Reklama

„Te organy zagrają”

23 maja w 187. rocznicę budowy i po 23 latach milczenia w Klępsku znowu zagrały organy. Uroczystość kolaudacji i poświęcenia zakończyła ponaddwuletnie prace restauracyjne instrumentu organowego stworzonego przez Samuela Ludwiga Hartiga

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystość kończąca prace restauracyjne klępskich organów zgromadziła przyjaciół klępskiego zabytku, parafii oraz miłośników muzyki organowej. - Kolaudacja to moment wyjątkowy w pracy każdego wykonawcy. Będąc podsumowaniem jego starań i wysiłków na rzecz dzieła, stanowi wynik jego zaangażowania, wkładu myśli twórczej oraz doświadczenia. To moment, w którym jego pracę oceniają inni - podkreślają organizatorzy.
- Dziś czuję się, jakbym wszedł na szczyt Mount Everestu. Zdobywanie tego szczytu rozpocząłem w 2005 r., kiedy poczułem wewnętrznie, że te organy nie mogą być pozostawione na dalszą dewastację. Do parafin w Klępsku mówiłem: „Przyjdzie dzień, że te organy zagrają” - mówił po poświęceniu organów ks. Olgierd Banaś, proboszcz parafii w Łęgowie Sulechowskim. - Zwiedzając kościół w Jaworznie, spotkałem Adama Olejnika i po krótkiej rozmowie poprosiłem, by wykonał dokumentację restauracji organów w Klępsku. W 2006 r. podpisaliśmy umowę na wykonanie prac. To było przygotowanie do wejścia na mój szczyt. Potem zaczęło się jeżdżenie w poszukiwaniu sponsorów, ludzi, którzy by nam pomogli, ponieważ renowacja instrumentu znacznie przekraczała możliwości parafii i mieszkańców. I udało się. Rozeszło się 1700 cegiełek i zebraliśmy potrzebne ponad 100 tys. zł. Dzisiaj jestem bardzo wdzięczny wszystkim tym, którzy mi pomogli. Dziś osiągnąłem swój cel - zdobyłem mój Mount Everest.
Restauracji klępskich organów podjął się Zakład Organmistrzowski „Ars Orgamun” Adama Olejnika z Głogusza. Celem prac było przywrócenie dawnej świetności organom - najstarszemu obecnie instrumentowi organowemu w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Powyższy cel osiągnięto poprzez konserwację i naprawę istniejących podzespołów, wymianę części zużytych i zniszczonych, rekonstrukcję brakujących elementów.
Prace restauracyjne podzielone zostały na trzy etapy. - W pierwszym etapie - w 2007 r. - zajęliśmy się zasilaniem powietrznym, czyli odrestaurowaniem miechów, kanałów powietrznych oraz zamontowaniem wentylatora dostarczającego powietrze - mówi organmistrz Adam Olejnik. Następnie - w 2008 r. - zajęliśmy się trakturą grającą i rejestrową, trwały również prace nad zewnętrzną stroną szafy organowej. Ostatni etap, który rozpoczęliśmy w 2008 r., a skończyliśmy już w 2009 r., to rekonstrukcja i wykonanie nowego frontu piszczałkowego, proces intonacji oraz strojenia instrumentu. W sumie prace zajęły nam ok. 2300 godzin.
Odrestaurowane organy zbudowane zostały w 1822 r. i służyły w kościele do 1986 r. Twórcą instrumentu był organmistrz Ludwig Hartig pracujący w Sulechowie i Nowej Soli.
- Ludwig Hartig to jedyny, znaczący, nasz rodzimy, lubuski organmistrz - podkreśla organolog Wolfgang J. Brylla. Zbudował ok. 30 instrumentów, z czego 25 powstało w okresie sulechowskim, a w okresie nowosolskim zbudował lub znacząco rozbudował 5 - wśród nich znajdują się również organy klępskie.
Uroczystości kolaudacji towarzyszyły koncerty organowe Michała Markuszewskiego, Michała Wachowiaka, Tomasza Orłowa i Stanisława Pielczyka. W Klępskim Domu Kultury prezentowane były wystawy, filmy oraz odbywały się tematyczne prelekcje.
Zabytkowy kościół w Klępsku pochodzi z przełomu XIV-XV wieku, przebudowany został ok. 1581 r. Stanowi jeden z najważniejszych zabytków sakralnych w Europie Środkowej.
Dzięki staraniom ks. Olgierda Banasia i wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w 2007 r. zamontowany został system system ochrony przeciwpożarowej gaszenia mgłą wodną „Fog”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pierwsze wspomnienie liturgiczne bł. Stanisława Streicha

2026-02-27 12:51

[ TEMATY ]

bł. ks. Stanisław Streich

BP Episkopatu

Bł. Stanisław Streich

Bł. Stanisław Streich

27 lutego 2026 r. po raz pierwszy przeżywamy wspomnienie liturgiczne Błogosławionego Stanisława Kostki Streicha.

Urodził się 27 sierpnia 1902 r. w Bydgoszczy w pobożnej, chrześcijańskiej rodzinie. Święcenia prezbiteratu przyjął 6 czerwca 1925 r. Pracował jako wikariusz w Poznaniu i kontynuował studia. Był również kapelanem zgromadzeń zakonnych oraz nauczycielem religii. W roku 1933 objął parafię pw. św. Barbary w Żabikowie, a dwa lata później został proboszczem w nowoutworzonej parafii pw. św. Jana Bosko w Luboniu, z zadaniem wybudowania kościoła. Wszędzie dał się poznać jako gorliwy i sumienny duszpasterz, wspierający potrzebujących i odważnie głoszący Ewangelię. Zatroskany o zbawienie swoich parafian, poświęcał się im bez reszty, czerpiąc siły ze sprawowanych sakramentów św. 27 lutego 1938 r. został zamordowany w czasie Mszy św., w lubońskim kościele, przez zagorzałego komunistę.
CZYTAJ DALEJ

Meksyk w strachu: Księża udzielają błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem na... dachu

2026-02-26 21:09

[ TEMATY ]

Meksyk

Ksiądz Ricardo López Díaz/FB

„W niedzielę napięć, kiedy ludzie nie mogli wyjść ze swych domów, z wysokości dzwonnicy udzielone zostało błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem” – napisał ksiądz Ricardo López Díaz z parafii pw. Świętego Krzyża w El Salto w meksykańskim stanie Jalisco. Kapłan modlił się o zakończenie przemocy wywołanej zastrzeleniem bosa meksykańskiej mafii.

W niedzielę 22 lutego meksykańskie siły bezpieczeństwa śmiertelnie postrzeliły Nemesio „El Mencho” Oseguerę Cervantesa, szefa Cártel Jalisco Nueva Generación (Kartel [stanu] Jalisco Nowe Pokolenie, CJNG). El Mencho został zraniony czasie operacji wojskowej przeprowadzonej w Tapalapie w stanie Jalisco i zmarł, gdy był transportowany do szpitala. Należał do najgłośniejszych baronów narkotykowych, który przez wiele lat szefował CJNG – organizacji określanej w USA jako terrorystyczna.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję