Reklama

Koło w akcji

Cechuje ich przebojowość i otwartość na drugiego człowieka. Są przy tym energiczni, radośni i pełni nowych pomysłów. Tak pokrótce można scharakteryzować wolontariuszy Szkolnego Koła Caritas w Zespole Szkół Sportowych im. Polskich Olimpijczyków w Dąbrowie Górniczej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Koło działa w szkole od 4 lat. Do jego powstania przyczynił się ks. Stefan Wyporski, który w tym czasie pracował w parafii, na terenie której znajduje się szkoła. Do współpracy zachęcił Krystynę Radzikowską - nauczycielkę religii. „Byłam sceptycznie nastawiona do przedsięwzięcia, bo w szkole mamy różne zajęcia pozalekcyjne, ale pomyślałem, że przecież nie mamy nic do stracenia - wyjaśnia genezę powstania koła Krystyna Radzikowska. Informacja o powstaniu grupy charytatywnej została ogłoszona we wszystkich klasach. - I spotkało nas miłe zaskoczenie, bo zgłosiło się bardzo dużo osób. Liczba chętnych sięgnęła nawet 70! Naszą inicjatywę ciepło przyjęła dyrektor szkoły Jolanta Barwińska. A obecnie wspiera nas i promuje. Nie sposób było w pojedynkę prowadzić tak dużej grupy. Dlatego od razu o pomoc poprosiłam koleżanki z pracy - nauczycielki języka polskiego: Lucynę Modlibóg i Agnieszkę Drab. Z czasem liczba uczestników zmniejszyła się do 30 osób i taka utrzymuje się już dość długo. Koło stanowią uczniowie klas gimnazjalnych i licealiści” - wyjaśnia Radzikowska.

Plan działania

Reklama

Regularnie spotykają się raz w tygodniu. A przed planowanymi akcjami, częściej. Gdy zachodzi pilna potrzeba, członkowie koła, powiadamiani przez radiowęzeł szkolny, debatują nawet w przerwach między lekcjami. Współpracują z gronem pedagogicznym szkoły, Parafialnym Zespołem Charytatywnym, Urzędem Miasta Dąbrowy Górniczej. Rytm ich pracy jest wyznaczony przez cykliczne i stałe akcje, pomoc doraźną i pomoc w nagłych przypadkach. Przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą prowadzą aukcje wykonanych przez siebie stroików, kartek czy innych ozdób. Z uzyskanych datków kupują produkty spożywcze, z których robią paczki dla najbardziej potrzebujących kolegów ze szkoły.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Siła młodości

Agata Madej - tegoroczna maturzystka, nie szczędzi swojego czasu ani sił i angażuje się w niemal każde przedsięwzięcie koła. We wrześniu ubiegłego roku uczestniczyła w projekcie „Podziel się posiłkiem”. „Akcja polegała na zbiórce produktów w wybranych sklepach. Zaopatrzeni w odpowiednie identyfikatory zachęcaliśmy klientów, by podzielili się swoimi zakupami z bezdomnymi. Reakcje były, oczywiście, różne - od aprobujących po wykazujących całkowite niezrozumienie. Ale nie zrażałyśmy się tym i robiłyśmy swoje. Jak się okazuje ludzie o wiele chętniej wolą dać gotowy produkt niż pieniądze - podkreśla maturzystka. Agacie taka akcja bardzo odpowiadała, bo jest osobą niezwykle komunikatywną i energiczną. W zasadzie trudno nie ulec, jak już zacznie przekonywać do czegoś. - Najważniejsze to zauważyć drugiego, potrzebującego człowieka. Nieraz już to wystarcza. Obszarów biedy czy niedostatku jest mnóstwo. I wcale nie trzeba mieć bogatego zaplecza czy środków do działania. Wystarczy bezinteresowne zaangażowanie kilku ludzi i dobre pomysły. A sposoby pomocy same się znajdą” - dodaje Agata Madej.

Z potrzeby serca

Podobnego zdania jest Ewelina Buderkiewicz: „Pomagamy z potrzeby serca, bo przecież nieszczęście może się przydarzyć każdemu. Dla przykładu powiem, że nasza koleżanka ze szkoły, obecnie już absolwentka, w wakacje uległa ciężkiemu wypadkowi. Zapadła w śpiączkę, wybudziła się z niej w końcu, ale teraz ma kłopoty z pamięcią. Dlatego zbieraliśmy pieniądze na rehabilitację dla niej. Ale nie ograniczamy się tylko do pomocy czysto materialnej. Odwiedzamy ją, wspominamy stare dzieje, dodajemy jej otuchy”. Nieszczęścia rzeczywiście chodzą po ludziach, a solidarność ludzka pozwala przezwyciężać te trudności. Tak było w przypadku jednego z uczniów szkoły sportowej, któremu spłonął dom. Koło Caritas zadziałało błyskawicznie. Dziewczęta urządziły zbiórkę i wsparły rodzinę pogorzelców finansowo i rzeczowo.
Członkowie koła opiekują się także osobami starszymi, zwykle samotnymi. Robią zakupy, sprzątają, wychodzą na spacery, rozmawiają, czyli po prostu ofiarowują swój czas. „Dzięki tym akcjom jesteśmy rozpoznawalni w mieście. Do szkoły telefonują przedstawiciele różnych organizacji, zapraszając nas do współpracy” - podkreśla Krystyna Radzikowska.
W grudniu ub.r. przedstawiciele Szkolnego Koła Caritas wzięli udział w Forum Organizacji Pozarządowych w projekcie „Młodzi dla miasta”. Akcja miała na celu promocję wolontariatu, a co za tym idzie wdrożenie młodych ludzi do działań wolontariackich.

Radość z dawania

Należy nadmienić, że praca charytatywna nie należy do łatwych. I nie każdy się w niej sprawdza. „Od naszych podopiecznych wymagamy sumienności, odpowiedzialności, uczciwości. Dobrze jak uczniowie dokładają do tego kreatywność, odwagę i entuzjazm” - opowiada Radzikowska. Tak jak Kasia Musiał, która działa w kole od 3 lat i przyznaje, że mimo wysiłku pomoc ludziom daje jej dużą satysfakcję. „Zadowolenie, a nawet szczęście, które dostrzegamy w oczach dzieci, młodzieży czy osób starszych, którym pomagamy jest dla mnie największą zapłatą. Dzięki swoim koleżankom i kolegom ze Szkolnego Koła Caritas odzyskuję wiarę w ludzi, w to że nie jestem samotną wyspą w morzu obojętności” - twierdzi Renata Rogowska. „Praca w terenie i z ludźmi sprawia, że lepiej się nawzajem poznajemy, uczymy się kontaktować i komunikować z ludźmi, wiemy na co nas stać, poznajemy swoje mocne i słabe strony, dostrzegamy, że życie to nie serial telewizyjny i żeby coś osiągnąć to trzeba cierpliwości i staranności” - tłumaczy Agata Madej. „Trzeba tak dawać, żeby miło było brać” - podsumowuje Szefowa Koła.
I choć 30 % wolontariuszy to tegoroczne maturzystki, to nikt w szkole nie obawia się, że zabraknie chętnych. Dlaczego? - Bo Szkolne Koło Caritas w Zespole Szkół Sportowych im. Polskich Olimpijczyków w Dąbrowie Górniczej to pewna marka.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: nadzieja jest światłem, które nas prowadzi

2026-09-27 22:34

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Światłem, które nas prowadzi i pociąga, jest nadzieja, która nigdy nas nie opuszcza, nawet gdy pielgrzymujemy przez to życie, często naznaczone próbami, a zarazem już przeniknięte radością płynącą ze świadomości, że jesteśmy dziećmi Boga, umiłowanymi i zbawionymi przez Jezusa - wskazał Leon XIV podczas wieczornej modlitwy różańcowej połączonej z procesją ze świecami w sanktuarium w Lourdes.

Ojciec Święty wyraził swoje wzruszenie „na widok wiernego ludu, który z pokolenia na pokolenie z miłością i ufnością odpowiada na pełne czułości zaproszenie Maryi Panny”. „Jakże pokrzepiające jest słyszeć chrześcijan śpiewających pieśni pełne żarliwości i wiary oraz widzieć ich podążających ze światłem w dłoniach ku swojej Matce Niebieskiej” - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: stańmy się narzędziami pokoju. Zaproszenie dla rodzin na jubileusz św. Franciszka

2026-09-28 16:36

Archidiecezja Częstochowska

Święty Franciszek

Święty Franciszek

Z okazji 800. rocznicy śmierci św. Franciszka abp Wacław Depo zaprasza rodziny archidiecezji częstochowskiej do wspólnej pielgrzymki i modlitwy przy relikwiach Biedaczyny z Asyżu. W dniach 1–4 października Msze jubileuszowe, różaniec i możliwość uzyskania odpustu odbędą się w Radomsku, Wieluniu, Zawierciu i Częstochowie. Metropolita przypomina, że duchowość św. Franciszka przez wieki kształtowała serca Polaków i dziś pomaga upodabniać się do Chrystusa, Księcia pokoju.

Poniżej publikujemy List pasterski Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego Wacława Depo z okazji obchodów 800-lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu
CZYTAJ DALEJ

Papież w Metz: Przyszłość Europy to nie ujednolicenie, ale harmonia różnic

2026-09-28 17:09

[ TEMATY ]

przyszłość Europy

Leon XIV we Francji

Metz

Vatican Media

Papież Leon XIV w Metz

Papież Leon XIV w Metz

Pojednanie staje się możliwe tylko wtedy, gdy mamy odwagę przerwać łańcuch urazy. Przyszłość Europy nie polega na ujednoliceniu, lecz na harmonii różnic - wskazał Leon XIV w homilii w Metzu w ostatnim dniu podróży apostolskiej do Francji.

Podczas Mszy św. w katedrze św. Szczepana, w obecności 35 tys. wiernych oraz m.in. prezydenta Francji Emmanuela Macrona Papież zawierzył Bogu „drogę wspólnoty diecezjalnej, a także całej Europy”. Przypomniał, że Mozela przez wieki była miejscem spotkania narodów, ale także bolesną granicą Europy i ziemią naznaczoną konfliktami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję