Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Kard. Dziwisz o ks. Bielańskim: byłeś wiernym stróżem i pokornym sługą wawelskiej katedry

2018-11-07 17:35

md / Kraków (KAI)

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Msza św. z importą śp. Inf. Janusza Bielańskiego

Przy biciu dzwonu Zygmunta do katedry na Wawelu wprowadzono trumnę z ciałem zmarłego w sobotę jej wieloletniego proboszcza, ks. infułata Janusza Bielańskiego. „Kochałeś tę katedrę i zamkniętą w niej historię, ducha narodu, chwałę świętych i błogosławionych, pamięć o władcach i bohaterach. Byłeś ich wiernym stróżem i pokornym sługą” - mówił kard. Stanisław Dziwisz rozpoczynając Mszę św. w jego intencji.

Trumna z ciałem ks. infułata Janusza Bielańskiego została umieszczona na katafalku przed ołtarzem koronacyjnym w katedrze. Ustawiono na niej kielich oraz infułę.

Kard. Dziwisz podkreślał, że wawelski proboszcz zjednał sobie szacunek i wdzięczność odwiedzających katedrę przez posługę przy ołtarzu i w konfesjonale. „Kochali cię krakowianie, a zwłaszcza ci, których wspierałeś. Byłeś niestrudzonym jałmużnikiem dla ubogich” - dodał.

Hierarcha zapewniał ponadto o zaufaniu krakowskich biskupów, którym cieszył się zmarły kapłan. „Solidaryzowali się z tobą zwłaszcza wtedy, kiedy niesłusznie i bezpodstawnie cię oskarżano. Twoje cierpienie znosiłeś z pokorą, przebaczając krzywdzącym cię” - mówił, nawiązując do wydarzeń z roku 2006 i 2007, kiedy to na fali podejrzeń o współpracę duchownych ze służbami PRL proboszcz katedry złożył rezygnację z pełnionej funkcji i przeszedł na emeryturę, stanowczo zaprzeczając tym przypuszczeniom.

Reklama

„Kochałeś tę katedrę i zamkniętą w niej historię, ducha narodu, chwałę świętych i błogosławionych, pamięć o władcach i bohaterach. Byłeś ich wiernym stróżem i pokornym sługą” – mówił kard. Dziwisz.

W osobistym słowie do seminaryjnego kolegi wspominał ich wspólną drogę do kapłaństwa. „Łączyłeś a nie dzieliłeś. Budowałeś jedność w Kościele krakowskim” - podkreślił na zakończenie.

W uroczystościach uczestniczą krakowscy biskupi, Kapituła Katedralna, której zmarły kapłan był członkiem, duchowieństwo, pracownicy katedry i Zamku Królewskiego oraz wielu krakowian.

Ks. infułat Janusz Bielański urodził się 25 marca 1939 roku w Różance w województwie lwowskim. W krakowskim seminarium duchownym był rocznikowym kolegą kard. Stanisława Dziwisza oraz bp. Jana Zająca. Po jego ukończeniu, 23 czerwca 1963 roku, otrzymał w katedrze na Wawelu święcenia kapłańskie z rąk bp. Karola Wojtyły.

Był wikariuszem w Paszkówce koło Skawiny, Oświęcimiu, a także w parafii św. Mikołaja w Krakowie. Został proboszczem w Mydlnikach, a następnie duszpasterzem w Nowej Hucie.

W latach 1983-2007 ks. infułat Janusz Bielański był proboszczem Królewskiej Katedry na Wawelu. Jako gospodarz katedry wielokrotnie przyjmował Jana Pawła II podczas jego pielgrzymek do Ojczyzny.

W serca krakowian zapadło jego towarzyszenie Ojcu Świętemu podczas modlitwy brewiarzowej w katedrze na Wawelu w 2002 r. Oświetlał papieżowi brewiarz, podczas gdy środki społecznego przekazu przez pół godziny transmitowały jego modlitwę w całkowitej ciszy. „To były moje najważniejsze rekolekcje” – mówił potem dziennikarzom.

Ostatni okres życia spędził w Domu Księży Chorych im. św. Franciszka z Asyżu. Zmarł 3 listopada w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie.

Tagi:
kard. Stanisław Dziwisz

Świętość drogą każdego chrześcijanina

2018-11-01 22:11

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

– Dzisiaj i jutro, we Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, nawiedzamy cmentarze, by zwłaszcza przy grobach bliskich nam osób towarzyszyć im modlitwą i w ten sposób wyrazić wdzięczność za dar ich życia, miłości i służby. Składane na grobach kwiaty są wyrazem tej wdzięczności, a zapalane świece przypominają nam, że tylko w świetle prawdy o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa i naszym zmartwychwstaniu możemy zrozumieć los naszych zmarłych i nasz ostateczny los. – mówił kardynał Stanisław Dziwisz, podczas Mszy św. w Bazylice Mariackiej w Uroczystość Wszystkich Świętych.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Na początku homilii kardynał przywołał obraz nieba, zaczerpnięty z Księgi Apokalipsy św. Jana. Podkreślił, że istotą świętości jest przebywanie blisko Boga i sławienie Jego dobroci.

– Dzisiaj powinniśmy również pogłębić naszą świadomość, że wszyscy zmierzamy do tego samego celu – do domu Ojca. Możemy więc powiedzieć, że uroczystość Wszystkich Świętych kreśli horyzont naszych najgłębszych nadziei i zapowiada nasz ostateczny los – życie na wieki w Bogu.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Kardynał odwołał się do Ewangelicznych Ośmiu Błogosławieństw, które Jezus Chrystus wygłosił w Kazaniu na Gorze, zawierając w nich program dorastania do świętości.

– Człowiek ubogi w duchu to człowiek cichy, to człowiek pokoju, to człowiek pragnący sprawiedliwości, szukający sprawiedliwości oraz gotowy zapłacić za to cenę prześladowania i oddania życia. Człowiek ubogi w duchu to człowiek miłosierny, upodabniający swe serce do miłosiernego Serca Boga. Tak przedstawia się ewangeliczna droga do świętości.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

O podążaniu do świętości mówił również papież Franciszek w swojej adhortacji „Gaudete et exsultate”. Ojciec Święty zwracał uwagę, że świętość powinna być bardzo zwyczajna: „Lubię dostrzegać świętość w cierpliwym ludzie Bożym: w rodzicach, którzy z wielką miłością pomagają dorastać swoim dzieciom, w mężczyznach i kobietach pracujących, by zarobić na chleb, w osobach chorych, w starszych zakonnicach, które nadal się uśmiechają. W tej wytrwałości, aby iść naprzód, dzień po dniu, widzę świętość Kościoła walczącego. Jest to często «świętość z sąsiedztwa», świętość osób, które żyją blisko nas i są odblaskiem obecności Boga. […] Świętość jest najpiękniejszym obliczem Kościoła”.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Ołtarz Wita Stwosza w Krakowie

Na zakończenie kardynał przypomniał, że w tym roku, 28 kwietnia, do chwały ołtarzy została wyniesiona Hanna Chrzanowska, która uwrażliwiała Kościół w Krakowie na duchowe potrzeby chorych. Wspomniał również Jana Pawła II – doskonałego nauczyciela świętości, który dokładnie 1 listopada, 72 lata temu, wkroczył na kapłańską drogę.

Homilia

Drodzy Bracia i Siostry!

1. Słowo Boże pomaga nam dzisiaj otworzyć się na wspaniałą rzeczywistość, którą w liturgii przeżywamy podczas uroczystości Wszystkich Świętych. Tą rzeczywistością jest niebo. Na co dzień jesteśmy zanurzeni w innej, doczesnej rzeczywistości, nie możemy jednak zapominać, że stanowi ona tylko pierwszy etap naszej egzystencji. Jesteśmy bowiem stworzeni i powołani do życia na wieki w Bogu, w Jego królestwie miłości, które nie będzie miało końca.

Św. Jan Apostoł, autor Księgi Apokalipsy, przybliża nam obraz nieba, do którego wszyscy zdążamy dzień po dniu. W natchnionym widzeniu Apostoł dostrzegł ogromną rzeszę zbawionych, cieszących się oglądaniem Boga twarzą w twarz: „ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i ze wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem” (Ap 7, 9). Niebo oddaje hołd Najwyższemu Panu.

Jaka może i powinna być nasza postawa wobec tej rzeczywistości? Przede wszystkim powinniśmy żywić głęboką nadzieję i radować się, że nasi bliscy i przyjaciele, którzy już od nas odeszli, cieszą się oglądaniem Boga twarzą w twarz. To jest istota świętości: być blisko Boga świętego, sławić Jego niezmierzoną dobroć i miłość. Dzisiaj powinniśmy również pogłębić naszą świadomość, że wszyscy zmierzamy do tego samego celu – do domu Ojca. Możemy więc powiedzieć, że uroczystość Wszystkich Świętych kreśli horyzont naszych najgłębszych nadziei i zapowiada nasz ostateczny los – życie na wieki w Bogu.

2. Dlaczego Bóg chce nas mieć wszystkich u siebie, w swoim królestwie? Chce nas mieć wszystkich na wieki w niebie dlatego, że jesteśmy Jego dziećmi. Pośród całego stworzenia, całego kosmosu, tylko człowiekowi przysługuje ten największy tytuł i przywilej. Jesteśmy dziećmi Boga, stworzeni na Jego obraz i podobieństwo. Potwierdza to św. Jan Apostoł w swym Pierwszym Liście, którego fragment Kościół odczytuje w uroczystość Wszystkich Świętych: „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy” (1 J 3, 1).

Świętości nie zdobywamy własnymi siłami, własnymi zasługami. To Bóg przemienia nas swoją obecnością i łaską. To Syn Boży – ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan – czyni nas zdolnymi, byśmy uwalniali się od naszych słabości i grzechów, by każda i każdy z nas stawał się nowym człowiekiem, odkupionym dzięki krwi przelanej na krzyżu przez Jezusa Chrystusa. To Duch Święty rozpala w naszych sercach żar miłości i czyni nas zdolnymi do czynienia dobra, do budowania nowego świata bardziej Bożego i bardziej ludzkiego. Dążyć do świętości, to powierzyć się Bogu, to znaczy pozwolić się Mu kierować, oddać do dyspozycji samych siebie. Taką postawę serca wyrażają trafnie słowa Psalmisty: „Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu, a On sam będzie działał. On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, a prawość twoja jak blask południa” (Ps 37, 5-6). Oto wewnętrzne przekonanie i postawa, jaka powinna nam towarzyszyć: przede wszystkim powierzyć się Bogu i z Jego pomocą kroczyć drogą miłości i służby.

3. A co nam dzisiaj chce powiedzieć Jezus? Na początku swej publicznej działalności wygłosił Kazanie na Górze, w którym nakreślił swoim uczniom program dorastania do świętości. Zawarty jest ten program w Ośmiu Błogosławieństwach, określających wewnętrzne, głębokie postawy człowieka, który decyduje się iść za Chrystusem, utożsamia się z Nim i Jego Ewangelią. Już pierwsze Błogosławieństwo – „błogosławieni ubodzy w duchu” nadaje ton pozostałym. Człowiek ubogi w duchu, to człowiek żyjący w prawdzie. To człowiek, dla którego największym i jedynym skarbem jest sam Bóg. To człowiek, który nie czuje się samowystarczalny, bo wie, że tylko Bóg może zaspokoić jego najgłębsze pragnienia i tęsknoty. Taki człowiek całą swoją nadzieję pokłada w swoim Stwórcy i Zbawicielu.

Człowiek ubogi w duchu to człowiek czystego, przejrzystego serca, gotowy kochać prawdziwą miłością, która „nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma” (1 Kor 13, 4-7).

Człowiek ubogi w duchu to człowiek cichy, to człowiek pokoju, to człowiek pragnący sprawiedliwości, szukający sprawiedliwości oraz gotowy zapłacić za to cenę prześladowania i oddania życia. Człowiek ubogi w duchu to człowiek miłosierny, upodabniający swe serce do miłosiernego Serca Boga. Tak przedstawia się ewangeliczna droga do świętości.

4. Drogie siostry, drodzy bracia, o podążaniu do świętości przypomniał nam Papież Franciszek w adhortacji apostolskiej Gaudete et exsultate, ogłoszonej w marcu bieżącego roku. Ojciec Święty zwraca nam uwagę na to, że świętość może być bardzo zwyczajna. „Nie myślimy tylko o tych – pisze Papież Franciszek – którzy są już beatyfikowani lub kanonizowani. […] Lubię dostrzegać świętość w cierpliwym ludzie Bożym: w rodzicach, którzy z wielką miłością pomagają dorastać swoim dzieciom, w mężczyznach i kobietach pracujących, by zarobić na chleb, w osobach chorych, w starszych zakonnicach, które nadal się uśmiechają. W tej wytrwałości, aby iść naprzód, dzień po dniu, widzę świętość Kościoła walczącego. Jest to często «świętość z sąsiedztwa», świętość osób, które żyją blisko nas i są odblaskiem obecności Boga. […] Świętość jest najpiękniejszym obliczem Kościoła” (nn. 6-7, 9).

Dziś dziękujemy Bogu, że w również w naszych czasach żyli i żyją pośród nas ludzie święci, także w środowisku krakowskim. W tym roku, 28 kwietnia, do chwały ołtarzy została wyniesiona pielęgniarka Hanna Chrzanowska, która żyła w naszym mieście, spieszyła z pomocą chorym i uwrażliwiała Kościół krakowski na potrzebę zapewnienia opieki chorym, także opieki duchowej.

Jakże nie wspomnieć dziś św. Jana Pawła II! Kilkanaście dni temu obchodziliśmy czterdziestą rocznicę jego wyboru na Stolicę św. Piotra oraz inaugurację wielkiego pontyfikatu. Życie i dzieło, służba i świętość Jana Pawła II to otwarta księga, z której możemy się uczyć, jak podążać osobistą drogą świętości każdego z nas. Dziś przypada 72. rocznica święceń kapłańskich Karola Wojtyły. 1 listopada 1946 roku rozpoczynał służbę w Kościele człowiek, którego po latach cały świat poznał jako Jana Pawła II.

5. Dzisiaj i jutro, we Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, nawiedzamy cmentarze, by zwłaszcza przy grobach bliskich nam osób towarzyszyć im modlitwą i w ten sposób wyrazić wdzięczność za dar ich życia, miłości i służby. Składane na grobach kwiaty są wyrazem tej wdzięczności, a zapalane świece przypominają nam, że tylko w świetle prawdy o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa i naszym zmartwychwstaniu możemy zrozumieć los naszych zmarłych i nasz ostateczny los.

Tradycyjnie, po Mszy świętej przejdziemy w żałobnej procesji do pięciu ołtarzy i modlić się będziemy za wszystkich zmarłych, zwłaszcza za bliskich naszemu sercu. Niech nas zjednoczy ta solidarna modlitwa i jeszcze bardziej obudzi w nas pragnienie życia wiecznego.

A podczas Eucharystii prośmy dziś św. Jana Pawła II i Wszystkich Świętych o wstawiennictwo u Bożego tronu, byśmy my sami – tak jak oni – dorastali do świętości, do życia na wieki w Bogu.

Amen.

Stanisław kard. Dziwisz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież odwiedził przychodnię dla ubogich na placu św. Piotra

2018-11-16 20:06

pb (KAI), vaticannews / Watykan

Papież odwiedził dziś po południu tymczasową przychodnię dla ubogich na placu św. Piotra. Przez tydzień poprzedzający II Światowy Dzień Ubogich mogą tam oni przebadać się u lekarzy specjalistów.

Media Vaticana

Franciszek przyszedł z Domu św. Marty na plac św. Piotra na piechotę. Towarzyszył mu przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji abp Rino Fisichella.

Ojciec Święty przywitał się ze wszystkimi obecnymi. Rozmawiał z osobami potrzebującymi, wręczając im w prezencie różańce. Pozdrowił też wolontariuszy i lekarzy w poszczególnych ambulatoriach.

Wizyta trwała około 20 minut, po czym papież wrócił pieszo do Domu św. Marty.

W tymczasowej przychodni dla ubogich i potrzebujących można zrobić podstawowe badania oraz skorzystać z pomocy lekarzy różnych specjalności. Jest to inicjatywa papieża Franciszka z okazji przypadającego w najbliższą niedzielę II Światowego Dnia Ubogich.

Z badań laboratoryjnych i pomocy medycznej bezpłatnie może skorzystać każdy, kto znajduje się w trudniej sytuacji. Do przychodni najczęściej przychodzą bezdomni, szczególnie ci, którzy zamieszkują okolice Watykanu, ale także osoby bezrobotne i migranci pozbawieni podstawowego ubezpieczenia medycznego. W ubiegłym roku z porady lekarskiej - przy okazji podobnej inicjatywy - skorzystało ponad 600 osób, niektóre z nich były ciężko chore. Placówka czynna jest codziennie do godz. 22.00.

W inicjatywę włączyła się klinika Gemelli, wolontariusze różnych organizacji, na co dzień niosących pomoc ubogim w Rzymie: Czerwony Krzyż, Kawalerowie Maltańscy, Ruch Miłosierdzia, a wspiera ją Papieska Rada ds. Nowej Ewangelizacji. Przychodnia będzie działać do najbliżej niedzieli (18 listopada), kiedy to odbędą obchody ustanowionego przez Franciszka Światowego Dnia Ubogich. Mówiąc o tym wydarzeniu Ojciec Święty zachęcał, by ten dzień sprzyjał coraz większej wrażliwości na potrzeby osób najbiedniejszych, zepchniętych na margines i głodnych.

Głównym wydarzeniem watykańskich obchodów Światowego Dnia Ubogich będzie papieska Msza w bazylice św. Piotra, w której weźmie udział ok. 6 tys. ubogich wraz z wolontariuszami i osobami wspierającymi na co dzień potrzebujących. Po liturgii 3 tys. ubogich zje obiad z Ojcem Świętym w auli Pawła VI, zamienionej na tę okazję w dużą jadalnię. Franciszek będzie siedział przy stole wśród ubogich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem