Reklama

Historia

Rzeź Woli. Dlaczego spaliliście moje Miasto?

5 sierpnia, w 80. rocznicę Rzezi Woli – największej w historii jednostkowej zbrodni popełnionej na narodzie polskim, młodzi mieszkańcy Warszawy pytają: „Dlaczego spaliliście nasze miasto? Wciąż próbują odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego historia tego miasta była tak tragiczna?

[ TEMATY ]

rzeź Woli

Andrzej Sosnowski

Autorstwa Bundesarchiv, Bild/commons.wikimedia.org

Cywilna ludność dzielnicy pędzona ul. Wolską

Cywilna ludność dzielnicy pędzona ul. Wolską

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Miasto paragrafu śmierci

W czasie obchodów 60. rocznicy wyzwolenia Byłego Niemieckiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady w Auschwitz- Birkenau Merka Szewach, krzyczała: „Dlaczego spaliliście mój Naród, dlaczego zabiliście moich braci i moje siostry, dlaczego zamieniliście moją ludzką godność na obozowy numer?”

Podobne rozpaczliwe pytania musiały padać z ust warszawiaków 5 sierpnia 1944 roku, kiedy rozpoczęła się Rzeź Woli. Mord na bezbronnych Polakach był celową, uzgodnioną wcześniej akcją, a rozkaz przyszedł z samej góry – wydał go Austriak, Hitler, prawdopodobnie jedynie ustnie. Zachowały się jednak notatki Himmlera, który powtarzał wolę Fürera: „(…) każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

pl.wikipedia.org

Budowa barykady na jednej z wolskich ulic

Budowa barykady na jednej z wolskich ulic

Reklama

Ludność cywilna mordowana była przez Niemców niemal od pierwszych godzin Powstania, jednak z każdym dniem represje nasilały się. Apogeum osiągnęły bardzo szybko – 5 sierpnia w tzw. „czarną sobotę”, kiedy zginęło nawet 30 tysięcy osób. Największe masowe egzekucje miały miejsce: w pobliżu hal warsztatów kolejowych przy ul. Moczydło (według różnych szacunków zamordowano tam od około 4,5 do nawet 12 tys. osób), na cmentarzu prawosławnym (kilkaset osób), w parku Sowińskiego (około 1,5 tys. osób), w Fabryce Obić i Papierów Kolorowych Józefa Franaszka (pomiędzy 4 a 6 tys. ofiar), oraz w fabryce „Ursus’ (pomiędzy 6 a 7,5 tys. ofiar). Symbolem zbrodni, nawet w czasach gdy Rzeź Woli była niemal przemilczana, stała się Wanda Lurie, nazywana Polską Niobe. W trakcie pacyfikacji Powstania Warszawskiego, będąc w dziewiątym miesiącu ciąży, przeżyła egzekucję i rozstrzelanie trójki swoich dzieci.

Ustalenie dokładnej liczby wszystkich zamordowanych osób nie jest możliwe. Niemcy zacierali ślady, mordowali całe wielopokoleniowe rodziny lub wszystkich mieszkańców danej kamienicy – nie został zatem nikt, kto mógłby później przekazać, ilu członków rodziny czy ilu sąsiadów stracił. Szacuje się, że w pierwszych dniach sierpnia zginęło ok. 65 tys. mieszkańców tej dzielnicy. Podobnych mordów na mniejszą skalę dokonano także m.in. na Ochocie, w Śródmieściu i na Mokotowie.

Życie ludzkie wtedy bardzo potaniało

Eksterminacja mieszkańców Woli trwała również na terenie Szpitala Wolskiego. Niemcy zamordowali dyrektora placówki dr. Józefa Piaseckiego, chirurga prof. Janusza Zeylanda i kapelana szpitala ks. Kazimierza Ciecierskiego.

Autorstwa Bundesarchiv, Bild/commons.wikimedia.org

Ludność cywilna Woli zgromadzona w kościele św. Wojciecha

Ludność cywilna Woli zgromadzona w kościele św. Wojciecha

Szpital stał się miejscem kaźni. Nie ratowano w nim życia. Dochodziło tam do wielu gwałtów i morderstw. Do niektórych z nich doszło już po zakończeniu rzezi.

Reklama

– 8 sierpnia SS-mani grupy bojowej gen. Dirlewangera przyprowadzili na teren szpitala dwóch powstańców (w wieku ok. 18 lat), kazano im zdjąć buty, porwano na nich mundury wojskowe polskie i zerwano czapki z orzełkami. Uczyniwszy z nich w ten sposób oberwańców, kazano im trzymać między sobą flagę czerwoną z białym orłem, po czym fotografowano ich, a następnie zostali powieszeni na drzewie między kuchnią a oddziałem dla chorych i znowu fotografowani. Zdjęci zostali dopiero po kilku godzinach, po kilkukrotnej interwencji polskiej dyrekcji szpitala – zeznawał kierownik gospodarczy szpitala Włodzimierz Włodarski, naoczny świadek zbrodni.

Zbrodnicze plany Niemców wobec Warszawy

Znamienne są także słowa Reichsführera SS Heinricha Himmlera wygłoszone 21 września 1944 r., kiedy trwało jeszcze Powstanie Warszawskie, do dowódców okręgów wojskowych i komendantów szkół oficerskich: „Z punktu widzenia historycznego jest błogosławieństwem, że Polacy to robią. Po pięciu, sześciu tygodniach wybrniemy z tego. A po tym Warszawa, stolica, głowa, inteligencja tego byłego 16, 17–milionowego narodu Polaków będzie zniszczona, tego narodu, który od 700 lat blokuje nam Wschód i od czasu pierwszej bitwy pod Tannenbergem leży nam na drodze. A wówczas, historycznie, polski problem nie będzie już wielkim problemem dla naszych dzieci i dla wszystkich, którzy po nas przyjdą, ba, nawet już dla nas”.

Jedna z niemieckich koncepcji architektonicznych zakładała, iż w wyburzonym centrum stolicy Polski staną monumentalne budowle nazistowskie. Pojawił się m.in. pomysł przebudowy pl. Zamkowego. Na miejscu Zamku Królewskiego, siedziby prezydenta i symbolu państwowości polskiej, stanąć miała Hala Kongresowa NSDAP. Kolumnę Zygmunta III Wazy natomiast miała zastąpić wielka statua germańskiej bogini zwycięstwa.

Nierozliczone krzywdy

1 sierpnia br. prezydenci Polski i Niemiec wzięli udział w upamiętnieniu ofiar Rzezi Woli. Prezydent Andrzej Duda na Woli przyznał, że doszło do momentu symbolicznego.

Reklama

- Tu, w tym niepozornym miejscu, a tak straszliwie wrytym w bolesną pamięć naszego narodu, prezydent Niemiec, a więc syn tego narodu, który był sprawcami zbrodni, składa wieniec, pochyla głowę, klęka przed krzyżem. Chciałbym, żeby wszyscy przyjęli postawę pana Franka Waltera Steinmeiera z szacunkiem.

Niemniej jednak, wcześniej przed pomnikiem Powstania Warszawskiego na placu Krasińskich, podczas przemówienia Prezydenta Niemiec, Franka-Waltera Steinmeiera, ludzie zaczęli krzyczeć: reparacje, reparacje! Retoryka i wiązanki kwiatów nie wystarczają... Za słowami muszą iść bowiem czyny…

Podobne oczekiwania – czynów nie tylko słów – ma Karol Jankowski, wieloletni radny Dzielnicy Wola m.st. Warszawy, przedstawiciel młodego pokolenia wolan. Dla radnego sprawa reparacji i realnej pomocy dla mieszkańców Warszawy nie jest zamknięta.

Andrzej Sosnowski

Moment składania kwiatów przed pomnikiem Rzezi na Woli w dniu 1 sierpnia br. Na zdjęciu Radni Warszawy (w środku Karol Jankowski)

Moment składania kwiatów przed pomnikiem Rzezi na Woli w dniu 1 sierpnia br. Na zdjęciu Radni Warszawy (w środku Karol Jankowski)

– My, mieszkańcy Woli nigdy nie zapomnimy, że nie doszło do zadośćuczynienia i ostatecznego rozrachunku krzywd – stwierdza radny K. Jankowski.

Takiego czynu zabrakło chociażby w odniesieniu do osoby kata Woli, Heinza Reinefartha. Dlaczego nigdy nie odpowiedział za swoje zbrodnie?

Jaką karę poniósł Heinz Reinefarth za swoje zbrodnie? Żadną. Po wojnie rozpoczął karierę polityczną w Niemczech. W 1951 roku głosami CDU i partii wypędzonych został wybrany na burmistrza Westerland w gminie Sylt. Siedem lat później trafił do Landtagu. Za swoją “pracę” w stolicy Polski został nagrodzony i otrzymał Liście Dębowe do swojego Krzyża Rycerskiego.

Reklama

Nieliczni, tacy jak np. były polityk i emerytowany dyrektor szkoły w Westerlandzie Ernst-Wilhelm Stojan, próbowali głośno mówić o jego przeszłości. Spotkało się to oczywiście z krytyką, a Stojan był nazywany szkodnikiem kalającym własne gniazdo.

Sens dziejów. Aby nas nie spotkał taki czas

W 80. rocznicę Rzezi Woli, w wolnej Polsce, zagrożonej znowu widmem wojny i wewnętrznych konfliktów, mieszkańcy Warszawy stają zjednoczeni przed Pomnikiem Ofiar rzezi Woli, wspominając ofiary tamtych krwawych dni, umęczonych mieszkańców Stolicy. Być może wielu z nich modli się tymi samymi słowami, które św. Jan Paweł II wypowiedział w czasie audiencji generalnej w Watykanie w 1982 roku w okresie wprowadzonego w Polsce stanu wojennego: „Królowo Polski! (…) Przynoszę przed Twoje oczy tę walkę, ofiarę i śmierć - i błagam: Ocal mój Naród przed podobnym wyniszczeniem! Ocal wszystkich! Ocal młode pokolenie! A równocześnie: Daj nam zachować tę samą miłość Ojczyzny, tę samą gotowość służenia sprawie jej niepodległości i pokoju, jaka objawiła się w tamtym pokoleniu.

Matko! Może nigdy, tak jak teraz, nie trzeba było, abyś wzięła w swe Macierzyńskie Dłonie serca i myśli Polaków. Abyś wzięła w swe Dłonie losy naszego Narodu” (Watykan, 4 sierpnia 1982 r.).

Autorstwa Jolanta Dyr - Praca własna/commons.wikimedia.org

Pomnik „Polegli Niepokonani” na Cmentarzu Powstańców Warszawy. Spoczywa pod nim nawet do 12 ton ludzkich prochów zebranych m.in. z miejsc straceń na Woli

Pomnik „Polegli Niepokonani” na Cmentarzu Powstańców Warszawy. Spoczywa pod nim nawet do 12 ton ludzkich prochów zebranych m.in. z miejsc straceń na Woli

Święty Jan Paweł II nauczał, że można by mniemać, iż w tym okresie strasznej pogardy dla człowieka, życie ludzkie potaniało. A jednak stało się tym cenniejsze. Nabrało wartości bezinteresownego daru. 5 sierpnia 1944 r. kolejny bowiem raz wyraziła się w dziejach świata polska wola życia w wolności nawet za cenę największej ofiary. Za cenę śmierci.

2024-08-04 20:23

Oceń: +28 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co z wigiliami klasowymi?

[ TEMATY ]

korepetycje z oświaty

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Szkolne wigilie, będące elementem tradycji i wspólnego świętowania Bożego Narodzenia, budzą coraz więcej kontrowersji. Obłęd trwa. Laickie organizacje apelują o tzw. świeckie wigilie w szkołach bez opłatka i kolęd. Naprawdę nikogo nie obchodzi już wymiar katolicki Bożego Narodzenia? Co na to zatem prawo oświatowe?

Szkolne wigilie to nieodłączny element grudniowego kalendarza wielu polskich szkół. Są one okazją do wspólnego świętowania, integracji uczniów, nauczycieli i rodziców. Wigilia szkolna często obejmuje wspólne śpiewanie kolęd, dzielenie się opłatkiem, występy artystyczne oraz poczęstunek. To moment, w którym szkolna społeczność może zjednoczyć się w duchu nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia, co sprzyja budowaniu pozytywnych relacji i wzmacnianiu więzi. Pomimo wieloletniej tradycji, organizacja szkolnych wigilii budzi kontrowersje. Część rodziców i uczniów wyraża obawy, że takie wydarzenia mogą naruszać zasady tzw. świeckości szkoły i dyskryminować osoby o innych przekonaniach religijnych lub niereligijnych. Rodzice stawiają pytania o zgodność z przepisami prawa, w tym z Konstytucją RP.
CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie Metropolity Gdańskiego ws. profanacji krzyża: oczekuję ze strony dyrekcji szkoły wyjaśnień

2026-01-07 22:22

[ TEMATY ]

oświadczenie

profanacja

diecezja.gda.pl

Publikujemy oświadczenie abp. Tadeusza Wojdy ws. profanacji krzyża w szkole.

Z ubolewaniem przyjąłem informację o akcie profanacji krzyża, do którego doszło w jednej ze szkół na terenie naszej archidiecezji. Krzyż – znak ofiary, którą z miłości do każdego człowieka złożył Jezus Chrystus – zajmuje szczególne miejsce nie tylko w sercach ludzi wierzących, ale także w naszej polskiej tradycji i kulturze. Każdy akt jego znieważenia rani uczucia religijne wiernych i budzi uzasadniony niepokój i sprzeciw ludzi dobrej woli.
CZYTAJ DALEJ

Włamanie i kradzież na plebanii na terenie powiatu bocheńskiego

2026-01-08 21:56

[ TEMATY ]

kradzież

plebania

włamanie

AdobeStock

Podczas włamania do budynku plebanii miejscowości Kamionna, w powiecie bocheńskim sprawcy ukradli znajdujące się tam pieniądze. Policyjne czynności wykazały, że za kradzież odpowiada dwóch mieszkańców Jasła. 32-latek i 38-latek zostali zatrzymani tego samego dnia - czytamy na stronie Policji Małopolskiej.

30 grudnia ub.r., nieznani sprawcy poprzez uszkodzenie okna na parterze plebanii w miejscowości Kamionna, dostali się do środka budynku, gdzie dokonali kradzieży pieniędzy. Łączna wartość poniesionych strat – skradziona gotówka oraz uszkodzenia – oszacowano na około 11 500 złotych. Czynności mające na celu wykonanie oględzin miejsca oraz zabezpieczenie śladów wykonali policjanci Komendy Powiatowej Policji w Bochni. Wstępnie ustalono, że działania niezgodnego z przepisami mogło się dopuścić dwóch mieszkańców województwa podkarpackiego. Jeszcze tego samego dnia policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Bochni zatrzymali na terenie Jasła dwóch mieszkańców tego miasta - 32-latka i 38-latka - oraz odzyskali skradzione mienie. Podejrzani usłyszeli już zarzuty kradzieży z włamaniem, za które grozi im teraz kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję