Reklama

Ludzie rady duszpasterskiej (cz. 13)

Triada profesora

Dobry socjolog musi być ciekawy świata, komunikatywny, mieć dobry kontakt z ludźmi i umieć wczuwać się w sytuację badanych. Powinien też być pokorny, ale i śmiały, i autonomiczny w poglądach. Zdaniem osób, które dobrze znają profesora, Krzysztof Koseła właśnie taki jest

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Koledzy i znajomi są zgodni: Krzysztof Koseła to człowiek rzetelny we wszystkim, co robi. Dobry kolega, świetny współpracownik, szef i wybitny socjolog. - Dobrze się z nim pracuje - podkreśla dr Tomasz Żukowski, współpracownik profesora z Instytutu Socjologii UW i Centrum Jana Pawła II. - Jest rzetelny, autonomiczny w poglądach. Wśród publicystów i badaczy panują często trendy i mody. Krzysztof im nie ulega. Jest samodzielny intelektualnie i broni tej samodzielności.
- Rzadko można zobaczyć Kosełę w mediach. Ale to jego świadomy wybór, niespecjalnie angażuje się w bieżące debaty polityczne - dodaje inny socjolog, też znajomy profesora. - Czuje się - i taki jest - uczonym akademickim, predystynowanym do zupełnie innych społecznych ról.

Pod parasolem

Reklama

Nigdy nie żałował, że wybrał socjologię. Studia były interesujące, a że Krzysztof Koseła był dobrym studentem, prof. Stefan Nowak - kierownik Zakładu Metodologii Nauk Socjologicznych, uczeń legendarnego w środowisku socjologów prof. Stanisława Ossowskiego - zaproponował mu pracę asystenta.
Prof. Koseła wspomina po latach, że było to miejsce, gdzie dało się spokojnie i twórczo pracować. Nowak, prekursor zastosowania metody ankietowej w socjologii polskiej, wychowawca wielu znanych socjologów, był także promotorem pracy magisterskiej i doktorskiej Koseły. W latach 70. i 80. profesor roztaczał nad pracownikami parasol ochronny.
- Dziś myślę, że żyłem jak pod kloszem w świetnym środowisku naukowym. Byłem szczęściarzem - mówi 58-letni prof. Koseła. Po 1989 r. jego zakład opustoszał. Wielu kolegów odeszło z socjologii do polityki, administracji czy różnych przedsięwzięć biznesowych i rynkowych. Zrobiła się luka pokoleniowa - ocenia.
Od niedawna jest szefem zakładu, którym kiedyś kierował prof. Stefan Nowak, a poza tym kierownikiem Zespołu Socjologii Religii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Splątana tożsamość

Rok 1989 Koseła wspomina jako czas niebywale ciekawy dla socjologa. Badał tamte wydarzenia na bieżąco, stworzył ciekawą, wielowątkową monografię na ten temat. - Kampania wyborcza była jak pospolite ruszenie. Było na nią tylko kilka tygodni. Często o istnieniu komitetów obywatelskich i ich kandydatów do parlamentu ludzie mogli się dowiedzieć tylko z ambon - mówi.
Jako jeden z wątków tej pracy pojawia się rola Kościoła. Dr Tomasz Żukowski zaleca lekturę książki „Polak i katolik. Splątana tożsamość”, która w 2004 r. stanowiła habilitację. - To wybitna praca - mówi dr Żukowski. Jak zaznacza, profesor oparł się na rzadko stosowanej w socjologii, a bardzo precyzyjnej metodzie i sięgnął do analizy porównawczej z Rosją i Niemcami. - Wnioski są fundamentalne. Polska tożsamość jest splątaniem tego, co patriotyczne, co religijne i tego, co obywatelskie - można nazwać to triadą Koseły.

Wyspa religijna

Brał udział w wielu badaniach młodzieży, także tych największych, jakie przeprowadzono w Polsce. Jeden z głównych wniosków: nie da się mówić, jak chcieliby publicyści, o pokoleniach. Można mówić o grupach wiekowych czy ich szczególnych rysach. W badaniach nie dostrzegł istnienia też pokolenia Jana Pawła II. Może tylko w tym sensie, że młodzież chętnie przyznaje się do pokrewieństwa z Janem Pawłem II i jego myślą - podkreśla profesor.
- Istotnie, młodzi ludzie nie odrzucają sugestii, że tworzą takie pokolenie - mówił w jednym z wywiadów. - Są zgodni: Papież okazał się w ich życiu ważną postacią. Ale już z mniejszym zapałem stosują się do tych elementów jego nauczania, które dotyczą sfery miłości, małżeństwa, seksualności.
Na początku lat 90. socjologowie religii z Europy Zachodniej przewidywali, że religia w Polsce załamie się. Tymczasem minęło 20 lat, zmiana nie jest taka, jakiej się spodziewano - podkreśla profesor. Wiara nadal jest ważna dla Polaków. Z wyników różnych badań wprost wynika, że młodzi Polacy są najbardziej religijni w Europie. Polska jest wyspą religijną w niereligijnej Europie, a młodzi Polacy są najbardziej religijni w Europie.
Na inauguracyjnym spotkaniu Rady Duszpasterskiej powołanej przez abp. Kazimierza Nycza, prof. Krzysztofa Koseła nie mógł być. Nie mógł odwołać wcześniej planowanego wyjazdu na konferencję do Oxfordu. Gdyby został poproszony o wskazanie, na co chciałby zwrócić uwagę jako uczestnik tego gremium, nie miałby chyba wątpliwości na co wskazać. - W latach 80. Kościół mówił rzeczy, których nikt inny, żadna wspólnota czy instytucja nie mówiła. I robił to językiem, jakiego nikt inny nie używał. Teraz też tak musi czynić.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bolesna Królowa Polski. Rocznica objawień Matki Bożej Licheńskiej

[ TEMATY ]

Licheń

Sanktuarium M.B. w Licheniu

Mijały niespokojne lata. Nadszedł rok 1850. W pobliżu obrazu zawieszonego na sośnie zwykł wypasać powierzone sobie stado pasterz Mikołaj Sikatka. Temu właśnie człowiekowi objawiła się trzykrotnie Matka Boża ze znanego mu grąblińskiego wizerunku.

MARYJA I PASTERZ MIKOŁAJ Mijały niespokojne lata. Nadszedł rok 1850. W pobliżu obrazu zawieszonego na sośnie zwykł wypasać powierzone sobie stado pasterz Mikołaj Sikatka. Znający go osobiście literat Julian Wieniawski tak pisał o nim: „Był to człowiek wielkiej zacności i dziwnej u chłopów słodyczy. Bieluchny jak gołąb, pamiętał dawne przedrewolucyjne czasy. Pamiętał parę generacji dziedziców i rodowody niemal wszystkich chłopskich rodzin we wsi. Żył pobożnie i przykładnie, od karczmy stronił, w plotki się nie bawił, przeciwnie – siał dookoła siebie zgodę, spokój i miłość bliźniego”.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Maryja – Dziewica uczyniona Kościołem

2026-04-30 20:50

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

Karol Porwich/Niedziela

Po raz kolejny rozpoczynamy naszą majową, 31-dniową drogę śpiewając Litanię loretańską. Czynimy to w czasie szczególnym. Cała rodzina franciszkańska żyje dziś wielkim Jubileuszem – obchodzimy 800-lecie przejścia do nieba św. Franciszka z Asyżu. Przez najbliższe 31 dni chcemy pielgrzymować śladami Maryi, którą Biedaczyna z Asyżu nazywał „Dziewicą uczynioną Kościołem” i którą darzył niewypowiedzianą miłością.

Choć od chwili, gdy Biedaczyna z Asyżu zakończył swoją ziemską wędrówkę, minęło osiem wieków, jego duchowa rodzina wciąż tętni życiem. To wielkie drzewo wiary, na które składają się liczne zgromadzenia żeńskie oraz męskie, wśród których na szczególną uwagę zasługują Ojcowie Franciszkanie, Kapucyni i Bernardyni. Choć różnią się habitami czy historią, wszystkich łączy jedno: seraficka miłość do Boga i synowskie oddanie Maryi.
CZYTAJ DALEJ

Otwarta furta, otwarte serca

2026-05-01 19:41

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Po raz 24. Wyższe Seminarium Duchowne w Sandomierzu otworzyło swoje podwoje dla wszystkich zainteresowanych. Campus uczelni wypełnił się rodzinami, duchownymi, siostrami zakonnymi oraz turystami, którzy mogli nie tylko zwiedzić zabytkowy kompleks, ale także spędzić czas w seminaryjnych ogrodach i wspólnie uczestniczyć w Eucharystii.

Uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą sprawowaną na świeżym powietrzu. Zebranych powitał ordynariusz diecezji, bp Krzysztof Nitkiewicz. W swoim słowie nawiązał do bogatej historii miejsca, przypominając, że Seminarium Duchowne mieści się w gmachu dawnego klasztoru Benedyktynek, które tutaj żyły, modliły się, miały swoją szkołę, gospodarstwo rolne, a jednocześnie zajmowały się rękodziełem, pisarstwem i muzyką. Do tej tradycji nawiązuje obecnie Seminarium Duchowne, będące najstarsza uczelnią wyższą w Sandomierzu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję