Reklama

Rzecznik KEP: Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej przypomina nam o szacunku dla symboli narodowych

2018-05-02 12:05

bp kep / Warszawa (KAI)

babczynski/fotolia.com

Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej przypomina nam o szacunku dla symboli narodowych. Flaga to znak jednoczący Polaków w kraju i za granicą. To nasz znak rozpoznawczy, dzięki któremu mamy poczucie więzi, pielęgnujemy naszą tożsamość narodową. Szanując własny symbol, szanujemy też symbole innych narodów – mówi rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik, nawiązując do obchodzonego 2 maja Dnia Flagi Narodowej.

„Flaga to jeden z najważniejszych symboli Polski. To znak jednoczący Polaków, wskazujący na naszą tożsamość. To powód do dumy i wyraz związku z ojczyzną” – podkreśla Rzecznik Episkopatu. Dodaje, że dzięki symbolom takim jak flaga narodowa możemy się również komunikować z innymi narodami oraz wspólnie przeżywać doświadczane wydarzenia. „Okazując szacunek dla symboli narodowych innych krajów, stajemy się realizatorami chrześcijańskiego rozumienia patriotyzmu” – mówi.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik zachęca, by szczególnie w takim dniu jak Dzień Flagi, sięgnąć do lektury dokumentu KEP „Chrześcijański kształt patriotyzmu”. Czytamy w nim m.in. o szacunku dla symboli narodowych i o wartości przywiązania do nich. Dokument podkreśla, że „symboli narodowych i patriotycznych, za wierność którym nasi rodacy niejednokrotnie płacili najwyższą cenę” nie powinno się banalizować, lecz odnosić się do nich „z szacunkiem i pietyzmem”.

Tagi:
flaga ks. Paweł Rytel‑Andrianik

Reklama

Pod biało-czerwonym sztandarem

2018-11-14 11:41

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 46/2018, str. 4-6

Modlitwa w Świątyni Opatrzności Bożej, uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza, pośmiertne wręczenie Orderów Orła Białego, wielki biało-czerwony marsz – to najważniejsze wydarzenia związane z obchodami 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Warszawa 11 listopada 2018 r. została zalana morzem ludzi z całej Polski w biało-czerwonych barwach. Podążali ulicami stolicy z flagami, szalikami, czapkami i kotylionami. Do tych barw nawiązał prezydent Andrzej Duda, gdy przemawiał podczas głównych uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza. – Dziękuję za tę piękną uroczystość. Dziękuję, że posłuchali Państwo apelu – przyszliście z biało-czerwonymi sztandarami, jest las biało-czerwonych flag. Dziękuję, że w tak niesamowity sposób możemy oddać hołd tym, którym zawdzięczamy wolną, niepodległą, suwerenną Polskę – powiedział prezydent Duda. – Polsce życzę, by naród, który ją zamieszkuje, był wspólnotą ludzi wiernych, mądrych, wspierających się nawzajem, tworzących wspólnotę. I życzę, by Pan Bóg zawsze miał naszą Ojczyznę w swojej opiece.

Fałszywe prawo jak fake news

Państwowo-kościelne uroczystości 100-lecia odzyskania niepodległości rozpoczęły się rano Mszą św. w Świątyni Opatrzności Bożej, która jest wotum narodu za odzyskaną wolność, pod przewodnictwem abp. Salvatore Pennacchio, nuncjusza apostolskiego w Polsce. Na początku metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz odczytał skierowane do Polaków słowo papieża Franciszka z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

W Eucharystii wzięli udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych oraz rzesza wiernych. – Ezechiasz, gdy zastanawiał się dogłębnie nad przyczynami utraty niepodległości przez ówczesne państwo Izrael, doszedł do wniosku, że praprzyczyną niewoli było bałwochwalstwo, tzn. ubóstwianie stworzenia zamiast Stwórcy. (...) Podobnie i my, szukając najgłębszych przyczyn naszych rozbiorów, dostrzeżemy, że ostatecznie przyczyną tego nieszczęścia było bałwochwalstwo naszych przodków; cześć boska oddawana stworzeniu zamiast Stwórcy – powiedział w homilii abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Odniósł się do tożsamości chrześcijańskiej Polaków, która pozwoliła przetrwać trudny okres historii. Również dziś potrzebna jest nam odnowa moralna polityki. – I nie myślę tutaj jedynie o sporze o reformę sądownictwa, ale o czymś znacznie bardziej podstawowym, o prawach, które w zasadniczy sposób są sprzeczne z prawdą o człowieku i w konsekwencji uznają życie niektórych ludzi za „niewarte życia”. Jakże bym pragnął, aby ludzie, którym na sercu leży praworządność, z pełnym przekonaniem zaangażowali się w zniesienie takich praw, bo jak istnieją fake news, tj. fałszywe informacje, tak też istnieją fake laws, czyli fałszywe prawa – podkreślił abp Gądecki.

Pałac Saski – kontynuacja II RP

11 listopada w samo południe w całej Polsce, a także w wielu miejscach na świecie w ramach akcji „Niepodległa do hymnu” Polacy odśpiewali hymn państwowy. Tak samo było również na pl. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, gdzie hymnem państwowym rozpoczęła się uroczysta odprawa wart przy Grobie Nieznanego Żołnierza. – Pan Bóg miał nas w swojej opiece i mieliśmy też wielkie szczęście, że trafiliśmy wtedy na czas, w którym mieliśmy takich żołnierzy, takie społeczeństwo i takich przywódców. Ludzi, którzy byli nie tylko niezwykle odważni i inteligentni, zdolni – jak ojcowie niepodległości: marszałek Józef Piłsudski, Ignacy Jan Paderewski, Roman Dmowski, Wincenty Witos i inni – ale że umieli być razem, umieli stanąć razem w tym najważniejszym celu: żeby odzyskać Polskę. Choć mieli przecież różne poglądy, służyli różnym ideom, to jedna była absolutnie wspólna: wolna, niepodległa, suwerenna Polska – powiedział prezydent Duda w swoim wystąpieniu. – Chciałbym, żebyśmy zawsze umieli być razem; jestem przekonany, że pod biało-czerwonym sztandarem jest miejsce dla każdego z nas, niezależnie od jego poglądów, bo w każdym jest miłość do Ojczyzny, do niepodległej i suwerennej Polski.

Podczas przemówienia z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości Prezydent RP zaapelował, by Polacy byli razem, by wspólnie budowali Niepodległą. – Bądźmy skupieni wokół naszych barw, naszego hymnu, wokół pięknej idei Polski suwerennej, niepodległej, ale także dostatniej – takiej, w której ludziom po prostu normalnie i spokojnie się żyje; Polski bezpiecznej, ze sprawną armią, z aktywnymi, dobrze funkcjonującymi sojuszami, z zaprzyjaźnionymi siłami zbrojnymi ćwiczącymi i obecnymi na naszym terytorium – podkreślił. – Ale przede wszystkim z silnym i zjednoczonym społeczeństwem, z odpowiedzialnymi politykami, którzy codziennie starają się o to, by Polska była mocniejsza, lepiej rządzona, by obywatelom dobrze się żyło, by uważali, że mieszkają w państwie sprawiedliwym, uczciwym, gdzie zwycięża uczciwość, a nie cynizm i draństwo. Gdzie władza temu właśnie służy, żeby tak było. Tego życzę Polsce i nam wszystkim.

Prezydent nawiązał do wielkich sukcesów II RP, jak budowa portu w Gdyni czy Centralnego Okręgu Przemysłowego. – Chciałbym, żeby symbolem powrotu do tego była odbudowa Pałacu Saskiego, którą dzisiaj tu inaugurujemy, aby ten pałac był widomym znakiem Polski, która wzrasta – powiedział Duda na pl. Piłsudskiego. Wcześniej podpisał on deklarację w tej sprawie, zgodnie z którą Pałac Saski ma być „trwałym śladem dla potomnych obchodów Stulecia Odzyskania przez Polskę Niepodległości, przejawem troski Polaków o materialne dziedzictwo suwerennej Ojczyzny, a także znakiem więzi łączących dzisiejszą Rzeczpospolitą z odrodzonym w 1918 roku Państwem Polskim”.

Zadośćuczynienie z okazji 100-lecia

Szczególny wymiar miała także uroczystość wręczenia najwyższych odznaczeń państwowych – Orderów Orła Białego. Kapituła odznaczenia wspólnie z Prezydentem RP postanowiła wyróżnić pośmiertnie tych wybitnych Polaków, o których Rzeczpospolita nie pamiętała przez czas całego minionego 100-lecia. – Czasem aż dziw brał, że ktoś tak wielki i tak słynny Orderu Orła Białego do tej pory nie dostał. Cieszę się, że Polska mogła ten brak uzupełnić, podkreślając tę niezwykłą rolę, jaką dany człowiek odegrał w polskim życiu publicznym, polskim życiu naukowym, w polskim życiu kulturalnym czy w budowaniu, po prostu, polskiego społeczeństwa, czy w budowaniu polskiego państwa – podkreślił prezydent Duda.

Orderem zostali odznaczeni politycy, którzy zasłużyli się w czasie, gdy Polska w 1918 r. odzyskiwała niepodległość, jak Roman Dmowski, Ignacy Daszyński, Jędrzej Moraczewski i Maciej Rataj. Wśród 25 wybitnych osób byli także duchowni różnych wyznań. Pośmiertnym orderem został odznaczony abp Antoni Baraniak, sekretarz i kapelan prymasów Polski, niezłomny patriota, okrutnie torturowany przez władze komunistyczne w latach 1953-56. Na 100-lecie

Order Orła Białego otrzymali ks. Szymon Fedorońko, naczelny kapelan wyznania prawosławnego Wojska Polskiego, który został zamordowany przez NKWD w Katyniu, oraz bp Juliusz Bursche z Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Choć miał niemieckie korzenie, to zasłynął jako działacz niepodległościowy; był torturowany przez hitlerowców i został zamordowany w obozie koncentracyjnym. Wyróżniony został także naczelny rabin WP Baruch Steinberg, żydowski działacz społeczny i wielki patriota, który podzielił los oficerów pomordowanych w Katyniu.

W gronie osób wyróżnionych najwyższym odznaczeniem państwowym jest wielu wybitnych przedstawicieli nauki, sztuki i kultury, jak Maria Skłodowska-Curie, Karol Szymanowski, Stefan Żeromski, Wojciech Kossak. Wśród nich znalazła się wybitna katolicka pisarka Zofia Kossak-Szczucka, która podczas okupacji wsławiła się ratowaniem Żydów, a po wojnie pracowała w Tygodniku Katolickim „Niedziela”. – Cała nasza rodzina jest bardzo dumna z tego, że nasza babcia została uhonorowana najwyższym odznaczeniem państwowym – powiedziała „Niedzieli” Ewa McSperrin, wnuczka pisarki. – Zofia Kossak kiedyś odmówiła przyjęcia nagrody od władz PRL-u i m.in. za to była spychana przez komunistów na margines – dodała druga wnuczka Anna Fenby Taylor. – Dziś Pan Prezydent zadośćuczynił swoim gestem za czas komunizmu, bo babcia otrzymuje najwyższe odznaczenie państwowe od wolnej Polski z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Procesja rezurekcyjna - rano czy wieczorem?


Edycja warszawska 16/2006

Paweł Wysoki

W niektórych kościołach Wigilia Paschalna kończy się procesją rezurekcyjną. W innych uroczysta procesja rezurekcyjna jest prowadzona w Niedzielę Zmartwychwstania, przed Mszą św. rezurekcyjną. Skąd wynikają takie rozbieżności? Kiedy najlepiej byłoby, aby ta procesja się odbywała?
Władysław z Łowicza

Odpowiada: ks. prał. Zygmunt Malacki
proboszcz parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu

- Liturgicznie procesja rezurekcyjna powinna się odbywać po liturgii Wielkiej Soboty. Ale w tradycji polskiego Kościoła uroczysta procesja w większości parafii poprzedza Mszę św. rezurekcyjną w niedzielny poranek Wielkanocny. To wynika wyłącznie z naszej tradycji, która w Kościele ma szczególne znaczenie. Rzeczywiście jest tak, że w niektórych kościołach, na ogół w dużych miastach, Wigilia Paschalna w Wielką Sobotę kończy się uroczystą procesją. Uważam, że to bardzo dobrze, że jest taka różnorodność, niemniej cały czas podkreślam, że należy pamiętać o tradycji. Jestem przekonany, że dużo byśmy stracili, gdybyśmy jednoznacznie podjęli decyzję o tym, że procesja musi odbywać się po liturgii sobotniej. Gdyby takie przepisy się pojawiły, powstałby problem, bo i tak w niedzielny poranek wielu wiernych czekałoby na uroczystą procesję, szczególny znak Wielkanocy. Powstałby wielki dylemat, gdybyśmy zaprosili wiernych na procesję rezurekcyjną w późnych godzinach wieczornych. Doskonale wiemy, że liturgia Wigilii Paschalnej to kilkugodzinne nabożeństwo, które dodatkowo kończyłoby się uroczystą procesją. W tym momencie należy postawić pytanie, czy w Wielką Sobotę wierni przyszliby tak masowo do kościoła, jak na poranną procesję i Mszę rezurekcyjną. Czy w sobotni wieczór wytrzymaliby kilka godzin w kościele?
Procesja organizowana w niedzielny poranek wynika z troski duszpasterskiej. Wyraźnie widać tutaj ogromną mądrość Kościoła i troskę o wiernych. Rzeczywiście jest tak, że procesja sobotnia byłaby bardziej zgodna z przepisami liturgicznymi. Są takie głosy wśród księży, że może należałoby poprowadzić Liturgię Wielkosobotnią wieczorem po zmroku i zakończyć ją procesją, co weszłoby na stałe do tradycji, podobnie jak bożonarodzeniowa Pasterka. Przecież już w sobotę śpiewamy Alleluja! Więc to jest moment, w którym głosimy, że Chrystus Zmartwychwstał, śmierć została pokonana i to w tym momencie zakończeniem uroczystości powinna być radosna procesja. Przecież procesja jest niczym innym, niż głoszeniem tej radości na zewnątrz i wyjściem z dobrą nowiną o tym, że Pan Zmartwychwstał. Kościół, zgadzając się na procesję w niedzielę, przedłuża czas radości, pozwala każdemu wziąć udział w tym najważniejszym w życiu każdego chrześcijanina wydarzeniu.

Wysłuchał Remigiusz Malinowski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tygodniowy wiosenny karnawał

2019-04-23 17:05

dg, festivalmazurki.pl / Warszawa (KAI)

Wczoraj radosną muzyką i tańcami przy pokarmelickim kościele na warszawskich Bielanach rozpoczął się tygodniowy Festiwal Wszystkie Mazurki Świata. Muzyka z różnych regionów, tańce, kulinaria, targowiska, gry i zabawy, atrakcje dla dzieci i starszych – aż do długiej, sobotniej nocy takie atrakcje czekają na uczestników wydarzenia.

stevepb/pixabay.com

Jak co roku w Poniedziałek Wielkanocny przed pokamedulskim kościołem na warszawskich Bielanach po południowej Mszy zabrzmiały mazurki, oberki i polki, porywając do tańca zebranych, nie pomijając także proboszcza, ks. Wojciecha Drozdowicza. Do tańca grał Janusz Prusinowski z Kampanią. Nie zabrakło szybkich kursów tańca dla mniej doświadczonych osób, a także świątecznych wypieków przygotowanych przez parafian.

W podziemiach kościoła miały natomiast miejsce śpiewy tradycyjnych, wielkanocnych pieśni w wariantach roztoczańskich oraz podlaskich pieśni wołoczebnych, towarzyszących niegdyś wielkanocnej kolędzie życzącej. Śpiew poprowadziło Warmińskie Towarzystwo Śpiewacze. Wołoczebne – czyli wielkanocne, wiosenne „kolędowanie”, przetrwało już tylko w kilku miejscach na Podlasiu.

Wydarzenie, organizowane przez Fundację Wszystkie Mazurki Świata i Zarząd Dzielnicy Bielany, rozpoczęło Festiwal Wszystkie Mazurki Świata. Jest to tygodniowy karnawał w sercu Warszawy, święto tradycyjnej muzyki, tańca i śpiewu. Uczestnicy mogą wziąć udział w koncertach i potańcówkach z udziałem najlepszych kapel wiejskich, wybitnych muzykantów i ich uczniów. Nie zabraknie warsztatów i zajęć dla dzieci, jak co roku będzie Targowisko Instrumentów i spotkania z twórcami z całej Polski. A na koniec Noc Tańca – 10 godzin świetnej muzyki, ponad 30 kapel i taneczne szaleństwo do rana.

W tym roku festiwal wzbogacony jest o poszukiwania w sferze tradycji kulinarnych - jedzenie i muzyka, wspomnienia i zabawa, stół i taniec są nierozerwalnie związane ze sobą podczas świętowania. W środę 24 kwietnia w Centrum Praskim Koneser w Warszawie odbędzie się na Ucztę „W tę zieleń! W tę zieleń!", którą wypełnią regionalne potrawy i dźwięki. Ucztę przygotuje Monika Kucia wspólnie z gospodyniami i producentami żywności tradycyjnej z różnych stron Polski: Podlasia, Mazowsza oraz Podkarpacia. Spożywaniu i prezentacjom kulinarnym towarzyszyć będą rozmowy o obyczajach, przyrodzie i muzyce, historie rodzinne i oczywiście pieśni, przyśpiewki i toasty, a na końcu tańce i zabawa przy muzyce na żywo.

Gośćmi zagranicznymi festiwalu będą Włosi. W piątek 26 kwietnia odbędzie się koncert pt. „Taneczne Katharsis. Oberek i Tarantella"(również w Praskim Centrum Koneser). O leczniczych właściwościach tarantelli w południowych Włoszech wiadomo od dawna. Szalony taniec do upadłego ratuje od choroby i od smutku, a muzykanci wchodzą w rolę uzdrowicieli. Podobnie brzmią opowieści o zapamiętałym tańczeniu „do rana” oberków i mazurków z centralnej Polski i o czarodziejskich mocach uznanych skrzypków i harmonistów. Ideą koncertu jest pokazanie włoskiej i polskiej praktyki muzycznej i tanecznej, z ich podobieństwami i różnicami. Południowe Włochy reprezentować będzie zespół Salentrio oraz wybitna tancerka Veronica Calati, zaś stronę polską legendarna Kapela Lipców z Wygnanowa i dwie pary taneczne z sąsiedztwa - Siwców i Cieślaków.

Czwartkowy koncert „Pomerania. Spotkanie Zachodu ze Wschodem" dedykowany będzie tradycjom muzycznym Pomorza Zachodniego. Do udziału zaproszono zespoły, których repertuar jest kontynuacją tradycji „przywiezionych” na Pomorze Zachodnie z Wileńszczyzny, spod Lwowa i z centralnej Polski.

Wyczekiwaną kulminacją całego tygodnia będzie szalona Noc Tańca, przy muzyce najlepszych kapel Festiwalu.

Wydarzenie honorowym patronatem objął Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda.

Więcej informacji na stronie www.festivalmazurki.pl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem