwem.

bp Wiesław Lechowicz Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej

Tagi:
emigracja życzenia

Życzenia przewodniczącego KEP dla bp. nominata Grzegorza Olszowskiego

2018-06-13 17:40

BPKEP / Warszawa (KAI)

Wyrażam wdzięczność wobec Boga, że Kościół, który jest w Katowicach – a zwłaszcza jego pasterz ks. abp Wiktor Skworc – będzie mógł cieszyć się wsparciem i pomocą współpracownika doświadczonego, tak w pracy duszpasterskiej, jak i administracyjnej, znającego Kościół lokalny, roztropnego i pracowitego – napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w liście z życzeniami dla nowego biskupa pomocniczego archidiecezji katowickiej Grzegorza Olszowskiego.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

Poniżej tekst życzeń:

Ekscelencjo,

Najdostojniejszy Księże Biskupie Nominacie,

z radością przyjąłem informację przekazaną przez Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, iż w dniu dzisiejszym Ojciec Święty Franciszek mianował Ekscelencję biskupem pomocniczym archidiecezji katowickiej.

Chciałbym serdecznie powitać Księdza Biskupa w gronie polskiego episkopatu i zaprosić do współpracy w ramach licznych gremiów Konferencji Episkopatu Polski.

Wyrażam wdzięczność wobec Boga, że Kościół, który jest w Katowicach – a zwłaszcza jego pasterz ks. abp Wiktor Skworc – będzie mógł cieszyć się wsparciem i pomocą współpracownika doświadczonego, tak w pracy duszpasterskiej, jak i administracyjnej, znającego Kościół lokalny, roztropnego i pracowitego.

Już dziś zapraszam na pierwsze zebranie planarne KEP, które odbędzie się we wrześniu br. w Płocku oraz na rekolekcje biskupów, które będą mieć miejsce w listopadzie na Jasnej Górze.

Królowej Polski życie i posługę Waszej Ekscelencji polecam, prosząc o wstawiennictwo u Jej Syna.

Łącząc wyrazy szacunku, przesyłam braterskie pozdrowienia w Chrystusie,

✠ Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański,

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

______________________________________

Jego Ekscelencja

Ks. Bp Grzegorz OLSZOWSKI

Biskup Pomocniczy Nominat

Archidiecezja Katowicka

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Tour de France 2018: kolarze spotkają się w sanktuarium maryjnym

2018-07-18 19:16

azr (KAI) / Lourdes

27 lipca odbędzie się 19. etap kolarskiego wyścigu Tour de France, świętującego w tym roku swoje 100-lecie. Tym razem kolarze wyruszą z Lourdes. Przed rozpoczęciem sportowych zmagań będą mogli wziąć udział we wspólnej modlitwie z pielgrzymami i otrzymać specjalne błogosławieństwo na drogę.

AlphaTangoBravo / Adam Baker / Foter / CC BY

Kolarze uczestniczący w Tour de France odwiedzą Lourdes w jubileuszowym roku 160-lecia objawień Matki Bożej. W miasteczku położonym u stóp Pirenejów, rozpoczną 19. etap wyścigu, uznawany za jeden z najbardziej malowniczych. Po przejechaniu 200,9 km. kolarze spotkają się na mecie w Laruns.

Zanim jednak rozpoczną sportową rywalizację, zaproszeni są do wspólnej modlitwy z pielgrzymami, nawiedzającymi sanktuarium maryjne. "Naszym wyzwaniem jest zapewnienie pielgrzymom i gościom możliwości kontynuowania ich praktyk religijnych, a zarazem skorzystania z wydarzeń towarzyszących, jakie proponuje Tour de France" - deklaruje biuro prasowe francuskiego sanktuarium. Wiadomo, że pielgrzymi i kolarze są zaproszeni do wspólnego udziału w wieczornej procesji z lampionami i nabożeństwie maryjnym w przeddzień wyścigu, a 27 lipca do udziału w Mszy św. pod przewodnictwem miejscowego biskupa Nicolas Brouwet, który na zakończenie udzieli błogosławieństwa wyruszającym w trasę.

Wyścig kolarski Tour de France już po raz 4. zagości w maryjnym sanktuarium u stóp francuskich Pirenejów. Po raz pierwszy kolarze przybyli tam 70 lat temu, a zwycięzcą etapu był wówczas Giro Bartali, który w dowód wdzięczności złożył kwiaty pod figurą Matki Bożej. Po raz ostatni metę jednego z odcinków Tour de France wyznaczono w Lourdes w 2011 r., a triumfował na niej Norweg Thor Hushovdt.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trudności ateistów z podejściem do Całunu Turyńskiego

2018-07-19 08:45

(KAI/vaticannews) / Liverpool/Turyn

Specjaliści od medycyny sądowej z Liverpoolu stwierdzili, że na Całunie Turyńskim jest za dużo śladów krwi. Zdaniem znawców zagadnienia są to słabe argumenty, tym bardziej że nie analizowano samych śladów, lecz przeprowadzono jedynie symulacje na manekinach. Problem z tym niezwykłym kawałkiem płótna mają przede wszystkim niewierzący i krzewiciele ateizmu, a nie katolicy, dla których prawdziwość bądź fałszywość tej relikwii w niczym nie zmieni ich wiary. Ale jeśli Całun jest autentyczny, to trudno podważyć prawdziwość historycznych wydarzeń dotyczących Jezusa z Nazaretu, łącznie z Jego zmartwychwstaniem.

Graziako
Wizerunek Jezusa z Całunu Turyńskiego

W ten sposób włoska badaczka prof. Emanuela Marinelli, cytując kard. Giacomo Biffiego (1928-2015), skomentowała w Radiu Watykańskim kolejne sensacje na temat Całunu Turyńskiego. Jej zdaniem, tylko w ten sposób można wytłumaczyć łatwowierność i otwarcie niektórych środowisk na wszystko, co mogłoby podważyć autentyczność Całunu.

Uczona podkreśliła, że przedstawione 16 lipca dowody liverpoolskich specjalistów medycyny sądowej są bardzo słabe. Twierdzą oni bowiem, że na Całunie jest za dużo śladów krwi. Przyznają, że niektóre znajdują się na właściwym miejscu, inne zaś nie, w związku z czym wysuwają wniosek, że musiały zostać domalowane. Prof. Marinelli zaznaczyła, że dobrze zna te badania, bo przedstawiono je już przed 4 laty, ale dopiero teraz udało się je opublikować.

Według naukowców angielskich, przykładem śladów nieprawdziwych jest plama odpowiadająca ranie w boku Jezusa – powiedziała prof. Marinelli, dodając, że chodzi o wielką plamę krwi na Całunie w miejscu, gdzie Jezus został przebity włócznią. Tymczasem specjaliści z Liverpoolu nie nawiązują do poważnych badań, przeprowadzonych 40 lat temu, gdy prowadzono doświadczenia na ciałach ludzi, którzy - podobnie jak Jezus - zmarli na zawał serca. "Oni wzięli plastykowy manekin, taki jak w sklepie z odzieżą, nadziali na kij gąbkę z krwią i patrzyli, jak rozchodzi się krew po uderzeniu w bok manekina. Stwierdzili, że spływa ona inaczej niż na Całunie, stąd wysunęli wniosek o fałszywości Całunu. Przecież to niepoważne. To nie są poważne badania naukowe. Te zdjęcia z manekinem budzą tylko śmiech” - stwierdziła z mocą włoska uczona.

Przypomniała, że od kilkudziesięciu lat czynione są wielkie starania, by podważyć autentyczność Całunu. Inwestuje się w to wielkie pieniądze. Poważnym skandalem pozostaje też do dzisiaj sposób, w jaki przeprowadzono badania na datowanie płótna metodą radiowęglową, gdyż nie zachowano podstawowych kryteriów badań archeologicznych. Rozmówczyni rozgłośni papieskiej zwróciła uwagę, że próbkę do analizy pobrano z miejsca, najbardziej wystawionego na kontakt ze światem zewnętrznym, co - jak dobrze wiadomo - mogło wpłynąć na wynik badań.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem