Reklama

Pod drzewem życia

Wiara chrześcijańska jest pełna paradoksów. Największe dobro - zbawienie - zostało ludziom darowane dzięki pozornemu złu - śmierci krzyżowej Chrystusa. Nie inaczej jest w krakowskiej parafii pw. Świętego Krzyża. Prawdziwą radością jest przeżywany tutaj, z natury smutny, czas Wielkiego Postu...

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedy wchodzimy do kościoła Świętego Krzyża, przed naszymi oczami wyrasta z posadzki potężny filar, podtrzymujący całość sklepienia. Symbolizuje on rajskie drzewo życia. Podchodząc dalej, ujrzymy główny ołtarz z dominującym Krucyfiksem. I tak oto, stając pomiędzy rajskim ogrodem - symbolem miłości Boga do człowieka a Golgotą - miejscem nieskończonego Miłosierdzia Bożego, w jednej chwili znajdujemy się w samym środku historii ludzkości. Ten zamierzony układ architektoniczny już od czasów średniowiecza wprowadza wiernych w teologię i mistykę Krzyża. Jest streszczeniem Biblii i wyrazem prawdziwej pobożności pokoleń.

Pokolenia

Reklama

Historia kościoła Świętego Krzyża rozpoczyna się ok. 1200 r., kiedy to biskup Pełka ufundował w tym miejscu pierwszą świątynię. W 1244 r. bp Jan Prandota osadził przy tutejszym kościele Zakon Świętego Ducha de Saxia. Zakonnicy wybudowali klasztor i szpital. Był to pierwszy szpital w historii Krakowa. Dla chrześcijan nie był on jedynie placówką ochrony zdrowia, jak powiedzielibyśmy w czasach współczesnych. Było to miejsce miłosiernego posługiwania wszystkim, którzy przez swoje cierpienie mieli udział w Krzyżu Chrystusa.
W kolejnych wiekach świątynię rozbudowywano. Była także niszczona pożarami. Po kasacie Zakonu Świętego Ducha w XVIII wieku i zburzeniu zabudowań klasztornych i szpitalnych w wieku XIX, świątynia stała się samotną budowlą. Stanisław Wyspiański, który brał udział w renowacji kościoła, wspominał: „Kościół Świętego Ducha stał w środku, z przytykającą doń kaplicą; a dominował nad całością Święty Krzyż z wieżycą o hełmie warownych turm miejskich”. Pod koniec XX wieku podjęto generalny remont świątyni.
Dziś kościół Świętego Krzyża jest świątynią jednej z najmniejszych, bo liczącą raptem 650 dusz, parafii krakowskich. Jest przy tym miejscem modlitwy dla wielu mieszkańców Krakowa. Oddziaływanie duszpasterskie tej małej parafii sięga daleko poza jej granice. Świadczy o tym chociażby szerokie zainteresowanie wielkopostnymi rekolekcjami, które odbywają się tutaj zarówno dla dorosłych, dla dzieci, dla artystów, jak i dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bractwo

Przy parafii działa Bractwo Krzyża Świętego. Jest to stowarzyszenie kościelne powstałe w 1927 r. za aprobatą abp. Adama Stefana Sapiehy. Celem bractwa jest praktykowanie nabożeństw i szerzenie kultu Męki Pańskiej. Bractwo liczy dziś ok. 20 osób w różnym wieku. Jego członkowie uczestniczą w centralnych procesjach krakowskich: św. Stanisława, Bożego Ciała, a także w procesjach i nabożeństwach parafialnych. Bractwo Świętego Krzyża pełni funkcję parafialnego zespołu charytatywnego. Organizuje pomoc dla najuboższych, przygotowuje paczki świąteczne dla biednych. W pierwszą niedzielę miesiąca członkowie bractwa uczestniczą w Drodze Krzyżowej i adoracji oraz organizują kwestę dla osób najbardziej potrzebujących. Strój bracki stanowi czerwona peleryna ze złotym krzyżem po lewej stronie. Zachował się dawny sztandar bractwa, z którym uczestniczy ono w pogrzebach i większych uroczystościach kościelnych. Słowa z ceremoniału przyjęcia do Bractwa Świętego Krzyża: „Weź swój krzyż na każdy dzień i naśladuj Tego, który umarł za nas na Krzyżu”, są życiowym mottem dla każdego, kto wstąpił w jego szeregi.

Krzyż tęsknoty

Reklama

Pośród grup parafialnych działających przy parafii Świętego Krzyża spotyka się wyjątkowa wspólnota - Duszpasterstwo Osób Żyjących w Związkach Niesakramentalnych (opisywaliśmy ją w w „Niedzieli Małopolskiej” nr 09/2007). Jest to grupa, która powstała w 2000 r. po rekolekcjach wielkopostnych zorganizowanych dla tej grupy wiernych. Ich sytuacja życiowa jest trudna. Mają za sobą dramat rozstania z sakramentalnymi małżonkami. Żyją w ponownych związkach, w których przyszły na świat kolejne dzieci. Tą decyzją oddalili się od Pana Boga i nie mogą przystępować do Komunii św. Chcą jednak pojednać się z Bogiem, szukają Go, tęsknią za spotkaniem z Chrystusem. Bywa, że żyją z wielkim poczuciem winy. Potrzebują stałej opieki kapłana i wstawiennictwa tych wiernych, którzy bez przeszkód mogą przystępować do Komunii. Papież Jan Paweł II w adhortacji „Familiaris consortio” wezwał „pasterzy i całą wspólnotę wiernych do okazania pomocy rozwiedzionym, do podejmowania z troskliwą miłością starań o to, by nie czuli się odłączeni od Kościoła, skoro mogą, owszem, jako ochrzczeni powinni uczestniczyć w jego życiu (…) Niech Kościół modli się za nich, niech im dodaje odwagi, niech okaże się miłosierną matką, podtrzymującą ich w wierze i nadziei” (n. 84).

Jezus Frasobliwy

W kruchcie kościoła, w kaplicy Matki Boskiej Loretańskiej, napotykamy cudowną figurę Jezusa Miłosiernego. Strapiony, pokrwawiony Jezus w koronie cierniowej rozmyśla nad człowieczym losem. Wierni od wieków w tym Jezusowym utrapieniu widzą źródło łask. Figura cieszy się kultem sięgającym XVI wieku. Od lat nie ma już miejsca na nowe wota wiernych za wysłuchanie ich próśb. W każdy trzeci piątek miesiąca o godz. 8 w kościele odprawiana jest Msza św. i nabożeństwo ku czci Jezusa Miłosiernego. Wówczas to odczytywane są nowe prośby i podziękowania wiernych.
Kult Jezusa Frasobliwego to nie tylko nabożeństwo odprawiane raz w miesiącu. W każdej niemal chwili przed figurą Jezusa Frasobliwego można spotkać modlące się osoby. Niektórzy od lat zatrzymują się na modlitwie przed cudowną figurą po każdej Mszy św., w której uczestniczą. Tabliczki wotywne na klęcznikach informują o otrzymanych tutaj łaskach.

Dyskrecja Pana Boga

Proboszcz parafii - ks. Jan Abrahamowicz rozmowę o parafii rozpoczyna stwierdzeniem, że najwięcej o tym, co dzieje się u Świętego Krzyża, mogłyby powiedzieć konfesjonały. Kiedy kończąc nasze spotkanie, zapytałem go o bolączki parafii powiedział, że dzieli się nimi z Chrystusem i to wystarczy. To może być i dla nas wskazówka na rozpoczynający się lada dzień Wielki Post wszak: „W krzyżu cierpienie, w krzyżu zbawienie, w krzyżu miłości nauka. Kto Ciebie, Boże, raz pojąć może, ten nic nie pragnie, ni szuka”.

Msze św.
w niedzielę w godz.: 9, 10.30, 12, 13.15, 18, 21
w dni powszednie w godz.: 7: 30, 18
Nabożeństwo do Jezusa Miłosiernego: w każdy 3. piątek o godz. 8
Odpust parafialny: 14 września - święto Podwyższenia Krzyża Świętego

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Patron Dnia: Święty Benedykt Józef Labre, który „użyczył” twarzy Jezusowi

[ TEMATY ]

Święty Benedykt Józef Labre

Domena publiczna

Święty Benedykt Józef Labre

Święty Benedykt Józef Labre

Mówi się, że jego promieniująca świętością twarz fascynowała ludzi. Jednemu z rzymskich malarzy posłużyła nawet do namalowania oblicza Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy - pisze ks. Arkadiusz Nocoń w felietonie dla portalu www.vaticannews.va/pl i Radia Watykańskiego. 16 kwietnia wspominamy św. Benedykta Józefa Labre. Beatyfikował go Papież Pius IX w 1860 r., a kanonizował w 1881 r. Leon XIII. Relikwie znajdują się w kościele Santa Maria dei Monti w Rzymie. Jest patronem pielgrzymów i podróżników.

Benedykt Józef Labre urodził się 26 marca 1748 r. w Amettes (Francja) w ubogiej, wiejskiej rodzinie. Był najstarszy z piętnaściorga rodzeństwa. Od wczesnego dzieciństwa prowadził głębokie życie modlitewne, dlatego po ukończeniu edukacji, w wieku 16 lat, mimo sprzeciwu rodziny, pragnął wstąpić do klasztoru. Kilkakrotnie prosił o przyjęcie do kartuzów, znanych z surowej reguły - bezskutecznie. Pukał też do trapistów, ale i tu spotkał się z odmową. Kiedy więc przyjęto go cystersów, wydawało się, że marzenia jego wreszcie się spełniły, ale po krótkim czasie musiał opuścić klasztor. Uznano, że jest mało święty i zbyt roztargniony, nie będzie więc dobrym mnichem.
CZYTAJ DALEJ

Na ŚDM powstanie ogromny krzyż z drutu kolczastego z granicy koreańskiej

2026-04-16 11:22

[ TEMATY ]

krzyż

granica

Korea Północna

Korea Południowa

ŚDM Seul 2027

drut kolczasty

Zdjęcie wygenerowane przez AI/Canva

Na ŚDM powstanie krzyż z drutu kolczastego

Na ŚDM powstanie krzyż z drutu kolczastego

Potężny symbol pojednania będzie towarzyszył Światowym Dniom Młodzieży w Seulu w 2027 roku: wycofany z użytku drut kolczasty ze Strefy Zdemilitaryzowanej (DMZ), oddzielającej Koreę Północną od Południowej, zostanie przekształcony w wielki „Krzyż Pokoju”.

Informuje o tym agencja Fides, wyjaśniając, że projekt, który już się rozpoczął, ma na celu umieszczenie w centrum Światowych Dni Młodzieży tematu podziału Półwyspu Koreańskiego, przekształcając znak konfliktu w przesłanie nadziei. Krzyż, wysoki na około pięć metrów, zostanie zaprezentowany młodzieży z całego świata podczas spotkania w Seulu i poświęcony przez papieża.
CZYTAJ DALEJ

Św. Carlo Acutis na stałe w Drezdenku

2026-04-16 20:30

[ TEMATY ]

Zielona Góra

drezdenko

Carlo Acutis

Angelika Zamrzycka

Bp Tadeusz Lityński i służba ołtarza - Drezdenko

Bp Tadeusz Lityński i służba ołtarza - Drezdenko

Biskup Tadeusz Lityński wprowadził relikwie św. Carlo Acutisa do kościoła Przemienienia Pańskiego w Drezdenku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję