Reklama

Orszak Trzech Króli

2013-01-07 09:56

Ks. Sławomir Marek
Edycja świdnicka 1/2013, str. 1, 4-5

Ks. Sławomir Marek

Dzień Objawienia Pańskiego, potocznie nazywany w Polsce świętem Trzech Króli, stanowi ważny punkt w kalendarzu liturgicznym - należy do jednych z pierwszych świąt, które ustanowił Kościół (III wiek w Kościele wschodnim oraz IV wiek w Kościele zachodnim). Święto zamyka cykl świąteczny Bożego Narodzenia. Wspominane jest wówczas wydarzenie opisane w Ewangelii wg św. Mateusza, w którym Mędrcy ze Wschodu, nazywani również Królami lub Magami (w VIII wieku nadano im imiona Kacper, Melchior i Baltazar), wyruszyli do Betlejem, by pokłonić się nowo narodzonemu Jezusowi. Prowadzeni przez betlejemską gwiazdę, przynieśli małemu Dzieciątku drogocenne dary: mirrę, złoto i kadzidło. Po ponad pięćdziesięciu latach przerwy, od 2011 r. jest to w Polsce znowu dzień wolny od pracy, podobnie, jak i w wielu innych krajach, np. we Włoszech, Hiszpanii, Grecji, Szwecji, Finlandii, Austrii czy Szwajcarii.

Od stuleci święto Trzech Króli nieodmiennie wiąże się z tradycją wystawiania jasełek oraz tzw. widowisk herodowych. Wpierw były one znane we Włoszech, później we Francji. W średniowieczu rozpowszechnili je franciszkanie. Legenda głosi, że tradycję wystawiania jasełek zapoczątkował św. Franciszek z Asyżu.

W Polsce jasełka wystawia się od kilkuset lat. Jasełka to inaczej „przedstawienia o Bożym Narodzeniu”, ich nazwa wywodzi się od staropolskiego słowa „jasło” oznaczającego żłób. Za twórcę przedstawień bożonarodzeniowych uważany jest św. Franciszek z Asyżu. Ich treścią była historia narodzenia Jezusa w Betlejem i spisku Heroda. Początkowo figury Dzieciątka, Maryi, Józefa, Trzech Królów i pozostałych osób dramatu były nieruchome. Za sprawą zakonów franciszkańskich wprowadzono w ich miejsce marionetki.

Reklama

W pierwszej połowie XVIII wieku biskupi polscy zakazali wystawiania jasełek w kościołach. Przyczyną było coraz szersze przenikanie do treści przedstawień scen i postaci o charakterze ludycznym. Z szopkami zaczęli wówczas kolędować poza murami świątyń żacy, czeladnicy itp. Dały one początek wędrownym teatrzykom ludowym o świeckim charakterze.

Orszak Trzech Króli jest bezpośrednim nawiązaniem do tej starej tradycji jasełkowej. Jednocześnie przenosi on wydarzenia sprzed tysięcy lat we współczesność - po to, by ta najważniejsza historia w dziejach świata mogła być opowiadana wciąż na nowo. Dlatego w orszaku wątki tradycyjne łączą się z najbardziej aktualnymi, by pokazać, że zdarzenia sprzed 2000 lat wciąż mają znaczenie dla współczesnego człowieka.

Orszak prowadzą Trzej Królowie symbolizujący trzy kontynenty - Europę, Azję i Afrykę. Podążają na wierzchowcach, w bogatych szatach i nakryciach głowy. Ich świtę stanowią setki dzieci ubranych w kolorowe stroje świadczące o przynależności do jednego z trzech orszaków. Towarzyszą im góralskie kapele, żywe zwierzęta. Podążają za nimi mieszkańcy miasta w kolorowych koronach na głowie, śpiewający kolędy. Kulminacyjnym momentem jest pokłonienie się małemu Dzieciątku Jezus oraz Świętej Rodzinie, a później wspólne kolędowanie.

Orszak przypominać ma o bogatej, polskiej tradycji jasełkowej i zachęcać przede wszystkim do wspólnego i radosnego przeżywania święta Trzech Króli. Nawiązuje do wielobarwnych i rozśpiewanych pochodów kolędników głoszących dobrą i radosną Nowinę o narodzeniu Jezusa.

Orszak ma również wymiar ewangelizacyjny oraz charytatywny - wolontariusze Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia zbierają pieniądze na stypendia dla uzdolnionej, ubogiej młodzieży.

Orszak Trzech Króli odbył się po raz pierwszy w Warszawie w 2009 r. - w niedzielę poprzedzającą święto Trzech Króli. Zgromadziło się wówczas 5000 osób, które wspólnie z uczestnikami przeszły ulicami Starego Miasta, oglądając typowe jasełkowe sceny, jak dwór Heroda czy walka diabłów z aniołami. Od początku istotnym elementem orszaku było wspólne śpiewanie kolęd.

W roku 2010 orszak również kroczył przez Stare Miasto i zgromadził już 10 000 widzów. Stało się jednak jasne, że w roku kolejnym musi zmienić trasę, by być widocznym dla wszystkich chętnych - wąskie uliczki Starówki okazały się być już za ciasne.

2011 rok okazał się przełomowy z co najmniej dwóch powodów. 6 stycznia po raz pierwszy od 51 lat był dniem wolnym od pracy, o orszaku mówiono we wszystkich mediach, zdając relacje z jego przejścia. TVP1, Polsat oraz TVN transmitowały te wydarzenia na żywo. Ponadto orszak przeszedł nie tylko w Warszawie, ale również w Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie, Szczecinie i Gdańsku. Jego uczestnicy zostali pozdrowieni przez papieża Benedykta XVI.

6 stycznia 2012 r. wielobarwne, rozśpiewane orszaki przeszły już w 24 polskich miastach. Oszacowano, że udział w nich wzięło ponad 100 000 osób.

Z inicjatywy osób świeckich przy współpracy ze Świdnicką Kurią Biskupią w naszej diecezji wyruszyło kilka Orszaków Trzech Króli. Jeden z nich został zorganizowany po raz pierwszy w Świdnicy 6 stycznia 2011 r.

W październiku 2012 r. przeprowadzono kilka rozmów, w wyniku których inicjatywę przygotowania i przeprowadzenia orszaku podjęła Fundacja Małżeństwo Rodzina. Patronat honorowy nad inicjatywą objęli: biskup świdnicki Ignacy Dec, prezydent miasta Świdnica Wojciech Murdzek, wójt gminy Świdnicy Teresa Mazurek oraz starosta świdnicki Zygmunt Worsa. Orszak Trzech Króli nawiązuje do dobrych, wesołych polskich, ulicznych jasełek i wspólnego kolędowania. Pragniemy przywrócić świetność dawnym zwyczajom opartym na wielopokoleniowej tradycji wyrosłej na gruncie kultury chrześcijańskiej. Warto podkreślić otwarty charakter imprezy (z gruntu kościelnej) z zaproszeniem dla wszystkich mieszkańców miasta i powiatu niezależnie od zaangażowania religijnego. Podstawa takiego podejścia wynika z przekazu ewangelicznego. Dary w szopce betlejemskiej składane były przez królów bądź magów, którzy zwyczajnie nie byli chrześcijanami. Suma wszystkich powodów daje szansę na zorganizowanie nowego spotkania wszystkich społeczności we wspólnym pochodzie przy wesołej kolędzie. Zamysłem świdnickich organizatorów (którym przewodzą państwo Joanna i Sławomir Kapturowie) jest poprowadzenie orszaku jako wielkich ulicznych jasełek, czyli teatru ulicznego, w którym aktywnie udział wezmą wszyscy uczestnicy.

Pierwszy orszak w Świdnicy wyróżniać się będzie zaproszeniem rodzin, by wszyscy przebrali się za rycerzy i księżniczki i jako drużyna rodzinna uczestniczyli w pochodzie. W tym celu podejmowane były spotkania z dyrekcjami szkół oraz katechetami, aby pomogli przygotować dzieciom stroje. Inne, równie ambitne zadania stoją przed młodzieżą gimnazjalną oraz ze szkół średnich.

Biskup świdnicki Ignacy Dec skierował życzenia do uczestników wszystkich orszaków w naszej diecezji. W tym miejscu należy z dumą podkreślić, iż nasza młoda diecezja może pochwalić się przygotowaniem Orszaków Trzech Króli w rekordowej liczbie 8 miast: Świdnica, Wałbrzych, Dzierżoniów, Kłodzko, Ząbkowice Śląskie, Bardo, Kudowa i Świebodzice. Ogromnie cieszy fakt wystąpienia wszystkich miast pod wspólnym logiem i scenariuszem. Ponieważ jest to z założenia inicjatywa świecka, warto wskazać sposób na bożonarodzeniowe pojednanie. Przy wspólnym kolędowaniu razem pokłonimy się małemu Jezusowi. Szczególnie cieszy nas tworzenie wielkiego przedstawienia teatralnego z udziałem dzieci i całych rodzin. Udział w widowisku wezmą też szkoły oraz grupy teatralne.

6 stycznia 2013 r. po Mszy św. o godz. 11 ruszy Orszak Trzech Króli spod katedry świdnickiej, by po przejściu ulicami miasta zgromadzić się na scenie przy szopce na Rynku. Orszak poprowadzi Święta Rodzina, za nią Ksiądz Biskup jako pasterz, a następnie Trzej Królowie ze swoimi świtami. Poszczególne, orszaki przedstawiające trzy kontynenty: Europę, Azję i Afrykę będą reprezentowane przez ich autentycznych przedstawicieli. Na trasie przewidziano trzy przystanki - na schodach u zbiegu ulic Długiej i Pułaskiego przygotowano Republikę Przyjemności odciągającą wiernych od dążenia za Jezusem. Na alei Niepodległości rozegra się scena wizyty u króla Heroda, który wyprawi gości w dalszą drogę przez ulicę Łukową, gdzie rozegra się walka aniołów z diabłami, w które (i w jednej, i w drugie) wcielą się rodziny z Domowego Kościoła. Żeby łatwiej nam było stworzyć świąteczny klimat naszego spotkania, każdy otrzyma także specjalny orszakowy śpiewnik oraz koronę. W sumie przewidziano 5 tysięcy pamiątek.

Przedłużeniem radości święta Trzech Króli będzie konkurs na najciekawsze przebranie orszakowe rodziny. Może w nim wziąć udział każda przebrana rodzina uczestnicząca w orszaku.

Minimalną grupę konkursową stanowią dwie osoby.

Postaci muszą być tematycznie związane z wydarzeniem.

Na zakończenie orszaku w Rynku fotografowie zrobią zdjęcia uczestnikom konkursu.

Zwycięzcy zostaną wyłonieni przez głosowanie w Internecie.

Głosowanie zakończy się pod koniec stycznia.

Szczegóły i regulamin na stronie www.orszak.org/swidnica.

Tagi:
Orszak Trzech Króli uroczystość Objawienia Pańskiego

Reklama

Święto Objawienia Pańskiego

2019-01-23 11:50

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 4/2019, str. II

Krystyna Smerd
W postacie królów wcielili się Andrzej Matyszkiewicz, Wiesław Kramek oraz pochodzący z Nigerii Roland John

W Strzegomiu zorganizowany po raz czwarty w historii miasta orszak Trzech Króli poprzedziła uroczysta Msza św. w parafii pw. Zbawiciela Świata i Matki Bożej Szkaplerznej sprawowana pod przewodnictwem proboszcza ks. kan. Marka Żmudy. Homilię wygłosił ks. wikariusz Mateusz Kubusiak. Uczestnicy uroczystej Eucharystii otrzymywali u wejścia do kościoła piękne papierowe korony. Podkreślały one, że na wzór mędrców ze Wschodu, którzy wiedzeni przez betlejemską gwiazdę, pierwsi przybyli oddać hołd Bożemu Dziecięciu, po wiekach spieszą oddać też dzisiejsi chrześcijanie, do których zaliczają się w ogromnej większości Polacy. A nasz naród jest dumny ze swojej wiary i murem stoi za Jezusem – Bożym Dziecięciem – który przyniósł całemu światu zbawienie i nadzieję na życie w wieczności. Na zakończenie Mszy św. i ksiądz proboszcz poświęcił uroczyście kadzidło i kredę, którą wierni w przygotowanych pakiecikach zabrali do domów, żeby oznaczyć kredą drzwi swoich mieszkań pierwszymi literami imion Trzech Króli.

Po Eucharystii pod kościołem Zbawiciela świata i Matki Bożej Szkaplerznej z Góry Karmel uformował się długi, wielobarwny korowód na czele z Bractwem Strzegomskich Joannitów, którzy nieśli tradycyjne królewskie sztandary oraz liczną grupą ojców z dziećmi w rycerskim przebraniu z mieczami i tarczami opatrzonymi strzegomskim herbem. Za nimi w korowodzie jechała bryczka, zaprzężona w piękne kare konie, która wiozła króli: Kacpra Melchiora i Baltazara z ich drogocennymi darami w skrzyni i sakiewkach.

W obszernym i licznym orszaku, który przemierzał miasto głównymi ulicami do hali sportowej, szli: ksiądz proboszcz Marek Żmuda, księża wikariusze, przedstawiciele władz samorządowych i strzegomskie rodziny z dziećmi, w tym grupa dzieci w wieku szkolnym przebrana za rycerzy i aniołki.

Po pół godzinnym marszu barwna kolumna mieszkańców dotarła do hali sportowej, gdzie zostali uroczyście powitani przez proboszcza parafii ks. Marka Żmudę, burmistrza Strzegomia Zbigniewa Suchytę i przedstawicieli Strzegomskiego Centrum Kultury, a po powitaniu był jasełkowy występ. W jego trakcie Trzej Królowie – reprezentujący trzy kontynenty Europę, Afrykę, Azję – po symbolicznej walce dobra ze złem – obserwowanej w wielkim napięciu przez młodych widzów – złożyli cenne dary – przed małym Jezuskiem na rękach Matki – w symbolicznej szopie z Bożą Rodziną.

Krótki, bardzo wymowny spektakl przygotowali uczniowie strzegomskiego Liceum Ogólnokształcącego i Szkoły Podstawowej nr 2.

W postacie królów wcieli i się: Andrzej Matyszkiewicz, Wiesław Kramek oraz pochodzący z Nigerii Roland John, a świętą rodzinę odgrywali w jasełkach państwo Emilia i Jarosław Wiraszka, z synkiem Olivierem. W spektaklu podobały się: dynamizm (kilku najbardziej diabelskich z diabłów, o czerwonych twarzach, namawiało do grzechu wyliczając je, a piękni Aniołowie – w zwycięskiej bitwie i słowami pouczeń „wyciągali” grzeszników z ich mocy. W słowach dialogu były odniesienia do współczesności, podobała się też staranna scenografia. I za to wszystko twórcy jasełek zebrali w finale gromkie i zasłużone brawa. Po spektaklu jego wykonawcom oraz wszystkim, którzy natrudzili się w przygotowaniu orszaku Trzech Króli podziękowali też pięknie proboszcz ks. Marek Żmuda, burmistrz Zbigniew Suchyta oraz ks. Wojciech Baliński. Na zakończenie w hali sportowej był sowity poczęstunek dla wszystkich uczestników orszaku z: bigosem, smakowitą grochówką, żurkiem, pieczoną kiełbasą, kawą i herbatą. Kolędy umilające mieszkańcom czas śpiewali uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2, Zespół Pieśni i Tańca „Kostrzanie”, Zespół „Goczałkowianie” oraz Zespół Wokalny „Retro”.

– Jesteśmy bardzo radzi z udziału w tak pięknie przygotowanym orszaku Trzech Króli – mówili mieszkańcy, którzy doszli z królami do symbolicznego Betlejem, gdzie się narodził Jezus Chrystus. Podkreślili, że tej tradycji będą pilnować i ją kultywować.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mobilnie albo na telefon

2019-10-16 12:28

Jolanta Kobojek
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 38-39

O mobilnym konfesjonale usłyszała w „Teleexpressie”. Postanowiła, że jeśli zobaczy go na własne oczy, uzna, iż to znak, że ma wrócić do Boga. Zobaczyła i po 50 latach przystąpiła pierwszy raz do spowiedzi, i wróciła do Kościoła

Archiwum prywatne Valentiny Alazraki
Ks. Rafał Jarosiewicz w mobilnym konfesjonale

Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. I ani słowa o tym, że odpuszczanie grzechów ma się odbywać wyłącznie w świątyni i w określonych godzinach. Z takiego założenia wychodzi wielu kapłanów. Ileż godzin przeznaczają na spowiedź księża posługujący podczas pieszej pielgrzymki na Jasną Górę? Albo w iluż parafiach, szczególnie w okresie Wielkiego Postu, odbywają się Noce Konfesjonałów? To wszystko jest wyjściem poza schematy. Określone czasy i określone warunki życia niejako wymuszają odpowiedź na realne potrzeby. Jeśli chodzi o sakrament pokuty i pojednania, w sytuacji, gdy wiele osób porzuca regularne praktyki religijne, papież Franciszek zachęca, żeby ksiądz nie był jak lekarz, który czeka, aż mu przyniosą pacjenta do szpitala, ale by sam wychodził opatrywać rannych tam, gdzie oni są.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Mazur: Sercem misji Kościoła jest modlitwa

2019-10-20 19:45

mag / Warszawa (KAI)

Współczesny świat potrzebuje świadków Chrystusa - podkreślił bp Jerzy Mazur zachęcając do gorliwej modlitwy za misje. Ona, jak zaznaczył - jest „Sercem misji Kościoła”. Bez niej misjonarz jest niczym ciało bez duszy, czy okręt bez sternika i kompasu. W Światowy Dzień Misyjny Przewodniczący Komisji KEP ds. Misji celebrował Mszę św. w stołecznej bazylice Świętego Krzyża.

Werbiści

W homilii bp Mazur przypomniał, że każdy ochrzczony jest zobowiązany do dzielenia się wiarą z innymi. Nawiązując do papieskiego orędzia na Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny podkreślił, że chrześcijanin jest jednocześnie uczniem Jezusa i misjonarzem. - Od nas zależy, czy Chrystus będzie głoszony wśród tych, którzy Go jeszcze nie znają, a jest ich ponad 5 mld. na świecie – powiedział duchowny.

Podkreślił, że w Bożych oczach każdy człowiek jest ważny, ponieważ „jest przez Pana miłowany”. – Ten kto tego doświadczył wyrusza w drogę ponieważ jest pobudzony, by wyjść ze swoich ograniczeń, jest pociągnięty i sam pociąga innych dając siebie, nawiązując relacje rodzące życie – mówił bp Mazur.

Zaznaczył, że prawdziwy misjonarz wpatrzony jest w Chrystusa, który uczy nas posłuszeństwa woli Boga. – Jezus zawsze miał świadomość, że został posłany przez Ojca i Jego misją jest wypełnić powierzone Mu zadanie poprzez głoszenie Dobrej Nowiny potwierdzanej cudami oraz śmierć na Krzyżu i Zmartwychwstanie.

Bp Mazur podkreślił, że sercem misji Kościoła jest modlitwa. – To nie jest jakiś wzlot do Boga, czy dodatek do naszego bycia i działania, ale postawa życiowa wyrażająca naszą wiarę. To także styl życia i gwarancja przynoszenia owoców. Bez niej, nie uda nam się wypełnić otrzymanej od Pana misji, nie uda się wzrastać w świętości oraz pomagać innym na tej drodze – przekonywał duchowny. Dodał, że modlitwa pozwala także trwać członkom Kościoła w prawdziwej jedności.

Przywołując postać Mojżesza powiedział, że by ludzie mogli poznać Chrystusa potrzeba rąk nieustannie wzniesionych do nieba. - Świadomość tego miała zarówno św. Teresa od Dzieciatka Jezusa, jak i Sługa Boża Paulina Jaricot, która tworząc Żywy Różaniec stworzyła światowy system wspierania misji – zwrócił uwagę bp Mazur.

Zachęcał do modlitwy za całe dzieło misyjne Kościoła, by „Duch Święty wzbudził nową wiosnę misyjną dla wszystkich ochrzczonych”. – Dzisiejszy świat bardziej słucha świadków niż nauczycieli – podkreślił.

- Nie ustawajcie w modlitwie. Wspierajcie misjonarzy i misjonarki, zwłaszcza poprzez modlitwę różańcową, o którą prosiła Maryja podczas objawień w Gietrzwałdzie. Przypominała, że silą Kościoła jest gorliwa modlitwa w jego intencji i za tych, którzy w nim posługują – powiedział Przewodniczący Komisji KEP ds. Misji.

Zwrócił również uwagę na potrzebę wsparcia materialnego działalności misyjnej Kościoła.

Zebrana podczas Światowego Dnia Misyjnego w świątyniach na całym świecie taca, zgodnie z decyzją Ojca Świętego powinna być przekazana na Fundusz Solidarności z którego Kongregacja Ewangelizacji Narodów wspiera ubogie Kościoły na terytoriach misyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem