Reklama

Wiara

Wołam Twoje Imię, Matko… Śladami „Polskiej litanii” ks. Jana Twardowskiego

Katyńska Pani, módl się za nami...

Wielkim czcicielem Matki Bożej Katyńskiej był śp. ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski. Ten wieloletni kapelan Rodzin Katyńskich cudem przeżył pobyt w obozie w Kozielsku.

[ TEMATY ]

Rozważania majowe

Wołam Twoje Imię, Matko…

Jarosław Ciszek

Matka Boża Katyńska na ścianie kościoła na Syberce

Matka Boża Katyńska na ścianie kościoła na Syberce

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rozważanie 24

Katyńska

z zakneblowanymi ustami

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

módl się za nami.

To już kolejny dzień naszej majowej wędrówki. Idąc śladem twórczości księdza Jana Twardowskiego zatrzymujemy się przed obrazem Matki Bożej Katyńskiej. Wspominamy tym samym bolesne wydarzenia zapisane na kartach naszej narodowej historii. Zanim uklękniemy przed wspomnianym obrazem Matki Bożej musimy udać się do Katynia – miejsca tragicznego dla Polaków i uświęconego martyrologią Oficerów Polskich. To tutaj wiosną 1940 roku rozkazu Józefa Stalina dopuszczono się potwornego mordu. Dlatego na obrazie Matki Bożej Katyńskiej, który jest polichromowaną płaskorzeźbą – zobaczymy Matkę Bożą tulącą nagie zwłoki żołnierza zamordowanego strzałem w tył głowy. Według niektórych źródeł właśnie ten wizerunek, wykonany na desce z pryczy, jest autorstwa por. Gorzechowskiego. Płaskorzeźba była używana we wszystkich ważnych uroczystościach upamiętniających śmierć polskich oficerów.

Wielkim czcicielem Matki Bożej Katyńskiej był śp. ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski. Ten wieloletni kapelan Rodzin Katyńskich cudem przeżył pobyt w obozie w Kozielsku. Jak wielokrotnie opowiadał, to właśnie modlitwa do Matki Boskiej dodawała mu otuchy i pozwoliła uniknąć śmierci w Katyniu. To właśnie z jego inspiracji powstał wizerunek, który nas dziś gromadzi. Jego dokładną ikonografię wykonał Tomasz Płatek. Za wzór posłużyła grafika przedstawiająca Matkę Bożą tulącą w swoich ramionach przestrzeloną czaszkę. Obraz został poświęcony w 1996 roku przez Jana Pawła II kiedy przyjechała do niego Pielgrzymka Rodzin Katyńskich. Od tej chwili obraz cały czas podróżował z księdzem prałatem Peszkowskim. Odwiedził wiele zakątków na całym świecie i w Polsce. Wiele osób zaczęło się do niego modlić. Obraz zdobył tak dużą sławę iż doszło nawet do tego, że zaczęto błędnie podawać informacje jakoby był to wizerunek, który został namalowany przez polskich więźniów w Kozielsku i później został cudownie ocalony, a jak mówią historycy, jest to zupełnie niemożliwe biorąc pod uwagę choćby fakt, że na obrazie Matka Boska trzyma przestrzeloną czaszkę. A przecież właśnie w ten sposób zostali zamordowani polscy oficerowie. O tym, że tak się stanie nie mogli wiedzieć jednak więźniowie obozów.

Tytuł Matki Bożej Katyńskiej nosi tez płaskorzeźba, która jest dziełem mjr. Henryka Gorzechowskiego, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej i oficera Wojska Polskiego do 1930 roku. W czasie II wojny światowej, gdy służył on w ośrodku zapasowym 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich trafił do niewoli sowieckiej. Osadzony w Kozielsku, spotkał tam swego syna, również Henryka, który w czasie kampanii wrześniowej służył w 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich. Na 19. urodziny Henryka Gorzeniowskiego-juniora, przypadające 28 lutego 1940 roku ojciec podarował mu niezwykły dar – płaskorzeźbę z wizerunkiem ostrobramskiej Matki Miłosierdzia. Z początkiem kwietnia 1940 roku rozpoczęły się wywózki więźniów z Kozielska do Lasu Katyńskiego. Na porannym apelu 28 kwietnia wyczytano nazwisko: Henryk Gorzechowski. Ojciec odjechał w nieznane. W 1943 roku jego nazwisko pojawiło się na liście ofiar Katynia. Syn natomiast ocalał a po podpisaniu układu Sikorski-Majski wyszedł na wolność. Przez Murmańsk przedostał się do Anglii. Służył w brytyjskiej marynarce. Pływał w konwojach, ale cały czas nie rozstawał się z wizerunkiem Matki Bożej Ostrobramskiej. Ocalał po zatonięciu płynącego w konwoju okrętu Trynidad. Służył potem w angielskiej artylerii i w I Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Po wojnie wrócił do rodzinnej Gdyni. Wraz z nim powróciła do kraju niezwykła relikwia nazywana potem Ikoną Katyńską.

2024-05-23 20:50

Oceń: +11 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O Świętogórska Panno z Gostynia, módl się za nami...

[ TEMATY ]

Rozważania majowe

Wołam Twoje Imię, Matko…

Karol Porwich/Niedziela

Piąty dzień naszego majowego pielgrzymowania pozwala nam stanąć na gościnnej ziemi Archidiecezji Poznańskiej. Wśród wielu świątyń, znajduje się Świętogórskie Sanktuarium, którego sercem i duszą jest umieszczony w głównym ołtarzu obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem i kwiatem róży w dłoni.

O Świętogórska
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa franciszkańska o pokój

2026-08-27 09:31

[ TEMATY ]

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Kto wierzy w Chrystusa ma iść przez życie, a nie stać w miejscu. Nie może się rozczulać nad sobą czy nad światem, załamując ręce nad tym, co dzieje się wokół. Jego powołaniem jest iść i zmieniać wszystko na lepsze.

Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku». Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».
CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas do katechetów: trzeba mieć odwagę mówić „nie wolno”

2026-08-29 17:05

[ TEMATY ]

katecheta

Abp Adrian Galbas

archwwa.pl

Powiedzenie na głos „nie wolno” to także misja Kościoła - mówił abp Adrian Galbas podczas odprawy katechetycznej archidiecezji warszawskiej, inaugurującej rok szkolny 2026/2027. Metropolita warszawski, nawiązując do męczeństwa św. Jana Chrzciciela, zaapelował do katechetów o odwagę wierności prawdzie Ewangelii i sprzeciwiania się złu, także wtedy, gdy wiąże się to z osobistymi konsekwencjami.

W sobotę w Świątyni Opatrzności Bożej odbyła się odprawa katechetyczna rozpoczynająca rok szkolny 2026/2027.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję